Dodaj do ulubionych

Wkońcu to napisałam

08.02.07, 12:27
Obiecałam że wkońcu opiszę moją przygode z borelką ,a teraz zastanawiam się
od czego zacząć żeby było po kolei.Od jakichś 3 lat stopniowo czólam się
coraz gorzej -złe samopoczócie wieczne zmęczenie ,swędząca skóra na nogach i
głowie wysypka na dekolcie i brodzie wszelkie wizyty u lekarza nic nie
dawały.Ja czólam sie coraz gorzej stopniowo dołanczały się nowe objawy-
potworny ból opasujący plecy ,sztywny kark od którego ból promieniował mi do
pachy iprawej ręki czasami nie mogłam utrzymać torebki,zaburzenie
wzroku/nieostre widzenie/ból stóp zwłaszcza rano,no i to co mnie najbardziej
zaczęło martwić to zaburzenia pamięci co w mojej pracy było niedopuszczalne
Na początku nie chciałam się do tego przyznać było mnie wstyd .Objawy te
występowały u mnie co trzy miesiące robiłam się grubsza mało w dzień
chodziłam do ubikacji za to w nocy 6 -7 razy.Badania zalecane przez mojego
lekarza nic nie potwierdzały ,wyniki książkowe nie było się do czego
przyczepić.No cóż a Ja coraz bardziej załamana bo przecież coś mi jednak
musiało być nic nie wymyślałam.3 miesiące spokój i od nowa.Odwiedziłam
różnych lekarzy i nic.Wzeszłym roku w styczniu znaczny spadek wagi i okropny
ból żełądka zapomniałam napisać o przemieszczających bólach
stawów.Najbardziej łokcia prawego wtedy jeszcze nie wiedziałam że mam borelke
i zgodziłam się na 3 blokady -na chwile pomogło ,ale każdy następny ból był
gorszy.Gastroskopia ok,za to wyniki morfologii i poziomu żelaza okropne -
anemia z niedoboru żelaza.Iznowu szukanie z czego -ginekolog -cysta na prawym
jajniku i mięśniak na macicy .Kontrolne badania -punkcja mostka,abrazja i
znowu wszystko ok.Wkońcu w kwietniu zdecydowałam się na kolejną wizyte u
nowego u nas neurologa.Nastawiona pesymistycznie opowiadam moje ojawy a on
pyta czy ugryzłmnie kleszcz.Kleszcz myśle co ten znowu wymyśla, nie- mówię
zresztą nie pamiętam .Znowu badania rezonans no i nie do końca przekonana
robię Wester blota .Zapomniałam ten wynik odebrać no bo poprostu nie myślaam
o tym .Wynik przyniosła mi koleżanka myśle to nie możliwe i na następny dzień
robie w innym laborze który krew posyła do Krakowa-no iznowu wynik
pozytywny.Tragedia myśle co teraz nic otej chorobie nie wiem mój znajomy
lekarz przepisuje mi 2*100mg doksy na miesiąc i mówi że będzie dobrze.Wtedy
już coraz więcej próbuję się dowiedzieć o tym paskództwie i trafiam na to
forum drukuje materiały pokazuje lekarzowi i mówie że chce się tak leczyć -
zwariowałaś słysze wykończysz sie .Ja już jestem wykończona mówie.Po 10
dniach zmieniam doksy na Amoksy 2*2 GR i dokładam Metro na początku 500mg i
dochodze do 1500mg -herksy nie do wytrzymania znaczne nasilenie
objawów.Załatwiam sobie od czerwca szpital zakażny tam dostaję 2*1gr
Biotaksymu , wychodząc przekonóję panią doktor żeby przepisała mi dalej
Biotaksym do końca miesiąca -zgadza sie.Popowrocie do domu dokładam znowu
Metro.Nie zgadzam sie na żadne sterydy mówiąc do świętego spokoju że jestem
na nie uczólona.Dostaję 10 zastzyków wit B12i Cocarboksylaze.Samopoczucie
fatalne sztywność karku,ból pleców i pachwin,ból stawów i mieśni zab
wzroku.Na 4 tydzień pop[rawa.Razem z moim nie do końca przekonanym lekarzem
decyduję się na Debecyline 2*w tyg po 1200000j to jest około 7 zastrzyków na
miesiąc plus pulsy Metro NA 4 tydzień pogorszenie robie przerwe w Debecylinie
i przez 30 dni łykam Flukonazol 200mg na dzień.Iten schemat leczenia
utrzymóję do 11 grudnia w czasie kiedy biore flukonazol nie łykam
metro.Samopoczucie z miesiąca na miesiąc coraz lepsze zmieniam Metro na
Tinidazol .Oczywiście łykam jak wszyscy probiotyki,hepatil i sylimarol gingo
magnez,wit b,wit c,//1*w tygodniu Enterol i 1*od teraz flukonazol i1*
globólki dopochwowe//+2 *1 tabl Nystatyny.Na razie nie mom problemów z
grzybicą mimo że czasami nie stosuje diety .Od 11 grudnia zmieniam antyb na
Biotaksym 2*2gr plus pulsy Tini przez 4 tyg bo na więcej mnie nie
stać.Odwiedzam Beate z forum i decyduje sie na 5 tyg Rulidu z Urotrimem po
2*300MG co znosze całkiem dobrze .Od 12 lutego sprubuję przez 5 tyg
Tetracykline 2*750mg plus Tini i chyba zdecyduję sie zakończyć
leczenia.zamiast cholecysteraminy której nie mogłam dostać stosowałam zawsze
po metro lub tini Cholamid 3*1 tabl .Slyszałam na zakażnym od pani doktor że
zawarty w nim Formaldechyd działa silnie odkażająco.Nie wiem co jeszcze dodać
ciesze sie że to wreszcie napisałam .Obecnie samopoczucie jak przed chorobom
jak tak będzie dalej to myśle o skończeniu kuracji na koniec kwietnia po 6tyg
Ketokonazolu.Pozdrawiam wszystkich i głowa do góry nie poddawajcie sie .Nie
wiem czy będe zdrowa ,ale tak dla spokoju raz do roku będe robić sobie na
wiosne miesiąc kuracji .
Obserwuj wątek
    • mile13 Re: Wkońcu to napisałam 08.02.07, 13:26
      Przepraszam za błędy ,ale tak to jest jak sie robi wszystko naraz .Ja nigdy nie
      mam dość czasu i zawsze się spiesze .
    • nataszkam Re: Wkońcu to napisałam 08.02.07, 16:04
      Super wiadomości smile
      Oby więcej takich!
      Wszystkiego dobrego Ci zycze, a przede wszystkim- ZDROWIA.
      • myalgan Re: Wkońcu to napisałam 08.02.07, 16:44
        EKSTRA LEKARZ EKSTRA PACJET EKSTRA REZULTAT

