12.07.66jg
18.06.07, 22:15
Moja historia zaczela sie 2004.Poszlam do rodzinnego z bolem rwy
kulszowej.Nie poradzil sobie,skierowal mnie do ortopedy.Ten zrobil tomografie
komputerowa,nic nie znalazl wyslal mnie do neorologa.Ten nic nie
stwierdzil.Na moja sugestie zrobil test Eliza,wyszedl negatywny.Zaczelam miec
klopoty z koncetracja,rozwonienia i zatwardzenia naprzemian,czasem
podwyzszona temp.,jakies dymki przed oczyma,klopoty z ocena odleglosci
podczas parkowania,Przekrecalam litery piszac cokolwiek,zapominalam,mialam
dolegliwosci zoladkowe,wzrosl cholesterolu i cisnienie,piekly rece od dloni
po lokcie,mialam bole przeszywajace w roznych czesciach ciala(miesniowe),moje
barki bolaly tak,ze nie moglam sie na nich polozyc,kiedy spalam,mialam
dretwienia,jakies kroski na skorze glowy.Ugryzienia kleszcza nie
pamietam.Biegalam od lekarza do lekarza,denerwowalam sie,sugerowali
dolegliwosci psychosomatyczne,fibromyjalgie,testy reumatyczne byly w porzadku
i na koncu swierdzili depresje,na ktora mnie leczyli.Wyniki krwi na borelioze
robilam 5 krotnie.Pierwsze 3 wyszly negatywne,nastepne 2 pozytywne,ale lekarz
stwierdzil,ze to juz sprawa zadawniona,ze moj organizm swietnie radzi sobie z
choroba i ze nie wymagam leczenia.Poddalam sie.Czesc objawow ustapila.Ale
dorobilam sie artroskopii lewego kolana ze swierdzeniem,ze sciegno kolanowe
jest degeneratywnie zmienione,potem mialam przykurcz 2 palcow prawej reki i
usuneli mi guzki,rozdzielili sciegna.W tym roku dorobilam sie guzkow na
wezlach chlonnych.Badania molekularno-genetyczne wykazaly,ze nie jest to
chlonniak zlosliwy,ale stan zapalny wezlow chlonnych z powiekszeniem regionow
granicznych i na tym skonczyla sie praca lekarza,2 guzki usunieto,a pojawily
sie 3 nowe.Stracilam przez ostatnie pol roku prawie 12 kg,wypadaja mi
wlosy,mam swiedzenie skory bez widocznych zmian skornych,pod lewym posladkiem
skora dokucza tak jakbym usiadla na kaktus i kolce zostaly wbite.Tez niczego
nie znaleziono.Stawy srodkowe w 3 palcach obydwu dloni bola mnie.Temp. rano
normalna,na wieczor do 37,5.Od grudnia mam okulary na krotkowzrocznosc,czego
do tej pory nie mialam.Glowa boli mnie coraz czesciej,az do uczucia
wymiotowania oraz kark i kolana.W stopach kluja igielki.Pieczenie skory rak
od nadgarstkow po lokcie,zawroty glowy po kilka razy na dzien.Od pol roku
znow lecza mnie na depresje,ale te objawy nie mijaja,tylko sie
rozszerzaja.Jestem czesto bardzo przemeczona i musze spac po pracy.W nocy ze
snem bywa roznie.Jakis czas bralam na sen,bo mialam problemy ze spaniem,a w
tej chwili spie,jak zabita.Dlonie sa jakies zesztywniale.Wiele rzeczy zrzucam
na pogode,ale wszystkiego sie nie da.Lekarz domowy i tak osteplowal mnie jako
psychosomatyczna,rowniez moje guzki na wezlach chlonnych.Ogolna wyniki krwi
sa super dobre.Jakis czas mialam podwyzszone trombocyty i cholesterol.W tej
chwili jest w normie,za to TSH tarczycy jest zanizone,ale to lekarza nie
interesuje.Powiedzial,ze jak bede miala nowe guzki to moge przyjsc.Trafilam
dzieki przyjaciolce do lekarza,ktory wydaja sie byc dobrze zorientowany w
leczeniu boreliozy 150 km stad.W piatek pobral krew,ale w najblizszym czasie
ma urlop do 3 lipca,wiec musze sie uzbroic w cierpliwosc.Co sadzicie o moich
objawach.Jestem psycho,czy jednak borelioza?Dziekuje za odpowiedz.