szeretet
17.05.07, 18:40
Witajcie,
Jestem tu nowa ale moj problem stary...
Zawsze mialam slaby uklad odpornosciowy, latwo 'lapalam' infekcje i czesto
chorowalam wiec trudno bylo mi rozpoznac objawy ewentualnej borelizoy bo
miewalam w tym czasie inne objawy. Od dwoch lat walczylam na przyklad z
przerostem candidy i myslalam ze to jest moj glowny problem. Szesc lat temu
mialam tez zdiagnozowana chlamydie trach ale lekarz ktory mnie leczyl albo
bagatelizowal sprawe albo mial zbyt mala wiedze na ten temat. Bralam wiec
antybiotyk przez 2 tyg. Potem zrobilam test ktory wyszedl negatywny i
zapomnialam o sprawie. Wtedy tez nie wiedzialam ze test fluorescencyjny ktorym
mialam wykonane badanie daje falszywe dodatnie wyniki zwlaszcza ze pod
mikroskopem mozna to pomylic z candida. W zeszlym roku gdy powtarzalam badanie
w kierunku chlamydii (gdyz ciagle mialam mnostwo charakterystycznych objawow)
zrobilam test Elisa, ktory wyszedl negatywny. Dopiero teraz dowiedzialam sie o
tym ze w dalszej fazie chlamydiozy wychodzi on czesto seronegatywny dgyz
niewiele osob produkuje przeciwciala. Teraz czekam na wyniki na chlamydie
metoda PCR, wymaz z cewki.
Jednak jakis czas temu trafilam na informacje o boreliozie i jestem przerazona
z dwoch powodow: moje objawy sa takie same jak przy boreliozie i wielokrotnie
mialam kleszcze. Ostatni raz bylo to chyba w pazdzierniku zeszlego roku.
Kleszcza znalazlam po tygodniu i sama go wyciagnelam. Miejsce dookola bylo
lekko zaczerwienione. Zaczelam panikowac i chcialam isc do lekarza ale moj
narzeczony zbagatelizowal sprawe i stwierdzil ze 'zlapanie' tej choroby to jak
wygrana w totka. Nie pamietam juz czy bylo to zaraz po ukaszeniu ale mialam
stan grypowy, czulam sie slabo, mialam poty. Jakis czas pozniej 'zlapalam'
ostra infekcje spojowek, mialam czerwone, piekace oczy. Do tego doszly nocne
poty. W ciagu ostatnich dwoch miesiecy moje objawy roznego rodzaju nasilily
sie. Zrobilam test w kierunku boreliozy metoda PCR z krwi, ktory wyszedl
negatywny. Nie wiem co dalej robic. W jakim kierunku isc. Do kogo sie wybrac.
Lekarze do ktorych ostatnio chodze bagatelizuja moje objawy, szukaja mi innych
chorob albo wysylaja do psychologa. Naprawde trace juz nadzieje. Jesli znacie
jakiegos dobrego lekarza we Wroclawiu, prosze na namiary.