mile13
08.02.07, 12:27
Obiecałam że wkońcu opiszę moją przygode z borelką ,a teraz zastanawiam się
od czego zacząć żeby było po kolei.Od jakichś 3 lat stopniowo czólam się
coraz gorzej -złe samopoczócie wieczne zmęczenie ,swędząca skóra na nogach i
głowie wysypka na dekolcie i brodzie wszelkie wizyty u lekarza nic nie
dawały.Ja czólam sie coraz gorzej stopniowo dołanczały się nowe objawy-
potworny ból opasujący plecy ,sztywny kark od którego ból promieniował mi do
pachy iprawej ręki czasami nie mogłam utrzymać torebki,zaburzenie
wzroku/nieostre widzenie/ból stóp zwłaszcza rano,no i to co mnie najbardziej
zaczęło martwić to zaburzenia pamięci co w mojej pracy było niedopuszczalne
Na początku nie chciałam się do tego przyznać było mnie wstyd .Objawy te
występowały u mnie co trzy miesiące robiłam się grubsza mało w dzień
chodziłam do ubikacji za to w nocy 6 -7 razy.Badania zalecane przez mojego
lekarza nic nie potwierdzały ,wyniki książkowe nie było się do czego
przyczepić.No cóż a Ja coraz bardziej załamana bo przecież coś mi jednak
musiało być nic nie wymyślałam.3 miesiące spokój i od nowa.Odwiedziłam
różnych lekarzy i nic.Wzeszłym roku w styczniu znaczny spadek wagi i okropny
ból żełądka zapomniałam napisać o przemieszczających bólach
stawów.Najbardziej łokcia prawego wtedy jeszcze nie wiedziałam że mam borelke
i zgodziłam się na 3 blokady -na chwile pomogło ,ale każdy następny ból był
gorszy.Gastroskopia ok,za to wyniki morfologii i poziomu żelaza okropne -
anemia z niedoboru żelaza.Iznowu szukanie z czego -ginekolog -cysta na prawym
jajniku i mięśniak na macicy .Kontrolne badania -punkcja mostka,abrazja i
znowu wszystko ok.Wkońcu w kwietniu zdecydowałam się na kolejną wizyte u
nowego u nas neurologa.Nastawiona pesymistycznie opowiadam moje ojawy a on
pyta czy ugryzłmnie kleszcz.Kleszcz myśle co ten znowu wymyśla, nie- mówię
zresztą nie pamiętam .Znowu badania rezonans no i nie do końca przekonana
robię Wester blota .Zapomniałam ten wynik odebrać no bo poprostu nie myślaam
o tym .Wynik przyniosła mi koleżanka myśle to nie możliwe i na następny dzień
robie w innym laborze który krew posyła do Krakowa-no iznowu wynik
pozytywny.Tragedia myśle co teraz nic otej chorobie nie wiem mój znajomy
lekarz przepisuje mi 2*100mg doksy na miesiąc i mówi że będzie dobrze.Wtedy
już coraz więcej próbuję się dowiedzieć o tym paskództwie i trafiam na to
forum drukuje materiały pokazuje lekarzowi i mówie że chce się tak leczyć -
zwariowałaś słysze wykończysz sie .Ja już jestem wykończona mówie.Po 10
dniach zmieniam doksy na Amoksy 2*2 GR i dokładam Metro na początku 500mg i
dochodze do 1500mg -herksy nie do wytrzymania znaczne nasilenie
objawów.Załatwiam sobie od czerwca szpital zakażny tam dostaję 2*1gr
Biotaksymu , wychodząc przekonóję panią doktor żeby przepisała mi dalej
Biotaksym do końca miesiąca -zgadza sie.Popowrocie do domu dokładam znowu
Metro.Nie zgadzam sie na żadne sterydy mówiąc do świętego spokoju że jestem
na nie uczólona.Dostaję 10 zastzyków wit B12i Cocarboksylaze.Samopoczucie
fatalne sztywność karku,ból pleców i pachwin,ból stawów i mieśni zab
wzroku.Na 4 tydzień pop[rawa.Razem z moim nie do końca przekonanym lekarzem
decyduję się na Debecyline 2*w tyg po 1200000j to jest około 7 zastrzyków na
miesiąc plus pulsy Metro NA 4 tydzień pogorszenie robie przerwe w Debecylinie
i przez 30 dni łykam Flukonazol 200mg na dzień.Iten schemat leczenia
utrzymóję do 11 grudnia w czasie kiedy biore flukonazol nie łykam
metro.Samopoczucie z miesiąca na miesiąc coraz lepsze zmieniam Metro na
Tinidazol .Oczywiście łykam jak wszyscy probiotyki,hepatil i sylimarol gingo
magnez,wit b,wit c,//1*w tygodniu Enterol i 1*od teraz flukonazol i1*
globólki dopochwowe//+2 *1 tabl Nystatyny.Na razie nie mom problemów z
grzybicą mimo że czasami nie stosuje diety .Od 11 grudnia zmieniam antyb na
Biotaksym 2*2gr plus pulsy Tini przez 4 tyg bo na więcej mnie nie
stać.Odwiedzam Beate z forum i decyduje sie na 5 tyg Rulidu z Urotrimem po
2*300MG co znosze całkiem dobrze .Od 12 lutego sprubuję przez 5 tyg
Tetracykline 2*750mg plus Tini i chyba zdecyduję sie zakończyć
leczenia.zamiast cholecysteraminy której nie mogłam dostać stosowałam zawsze
po metro lub tini Cholamid 3*1 tabl .Slyszałam na zakażnym od pani doktor że
zawarty w nim Formaldechyd działa silnie odkażająco.Nie wiem co jeszcze dodać
ciesze sie że to wreszcie napisałam .Obecnie samopoczucie jak przed chorobom
jak tak będzie dalej to myśle o skończeniu kuracji na koniec kwietnia po 6tyg
Ketokonazolu.Pozdrawiam wszystkich i głowa do góry nie poddawajcie sie .Nie
wiem czy będe zdrowa ,ale tak dla spokoju raz do roku będe robić sobie na
wiosne miesiąc kuracji .