        POWODZENIA
        • dx771 Re: Wkońcu to napisałam 08.02.07, 18:48
          Mile13 proszę odbierz pocztę.
    • irena903 Re: Wkońcu to napisałam 08.02.07, 21:38
      Napisałas,że brałas Rulid z Urotrimem.
      Ja biore Urotrim 200mg rano i 100mg wieczorem.Mam teraz sztywnienie karku,co
      mnie niepokoju.
      Jak działa Rulid? Urotrim brałaś 300mgx2?
      Jaki był skutek tego leczenia.
      • mile13 Re: Wkońcu to napisałam 09.02.07, 10:09
        Witam,chyba nie powinnaś brać samego Urotrimu ,Rulid jest antybiotykiem
        makrolidowym nowej generacji .Zaczynałam od mniejszych dawek kilka dni .I Rulid
        i Urotrim brałam 2*300mg.Najlepiej przeczytaj wątek założony przez Artura
        pt.RULID -tam sie dowiesz więcej.
        • irena903 Re: Wkońcu to napisałam 09.02.07, 12:30
          dzieki za wskazanie .Już to przeczytałam kilka razy.W swojej apteczce znalazłam
          2 opakowania Rolicyny (z jakiegoś powodu kiedyś go odstawiłam,może pogorszenia
          stanu)
          Dodam go do Urotrimu.
          O efektach napiszę.
          • mile13 Re: W końcu to napisałam 11.02.07, 10:58
            Dzisiaj ostatni dzień Rulidu od jutra Tetracyklina ,kóracje zniosłam całkiem
            dobrze żadnych niepokojących objawów nie było.
            • mile13 Re: W końcu to napisałam 13.02.07, 13:16
              Trzeci dzień tetracykliny -nic sie na razie nie dzieje
              • agata2723 Potworny ból opasujący plecy... 14.02.07, 19:05
                Mile, czy mogłabyś dokładnie opisać,jak ten ból pleców wyglądał.
                Czy po położeniu się, ten ból się zmniejszał? Czy odczuwałaś to jako pieczenie
                pleców?
                Pytam, dlatego że u mnie ból pleców jest najbardziej uciążliwym objawem.
                Półgodzinny spacer to dla mnie nielada wyczyn. Mam wrażenie, że pęka mi
                kręgosłup, do tego ten ból jest jakby parzący. Jak się położę, to jest lepiej.
                Pozdrawiam.
                Agata
                • mile13 Re: Potworny ból opasujący plecy... 14.02.07, 20:11
                  Najpierw myślałam że mam chore nerki ,potem że korzonki nerwowe ,ból był
                  czasami nie do zniesienia,parzący ,opasujący czasem promieniujący do
                  pośladków.Miałam wrażenie że coś okropnie grzeje mi plecy ,robiło mi sie przy
                  tym czasem niedobrze.Tak jak sie kładłam to ból trochę jakby ustępował.Wyniki
                  przy tym i USG zawsze ok.
                  • agata2723 Re: Potworny ból opasujący plecy... 14.02.07, 20:40
                    Mnie boli podobnie, tylko ból promieniuje do góry, do łopatek. Kiedy się
                    nasila, ciężko mi oddychać. Czuję się jakby żebra były za ciasne.
                    Zmiany w nerkach wyszły na tomografii, ale nefrolodzy patrzą na badania moczu,
                    które sa ok. i na razie każą tylko obserwować.
                    Dziękuję za odpowiedź!
                    • mile13 Za wcześnie się cieszyłam.... 27.02.07, 18:35
                      Noi po co się tak cieszyłam?Wzystkie objawy ustąpiły ,ale po włonczeniu
                      tetracykliny na 10 dzień po tinidazolu....masakra wszystko od nowa ,okropne
                      samapoczucie ,ból stóp,pieczenie mięśni ud ,bół głowy i oczu,sztywna szyja
                      trzymało mnie tak 5 dni dzisiaj jest już lepiej ,ale jeszcze coś niedobrego
                      dzieje się z moimi nogami,jakby mnie cały czas szczypały mięśnie.Myślałam, że
                      jeżeli tak długo nic złego się nie działo to jest ok,przecież cały czas byłam
                      na antyb wcale nie małych dawkach .aż tu taka zmiana.Radykalne
                      pogorszenie.Przez te 10 miesięcy żadnych problemów z grzybami nie miałam ,teraz
                      się o mnie upominają muszę zastosować bardziej rygorystyczną dietę.Mam pytanie
                      do Artura co otym myślisz dlaczego antyb wcześniej stosowane nie dawały takich
                      herksów ?Obecnie jestem na tetracyklinie 2*500mg plus naprzemiennie 7 dni
                      tinidazol 2*500 i 7 dni Zamur 2* 500mg.Szkoda że szybciej nie zdecydowałam się
                      na zmiane antyb. narazie trudno mi się ztym pogodzić mam okropnego
                      doła .Dziękuje za odp.Pozdrawiam.
                      • mile13 Re: Za wcześnie się cieszyłam.... 28.02.07, 08:52
                        Dzisiaj juz lepiej się czóję ,chociaż dalej mam wrażenie jakby mnie trochę
                        szczypały uda i bolały nerki.Zastanawiam się czy to przypadkiem nie są jakies
                        objawy candidy.Chociaż kiedyś jeszcze przed leczeniem jak miałam rzyt choroby
                        to uda robiły mi się grubsze i piekły ,po jakimś czasie samo przechodziło.Arter
                        jak byś mógł to doradz coś.
                        • mile13 Re: Za wcześnie się cieszyłam.... 06.03.07, 17:11
                          Czwarty tydzień na tetracyklinie w tym 7 dni tinidazol i 7 dni Zamur ,cały czas
                          żle się czuję najgorzej jak jestem na tini.Czasami mam dość, samopoczócie
                          fatalne,dopiero teraz wiem co to są prawdziwe herksy. Wieczorem jak się kłade
                          spać to obiecuję sobie że od następnego dnia koniec z lekami.A rano znowu łykam
                          te małe //różowe kulki//i mówie sobie dzisiaj napewno będzie lepiej i czasami
                          jest ...lepiej na chwilę.jedenasty miesiąc leczenia ,kurde kiedy to się skończy
                          dawno nie byłam tak zdołowana ,coraz częściej myśle o zakończeniu
                          kuracji.Wszystko mnie boli, mam wrażenie że przejechał po mnie czołg znowu żle
                          widze i nie mogę się skupić.Za tydzień wracam do pracy ,koniec chorobowego
                          niewiem jak to będzie, może będe mósiała wziąśc bezpłatny urlop.
                          • amorejalo Re: Za wcześnie się cieszyłam.... 06.03.07, 18:01
                            Mirella, trzymamy z Edytą kciuki.

                            Pzdr.
                            • michal056 Re: Za wcześnie się cieszyłam.... 06.03.07, 19:23
                              Wszystko na to wskazuje ze przewlekłej boreliozy nie da się wyleczyc w rok.Musi
                              to być troche dłużej.Kazdy z nas tęskni za końcem leczenia.Twój post o rychłym
                              końcu kuracji bardzo nas podbudował, i dawał nadzieje że może i nam uda sie w
                              miare szybko wyzdrowieć. Ale cóż widzac to nie take proste.Zmiana antybiotyku
                              zadziałała pewnie na inne formy bakteri które gdzieś przetrwały i stąd to
                              pogorszenie.Trzymaj się. Jak tyle wytrwałaś to i dalej sie uda.
                              • mile13 Re: Za wcześnie się cieszyłam.... 08.03.07, 15:35
                                I znowu światełko w tunelu.
                                Samopoczucie się poprawia gdyby nie ten ciągły tępy ból ud od zewnetrznej
                                strony byłby super. Acha i dziwny ból lewej stopy tak jakbym miała na niej
                                ogromny odcisk ,trochę nawet czasem kuleję, ale nie uprzyksza mi to bardzo
                                życia,już można wytrzymać -czasem zapomnieć .Kończę drugą serie 7 dni
                                tinidazolu od poniedziałku włanczam Zamur ,ciekawe jak tym razem będe się czuła
                                no i oczywiście cały czas Tetracyklina.Polecam też herbatki anticandida z
                                Czechosłowacji ,które promował swego czasu amarejalo-bardzo skuteczne ,dzisiaj
                                sobie kupiłam w Bochuminie.
                                • mile13 Stopniowa poprawa. 19.03.07, 17:57
                                  Czóje sie całkiem dobrze -6 tydzień tetracykliny ,dzisiaj włonczylam znowu na 7
                                  dni tinidazol zobaczę co tym razem bedzie się działo.Samopoczócie calkiem dobre
                                  w tym tygodniu mijają 4 tygodnie od ostatniego ostrego nasilenia objawów mam
                                  nadzieję ,że tym razem bedzie trochę lepiej, może nie będe tak strasznie
                                  cierpieć jak ostatnio.
                                  • dx771 Re: Stopniowa poprawa. 19.03.07, 22:20
                                    Choć sie nie odzywam to trzymam kciuki i śledzę przebieg Twojej walki.
                                    • mile13 Re: Stopniowa poprawa. 14.04.07, 22:01
                                      Zaczynam 10 tydzień na tetracyklinie i tym samym kończę 12 miesiąc leczenia.Już
                                      nie było tak mocnego pogorszenia jak na początku zmiany na tetra.Właściwie
                                      czóję się dobrze czasem jeszcze tylko bolą mnie i parzą stopy i nieistniejące
                                      na nich odciski najczęściej wieczorem i w nocy ,czasem trzeszczy w
                                      uszach.Zauważyłam też,że jak jest mi zimno i nie mogę się zagrzać to wtedy żle
                                      śpię w nocy , a w te dni kiedy jest mi ciepło zasypiam bez problemu .19
                                      kwietnia kończę tetra ,muszę dobrze się zastanowić co dalej ,podczas tak
                                      długiej kuracjii ani razu nie miałam złych wyników z krwi ,jakiś czas temu
                                      zaczęłam łykać olej z wątroby rekina i olej z ogurecznika -wyniki
                                      książkowe,samopoczócie dobre ,zaczęłam znowu ćwiczyć i chodzić na
                                      basen,kondycja dobra.Myślę,że jeszcze na jakiś czas zdecyduję się na
                                      debecyline.Artur jak mógłbyś mi doradzić jakiś zestaw byłabym wdzięczna .
                                      • dx771 Re: Stopniowa poprawa. 15.04.07, 09:52
                                        Podziwiam i podbijam.
                                        • mile13 Re: Stopniowa poprawa. 21.04.07, 12:46
                                          Od wczoraj zmiana abx,Debecylina 2x w tygodniu,i do tego pani doktor Beata
                                          dołożyła mi Klabex i Rifampicine,ale zestaw ten zacznę dopiero po wczasach
                                          czyli około 11 maja,a do tego czasu bede na debecylinie no i chyba wezme kilka
                                          dni tinidazol.Po 12 miesiącach leczenia i niejednej chwili zwątpienia i
                                          zrezygnowania stwierdzam ,że tak długa antybiotykoterapia u mnie przyniosła
                                          oczekiwane rezultaty ,wyniki mam dobre samopoczucie też.Terapia trudna ,ale
                                          można wszystko sobie jakoś poukładać , tak żeby nie zamęczyć przy tym swojej
                                          rodziny i czasem też śmiać się z siebie i swoich ułomności .Mam nadzieję,że tym
                                          razem po zmianie abx nie będzie drastycznego pogorszenia jak po włączeniu tetra.
                                          • nataszkam Re: Stopniowa poprawa. 21.04.07, 14:32
                                            No super wieści od Ciebie smile Tak trzymaj i kończ wreszcie to leczenie, bo
                                            dawno tu nie było bardzo optymistycznych wieści smile
                                            • nataszkam Re: Stopniowa poprawa. 21.04.07, 14:35
                                              I jeszcze pytanie do Ciebie. czy wśród objawów miałaś przewlekłe zmęczenie?
                                              jesli tak, to kiedy ono minęło u Ciebie? A kiedy poczułaś "odetkaną głowę" i
                                              wróciła pamięć? Wypytuje o to, bo to w zasadzie jedyne objawy, które mi teraz
                                              dokuczają.
                                              • mile13 Re: Stopniowa poprawa. 21.04.07, 16:01
                                                Nataszka u mnie zmęczenie nie występowało cały czas,objawy pogorszenia miałam
                                                dokładnie co 3 miesiące i wtedy też byłam słaba jak mucha czasami do tego
                                                stopnia ,że nie mialam siły wstać z łużka.Od czasu jak zaczełam się leczyć
                                                pogorszenia miałam co 4 tygodnie,trzymało mnie różnie raz krócej,a raz dłużej
                                                żle sie czułam .Ból głowy też tylko podczas herxów ,a na pamięć cały czas biore
                                                Gingo Biloba 2x na dzień ,jest lepiej ,chociaż zauważyłam jak mam pogorszenie
                                                to i pamięcią u mnie gorzej ,ale na to nie tylko ja się uskarżam .Pozdrawiam .
                                                • agata2723 Re: Stopniowa poprawa. 09.05.07, 10:25
                                                  Mile, napisz jak się czujesz.
                                                  I czy mogłabyś napisać, podczas stosowania którego antybiotyku ten ból pleców U
                                                  Ciebie odpuścił. Ja leczę się miesiąc, a te bóle się nasilają.
                                                  Agata
                                                  • mile13 Re: Stopniowa poprawa. 11.05.07, 15:20
                                                    Witam,rozpoczełam 13 miesiąc leczenia,samopoczucie dobre obecnie jestem na
                                                    Debecylinie 1200000j 2xna tydzień plus Klabax i tinidazol .Chciaż po włonczeniu
                                                    Klabaksu przez jeden dzień bolała mnie szyja jak kiedyś i trochę biodra.
                                                    Agata ból pleców przeszedł mi w zeszłym roku właśnie po Debecylinie,czasem
                                                    potem trochę mnie bolały,ale to był bardzo delikatny ból i trwał bardzo
                                                    krotko.Na początku jednak jak to już jest z boreliozą przez kilka miesięcy było
                                                    pogorszenie.
                                                  • mile13 Re: Stopniowa poprawa. 01.07.07, 10:24
                                                    Dzisiaj kończę kuracje Klabaxem i od jutra zaczynam azitromycynę 3x w tygodniu
                                                    plus tinidazol oczywiscie.Samopoczucie całkiem dobre od 4 tygodni nic złego się
                                                    nie dzieje,poza delikatnym i krotkotrwałym bolem w lewej stopie zero reakcjii
                                                    na tinidazol,może zblizam się już do konca?
                                                    Nadal jestem też na debecylinie ,zawsze żle reagowałam na zmianę abx ,ciekawe
                                                    co teraz się bedzie dzialo na azitro.
                                                  • franiolek1 Re: Stopniowa poprawa. 01.07.07, 10:47
                                                    Swietna wiadomosc - czekamy na wiesci po zmianie.
                                                    Czy dobrze zrozumialam - bedziesz teraz brac debecyline + azitro ( 3 x tyg) +
                                                    tinidazol ?
                                                  • mile13 Re: Stopniowa poprawa. 01.07.07, 13:59
                                                    Tak ,teraz będe na debecylinie 2x w tyg, azitromycynie 3x w tyg i pusacyjnie po
                                                    7 dni tinidazol 3x500mg.Zobaczymy co tym razem z tego wyniknie.
                                                  • baska192 Re: Stopniowa poprawa. 01.07.07, 17:49
                                                    Jak dlugo chcesz brac debecyline???Ile jest tabletek w jednym opakowaniu
                                                    tynidazolu???Wyczytalam w pharmindexie ,ze opakowanie zawiera 4 tabletki.czy
                                                    jak dolaczasz tyni to bierzesz rownoczesnie inny antybiotyk czy go odstawiasz.I
                                                    ostatnie pytanie.Jak piszesz Tetracyklina to jaki dokladnie antybiotyk masz na
                                                    mysli.Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.
                                                  • mile13 Re: Stopniowa poprawa. 01.07.07, 20:22
                                                    Niewiem dokładnie jak długo będe na debecylinie ,napewno do końca lipca , a
                                                    może do końca sierpnia to zależy jak sie będe czuła.Odpowiada mi ten abx na
                                                    lato.opakowanie tini ma 4 tabl.teraz nie odstawiam innego abx ,ale jak bylam na
                                                    tetracyklinie i zamurze to jak brałam tini robilam przerwe z zamurem ,ale
                                                    tetracykline caly czas bralam .Tetracyklina -tak się dokladnie nazywa ten
                                                    antybiotyk. Pozdrawiam .
                                                  • mile13 Re: Stopniowa poprawa. 10.07.07, 12:14
                                                    Drugi tydzień na azitromycynie no i oczywiście debecylina i tini.Nic się złego
                                                    nie dzieje,zadnych herxów narazie nie zauważyłam.Śpie dobrze i nic mnie nie
                                                    boli,ale z tym paskudztwem nigdy nic nie wiadomo.
                                                  • franiolek1 Re: Stopniowa poprawa. 10.07.07, 13:11
                                                    Mile, jakie dobre wiesci....trzymam mocno kciuki!
                                                  • franiolek1 Re: Stopniowa poprawa. 10.07.07, 13:05
                                                    Tetracykline mozna w Polsce dostac. Nie ma jej we Francji, bo jest uznana za
                                                    stary lek. W rodzinie tetracyklin ( a tak naprawde cyklin) jest kilka
                                                    antybiotykow, w tym tetracyklina.
                                                    Ja sprowadzam ja z Polski. We Francji istnieje jedynie w wersji ginekologicznej.
                                                  • mile13 Koniec blisko. 22.07.07, 14:36
                                                    Postanowione, w przyszłym tygodniu biore ostatni zastrzyk debecyliny i kończę
                                                    leczenie na tym etapie.
                                                    W tym ostatnim miesiącu jak już pisałam wcześniej byłam na debecylinie,
                                                    azitro i 13dni tinidazolu ,pierwszy raz tak dlugo stosowalam tini w dawce
                                                    3x1tabl.I to był chyba błąd, który popełniłm pierwszy raz podczas tak długiego
                                                    leczenia, mam na myśli tinidazol tak dlugo i w takiej dawce.12 dni nic sie nie
                                                    działo.Przedwczoraj wieczorem coś dziwnego zaczęło sie dziać z moimi mięśniami
                                                    na ramionach,wcześniej nic nie zauważyłam niepokojącego dopiero wczoraj -
                                                    właściwie nie mam mięsni tylko wiszącą skóre.Wieczorem już ostatniej tabletki
                                                    tini nie wziełam.Czuję sie dobrze ,żeby nie powiedzieć bardzo dobrze ,objawy
                                                    które męczyly mnie przed leczeniem właściwie ustąpiły z grzybicą też nie mam
                                                    problemów mimo ,że nie stosowałam diety.Jak to wszystko poukładam i
                                                    definitywnie skończę leczenie to podsumuję te 14 miesięcy mojej walki z tym
                                                    niewidzialnym wrogiem .Pozdrawiam .
                                                  • nataszkam Re: Koniec blisko. 22.07.07, 14:57
                                                    Mile- super wieści smile Bardzo optymistyczne smile
                                                    I tak w ogóle- jak mogłaś przeżyć taką agresywną terapię tongue_out Toż to eutanazja w
                                                    czystym wydaniubig_grinDD Zaprzeczasz wiedzy lekarskie swoją niesybordynacją tongue_out
                                                    Powinnaś byc juz w stanie rozkładu tongue_out
                                                  • geodeta_31 Re: Koniec blisko. 22.07.07, 19:46
                                                    A tam niesubordynacja i stany rozkładu... Trzeba brać przykład i jechac z
                                                    koksem aby dogonic mile. Ja od jutra zapodaje podwójne dawki każdego
                                                    antybiotyku i rezygnuje z leków osłonowych (chyba osłabiają działanie abx-ów).
                                                    Co Ty na to Nat???

                                                    tongue_out
                                                  • nataszkam Re: Koniec blisko. 22.07.07, 20:00
                                                    Co ja na to?
                                                    Ani chybi- jesteś pod wpływem jakiejś zabronionej substancji tongue_out
                                                  • aqarel Re: Koniec blisko. 23.07.07, 08:49
                                                    geodeta_31 napisał:

                                                    > A tam niesubordynacja i stany rozkładu... Trzeba brać przykład i jechac z
                                                    > koksem aby dogonic mile. Ja od jutra zapodaje podwójne dawki każdego
                                                    > antybiotyku i rezygnuje z leków osłonowych (chyba osłabiają działanie abx-ów).
                                                    > Co Ty na to Nat???
                                                    >
                                                    > tongue_out

                                                    Witaj.
                                                    Przestań wąchać to świństwo wink lub podziel się z nami.

                                                    P.S.
                                                    Dzięki za pomoc (na forum świat mętów).



                                                    "Jeżeli nie wiesz jak postąpić, na wszelki wypadek postąp uczciwie."
                                                  • geodeta_31 Do aqarel'a 23.07.07, 09:08
                                                    Na wstępie przepraszam mile, że pisze to w jej wątku, ale aqarel, jak dobrze
                                                    widze, nie ma jeszcze swojego i niniejszym proszę go o założenie takowego...

                                                    Aqarel - rozumiem, że masz męty i rozmawialismy na forum świat mętów na temat
                                                    Bb... Rozumiem też, że zrobiłeś/aś jakieś badania i potwierdziłes/aś Bb. Jeśli
                                                    tak to cieszę się, że mogłem pomóc, bo o ile leczenie Bb nie zmniejszy ilości
                                                    Twoich mętów to może spowoduje, że nie będzie ich więcej. Są jeszcze mniej
                                                    fajne objawy, ktorych tez pewnie unikniesz dzięki leczeniu. W każdym razie
                                                    zostań z nami i lecz się dzielnie. Aha, no i załóż swój wątek, bo chętnie
                                                    przeczytam jaką droge przeszedłeś/aś (i pewnie nie tylko ja).

                                                    Pozdrawiam Marcin.

                                                    P.S. Świństwem sie nie dzielę tongue_out Dzielę się jedynie pozytywna energią i
                                                    rzetelnymi wiadomościami na temat leczenia świństwa, ooo.
                                                  • mile13 ?? 29.07.07, 13:59
                                                    Wcześniej napisałam ,że 21.07 wziełam ostatni zastrzyk z Debecyliny ,otóz nie w
                                                    poniedzialek zaczełam łykać na zakończenie kuracji Vermox 2x1tabl /jest to lek
                                                    na pasożyty/chciałam wypróbować na sobie jak na niego zareaguję, czy potwierdzą
                                                    sie przypuszczenia ,że krętki mogą sie chować w pasożytach.Od dłuższego już
                                                    czasu nie miałam reakcji na abx i na tini mogłam zatem przypuszczać ,że nie mam
                                                    już kretkow i cyst.Popołudniu po pierwszej tabl już coś sie zaczeło dziać ze
                                                    mną niedobrego,wieczorem ogólne osłabienie,ból i sztywność karku,ból nóg bardzo
                                                    żle sie czulam .Przestraszyłam sie i we wtorek wziełam jeszcze jeden zastrzyk
                                                    debecyliny,Vermox postanowiłam wziąśc 5 dni 2x1 tabl .Już wieczorem w srode
                                                    zaczęłam przychodzić do siebie objawy ustępowały,a od czwartkukuż było całkiem
                                                    dobrze.W piatek ostatni dzień Vermoxu no i profilaktycznie jeszcze raz
                                                    debecylina , mysle że ,żeczywiscie mogłam mieć krętki pochowane w pasożytach
                                                    jak już na forum pisał franiołek /jeszcze raz dzieki Joasia za te informacje/Od
                                                    wczoraj zaczęłam lykać Orungal po 200mg ,ale kurację Vermoxem powtórzę za 4
                                                    tygodnie .jakby coś sie dzialo na Orungalu złego to wezme jeszcze debecyline
                                                    osłonowo jakby wylęgły sie znowu jakieś niedobitki ukryte w grzybach.O
                                                    przebiegu dalszej kuracji nieomieszkam poiformować zainteresowanych.Jak macie
                                                    jakieś pomysły odnośnie tego planu piszcie.Pozdrawiam .
                                                  • blondi82100 Re: ?? 29.07.07, 16:45
                                                    Podziwiam Twoją wytrwałość w leczeniu tego świństwa.Ja leczę sie drugi miesiąc i
                                                    ciągle nie ma poprawy.Ale Twój przypadek daje mi nadzieję,że można z tego wyjść.
                                                    Na pewno dobrze zrobiłaś,że wzięłaś ten lek ana pasożyty,teraz pewnie każdy tak
                                                    zrobi jak będzie sie zbliżał do końca kuracji.Myślę,że plan jest
                                                    profesjonalny,niejednemu lekarzowi by opadła szczęka.Pozdrawiam i czekam na
                                                    dalsze info.
                                                  • dx771 Re: ?? 29.07.07, 16:55
                                                    Taki wysiew krętek z pasożytów to jakby nowa infekcja organizmu więc być może
                                                    lepiej tłuc pasożyty wcześniej niż pod koniec kuracji abx.
                                                  • mile13 Re: ?? 29.07.07, 17:03
                                                    Sama tego Vermoxu nie wymyśliłam ,chylę głowę jednak nad pomysłodawcą tego
                                                    panu,i dziekuję za podpowiedz w tej kwestii.
                                                    Czy wcześniej rozpocząć taką kurację ?niewiem ,może ktoś bardziej kompetentny
                                                    sie wypowie.
                                                  • mile13 Re: ?? 19.08.07, 19:18
                                                    Witam wszystkich ,który sledzą moje wypociny na forum.Długo nic nie
                                                    pisałam.
                                                    już trzeci tydzień jestem bez abx za to na Orungalu 1x na dzień po
                                                    200mg do tego dołączyłam czosnek 2x 500mg firmy Solgar bo w tym
                                                    właśnie jest najwięcej sproszkowanego czosnku,Candida cler plus
                                                    reszta probiotyków i ośłonowych na wątrobe.Czyli nic mniej tabletek .
                                                    Na czwarty dzień orungalu coś niedobrego znowu zaczęło sie ze mną
                                                    dziać,dziwnie sie czułam bolały mnie mięsnie ,szyja, kośc ogonowa i
                                                    stawy biodrowe.Od rana nastepnego dznia ból pod kolanami i w
                                                    pachwinach bolały mnie stopy .Przez cały okres leczenia nie bardzo
                                                    stosowałam diete problemów żadnych nie miałam ,język czysty zadnych
                                                    dolegliwości ze strony candida.A tu po odstawieniu abx ból gardła
                                                    obłożony język i nieprzyjemny zapach z ust ,trzymało mnie tak prawie
                                                    tydzień już dużo nie brakowało zebym znowu wrociła do abx ,ale nie
                                                    zastosowałam w końcu diete odpowiednia ,żeby nie dokarmiac napewno
                                                    powstalego grzybka,którego teraz postanowiłam sie pozbyć na
                                                    dobre.Mam nadzieję,że te objawy to od rozpadającego grzyba bo wydaje
                                                    mi sie ,że na nawrt choroby byłoby za wczesnie /tak to sobie
                                                    tlumaczę i narazie tego sie bede trzymala/Moze teraz zmienię Orungal
                                                    na Ketokonazol jeszcze o tym pomysle,ale napewno jakiś czas jeszcze
                                                    pociągne takie leczenie.Wtej chwili czuję sie już
                                                    dobrze ,zastanawiam sie kiedy zrobić kontrolne badania i jakie na
                                                    borelioze oczywiscie.Acha po leczeniu zrobiłam badanie kalu na
                                                    posiew ....no i wychodowali jakiegoś grzyba.
                                                  • welwiczia1 Jak samopoczucie? 29.08.07, 18:59
                                                    Mile! JaK SAMOPOCZUCIE? Skonczylas juz branie tablet przeciwgrzybiczych?
                                                    Ile czasu bralas lacznie antybole?
                                                    Odzywaj sie czasem!
                                                    Pozdrawiam i zycze zdrowka!
                                                  • dx771 Re: Jak samopoczucie? 29.08.07, 19:11
                                                    Mile w górach.
                                                  • mile13 5 tydzień bez abx 08.09.07, 22:51
                                                    Już czuję sie dobrze,właściwie to dopiero na trzeci tydzień
                                                    stosowania Orungalu i..... hm -diety bez węglowodanów dolegliwości
                                                    raz większe ,a raz mniejsze mi odpósciły.Orungal brałam przez 5
                                                    tygodni ,ale ostatni tydzień trudno było mi utrzymać dietę bo byłam
                                                    na wczasach i nikt tam dla mnie nie gotował ,a szczerze mówiąc było
                                                    mi to na rękę bo nie cierpię diet żadnych bez wyjatku.Dalej biore
                                                    leki osłonowe, probiotyki,candide cler no i ten już wyżej wspomniany
                                                    czosnek w kapsułkach.Po powrocie z wczasów przez 4 dni znowu wziełam
                                                    Vermox i tym razem nic sie nie dzialo,zadnej złej
                                                    reakcjii,odstawiłam Orungal i zdecydowałam sie jeszcze na dwa
                                                    tygodnie ketokonazolu 1x200mg.Mam nadzeję ,że nie dędzie już gorzej
                                                    tylko lepiej,w górach bo tam byłam na wczasach czułam sie bardzo
                                                    dobrze ,kondycja super .Przed wyjazdem bałam sie że nie podołam po
                                                    tak długiej antybiotykoterapii,a tu taka miła niespodzianka oby tak
                                                    dalej.
                                                  • mile13 Re: 5 tydzień bez abx 08.09.07, 23:15
                                                    Zapomniałam napisać ,że kupiłam też Chlorelle na usówanie toksyn
                                                    biore je 2x10 tabl.
                                                  • mile13 wszystko od nowa 08.10.07, 19:44
                                                    12 września-znowu sie żle czuję 6 tygodni bez abx-wszystko wraca
                                                    boli szyja,stawy mięśnie,stopy,plecy ,gardło,uszy, zle spię i
                                                    niewyraznie widze.
                                                    W koncu robię badania na koinfekcje i chlamydie.Babezja ujemna za to
                                                    bartonella i chlamydia dodatnia-masakra tyle zmarnowanego czasu.
                                                    Decyduję sie przeleczyć bart i po wizycie w Krakowie zaczynam
                                                    leczenie :
                                                    azitro,rifampicyna i unidox
                                                    Dzisiaj zaczęłam 4 tydzień na tym zestawie,czuję sie znacznie lepiej
                                                    stopy mniej bolą .
                                                    Zauważyłam za to ,że pojawiły się u mnie dawno nie istniejące
                                                    objawy tz kiedyś jeszcze przed leczeniem miałam problemy z
                                                    oddychaniem ,trwało to krótko tetno wtedy było u mnie bardzo
                                                    wysokie nie umiałam nabrać powietrza całymi płucami .Potem podczas
                                                    leczenia borelii objawy te znikły całkowicie ,a teraz na tym
                                                    zestawie leków znowu coś jest nie tak .
                                                    Od wczoraj zauważyłam ,że znowu zaczynaja mi się robić bolące guzki
                                                    na brodzie z którymi tez już kiedyś próbowałam walczyć i dopiero
                                                    kuracja na abx to zmieniła.
                                                    Mam nadzieję ,że równie szybko to zniknie jak powstało ,a może to są
                                                    herxy?
                                                  • anibea100 Re: wszystko od nowa 09.10.07, 10:08
                                                    Kurczę, a byłaś moją ostoją, że można się wyleczyć z sukcesem...
                                                    Chyba rozumiem co teraz musisz czuć... Jestem już miesiąc bez
                                                    antybiotyków ale cały czas się boję, żeby to świństwo nie wróciło.
                                                    Trzymam za Ciebie kciuki Mile!
                                                  • kea7 Re: wszystko od nowa 13.10.07, 23:32
                                                    mile..kurde.. spotkałyśmy się w Krakowie kiedy ja byłam po raz pierwszy a Ty..
                                                    opowiadałaś o końcu kuracji, wspaniałym samopoczuciu i strachu oby nie wróciło
                                                    nigdy.. Nie wróciło niby, ale pokrewne Cię męczą sad. Mirella - jesteś wspaniałą
                                                    kobietką - życzliwą i ciepłą, przeszłaś już tak dużo.. wytrwaj dalej, nie może
                                                    pójść na marne to wszystko co przeszłaś, teraz pewno sporo krócej to potrwa -
                                                    życzę Ci tego serdecznie - trzymaj się, będzie dobrze smile pozdrawiam
                                                  • mile13 Trochę lepiej 14.10.07, 11:33
                                                    Dzięki za słowa otuchy.Dużo lepie się czuję na tym zestawie
                                                    leków ,guzki na brodzie całkiem znikły za to pojawiła sie wysypka na
                                                    dekolcie,ale nie jest bardzo dokuczliwa,pewnie też zniknie za jakiś
                                                    czas.Naprawde czuję się ok ,nic narazie wiecej nie pizę zeby znowu
                                                    nie zapeszyc.Problemów z żełądkiem też nie mam ,a tak bardzo
                                                    obawiałam sie tej Rifampicyny,widac niepotrzebnie.
                                                    Pozdrawiam wszystkich.
                                                    Ps.kea czemu nie wchodzisz na czat?
                                                  • zazule Re: Trochę lepiej 14.10.07, 13:59
                                                    zmiany skórne sa czasmi przy bartonelli ale nie wiem czy wychodza
                                                    tez w trakcie leczenia- jak wszesniej ich nie było. Moga byc
                                                    wysypki w kształcie choineksmile
                                                  • nataszkam Re: Trochę lepiej 14.10.07, 19:16
                                                    Mirelko, będzie dobrze smile Mój syn na rifampicynie czuł i czuje się
                                                    znakomicie- żadnych problemów żołądkowych ani stanów "odrealnienia'
                                                    itp. Nawet próby wątrobowe po miesiącu tego leku wraz z tetra są po
                                                    prostu w środku normy smile
                                                    Współczuję kontynuacji leczenia sad
                                                    Życzę Ci, aby do cholerstwo szybko zostało wytłuczone i abyś znowu
                                                    mogła zakończyć terapię- tym razem całkiem ostatecznie smile
                                                  • kea7 Re: Trochę lepiej 14.10.07, 21:55
                                                    p.s mile 13 smile nie wchodzę na czat, bo walczę.. cała niewielką energię poświęcam
                                                    na pracę - gram, żeby nie wylecieć /mgła umysłowa w w pracy biurowej sad,
                                                    wieczorem wlewam sobie biotraxon a okruchy dnia poświęcam wyłącznie na
                                                    organizowanie sobie leczenia.. apteki, info o coraz to nowych specyfikach,
                                                    których potrzebuję sad, co dnia czytam forum - im więcej czytam tym bardziej
                                                    jestem chora - nabieram przeświadczenia, że nie tylko bb mnie gnębi; coraz
                                                    więcej znajduję możliwości tego co się ze mną dzieje i miliony badań jakie
                                                    powinnam jeszcze zrobić, miliony preparatów, które powinnam wypróbować.... tylko
                                                    siła..i kasa... echh..
                                                    no nie mam czym się pochwalić tymczasem sad
                                                    a jak już kiedyś próbowałam na czata to nikto nie je doma smile
                                                    kea7
                                                  • kea7 Re: Trochę lepiej 14.10.07, 22:00
                                                    ..napisało mi się gram...hhmm ładne mi granie sad zostaję codziennie dłużej, żeby
                                                    choć trochę nadrobić brak skupienia..gram.. hmmm gram, że jest ok i że to
                                                    chwilowe.. inaczej już bym nie pracowała sad; tyle, że te chwile trwają i trwają
                                                    i coraz bardziej zmęczona jestem sad
    • mile13 Re: Trochę lepiej 14.10.07, 20:38

      • mile13 próba wprowadzenia aktywnego linku. 14.10.07, 20:56
        • baska192 Re: próba wprowadzenia aktywnego linku. 15.10.07, 00:32
          Mile wspomnialas kiedys o guzkach na brodzie.Poniewaz miewalam cos w
          rodzaju guzkow chcialabym sie dowiedziec czy te Twoje byly troche
          podobne do moich.Ja wlasciwie nazwalabym to duzym i dlugo trwajacym
          pryszczem,Robilo sie zgrubienie,potem czerwienialo i trzeba bylo
          pare dni czekac zeby sie zabrac za wyciskanie.Zeby tam sie pojwilo
          cos co mozna wycisnac.A samo wyciskanie to bylo jak eksplozja.Lecial
          taki rzut az na lustro.A potem leciala krew.Pozdro.Napisz prosze.
          • baska192 Re: próba wprowadzenia aktywnego linku. 15.10.07, 00:33
            Rzecz jasna link dziala.
            • mile13 guzki na brodzie 15.10.07, 17:11
              baska myślę,że moje guzki były podobne do Twoich.
              Borykałam się z tym problemem bardzo długo wizyty u dermatologa nie
              przynosiły zadnych efektów Pani doktor wymysliła ,że to od
              helikobakter pylori no i zapisała abx po którym zawsze problem na
              jakis czas znikał po czym znowu sie pojawiał.Guzki były duże pod
              skórą i bardzo bolały nie mogłam z nich nic wycisnąc ,po jakimś
              czasie robiły sie jak gejzer no i zostawały mi ciemne blizny.Odkąd
              zaczełam kurację abx zapomniałam o tej przypadłosci.
              • baska192 Re: guzki na brodzie 15.10.07, 20:37
                Dzieki.Tez mialam dosc dlugo ciemne plamy po tych guzkach.Tez mnie
                bardzo bolaly.Czuje,ze zabiore sie zaraz za caly Twoj watek.Robilas
                koinfekcje?.Wlasciwie pytanie na wyrost bo i tak bede
                wiedziala.pozdro.
                • mile13 Re: guzki na brodzie 15.10.07, 22:18
                  Tak baska robilam koinfekcje ,ale zbyt pózno,ale dobrze ,że wogole
                  je zrobilam.Czy Ty też sie leczysz?Pisz na gadu 3394394
                  • mile13 Co dalej?Czy to się nigdy nie skończy? 17.11.07, 22:55
                    Miesiąc- tyle nic nie pisałam ,miałam nadzieję,że już nic się złego
                    nie stanie, w końcu leczę sie już 19 miesięcy ,ale nie ,za dobrze by
                    było.tyle czasu już sie czułam dobrze czasem nawet bardzo dobrze aż
                    tu nagle ......znowu zle, bolą mnie mięśnie ramoin,ud, mięsień
                    kciuka , boli prawe biodro i kośc ogonowa ,szczypią oczy, jakiś
                    dziwny niepkój jest we mnie ,serce wali jak oszalałe.Wysypka na
                    dekolcie jest nadal i znowu jak kiedyś przed leczeniem swędzą mnie
                    skronie. Już tracę nadzieję, mam okropnego doła, to się chyba nigdy
                    nie skończy.W marcu jak wprowadziłam tetracykine to też miałam takie
                    sensacje teraz pewnie doxy zrobiła swoje.Ide spac bo pewnie i tak
                    nic nie wymysle.Pozdrawiam wszystkich .
                    • artur737 Re: Co dalej?Czy to się nigdy nie skończy? 17.11.07, 23:29
                      Wysypka, swiad skroni - wyglada troche na Bartonelle. Robilas testy?
                      • franiolek1 Re: Co dalej?Czy to się nigdy nie skończy? 17.11.07, 23:38
                        Tak, Artur. Mirella ma dodatnia bartonelle. Leczy ja ryfa.
                      • franiolek1 Re: Co dalej?Czy to się nigdy nie skończy? 17.11.07, 23:39
                        I chlamydia tez jest u Mile pozytywna...
                        • kwiat.wisni Re: Co dalej?Czy to się nigdy nie skończy? 18.11.07, 09:13
                          Mile, nie denerwuj się, to Ci nie pomoże. Trochę za późno wzięłaś
                          się za koinfekcje no i nie leczyłaś się wcześniej doxycykliną, a bez
                          niej jak widać nie można wyleczyć boreliozy. Uzbrój się teraz w
                          cierpliwość, nie myśl o tym, że to 19-ty miesiąc leczenia. Licz od
                          nowa smile Będzie dobrze, zobaczysz, ale musisz to wszystko przeleczyć.
                          Ja wiem, że chciałabyś już tego wszystkiego nie łykać, ale to co
                          teraz jest sama wiesz od czego jest! To koinfekcje i nie ma co
                          biadolić tylko trzeba się ich pozbyć. Zafunduj sobie coś miłego w
                          domku, żeby wyjść z dołka i zupełnie się nie przejmuj , że są te
                          wszystkie objawy. Dobrze, że są teraz, bo dzięki temu wyleczysz
                          wszystko jak się należy. Duży buziak dla Ciebie i trzymaj się
                          cieplutko! smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) I leczysz się
                          drugi miesiąc, pamiętaj! wink))))))))))))))))))))))))))
                          • zazule Re: Co dalej?Czy to się nigdy nie skończy? 18.11.07, 12:31
                            Mille trzymaj sie ja tez zażywam ryf - i tez ma na niej rózne
                            przygodysad Dr Burrasano mówi ze jak jest szybki nawrót po zniknięciu
                            objawów to nie krętki ale cos innego często Bartonella.
                            Do tego ryf jest najlepsza na mykoplasmy i cpn (na forme RB cpn)-
                            majepiej pentruje dlatgo chorzy na cppn rzadko zaczynja od niej zeby
                            sie przpadkiem nie zherxowac za barzo, wiec jak masz troche myko i
                            cpn to dodatkow Ci wytłucze i bedzisz miec extra Herxy.
                            Jak ładnie Ci Kwiat Wisni napisal - do mnie tak nie pisze - wrrrrrrr:
                            (
                            • mile13 Re: Co dalej?Czy to się nigdy nie skończy? 18.11.07, 13:56
                              Dzęki wszystkim za słowa otuchy,no cóż czasem mi ich trzeba. Jestem
                              tylko słabą kobietką, wiem ,że to minie jak zawsze. Zaczynając się
                              leczyc wydawało mi się ,że w pól roku dam rade tej chorobie, której
                              cały czas się uczę.Poprawa jest i to znaczna ,ale widac jeszcze nie
                              jest mi dane się cieszyc całkowitym zdrowiem.Tak ,z Wami dam rade
                              napewno ,ale już naprawde chciałabym to miec za sobą jestem już
                              zmęczona.
                              Dzisiaj lepiej się czuję.\
                              Dobrze ,że jesteście.
                            • kwiat.wisni Re: Co dalej?Czy to się nigdy nie skończy? 18.11.07, 19:54
                              zazule napisała:

                              > Jak ładnie Ci Kwiat Wisni napisal - do mnie tak nie pisze -
                              wrrrrrrrsad

                              Zazulko, a gdzie Twój wątek o chorobie? Lecę pisać! tongue_out
                              • mile13 Re: Co dalej?Czy to się nigdy nie skończy? 03.01.08, 19:12
                                No i lecze się dalej ,PCR dodatni /250 kopii w 1 ml krwi/ponoć to
                                nie dużo/ale jednak jeszcze coś tam we mnie siedzi. 20 miesięcy abx
                                i co ?
                                • nataszkam Re: Co dalej?Czy to się nigdy nie skończy? 05.01.08, 22:04
                                  Mirelko, myslę, że to ostatnie podrygi Twojej boreliozy.
                                  Ciekawe, co na Twój przykład orzekłby np. dr n. med K smile)) Jak nic-
                                  fałszywy wynik, bo po 3 tygodniach na doxy nie masz prawa miec
                                  bakterii w sobie big_grin
                                  • mile13 dalsze leczenie 14.01.08, 14:09
                                    Uzupełnie troche wątek.
                                    Kończę 20 miesiąc leczenia ,obecnie od września na rifampicinie
                                    +azitro 3x w tyg 500 i doxy 300mg czasem dokładam tini.Jak wyzej
                                    napisałm PCR dodatni.Od początku leczenia poprawa jest
                                    znaczna ,powróciła jasność umysłu ,dobrze śpię, są dni kiedy czuję
                                    się świetnie ,mam tyle energii ,której nigdy przedtem nie miałam,ale
                                    są też takie kiedy nie mam siły na nic ,czuje się wtedy jakbym
                                    miała dostać grypy, jestem cała połamana ,pojawia sie to już bardzo
                                    zadko i trwa krótko,ale przypomina mi to wtedy ,żebym się za
                                    wcześnie nie cieszyła.Najgorzej było jak wziełam metronidazol
                                    dozylnie. Na jeden wieczór pojawiły się prawie wszystkie
                                    objawy ,rano było już ok.Z .objawów ,które mi zostały po tak długim
                                    leczeniu to ciągły tępy ból lewego przodostopia oraz tępy ból kości
                                    piszczelowej prawej.Jak włąnczam tini to trochę bolą pachwiny,
                                    krótko ,ale jednak.Coraz częsciej myslę o tym ,że urodziłąm sie z
                                    tym paskództwem.Czekam na kontrolne badanie z chlam i na wynik z
                                    bartonelli ,krew posłałam do Czech -badania tam są duzo tańsze
                                    zobaczymy co z tego wyjdzie.Jestem już tym leczenie bardzo
                                    zmęczona,ale dopuki mój organizm toleruje te wszystkie
                                    świństwa ,które mu serwuję to dalej będe je brała, tylko niewiem jak
                                    długo jeszcze dam rade. Wyniki cały czas mam bez zmian . Dzisiaj
                                    wziełam znowu tini no i juz boli mnie pod prawą łopatką i troche
                                    głowa.

                                    Przez cały czas biore wszystkie inne suplementy,probiotyki ,osłonowe
                                    na watrobe ,olej z ogórecznika ,bilomax ,wit E,
                                    teraz dołozyłam jeszcze WitB12 i Wit B6 1x wtyg domiesniowo.
                                    Pozdrawiam wszystkich.
                                    • mile13 Koniec leczenia 10.05.08, 23:29
                                      Długo nic nie pisałam wypadałby coś nabazgrać smile
                                      Od 11 lutego jestem bez antybiotyków ,leczenie chciałam pociagnąc
                                      do końca kwietnia byłoby wtedy dwa lata terapii. Dostałam
                                      skierowanie do sanatorium i tak sobie myślę ,że los zdecydował za
                                      mnie żeby zakończyć kuracje,postanowiłam pojechać tam juz bez abx i
                                      podkurować troche obciazony lekami organizm.Przed decyzja o
                                      zakończeniu leczenia pierwszy PCR miałam dodatni ,a dwa nastepne
                                      ujemne.Po leczeniu wyszła mi też candida /+/czemu wcale się nie
                                      dziwie bo diety nie stosowałamsmile,ale teraz miałam czarne na białym i
                                      nie pozostało mi juz nic innego jak zacząć dietować na całęgosad
                                      Cztery tygodnie brałam Orungal ,dwa lamisil i na koniec dwa
                                      ketokonazol.Zrobiłam kontrolne badania na candide, tylko teraz juz
                                      nie PCR,a posiew krwi i kału na obecnosc grzybów, wynik wyszedł
                                      ujemny.Jeszcze jakiś czas stosowałam dietkę ,no moze juz nie tak
                                      rystrykcyją,ale ......starałam sie co nie bardzo mi wychodziło na
                                      widok słodkoścismileW sanatorium no ile pozwalała mi kasa kozystałam z
                                      wiekszości zabiegów ,masaży ,kapieli solankowych,pradów,sauny.Na
                                      poczatku byłam cała obolała,ale po tygodniu samopoczucie zaczeło sie
                                      poprawiać do domu wróciłam zadowolona i wypoczeta.W domyu czekał na
                                      mnie wynik z Poznania bartonella ujemna ,za to chlamydie tracheo
                                      dodatnia-tego sie nie spodziewałam.Jeszcze podczas leczenia chlam
                                      wyszła mi dodatnia ,ale pneumonia ,a tu taka niespodzianka.Jestem
                                      juz prawie 13 tyg bez abx w tym czasie wziełam duzo leków
                                      wspomagajacych org i niby wszystko było by ok gdyby nie co jakiś
                                      czas powracajace tępe bóle bioder i stóp.Dwa tyg postanowiłam zrobic
                                      kontrolne badanie PCR i zaczełam brać mega dawki abx plus
                                      metronidazol dozylny. W poniedziałek posyłam krew do
                                      Poznania .Jestem juz tym wszystkim bardzo zmeczona ,jesli i tym
                                      razem wyjdzie ujemny wynik na borel to stawiam na pulsacylne
                                      leczenie chlamydii,bo pewno na tak dłgie leczenie juz sie nie
                                      zdecyduje .Pozdrawiam wszystkich.
                                      • mile13 Re: Koniec leczenia 08.06.08, 11:36
                                        Czwaty miesiąc bez antybiotyków.
                                        Krew na kontrolny PCR ,który wysłałam 12 maja wyszedł mi
                                        ujemny.Czuje się dobrze, znikły męczące mnie wczesniej objawy,śpie
                                        dobrze.Dalej biore probiotyki razem z inulina ,witaminy i chlorelle
                                        ze spirulina ,chyba juz ostatni miesiac.
                                        Pozdrawiam wszystkich.
                                        • swigonka Re: Koniec leczenia 08.06.08, 14:15
                                          oby już nie wróciło! zdrowka mile życzymy!!!!!!
                                          brawo! ciesze się bardzo!
                                        • nataszkam Re: Koniec leczenia 08.06.08, 20:57

                                          smile Pisz częściej takie pozytywne posty, bo mało ich tu smile
                                          • tadeusz998 Re: Koniec leczenia 09.06.08, 16:00
                                            Więcej takich postów .
                                            • mile13 Znowu abx:( 03.10.08, 11:51
                                              Chociaż żadko się odzywam to cały czas jestem z Wami ,sledzę
                                              zmagania z tą niezrozumiałą choroba .Na forum jestem juz ponad dwa
                                              lata,schematów leczenia tez zaliczyłam duzosad
                                              • reni5553 Re: Znowu abx:( 03.10.08, 11:57
                                                Mile-Ty silna kobitka jesteś
                                                dasz radę
                                                za wytrwałość Ci się to należy
                                                złośliwość losu musiałaby być wielka gdyby miało być inaczej
                                                trzymaj się
                                                • aaa9941 Re: Znowu abx:( 03.10.08, 13:39
                                                  chyba nie leczyłaś koinfekcji prawda? stąd tak długo ciągnąca się
                                                  terapia.
                                                  • mile13 Re: Znowu abx:( 03.10.08, 13:45
                                                    Leczyłam wszystko co mi wyszło.......sadmoze ne dsc długo,ale napewno
                                                    odpowiednimi dawkamismile
                                              • zo_sia01 Re: Znowu abx:( 03.10.08, 13:47
                                                Ja myślę, ze to ważne że odpoczęłaś psychicznie i fizycznie od antyboli. Wiem,
                                                ze wolałabyś juz byc zdrowa i nic więcej w życiu nie łykać poza pysznym
                                                jedzonkiem, ale Mile - będzie dobrze! Będzie, bo musi być - nie ma innej opcji!
                                                Ty jesteś twarda dziewczyna i sobie poradzisz! Cały czas trzymam za Ciebie kciuki!
                                                • mile13 Re: Znowu abx:( 03.10.08, 14:01
                                                  zo_siasmile....cieszę się ,ze o mnie myslisz,ja też często zastanawiam
                                                  sie co słychac u Ciebie.Mam nowy plan działaniasmileza tydzień
                                                  wprowadzam w życiesmileNarazie jeszcze się nie poddałam.Ale
                                                  zdecydowanie trwa to za długo-jak dla mnie.
                                                  • zo_sia01 Re: Znowu abx:( 03.10.08, 14:03
                                                    Jak będziesz chciała pogadać to mój nowy GG to 12440754. smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka