Dodaj do ulubionych

Wypromować boreliozę????

27.12.06, 16:15
Zacząłem się zastanawiać w jaki sposób najskuteczniej możemy „wypromować” w
naszym społeczeństwie świadomość zagrożenia boreliozą oraz jak wpłynąć na
środowisko lekarskie, aby zaczęli nas chorych na boreliozę, poważnie
traktować (czytaj: leczyć).

Żyjemy w czasie wszechpotężnych mediów i wydaje mi się że bez zaangażowania
ich w naszą sprawę, nie będziemy w stanie nic uzyskać. Wystarczy tu spojrzeć
na zamieszanie przy ptasiej grypie, czy też wcześniej przy SARS. Zwróćcie
uwagę, że tylko przy „śladowym” zagrożeniu przechodzenia wirusa ptasiej grypy
na ludzi, nasz rząd zdecydował się na zakup 2mln szczepionek, przeznaczył
dodatkowe środki z budżetu, przygotował procedury diagnostyki i
hospitalizacji chorych, wyznaczył szpitale, przygotował ulotki.... po prostu
nie mieli wyboru i zaczęli działać. Tyle energii, tyle pieniędzy, tyle
działań, aby uspokoić społeczeństwo. A czemu to zrobili? Bo było o tym
głośno. Gdyby nie media, to nie ruszyliby nawet palcem w tej sprawie..

To może należy wykorzystać ten mechanizm i zaniepokoić nasze społeczeństwo?
Zaniepokoić mało znaną, niebezpieczną, nieuleczalną chorobą powodującą
znaczne obniżenie jakości życia i prowadzącą w efekcie do smierci.

Tylko jak?

Ponieważ nie dysponujemy poważnymi środkami, aby wynająć dobrą agencję
marketingową która zrobiłaby to za nas, to pozostają nam drobne działania.
Ale nie należy tu się zrażać, jest nas chyba całkiem spora grupa i dobrze
poprowadzeni potrafimy sporo zdziałać.
Ale ważne jest to „dobrze poprowadzeni”.

I tu mam nadzieję rozpoczniemy dyskusję. Co sami możemy zrobić? Jakie mamy
pomysły?
Ja mam kilka:
1. Czy ktoś z nas wie, potrafi dotrzeć, sprawdzić jak liczna jest grupa
chorych na boreliozę? Magia cyfr - inaczej traktuje się grupę,
stowarzyszenie kilkunastu osób, a inaczej kilkanaście tysięcy.
2. Czy ktoś zna, potrafi dotrzeć do znanych osób chorych na boreliozę?
Ich nazwiska mogłyby uczynić dużo więcej, niż działania całej naszej grupy.
Wystarczy tu sobie przypomnieć śmierć Eugeniusza Priwiezieńcewa – jak dużo
było artykułów na jego temat – w lipcu 2007 wypada druga rocznica jego
śmierci – może spotkajmy się na Powązkach w rocznicę jego śmierci? Może uda
się tym wydarzeniem zainteresować media?
3. Zacznijmy więcej pisać o naszej chorobie. Nie tylko na tym forum, ale
również na w innych miejscach. Na forum poszukiwaczy skarbów, żeglarzy,
grzybiarzy, studentów medycyny czy też harcerzy i myśliwych. Zareklamujmy tam
nasze forum, stronę stowarzyszenia, napiszmy o bezradności lekarzy. Ludzie
zaczną poważniej traktować nasz problem, jak będą się z nim co chwilę
stykali. Wchodzisz na forum prawne, a tu post jak uzyskać rentę od ZUS-u z
tytułu boreliozy. Włazisz na forum o tresurze psów i czytasz ostrzeżenie o
kleszczach w lesie i o tym jak groźna jest wywołana przez kleszcze choroba.
Czytasz artykuł o nowych pomysłach prof. Religi , a tu watek o boreliozie i
obnażamy bezradność służby zdrowia.
4. Możemy spróbować dotrzeć do dziennikarzy. Ale żeby zechcieli o nas
napisać, musimy im przygotować gotowe dane, interesujący materiał, jakiś news
który może zainteresować czytelników. Np. o stowarzyszeniu reprezentującym 15
000 tysięcy źle leczonych ludzi, chorych na boreliozę albo o rocznicy
śmierci aktora i o spotkaniu przy jego grobie kilkuset chorych na boreliozę,

Liczę, że mój post otworzy szerszą dyskusję i że pojawią się jeszcze inne
pomysły.
Obserwuj wątek
    • agata322 Re: Wypromować boreliozę???? 27.12.06, 20:20
      Ostatnio oglądałam film Woodego ALlena "Celebrity" bohaterka idąc z lekarzem w
      parku przy jakimś ośrodku dla podłamanych psychicznie spytała się
      lekarza "czy tu są kleszcze ? - boję się boreliozy !".
      W chwili obecnej zwróciłam na to uwagę . Przed chorobą synka na pewno by mi
      to umkneło, ale mam nadzieję ,że ta kwestia zaintersuje ludzi i w
      podświadomości utkwi.
      W sumie dobrze ,że pojawił się wątek boreliozy....
      • stuffan Re: Wypromować boreliozę???? 27.12.06, 20:29
        dore dobre

        to jest mysl !!!!
        wiecie ja zajmuje sie zawodowo muzyka i gram czynnie w zespole rokowym smile)

        wiem co nie co na temat promocji ,ogolnie promocji czegokolwiek jak tez i
        marketingu

        i mysle ze to jest dobry pomysl

        ale ciekawi mnie z czego i z jakich dokonan naukowych kozystaja nasi lekarze??
        albo czy u nas prowadzone sa badania jakiekolwiek nad BB

        nie jest problemem zrobienie programu dzis i emisji go na ogolnopolskie antenie

        tylko czyim problemem mam zainteresowac tv ??

        jest ktos chetny na bohatera????


    • stuffan Re: Wypromować boreliozę???? 27.12.06, 20:31
      o stowarzyszeniu reprezentującym 15
      000 tysięcy źle leczonych ludzi, chorych na boreliozę albo o rocznicy
      śmierci aktora i o spotkaniu przy jego grobie kilkuset chorych na boreliozę,



      to jest bardzo dobry pomysl

      jesli ludzie zadeklaruja ze przyjada to osobiscie zawiadomie tv i oni beda na
      bank !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • klematis7 Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 10:06
        Przyjade na Powązki w lipcu
    • mark_bb Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 11:50
      Z masową propagandą byłbym ostrożny. Widzicie te tłumy spanikowanych które
      ruszą do przychodni ? A wtedy doktorzy już w ogóle nie odróżnią kto jest chory
      a komu się wydaje. I wszyscy na drzewo ...
      O zgodę na manifestację przy grobie męczennika najlepiej byłoby zapytać Jego, a
      co najmniej Rodzinę. Nie jest to jednak szeroko praktykowany sposób
      propagowania oświaty zdrowotnej i chyba słusznie.
      Rzetelna informacja - tak. Oznakowanie terenów zagrożonych tabliczkami z ewent.
      krótkim opisem, może jakieś plakaty czy ulotki z przychodniach, temat na lekcję
      biologii w szkołach ? Internet oczywiście.
      Temat jest na tyle skomplikowany że nie da się zamknąć w paru chwytliwych
      hasłach. Pamiętam dwa amerykańskie filmy o podobnej "medycznej" tematyce: "Olej
      Lorenza" i "Po pierwsze nie szkodzić" - tak wyobrażałbym sobie rzetelne
      zaprezentowanie tematu publiczności. Na portalu www.filmweb.pl oba uzyskały
      b.wysokie oceny widzów (prawie 9/10), tak jak np. nasza "Baza ludzi umarłych".
      Widać więc że zrobiły na ludziach wrażenie i zostały zapamiętane.
      Historie wielu uczestników Forum to gotowe scenariusze. Jakże piękny cel dla
      Stowarzyszenia, by taki film mógł powstać. Wiem, pomarzyć dobra rzecz...
      Ale - powodzenia !
      • nowy0071 Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 12:36
        tzn. co proponujesz? mamy zrobić film? i to jest realna propozycja?
        to ja proponuję, żeby lekarze zaczęli nas leczyć, taką mam propozycję.
        Równie realna...

        ..lekarze i tak nas odsyłają na drzewo, jak to określiłeś..

        Oczywiście, że zanim ktokolwiek odwiedzi grób należy uzyskać zgodę rodziny, to
        nie może być manifestacja na cmentarzu itd. Oczywiście że nie można
        przekraczać, ani się nawet ocierać o granicę dobrego smaku..
        To jest tylko pomysł i to również w moim odczuciu, średni..., i nie o
        manifestację na cmentarzu mi chodzi, ale o zrobienie czegoś co sprawi ze
        borelioza pojawi się na czołówkach gazet i o zmuszenie rządzących naszym krajem
        do działania.
        Wiesz jak wypłynięto w Polsce w latach 90 na kobiety i wypromowano modę na
        depilację nóg? Pan Jerzy Antkowiak, znany projektant mody odpowiedział na
        ustawione pytanie w wywiadzie w TV:
        - jeździ Pan dużo za granicę. Co najbardziej odróżnia Polki od tamtych kobiet?
        - Polki nie depilują nóg...

        To jedno zdanie wystarczyło, żeby następnego dnia ustawiły się kolejki do
        Baltony i Pewex-u.

        A czy pamiętacie słynną wypowiedź Durczoka w TVP, nt. jego choroby? To
        diametralnie zmieniło podejście Polaków
        do raka, dało do myślenia, nagle zburzyło ustalony porządek - pokazało ze chory
        na raka, nie jest skazany
        na wyłączenie z życia publicznego i że nie należy oceniać ludzi po ich
        wyglądzie, nie należy budować ocen na
        podstawie stereotypów.

        O takie działanie mi chodzi, proste i skuteczne.
        • greta32 Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 13:06
          Zgadzam się z tym co pisze Mark. Tłumy ludzi do lekarza. Służba zdrowia nie
          daje sobie rady nawet z nami.Sądzę, że tych świadomych co im dolega,
          szukających lekarza jest jakieś 10%, może nawet mniej. Co będzie gdy dołączy do
          nas pozostałe 90? Pierwszym krokiem powinno być uderzenie w środowisko
          lekarskie. Pomysłu nie mam. Może gdybyśmy znależli kogoś kto na wskutek błędnej
          diagnozy został inwalidą....lub gorzej. Pokazać, jak niewielu lekarzy ma
          jakąkolwiek wiedzę na ten temat. Może by się zaczęli w końcu edukować. Tego
          przecież szukamy i oczekujemy. Ale też uważam, że coś zrobić warto. Milczenie
          niczego nam nie ułatwi.
          • nowy0071 Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 14:25
            Racja greta32!!!

            To co? zamykamy to forum? Bo nie daj boze jeszcze ktoś z tych 90% nieświadomych
            tu wejdzie i powiekszy naszą kolejkę do lekarza?



            • greta32 Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 14:35
              Dlatego sądzę, że trzeba uderzyć jakoś w środowisko lekarskie przede wszystkim.
              Mój lekarz pracuje po 12 godzin dziennie, od rana do wieczora. I jest to jedyny
              lekarz w tym rejonie który cokolwiek próbuje robić. Gdyby miał kolegów po fachu
              którzy by go chcieli wspomóc, przełożonych przychylnie patrzących na to co robi-
              nie ma problemu z przyjęciem tych dodatkowych 90% pacjentów. To wszystko co mam
              na ten temat do powiedzenia. Jeśli masz lepsze pomysły-do dzieła.
              • nowy0071 Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 16:46
                jakoś uderzyć w środowisko lekarskie...
                Jakoś tak życie nauczyło mnie przekładać doświadczenie biznesowe na codzienną
                praktykę.
                W tej konkretnej sytuacji, określamy cel - leczenie - dyskutujemy jak cel
                osiągnąć - decyzja i działamy.

                hmm.. brzmi prosto

                Nie bez powodu, zaczynając wątek, przywołałem przykład "ptasiej grypy".
                Zdecydowana reakcja naszego rządu, dawała im szansę na tanie wykazanie się
                odpowiedzialnością za nasze losy, zdecydowaniem, dobrą organizacją itd.
                Powiem nawet więcej, ptasia grypa spadła im niejako z nieba, bo pozwolił na
                proste zbijanie kapitału politycznego.

                Ale my z tego mechanizmu nie możemy skorzystać. Czyli jak uzyskać leczenie?
                Ot następny prosty przykład. Ilu mechaników w Waszym mieście potrafi naprawić
                Ferrari??? ZERO.
                A jakby tak w mieście jeździło 100 takich samochodów???? Dlatego nie należy
                obawiać się kolejek w przychodni - te kolejki to popyt, a za nim szybko pójdzie
                podaż.

                Czego sobie i Wam życzę big_grin


                • nataszkam Re: Wypromować boreliozę???? 29.12.06, 10:52
                  Nowy, z tą ptasią grypa to dobry przykład. Myślę, że z naszymi problemami
                  powinnismy uderzyć m.in. do Religi- własnie pismo ze Stowarzyszenia. Choćby te
                  durnowate ELISY- komus przeciez musi zależec, aby to dalej uznawać za doskonały
                  test. Producent zapewne wie, że taki Religa to sie akurat na boreliozie zna jak
                  ja na biologii molekularnej, więc dalej będzie wykorzystywał swoją pozycje na
                  rynku, zbijając kasę. Może delegacja do Religi? I przygotowane pismo z
                  zebranymi informacjami na temat zawodności ELISY i przykładowych kosztów
                  związanych z jej wykorzystywaniem, choćby opóźnienie leczenia? Toz jest sposo
                  badań na ten temat.Poza tym- koszty WB i ELISY dla odbiorców komercyjnych są
                  przecież ze sobą porównywalne, a nawet byłyby tańsze dla WB: gdyby brac dużo ,
                  to i cena byłaby niższa.
                  Relidze mozna też naświetlić problem leczenia w obecnym schemacie (powroty do
                  szpitala) i zadziwiająca liczbę nowych chorujących w ciągu roku- w porównaniu
                  do danych z Niemiec. No i koniecznie ZUS i KRUS tym zainteresować, przeciez L4
                  czy renty kosztują więcej, niz wielomiesięczna terapia antybiotykami (podobnie
                  jak gruźlica).
                  W wypadku boreliozy to chyba jednak należy zacząć od głowy, a nie od dołu- ci
                  na dole sa związani i zależni od góry.
                  Może jakieś spotkanie z konsultantem krajowym? Bardzo chetnie na takie cos się
                  piszę. Tylko wymagałoby to doskonałej znajomosci tematyki, aby była mozliwośc
                  dyskusji o szczegółach diagnostyki i leczenia. Mój mózg zeżarły juz krętki,
                  więc chyba tony memotropilu i tak by nie dały rady sad((
                  • nowy0071 Re: Wypromować boreliozę???? 29.12.06, 21:38
                    Tak czy inaczej sprowadza się to do jednego!!!! Niech nas zaczną leczyć!

                    A żeby zaczęli, to najpierw muszą nas chcieć, a raczej "musieć" zauważyć.
                    Jak już pisałem kampani marketingowej nie zrobimy, ale jak bedzie nas wiecej, a
                    jest nas wiecej - tyle ze wciąż nieswiadomych choroby - to zacznę nas traktowac
                    powazniej!

                    Żaden poważny polityk nie osmieli sie zignorować kilkanaście tysięcy
                    potencjalnych wyborców. Powiem szczerze, o zgrozo, sam jestem w szoku big_grin, ale
                    jestem w stanie poprzeć posła LPR-u, byleby zaproponował coś w mojej sprawie big_grin
    • nowy0071 Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 17:03
      Proponuję uruchomić naszą aktywność w internecie.
      Pewnie jest nas na tym forum z setka aktywnie piszących.

      Zacznijmy pisać w innych miejscach.

      Gwarantuję Wam, ze jeśli każdy z nas popełni choć jeden post dziennie to
      powstanie spory szum informacyjny.
      Temat boreliozy zacznie byc widziany i coraz trudniej bedzie nas zamieść pod
      dywan.

      Prosta sprawa, a przyniesie efekty
      Do dzieła big_grin
      • annakujawa Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 17:27
        > Gwarantuję Wam, ze jeśli każdy z nas popełni choć jeden post dziennie to
        > powstanie spory szum informacyjny.

        Nie o szum informacyjny chodzi chyba tylko o to, żeby byc powaznie potraktowanym
        - łatwo chyba przesadzić i narobic więcej szkody sad
        Temat boreliozy powinien być widziany, ale w konkretnym celu - żeby chorzy mogli
        znaleźć pomoc - szum informacyjny może zdezinformować i znieczulić. Byłabym za
        rozwagą.

        • nowy0071 Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 17:42
          ejj, ej bez łapania za słówka...
          Z jednej strony promujecie na forum amerykańską papkę "zwiastun filmu o
          boreliozie", który pokazuje nas w takim świetle, że ... qrde.. nic tylko uśpić
          warzywka.. a tu pretensje o szum informacyjny.

          Poważne posty o boreliozie z informacją o :
          - problemie,
          - zagrozeniach,
          - bezradnosci medycyny,
          to wszystko
          • annakujawa Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 17:50
            spokojnie - miala byc dyskusja (różźica zdan), to jest smile

            I nie "wy promujecie" tylko "my promujemy" - piszesz na tym forum to jesteś "my" wink

            Jak swoje powazne posty bedziemy pisac u poszukiwaczy skarbów to nas za spamerow
            wezmą - mam takie obawy. Dlatego piszę o obawach związanych z szumem informacyjnym.
            • nataszkam Re: Wypromować boreliozę???? 29.12.06, 10:55
              annakujawa napisała:
              > Jak swoje powazne posty bedziemy pisac u poszukiwaczy skarbów to nas za
              spamero
              > w
              > wezmą - mam takie obawy. Dlatego piszę o obawach związanych z szumem
              informacyj
              > nym.

              Pamietam, jak za spamera uwazałam Artura smile)) Co chwila na Zdrowiu pojawiał
              się Artur i wszędzie widział boreliozę smile Dopiero kiedy powstało forum, to
              bardziej normalnie do tego podeszłam, weszłam tu, poczytałam i uznałam, że
              jestem u siebie. A potem to juz był totalny niewypał, ale to już inna
              historia smile

    • annakujawa Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 17:24
      > Na forum poszukiwaczy skarbów, żeglarzy,grzybiarzy, studentów medycyny
      > czy też harcerzy i myśliwych.

      Na jednym z forów grzybiarzy juz jest od kilku lat.... własnie odsyłam co i rusz
      tu, albo na strone Stowarzyszenia.

      Dane o pozytywnych ELISA-ch mają SANEPiD-y - nie wiem czy do wyciągniecia. Ale
      odnotowują każdy przypadek pozytywnej ELISY. To wierzchołek gory lodowej, ale
      przynajmniej konkretny.

      Narazony jest każdy, więc kazdy powinien mieć informacje o tej chorobie,
      zagrożeniach i sposobach leczenia. Nie wiem jak sie umieszcza wymog informowania
      o chorobach (np. AIDS) w programach szkolnych, ale według mnie to podstawa -
      tak, jak uczy sie o chorobach porzenoszonych drogą płciową, zagrożeniach
      tasiemcem, owsikami i glistą, tak dobrze by było, gdyby w ramach lekcji biologii
      przy okazji pajęczaków mówić o boreliozie.

      Ze sławami medialnymi, ktore zeszły na boreliozę może byc problem, bo często nie
      borelioza jest bezpośrednią przyczyną śmierci, a powikłania czy oslabienie
      organizmu.

      Przed labolatorium, w ktorym mialam pobieraną krew wisi plakat o boreliozie z
      najwazniejszymi informacjami - moze warto pomyślec (w ramach Stowarzyszenia) nad
      takimi ulotkowymi akcjami - docierającymi do przychodni, aptek, labolatoriów,
      szkół, przedszkoli itp... Swiadomy pacjent wymusi w koncu doszkolenie sie lekarzy.

      Może udział (jak Nataszkam) w zjazdach i konferencjach medycznych?


      • nowy0071 Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 17:37
        wiesz miałem kiedyś taki przypadek..
        nocowalismy na jachcie na jeziorze Kaczerajno na Mazurach i obok nas zacumował
        jacht z czarteru z mieszaną załoga - nie damsko-meską, choć to też big_grin - z
        mieszaną narodowościowo. Na jachcie była m.in. angielka (nigdy nie wiem czy z
        dużej litery?).
        Pech sprawił, że złapała, albo tez ją złapał- jak kto woli - kleszcz.
        Powiem szczerze -zaskoczyła mnie jej reakcja. To nie była panika, ale było to
        powazne podejscie do duzego problemu. Ona wiedziała co jej grozi i wiedziała,
        że nalezy jak najszybciej pozbyć się kleszcza. Wymusiła również na załodze, że
        następnego dnia popłyna do Mikołajek, do lekarza, bo ona chce otrzymac
        antybiotyk. Do dziś nie wiem, czy jej wiedza to efekt edukacji, czy tez
        życiowy przypadek - niestety nie dane mi było jej blizej poznać, choć
        oferowałem pomoc w usunieciu kleszcza big_grinbig_grin jako oczywiście fachowiec, stary
        znajomy boreliozy..

        Tak myślę, że to jest to do czego nalezy i u nas doprowadzić. Niech taki
        kleszcz bedzie traktowany na równi ze żmiją. Jej nikt nie lekceważy!
        • annakujawa Re: Wypromować boreliozę???? 28.12.06, 17:59
          smile))

          he..he... żmiji nikt nie lekceważy (chociaz jakos tenisówki w lesie to
          norma....), ale przy okazji dostaje się wszystkim pełzającym i na widok
          zaskrońca czy padalca panika bywa spora....

          Co do celu, chyba jesteśmy zgodni. Kwestia przedyskutowania drogi... i podjecia
          działań.
    • nataszkam Moje przemyslenia 28.12.06, 18:11
      zamieściłam je w tym poście:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=52869553&a=54068684
      Dodam jeszcze tylko jedno- jest dla nas nadzieja, może nie za 2-3 lata, ale za
      kilka lat cos się zmieni. Za sprawą chorujących lekarzy, ich rodzin, znajomych
      itp. Ostatnie zimy sa wprost wymarzone dla kleszczy, czyli wiosna i latem
      wyrusza na łowy coraz wiecej rozbestwionych krwipoijców. Kiedy odbierałam wynik
      syna z potwierdzeniem borelki i póxniej podczas przegladania forum w
      poszukiwaniu lekarzy, to przed oczyma miałam widok z wakacji, znad pieknego
      zbiornika lesnego, z tego dnia, kiedy syn był pogryziony przez kleszcza.
      Własnie wtedy nad brzegiem rozbijali swój obóz lekarze z Wrocławia- przyjechało
      tam kilkanascie przyczep kempingowych i rozbili także sporo namiotów. Okolica
      wprost wymarzona na odpoczynek letni- po drugiej stronie jeziorka zabudowa
      mieszkalna miejscowych, obok dobrze zaopatrzony sklep, pole namiotowe z pełnym
      wyposażeniem, ale jednoczesnie z dala od hałasliwego życia centrum
      miejscowości, a obok, tuż przy polu namiotowym- las. No i zejście wprost do
      wody. Jeśli my tam byliśmy góra 3 godziny i złapaliśmy kleszcza, to nie ma
      siły, aby oni- bedąc tam przez kilkanaście dni- nie złapali przynajmniej tyle
      samo "na łebka".
      Nie sądzę, by to było tylko jedno, jedyne miejsce, gdzie siedzą kleszcze i
      gdzie jeżdżą lekarze w poszukiwaniu odpoczynku.
      Sorry, ale nie widzę możliwości lepszego poznania choroby, niz na sobie i
      swoich najbliższych.Tylko w ten sposób lekarze przestaną olewac problem, jesli
      doświadczą tego samego, co my.
      • stuffan Re: Moje przemyslenia 28.12.06, 19:06
        nowy0071

        masz bardzo dobre pomysly

        serio

        jestem za !!!!!!!!!!

        moze bysmy tak skoordynowali dzialania i faktycznie zaczeli dzialas

        moze wystapienie o zgode do rodziny tego aktora to tez nie jest zly pomysl

        to wszystko wydaje sie z sensem tylko trzeba dzialac

        tylko dzialac
        • klematis7 Re: Moje przemyslenia 28.12.06, 20:48
          macie swietne pomysly. Poczekajcie trochę, moze w polowie stycznia
          Stowarzyszenie uzyska osobowosc prawna. Wtedy bedziemy mogli ruszyc pelna para.
          Im wiecej pomyslow, tym lepiej.
          Dzisiaj u dentystki przyznalam sie, ze mam borelioze. Ona wpadla w panike i
          zapytala, czy tym sie zaraza tak samo jak AIDS. Musimy w koncu cos z tym zrobic.
          • nowy0071 Re: Moje przemyslenia 29.12.06, 09:14
            Chyba nic nie stoi na przeszkodzie, zeby zacząć pisać tego typu posty:
            wiadomosci.onet.pl/1,15,11,26223580,72582488,2819258,0,forum.html
          • nataszkam Re: Moje przemyslenia 29.12.06, 11:00
            klematis- nie ma powodu, aby sie spowiadać z chorób- nawet takich, jak AIDS- w
            każdym gabinecie obowiązują procedury, których przestrzeganie ma ochronić
            choćby przed AIDS czy WZW B. lekarze, dentyści maja kazdego traktowac, jak
            potencjalnego chorego, czyli stosowac sie do wszelkich zasad np. sterylizowania
            sprzętu czy postepowania przy zakłóciu. Borelia to nie wirus, więc ginie szybko
            i łatwo ją zabić.
            Taka panika dowodzi tylko tego, że u niego z przestrzeganiem zasad może być na
            bakier.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka