Dodaj do ulubionych

Probne leczenie Babeszjozy

06.07.07, 18:36
Rozmawialem jakis czas temu z jedna lekarka, ktora doradzila mi abym sprobowal
wziasc Arechin (1 tabl. zawiera 250 mg difosforanu chlorochiny, co odpowiada
150mg chlorochiny). Jest to lek stosowany glownie na malarie (przeciw
pierwotniakom)

Jedna tabletke wzialem wczoraj. Dzisiaj czuje sie wyraznie gorzej. Poziom
energii jak przy grypie i do tego spalem 11 godzin.

Franio, Ty tak mialas po Lariamie?

Nie wiem za bardzo co mam robic dalej.

Mam rowniez chinine w proszku: (koszt 24$ za niecale pol kilo)
www.rain-tree.com/quinine.htm
Nie probowalem jeszcze tego.
Trzeba z tym bardzo ostroznie, ze wzgledu na dzialania niepozadane chininy.
Naparza sie to w formie herbaty.
Lepiej pewnie probowac od malej dawki - jezeli wystapi dzwonienie w uszach to
odstawic.
Obserwuj wątek
    • franiolek1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.07.07, 18:54
      Ja mialam due pogorszenie po lariamie. Mialam wrazenie, ze mozg mi sie
      wylaczyl, i przy tym strasznie bolal. Mialam jakby godziny cale nieobecnosci.
      Po pierwszej dawce bardzo duzo spalam i byl zagrypiona. Totalne oslabienie.
      Ja na poczatek wzielam 1/8 tabletki. Do wlasciwej dawki dochodzilam bardzo
      powoli. Biore jedna tabletke na tydzien. Na poczatku zle sie czulam przez 4
      dni, potem trzy, dwa i teraz juz nie mam pogorszenia po lariamie.
      W sierpniu chce znowu sprobowac artemisinine.
      Trzymaj sie i opisz co sie dzieje.
      Joasia
      • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 20:08
        Wybacz nataszka, teraz dopiero mialem pisac.

        No wiec jutro zaczynam malarone + azytromycyna

        Jak do tej pory cale moje roczne leczenie bylo skierowane na borrelie
        (lacznie z buhnerem). Rezultat marny, wrecz zerowy.

        Ciagle uczucie i poziom energii jak przy niespecyficznej grypie.

        Wlasnie czytam notatki z wypowiedzi dr-a Jemseka.
        Ma on doswiadczenie w leczeniu ponad 2000 przypadkow.
        Np. Babesia moze miec przebieg od asymptomatycznego , przez sredni, az po
        ciezki, przypominajacy prawie ze malarie.
        Na temat Bartonelli pisze, ze z europejskich badan wynika ze wystepowanie to
        50-70%. Pewnie chodzi tutaj o obecnosc w kleszczach, a nie z obserwacji
        klinicznych u pacjentow.
        Bartonella czesto atakuje mozg (nie wiem czy tu chodzi o SM?) i nazywa sie ją
        jako "silent corrosion"
        • nataszkam Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 20:31
          Mam nadzieję, że Geodeta tu wpisze swoje "odkrycia" odnośnie pierwotniaków-
          może przydadzą się Tobie i innym.
          Napisałes:
          > Ciagle uczucie i poziom energii jak przy niespecyficznej grypie.

          Co możesz dokładniej opisać, jak się czujesz? Bo z poziomem energii to rozumiem-
          pewnie tak mniej więcej, ale czy łamią Cię kości, masz bóle mięśni, głowy czy
          jeszcze coś innego?
          W jaki sposób udało Ci się zdobyć Malarone?
          Tak wypytuję, bo własnie Geodeta straszy mnie tymi pierwotniakami i aż mi
          ciarki po plecach łażą ...



            • geodeta_31 Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 20:58
              Tosho zna ten wątek z Lymenetu więc prztoczę artykuł tylko dla potomnych:
              www.personalconsult.com/articles/babesia2007update.html
              Zaś odnośnie badań babeszjozy to zastanawialiśmy się z Nat czy czasem nie
              spróbować porozmawiać z tą firmą:
              www.dnagda.com/
              o ich testach, które mieszczą sie w tej tabeli pod pozycją dajmy na to PK26.
              Skoro są one oficjalnie wystawione w cenniku, to może ktoś je kupuje i może nie
              jest to informacja tajna kto to robi. A może ten ktoś gdyby sie do niego
              kulturalnie zwrócić z prośbą (grupa 50 osób z forum, stowarzyszenie, etc.)
              wykonałby na nas takie badanie. Przecież skoro są te testy, próbki, markery to
              są też laby, które je wykorzystują. Może nie są one komercyjne lub w pełni
              komercyjne ale może mozna spróbować namówić ich na jakieś próby wykonania
              takich badań komercyjnie? Może nie jest to jakiś super klimat na biznes dla
              atkiego labu ale myślę że z czasem sporo ludzi chciałoby zobaczyć czy nie ma
              pasażerów na gapę na swoich erytrocytach. Ja byłbym pierwszym chętnym smile Czy
              to ma jakiś sens i czy byli by chętni na takie badania?

              MArcin
                • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 21:06
                  Nataszka - takie same objawy jak na mojej stronie wypisalem.

                  Ta tabelke Scotta to oczywiscie znam. Z jakim efektem on sie leczy?
                  Scott mi napisal ze czuje sie 80-90% zdrowo smile

                  nataszka - Ty chyba nie znasz jeszcze jego listy suplementowsmile
                  zajrzyj tu:
                  www.betterhealthguy.com/images/stories/pdf/BetterHealthGuy%20-%20Personal%20Supplement%20List.pdf
                  • nataszkam Re: Probne leczenie Babeszjozy 03.08.07, 21:34
                    tosho napisał:

                    > Nataszka - takie same objawy jak na mojej stronie wypisalem.


                    To znaczy, że nic, dosłownie NIC się nie zmieniło podczas leczenia???? No to Ci
                    współczuję...

                    Co do tabelki tego pana- no już to kiedys widziałam i analizowałam smile I
                    zastanawiałam się, czy on jeszcze trawi normalne pożywienie big_grin Byłby niezłym
                    orzechem do zgryzienia dla biochemików i fizjologów- tak sobie myslę smile
              • nataszkam Re: Probne leczenie Babeszjozy 03.08.07, 21:38
                Jakby co, to proszę o mnie i moim potomku nie zapomnieć smile My też jesteśmy
                chętni do oddania krwi na tak zbożny cel smile

                Marteczkac- czy orientujesz się, jak z badaniami na babesję i bartonellę w
                naszym IMW? Może wiesz, czy już ruszyli z tym i jaką metodą to robią? Ja
                próbuję się tam dodzwonic od paru dni, ale nie mam szczęścia- chyba, że dr B-Ch
                jest na urlopie.
                • artur737 Re: Probne leczenie Babeszjozy 04.08.07, 01:05
                  Dr B ostatnio przebakuje, ze ta cala bartonelloza wg testow Igenexu to nie
                  Bartonella (choroba od kota) tylko dodatni test krzyzowy na Tularemie.

                  Czyli, ze ta koinfekcja Bartonella to inny kretek, ktory powoduje Tularemie.
        • franiolek1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 21:03
          Tosho, wlasnie sie zbieralam, zeby do Ciebie napisac i pytac o zdrowie i
          odkrylam maila od Ciebie.
          Skad masz Malarone? Podziel sie fortelem jak go zdobyc?
          U mnie przyszly ciezkie dni i zalamka...
          Koniecznie pisz jak sie czujesz i jak idzie leczenie.
          Zapisuje sie na badanie babesji.
            • franiolek1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.08.07, 23:19
              No cos Ty?
              Ile to cudo kosztuje? Mozna normalnie kupic w aptece?
              To naprawde dobra wiadomosc.
              Pisz jak sie po tym czujesz, bo mnie bardzo takie leczenie korci. Moim Lariamem
              nie pokonam babesji, moge ja tylko zaleczyc, a ja chce sie tego pozbyc. Bede
              probowac jeszcze artemisinin - mam nadzieje, ze przezyje bole glowy.
              Tosho, zycze Ci powodzenia. W koncu cos musi sie ruszyc!
              Czesc Joasia
              • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 05.08.07, 21:40
                Blad zrobilem. Niepotrzebnie wzialem azytromycyne (w sumie 3 tabletki). Moglem
                zaczac od samego malarone. Bo teraz znowu nie wiem czy to babs herx czy candida,
                a pojawila sie:
                depresja, zlosc , irytacja, drazliwosc, uczucie jakbym byl 'pijany' po obudzeniu
                sie.

                Jak myslicie?
                • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 28.08.07, 10:32
                  Artur, biore malarone 2x2/dzien juz prawie 4 tygodnie...i nic.
                  Na lymenecie pisza, ze troche czasu to zabiera zeby jakas poprawa sie pojawila,
                  ale dziwi mnie ze nie mam tych 'wielkich herxow' od babs.
                  Jak myslisz?

                  Ciekawa informacja: za nadwrazliwosc na EMF (electromagneticfields) jest wlasnie
                  odpowiedzilana glownie babeszjoza.
                  Pamietam, ze 2 lata temu musialem wymienic zwykly monitor komputera na plaski -
                  poniewaz juz po 30 min. przy zwyklym monitorze znacznie zwiekszalo sie uczucie
                  rozbicia.
                  • 484848a Re: Probne leczenie Babeszjozy 30.08.07, 11:53
                    Kochani, witam,

                    jestem nowa na forum, ale czytam od jakiegoś czasu.Ciągle jeszcze
                    błądzę po watkach, więc może gdzieś już jest odp. na moje pyt. Mam
                    potwierdzoną boreliozę, ale podejrzewam, że i babesja może mnie
                    dotyczyć. Przeczytałam już co nieco o babesji i ciągle mam mętlik.
                    Co powinno nie najbardziej zaalarmować. Nie mogę jeszcze nic
                    powiedzieć o nieskuteczności leczenia borelki, bo dopiero jadę na
                    spotkanie z dr Beatą. Co do badań, też się piszę. Nie wiem skąd jest
                    grupa, która próbuje się zjednoczyć pod hasłem oddania krwi na ten
                    cel, ale wchodzę

                    Pozdrawiam Ania
                    • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 30.08.07, 13:56
                      Musisz wiedziec, ze babesia moze byc od asymptomatycznej (czyli bez symptomow) ,
                      poprzez lagodna, az do ostrej.

                      tu jest troche opisane:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=24799399
                      Dosyc mocnym sygnalem sa zlewne nocne poty.
                      • 484848a Re: Probne leczenie Babeszjozy 31.08.07, 07:52
                        Dzięki Tosho za namiar na watek. Znalazłam tam wszystko czego
                        szukałam + ciekawe linki, poza odpowiedzią na pytanie czy też to
                        mam. Czy dobrze rozumiem, że zanim wpadłeś na podejrzenie
                        babeszjozy, leczyłeś się bezskutecznie wyłącznie na borelkę?

                        Pozdr
                        Ania
                        • 484848a Re: Probne leczenie Babeszjozy 31.08.07, 10:10
                          A co do tych potów - są okresowe, ciągłe nawracające? Ja miałam
                          przez 4 tygodnie w maju + silne objawy grypopodobne i 4 tyg.
                          gorączki. Od tamtej pory nic. Wówczas jak sądzę miałam nowe
                          zetknięcie z kleszczem ( bo stare to jakieś 18 lat temu - też nie
                          zrejestrowane przeze mnie.

                          Pozdr
                          Ania
                            • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.09.07, 00:54
                              Sytuacja nie jest taka prosta.
                              Przeczytalem na Lymenecie, ze niektore osoby ZACZELY miec herxy dopiero w 4
                              miesiacu brania Mepronu! (np groovy2 i inni).
                              Pamietam Artur, jak pisales w tym watku co sie zarchiwizowal (o koinfekcjach),
                              ze 6 tygodni leczenia powinno cos wyjasnic uncertain

                              Czekam jeszcze jak artemisinin mi przysla.
                              U nas z forumowiczow to wiem, ze Franiolek zareagowala mocno na artemisinin.
                              • artur737 Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.09.07, 01:07
                                Wiesz, ja nie bardzo wierze w takie pozne herxy. Trudno powiedziec sie stalo.
                                Moze to byl jakis chwilowy nawrot czy cos takiego.

                                Groovy mial chyba bart a nie babs o ile wiem.

                                Zreszta tak naprawde to herxy sa tylko w boreliozie a nie w konifekcjach.
                                Koinfekcje nie maja w komorkach toksyn.

                                Nie moge co prawda wykluczyc, ze atak na koinfekcje niszczy jakies hipotetyczne
                                kolonie bakteryjne i przy okazji uwalnia sie zgromadzona tam toksyna BORELIOZOWA.
                                Ale technicznie to nie bedzie herx tylko nasilenie objawow.

                                Za duzo w tym wszystkich niewiadomych. A ty Tosho masz Bart to lecz bart a ty
                                sie ciagle zastanawiasz czy masz babs czy nie masz. Obawiam sie, ze i tak do
                                niczego nie dojdziesz a juz bys byl w polowie leczenia barta.
                                  • tosho Re: Probne leczenie Babeszjozy 06.09.07, 01:30
                                    Groovy mial Babesie i to mocną. W pewnym momencie byl tak slaby, ze prawie nie
                                    wstawal z lozka. Groovy to jest ten co pije tonik.
                                    No ale po 3 latach leczenia czuje sie o WIELE lepiej.
                                    95% jego bolow zniknelo i czuje sie dobrze.

                                    > Za duzo w tym wszystkich niewiadomych. A ty Tosho masz Bart to lecz > bart a ty
                                    > sie ciagle zastanawiasz czy masz babs czy nie masz. Obawiam sie, ze > i tak do
                                    > niczego nie dojdziesz a juz bys byl w polowie leczenia barta.

                                    Dobra, dobra... nie popedzaj mnie. Kolejnosc leczenia jest z reguly:
                                    1. Babs
                                    2. Bart i inne koinf.

                                    Rifamp. nie powinno sie przerywac bo moze sie wytworzyc opornosc.
                                    Wiec tak szybko nie moglbym wrocic do atowakwonu.
      • franiolek1 Re: Probne leczenie Babeszjozy 02.01.08, 23:34
        To nie Tosho, ale sciagam Arte ze Stanow -
        www.nutricology.com/Artemisinin-300-Vegetarian-Caps-p-16631.html
        albo tu www.allergyresearchgroup.com/Artemisinin-300-
        Vegetarian-Caps-p-260.html

        Trzeba uwazac, bo mozna dostac tansze, ale sa rozne podroby i
        niektore nie dzialaja. Te dwie firmy sa wyprobowane.
        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka