Dodaj do ulubionych

hirudoterapia

24.05.07, 15:10
Dostalam mailem z prosba o zamieszczenie na forum:

"Dobre wieści dla chorych na neroboreliozę, wymagających długiego leczenia
dożylnego. W USA wszczepia się wtedy w żyłę końcówkę, umożliwiającą stałe
podawanie leku. U nas czyni się to tylko w stanach zagrożenia życia.
Pamiętam z leczenia szpitalnego, że wenflon wytrzymywał mi 3-4 dni.

Przed rozpoczęciem tegorocznego leczenia dożylnego poddałem się
hirudoterapii, w postaci 5 sesji przystawiania Hirudo medycinalis (pijawka
lekarska) 2 razy w tygodniu 4 pijawki przystawiane do skóry. Ich ślina ma
zbawienne działanie na stan żył.
Moja pielęgniarka nie mogła uwierzyć, jak długo wytrzymują mi żyły.
Pierwszy wenflon wytrzymał 14 dni i w końcu pielęgniarka wyjęła go na
wszelki wypadek. Brak było odczynów alergicznych. Teraz kończę 8 tydzień
codziennych wlewów i żyły to wytrzymują. Obecnie wenflony zmieniam częściej,
co 4-5 dni, ale to niewątpliwa zasługa pijawek. Lekarz, który je ordynuje
twierdzi, że hirudoterapia jest możliwa również przy założonym
wenflonie,czyli w trakcie przyjmowania wlewów. Dla bezpieczeństwa, po
zabiegu pijawki są niszczone, bo nie wiadomo jak ich układ pokarmowy mógłby
zmodyfikować bakterię Borrelia burgdorferi."
www.hirudoterapia.pl
Obserwuj wątek
    • dx771 Re: hirudoterapia 24.05.07, 18:27
      Obecnie istnieje wielka wiara i zaufanie w chemię.
      Metody naturalne to czarna magia.
      Już nawet zioła są za nią uznawane.

      A przed wojną pijawki kupowało się zakładach fryzjerskich - były symbolem
      czystości.
      • dziubolek2 Re: hirudoterapia 25.05.07, 10:20
        Ciekawe. rzeczywiście zapomnielismy opijawkach.
        Kiedys każdą chorobe prawie tym leczyli.
        Tak, żeby upuscić złej krwi.
        Ciekaw czy jakby zostawić pijawkę i ją hodować dalej, jak rozwinęła by się u
        niej borelioza?
        • wroteknowynick Re: hirudoterapia 25.05.07, 10:27
          No cóż, stawy by ją chyba nie bolały ^^
    • fikemola Re: hirudoterapia 25.05.07, 12:35
      świetne!
      moja rzyła od 2 tygodni jest w fatalnym stanie po wenflonie...
      Na świecie pijawkami pomaga się po doszyciu obciętych palców, rąk itp. ciekawe
      czy w Polsce też...

      ale trochę mi szkoda tych pjawek... mimo wszystko wink
      • fikemola Re: hirudoterapia 25.05.07, 12:53
        moja żyła jeszcze żyje wink
        • bea1964 Re: hirudoterapia 25.05.07, 22:22
          Pijawki nie zabite po zabiegu mogą przenieść infekcje wirusowe i
          bakteryjne,dlatego niestety trzeba przestrzegać unicystwienia zwierząt po
          zabiegach.Przy wyciąganiu pijawek należy uważać,by nie najedzony zwierzak nie
          wgryzł się w palec osoby wyjmującej.Pijawka zadawala się jednym posiłkiem na pół
          roku.Beata.
          bb.werbowy@poczta.onet.pl
          • bapona Re: hirudoterapia 25.05.07, 23:31
            A teraz, gdzie można by te pijawki lekarskie kupić? Może ktoś z Was wie?
            Bea, cieszę się, ze już jesteś z nami. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka