Czesc jestem nowa na forum , wlasnie dowiedzialam sie o swojej
boreliozie, zostala stwierdzona klinicznie,pozatym wyniki na
bartonelle i ehrlioze pozytywne.Trudno mi jeszcze uwierzyc w
borelioze skoro wyszla w testach negatywnie,no ale przy tej chorobie
to se moge chciec....moze gdyby lekarze byli darmowi latwiej by bylo
mi uwierzyc w ta chorobe
Czy mozna miec bartonelle i ehrlie a nie miec boreliozy?
zrobili mi western blota
igg 39(+/-) 41(+) 66(+)
igm 41(+/-)
ELISA (-)
babesia(-)
ehlria(+)
bartonella na granicy ale lekarze uznali to za dodatnia
Do LLMD poszlam po namowie kolegi kt ogladal na Discovery program o
zagadkowych chorobach i podsunal ten pomysl.Od poanad roku choruje
na artretyzm reumatoidalny, mam 29 lat i trudno mi i mojemu
otoczeniu w to uwierzyc, skad to sie wzielo (?!!!), w dodatku
doslownie na slowa kolegi na drugi dzien ugryzl mnie nastepny
kleszcz.Na wizycie z llmd zzaczelam przypominac sobie rozne
dolegliwosci na przestrzeni ostatnich kilku lat do kt nie
przywiazywalam duzej wagi nie chcac marudzic.
5 lat temu na Mazurach ugryzly mnie 2 kleszcze , wyciagnelam je i
zapomnialam o nich, nie bylo rumienia. Niedlugo po tym zaczelam miec
zawroty glowy i problem typu trafienie szklanki z kawa na stol,
lekarz stwierdzil zle ukrwienie blednika dostalam jakies tabletki i
przeszlo.Potem ciagle chorowalam na grype , nic nie pomagalo i dlugo
to trwalo , myslalam ze to moze jakas alergia bardziej niz grypa
wiec,potem pogorszyl mi sie wzrokpo paru minutach czytania litery
rozmywaja mi sie i nic nie widze , ostatnie badanie oczu mialam
nawet pare miesiecy temu a okulisci twierdza ze wzrok mam
idealny,potem bol brzucha ,pogotowie, skierowanie na wyciecie
wyrostka ale chirurg stwierdzil ze to jednak nie to i przekierowal
do ginekologa, ginekolog stwierdzil ze poza nieregularnymi
miesiaczkami wszystko jest ok. Zaczelam potrzebowac duzo snu ,
stalam sie nerwowa i rozdrazniona.Zaczelam miec problem z
wyslawianiem sie , zapominac ze przed chwila mowialam cos wypierajac
sie ze tego nie mowilam.No i potem ten cholerny bol miesni stawow ,
pogotowie ratunkowe, bol nie do zniesienia i wyniki krwi no i
diagnoza -artretyzm reumatoidalny i niedoczynnosc tarczycy,ponad rok
sie z tym mecze , wsadzili mnie na sterydy i inny syf , a teraz na
eksperymentalny lek ktorego nie ma jeszcze na rynku a nic nie pomaga.
Przez ten czas stracilam wiare w lekarzy i nadzieje na wyleczenie.
LLMDs sadzil mnie teraz na minocykline 200mg dziennie, powiedzieli
ze tak orientacyjnie kuracja potrwa okolo rok do poltora ale nic na
pewno powiedziec nie moga,w pierwszym tyg pogorszyly mi sie bole
wiec moze to herksy, teraz zaczelo mnie swedziec dlonie a potem cale
cialo moze to po tym minocyklinie.
Jezeli ktos ma jakiekolwiek spostrzezenia czy rady odnosnie mojego
przypadku , bardzo bede wdzieczna za kazda jedna odpowiedz.Zycze
wszystkim i sobie powrotu do zdrowia oraz spotkania na forum o
weselszej tematyce
zajacowa