simona16
13.12.06, 19:04
Witam. Moja historia z boreliozą rozpoczyna się ok.15.08.06..Pamietam, że
czułam się wtedy trochę słabo, pojawiły się objawy grypopodobne itd. Później
rozbolały mnie korzonki i dostałam zwykłe leki przeciwzapalne. Ok. 18.08
pojawił się rumień na lewej nodze i 21 zgłosiłam się do dermatologa, który
dał mi oprócz leków skierowanie na badania. Nie brałam antybiotyku(przez
własną głupotę), bo po stosowaniu maści i Zyrtecu rumień zbladł i
zniknął.31.08 odbieram badania - test ELISA: IgM-66,0; IgG-2,0.
Leczenie Unidoxem 2x 100 przez 21 dni i 10 dni leczenia innym antybiotykiem,
którego nazwy nie pamiętam .Po 2 miesiącach badania kontrolne.(21.11.2006)
Elisa :IgM-200,0 IgG-4,0.Powróciły bóle stawowe w nadgarstkach i kolanach,
chociaż niezbyt intensywne, szybkie męczenie się ,uderzenia gorąca. Dostałam
skierowanie
od dermatologa, który mnie leczył do Poradni Chorób Zakaźnych, gdyż wyniki są
fatalne i nie zareagowałam na leczenie a powinnam być już zdrowa. Szukam
lekarza...Lublin-Instytut Medycyny Wsi:dostaję14 dni Unidoxu 2 x
100+Metronidazol 3x 500+ 3x1 Lacidofil i Wit.B comp. Szukam dalej i od 08.12
biorę leki ale przecież to ta sama dawka co poprzednio! Później Poradnia w
Łańcucie- Unidox 2x100 przez 30 dni...Pomocy przecież ja takimi dawkami się
nie wyleczę! Proszę o w miarę szybkie wysłanie namiarów na jakiegoś lekarza,
który mnie zacznie
leczyć właściwymi dawkami, bo sama boję się trochę zwiększać dawkę. Dzisiaj,
tj.11.12.06 byłam u mojej rodzinnej, która poradziła mi brać 2 X 200 Unidoxu
+ 3 x 500 Mertonidazolu + Lacidofil. Może ona poprowadzi moje leczenie,
chociaż mówi, że nie ma praktyki w leczeniu boreliozy....