Dodaj do ulubionych

czy to herx?

03.01.08, 00:22
Prosze o pomoc..
Czy herx moze wystapic tydzien po 5 dniowym zazywaniu antybiotyku
(amoxicilin)? czy raczej to niemozliwe?
Obserwuj wątek
    • jeff01 Re: czy to herx? 03.01.08, 08:17
      Hum, amoksycylina to penicylina, więc to raczej bardzo mało prawdopodobne. Ona
      zabija od razu, są owszem antybiotyki które zabijają dopiero po jakimś czasie, ale to
      nie ona. Musiałoby tego zostać w organizmie i trafić akurat na czas gdy
      krętki "wychodzą" z komórek. Chociaż cholera wie, penicyliny uszkadzają błony
      komórkowe bakterii, może dopiero parę dni po uszkodzeniu bakcyl padł...

      Tak więc szansa wg mnie jest bardzo bardzo mała, ale jak czujesz się niepewnie i
      masz nie spać po nocach - zrób jakieś 10 dni po tym "herksie" test na przeciwciała
      IgM - zwykła Elisa powinna wystarczyć. Jeśli to były bakterie, pojawi się bardzo wysoki
      poziom przeciwciał (organizm nagle bakcyla "zobaczył" i zaczął atak
      immunoglobulinami M). No chyba że to był lokalny wysyp bakterii, poza krwią, stawy
      czy OUN, ale tak czy tak jakiś procent powinien przejść do krwi i tam zginąć.
    • jeff01 Re: czy to herx? 03.01.08, 08:20
      Yh, a tak w ogóle co za "sprytny" lekarz przepisuje amoksycylinę na 5 dni? Kurcze,
      kiedy te konowały się nauczą, że antybiotyki to ostateczność - one oduczają organizm
      walki z zagrożeniem, pomoże przez chwilę - a za 2 tygodnie druga infekcja,
      groźniejsza. Efekt końcowy jest taki, że potem system odpornościowy, zmasakrowany
      antybiolami i kortykosteroidami ze zwykłą boreliozą sobie nie potrafi poradzić.
      • selene44 Re: czy to herx? 03.01.08, 20:05
        Dziekuje ci bardzo.. Nie jestem chora na borelioze, ale od 2 lat zle
        sie czuje i mam podobne do waszych objawy.
        Dostalam niedawno antybiotyk na zapalenie zatok, bralam go 5 dni i o
        dziwo po tym czasie ogolny stan mojego organizmu sie poprawil, wiec
        lacze go z tym antybiotykiem, i byc moze mieszka we mnie jakas
        bakteria.No i wlasnie po jakims tygodniu pozniej mam jakiis bol
        gardlo + jakas flegma.
        cholera wie....
        • jeff01 Re: czy to herx? 03.01.08, 20:40
          E nie no, herx to ani ból gardła, ani odkaszliwanie. Ten objaw co masz to najzwyklejszy
          w świecie efekt osłabienia odporności, przyplątało się zapalenie gardła bo organizm
          stracił przez antybiol część zdolności obronnych.

          A objawy opisz, pomyślimy co to może być. Pewnie w 2 tygodnie da się to wyleczyć.
          • ccicci Re: czy to herx? 03.01.08, 22:42
            Masz podobnie jak ja miałam. Za każdym razem po kuracji
            antybiotykiem dokładnie 5 dni czułam się bardzo dobrze, szóstego
            dnia trochę niemrawo a siódmego kładło mnie do łóżka z objawami jak
            przy grypie. Trwało od 2 do 7 dni. Ale przy ostatniej kuracji
            antybiotykowej połączonej z metronidazolem w ciągu 10-cio dniowej
            przerwy nie było takich objawów. Jednorazowa kuracja trwa u mnie
            ok.10-14dni potem przerwa i znowu.
            • jeff01 Re: czy to herx? 04.01.08, 00:14
              i zamiast zdiagnozować jednostkę chorobową ładujesz w siebie metronidazol, który po
              prostu rozpuszcza szare komórki. No też tak można. Ale jak za 20 lat nie będziesz
              potrafiła sama trafić do wychodka, pretensje tylko do siebie.
              • selene44 Re: czy to herx? 04.01.08, 15:45
                Wiesz co Jeff? Czasami nie tak latwo zdiagnozowac chorobe, czasami
                to moze zabrac kilka lat...
                • jeff01 Re: czy to herx? 04.01.08, 16:34
                  Niemniej warto próbować, zamiast w ciemno leczyć się jednym z najbardziej
                  szkodliwych środków. Od biedy jestem w stanie zrozumieć antybiotyki, które pewnie
                  działają jak zwykłe środki przeciwzapalne (mają takie działanie, a po ich odstawieniu
                  pewnie będzie nawrót, jak po każdym odstawionym środku przeciwzapalnym), ale
                  ładować w ciemno substancję niszczącą mózg?

                  Przecież metronidazol to środek przeciw robakom - stosowano go dawniej dlatego, że
                  na "mózg" robaka działała silniej niż na mózg człowieka. Obecnie stosuje się w
                  sytuacjach gdy za bardzo nie ma innego wyjścia, np przy potwierdzonej
                  neuroboreliozie. Szczerze - picie denaturatu jest o wiele zdrowsze niż leczenie się
                  metronidazolem.
                • ccicci Re: czy to herx? 04.01.08, 20:27
                  Diagnozę to ja mam, z własnej kieszeni na badania wydałam w
                  ostatnim roku ok. 3 tys. zl a z kasy NFZ poszło pewnie ze 2 albo 3
                  razy tyle. Szarych komórek mi na razie nie brakuje, myślę o wiele
                  sprawniej niż pół roku temu.
                  • jeff01 Re: czy to herx? 05.01.08, 12:05
                    Coś o tej diagnozie wspominałaś, jak to szło.. seronegatywna, nie dająca herksów
                    borelioza, objawiająca się katarem, dobrze pamiętam? Diagnoza w sumie w pytkę, ale
                    czy warta 3000 zł? Za bezalkoholowe mogę taką diagnozę stawiać, to 3 zeta by
                    kosztowało big_grin Chociaż nie, na trzeźwo bym pewnie takiego czegoś nie wymyślił, heh.

                    Co do półrocznego stosowania metronidazolu... zdajesz sobie sprawę z tego, że w
                    zasadzie mogłabyś się ubiegać o grupę inwalidzką? Jasne, że na razie czujesz się
                    dobrze.

                    No nic, Twoje zdrowie.
                    • jachora Re: czy to herx? 05.01.08, 18:51
                      jeff0 vel Tomasz Wilicki.
                      Nie znalazłam takiego w rejestrze lekarzy.
                      • ccicci Re: czy to herx? 05.01.08, 20:56
                        Jeff, może byś mniej pisał a więcej czytał ,bo bredzisz. Nie licz
                        na to, że będę się przed Tobą spowiadać.
                        • jeff01 Re: czy to herx? 05.01.08, 22:29
                          no naprawdę, marzę tylko o tym, żeby ktoś się przede mną spowiadał, śnię o tym po
                          nocach

                          Ja po prostu ostrzegam innych, żeby nie skończyli jak Ty - z absurdalną diagnozą na
                          wyjątkowo szkodliwej terapii. Ci inni może pójdą po rozum do głowy i skorzystają z
                          usług jakiejś wyczesanej kliniki, która zatrudnia specjalistów z prawdziwego zdarzenia.
                          • jachora Re: czy to herx? 05.01.08, 22:46
                            jeff01 napisał:

                            Ci inni może pójdą po rozum do głowy i skorzystaj
                            > ą z
                            > usług jakiejś wyczesanej kliniki, która zatrudnia specjalistów z
                            prawdziwego zd
                            > arzenia.


                            Szukam, szukam i znaleźć nie mogę namiarów na tę klinike. Może dać
                            linka do tej informacji?
                            • jeff01 Re: czy to herx? 06.01.08, 09:47
                              prywatnych klinik są tysiące, tak w kraju jak i za granicą. jakby ktoś szukał konkretnej,
                              specjalizującej się w danej grupie chorób, a nie znał angielskiego, niech da znać na
                              forum - razem poszukamy, inni przy okazji skorzystają z informacji
                              • jachora Re: czy to herx? 06.01.08, 13:40
                                To ja poproszę o najlepszą klinikę w Polsce, specjalizującą się w
                                boreliozie i innych chorobach odkleszczowych. Tylko poproszę wraz ze
                                statystykami i informacjami, na jakiej podstawie uznają, że pacjent
                                jest już wyleczony. No i wg której szkoły leczy- standardowa terapia
                                czy wg ILDAS.
                                • jeff01 Re: czy to herx? 06.01.08, 16:15
                                  Zakaźnych nie ma, bo i po co - zaawansowaną boreliozę 2 miesiące się leczy w domu
                                  (no, chyba że do szamana się pójdzie polecanego na forach internetowych). To trochę
                                  jakbyś pytała o klinikę leczącą grypę.

                                  Ale jak już musisz, w czechach są całkiem niezłe kliniki, coś o 2 klasy wyżej od nas
                                  leczą, oznaczają dokładnie gatunek bakterii, w ostateczności robią nawet specyficzne
                                  testy wykrywające nawet seronegatywne zakażenie. O szczegóły spytaj niejakiej Marii,
                                  miała tam diagnozowanie przeprowadzone, fakt że wysyłkowo.
                                  • ccicci Re: czy to herx? 06.01.08, 20:16
                                    Jeff przecież nie wiesz jaką mam diagnozę , więc nie możesz mówić
                                    czy jest durna czy mądra. Nie wiesz ile , jakich leków i jak często
                                    zażywam, żeby wiedzieć czy mi zaszkodzą i w jakim stopniu. Moje
                                    wykształcenie i wiedz pozwalają mi odróżnić to co mi szkodzi od tego
                                    co mi pomaga. Trzeba umieć wyważyć pomiędzy szkodliwością a
                                    pożytkiem. Nadmiar witamin i minerałów oraz tzw. suplementów diety
                                    też może mieć poważne skutki, więc nie można ich tak sobie łykać .
                                    Najpierw trzeba zrobić badania a potem jeszcze monitorować a nie
                                    łykać w ciemno bo Ci się wydaje, że tego Ci brakuje. Nie jest też
                                    ważny sam poziom danego pierwiastka czy witaminy ale proporcje, musi
                                    istnieć pewna równowaga pomiędzy nimi. Szafujesz diagnozami jak z
                                    kapelusza: temu brakuje tego a tej tamtego. "Ludzkie laboratorium
                                    chemiczne" nie jest takie proste w swym działaniu. A medycyna tak
                                    naprawdę też niewiele wie, jesteśmy stale na etapie poszukiwań,
                                    wciąż dowiadujemy się czegoś nowego. Ile teorii traktujących o
                                    przyczynach różnych chorób zostało ostatnio całkowicie zmienionych.
                                    A wszystkie tzw. normy ustalone dla badań nie mogą być traktowane
                                    dosłownie, bo co dla jednego osobnika będzie nomą dla innego już
                                    nie. Zresztą na podstawie jednego badania nie powinno się stawiać
                                    diagnozy, bo najbardziej istotna nie jest sama wartość, ale kierunek
                                    i dynamika zmian. Żeby to ocenić trzeba zrobić minimum trzy badania
                                    w krótkim czasie , powiedzmy kilku dni lub tygodni, w zależności od
                                    rodzaju badanego czynnika. Zauważ, że zestaw leków zalecanych na
                                    forum Borelioza jest kompletem na wszystko, bakterie gramujemne,
                                    gramdodatnie, wirusy , pierwotniaki, więc mogą mówić ,że to
                                    borelioza z pełnym przekonaniem i że ten zestaw na pewno pomoże. A
                                    tak naprawdę , to jest zwykła asekuracja, bo jak to w rzeczywistości
                                    będzie inna infekcja, to i tak poprawa stanu zdrowia powinna być, bo
                                    ten zestaw medykamentów leczy większość najczęściej spotykanych
                                    infekcji. Zawsze starałam się unikać antybiotyków i innych
                                    medykamentów, stawiałam na dobre odżywianie , sport i tzw. metody
                                    babuni, ale niestety czasami nie da się bez podtrucia wrócić do
                                    zdrowia, zwłaszcza gdy nie ma się już lat 20 a np. 60 i procesy
                                    odnowy zachodzą bardzo powoli a układ odpornościowy gubi się, staje
                                    się niewydolny. Są ludzie u których można znaleść 3 infekcje i tacy
                                    co mają ich trzydzieści. Ten pierwszy sobie poradzi pijąc mleko z
                                    miodem , ale ten drugi na pewno nie. To byłby prawdziwy cud.
                                    • jeff01 Re: czy to herx? 07.01.08, 00:23
                                      Hum, primo. Jeśli zażycie suplementu czy witaminy niesie ze sobą jakieś ryzyko,
                                      mówię o tym - np przy B12 zalecam wykonać badania wykluczające nowotwór, przy
                                      witaminie D3 (taka niby popularna i zalecana) radzę zbadać przynajmniej poziom
                                      wapnia, jako że przy niektórych chorobach to właśnie nadmiar tej witaminy jest
                                      przyczyną kłopotów, vide wątek groniki. Ale takiego np magnezu nie da się
                                      przedawkować zwykłymi suplementami.

                                      Co do zestawu zalecanego na forum borelioza faktycznie pokrywa on wszystko -
                                      antybiotyki kompletnie wyjaławiają jelita, drastycznie zmniejszając odporność,
                                      metronidazol rozpuszcza szare komórki, wątroba od takich dawek doznaje trwałych
                                      uszkodzeń, następuje degeneracja szpiku kostnego, zaburzone zostają funkcje skóry,
                                      procesy mineralizacyjne.... no super zestaw po prostu. Takie uszkodzenia wychodzą
                                      po wielu latach. Chciałoby się np cieszyć starością, a tu zonk - osteoporoza, wątroba
                                      napieprza po każdym ciężej strawnym posiłku tak że spać nie można, nie można
                                      sobie przypomnieć połowy rzeczy, ręce się trzęsą tak że łyżką do ust nie można trafić,
                                      zęby już dawno się popsuły (demineralizacja).

                                      A najgorsze w tym wszystkim jest to, że ta mieszanka w ogromnej większości
                                      przypadków poprawia stan zdrowia z jednego, prostego powodu - jest najzwyklejszym
                                      immunosupresantem, czyli lekiem przeciwzapalnym. Likwiduje najzwyklejsze stany
                                      zapalne które NIE są wywołane infekcjami. I ludzie myślą, że bozie za nóżki złapali, bo
                                      objawy mijają, więc pewnie mieli boreliozę. A potem antybiole odstawiają, efekt
                                      przeciwzapalny mija, "o, mam nawrót boreliozy". I tak w kółko.

                                      Wychodzę z założenia, że 90% chorób tak naprawdę bierze się z winy pacjenta. Jakby
                                      sprawdzić wartość WBC ludzi, którzy zachorowali na boreliozę, pewnie bardzo by
                                      niektórych zdziwiły wyniki. Jak to jest, że tylko niektóre system odpornościowe nie są w
                                      stanie poradzić sobie z bakterią? Jak to jest, że taka np justawroc przy zwykłej infekcji
                                      gardła (2 kichnięcia dla mnie) kończy na ciężkich antybiotykach? Jak to jest, że
                                      banalna infekcja u tom3czka finiszuje wieloma miesiącami gorączki?

                                      No cóż, starczy popatrzeć, co ludzie jedzą, jak traktują własne ciała, wszystko stanie
                                      się jasne. Nie mówię, że dbanie o zdrowie pozwoli uniknąć każdej choroby. Ale uchroni
                                      przed ogromną ich większością, w tym również przed boreliozą.

                                      Ogromna większość schorzeń nie jest wywołana ani bakteriami, ani wirusami, ani
                                      pierwotniakami. Ona jest wywołana rozpieprzeniem organizmu. Ktoś umiera od
                                      infekcji? A skąd. Ludzie umierają na raka od papierosków, na zawał czy wylew od
                                      mięska. Wirusy czy bakterie zabijają jedną osobę na 100. To samo dotyczy
                                      przewlekłych schorzeń, w tym znacznej większości chorób przy których ludzie sobie
                                      boreliozę wmawiają.

                                      Ja np wczorajszy dzień spędziłem paląc na mrozie ognisko (oczywiście w miejscu
                                      dozwolonym). Ot, bieganie za drewnem, łamanie tego skostniałymi paluchami,
                                      dmuchanie w te gałązki żeby się rozpaliły, potem ziemniaki. To naprawdę cholernie
                                      mocno potrafi zahartować organizm.

                                      odnośnie ludzi mających 30 infekcji, ciekaw jestem, czy jest chociaż jedna choroba
                                      odkleszczowa, dla której nie mam przeciwciał, czyli którą nie byłem zarażony. W
                                      sumie 30% leśników przechodziło bezobjawowo odkleszczowe zapalenie opon
                                      mózgowych. I to samo będzie z każdą następną, póki w końcu nie trafi się szczep
                                      sprytniejszy od moich krwinek. Ot, to jak z trądzikiem na plecach. Są tacy, co przez 10
                                      lat go antybiotykami nie potrafią zlikwidować, są tacy którzy pomyślą i uzupełnią
                                      niedobory składników odpowiedzialnych za funkcje skóry - i organizm "uszczelni" pory,
                                      jednocześnie podnosząc zdolność do likwidacji infekcji w zarodku. Po tygodniu po
                                      trądziku nie ma śladu.

                                      W sumie porównanie z trądzikiem jak ulał pasuje do boreliozy - też nie pozbędzie się
                                      tego antybiolami, bo zawsze wróci. Też wszystko zależy od tego, czy organizm potrafi
                                      bakterie zwalczać szybciej niż one się mnożą. Oh, jeśli ktoś ma trądzik, mogę go z
                                      tego "wyleczyć" - o ile nie jest on wywołany np zaburzeniami hormonalnymi.

                                      Smacznego metronidazolku big_grin
                                  • jachora Re: czy to herx? 09.01.08, 16:58

                                    Na swojej stronie napisałeś:

                                    " (...) żadna, ale to żadna klinika na świecie lecząca boreliozę (a
                                    są specjalistyczne kliniki które leczą właśnie takie schorzenia,
                                    dziesiątki tysięcy wyleczeń rocznie)"

                                    Dlaczego nie podasz adresu? Linka? Chciałabym sprawdzić ich
                                    statystyki wyleczalności, nim się wybiorę- to chyba naturalne,
                                    prawda?

                                    Jeśli coś wiesz, to nie ukrywaj tego przed chorymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka