Dodaj do ulubionych

borelioza w ciąży

18.02.08, 09:24
Witam
W listopadzie miałam stwierdzoną boreliozę, rumień był w sierpniu - potem
objawy typu bóle mięśni, sztywnienie karku, cierpnięcie rąk i nóg, Złe
samopoczucie, brak koncentracji, senność.

Najpierw nie wiedziałam co mi jest - przypadkowo zobaczyłam zdjęcie rumienia,
skojarzyłam z moim rumieniem, znalazłam to forum, kontakt do pani dr Beaty -
zrobiłam WB, wyszedł pozytywnie. Przez 6 tygodni zażywałam leki - w tym czasie
zmarła mi mama, przeżyłam szok, były momenty że spóźniałam się z zażyciem
czegoś - ze dwa razy zapomniałam i zażyłam duuużo później...skończyłam kurację
ale nie mogłam się wybrać na wizytę i badania, byłam w jakimś dziwnym stanie
po śmierci mamy - niby normalnie funkcjonowałam, śmiałam się, spałam,
wstawałam, pracowałam ale ogarnęła mnie jakaś taka niemoc, nie robiłam niczego
co zaplanowałam, nie mogłam się na niczym skupić, przedtem jak tylko coś mi
było biegłam do lekarza. Teraz wiedziałam że powinnam iść a nie mogłam się
zmusić - więc nie wiem czy się wyleczyłam czy nie...

A teraz...okazało się że jestem w ciąży. Nie piszcie mi proszę że jak można
itp - przez 7 lat nie zawodziły nas środki antykoncepcyjne i moja wiedza na
temat własnego (bardzo regularnego) cyklu.
Zawiodły teraz. Nic już nie zrobię - jestem w ciąży.

I bardzo się boję. Usiadłam i poczytałam jeszcze raz forum. Czytam że leczycie
się miesiącami. Ja leczyłam się tylko 6 tyg. Będę robiła teraz test ilościowy
PCR w Poznaniu - jest drogi a czytam że nie zawsze musi wyjść to co jest na
prawdę (może wyjść ujemny podczas kiedy wcale nie pozbyłam się boreliozy)
Martwię się czy będzie trzeba go ponawiać i skąd mogę mieć pewność przy
negatywnym wyniku że jestem zdrowa
Ogromnie się martwię - czułam się od zakończenia leczenia różnie - ostatnio
nieźle. Ale od trzech dni znowu mam sztywny kark, bóle z tyłu głowy, bóle
mięśniowe, sztywne barki. Może powinnam brać lek chroniący dziecko (nie
pamiętam jak się nazywa) na wszelki wypadek??

Senność i zmęczenie mi nie przeszły - tylko nie wiem czy to może być od
boreliozy, z powodu przeżyć związanych ze śmiercią mamy, ostatnio to pewnie
przez ciążę...

Jeszcze raz proszę - nie piszcie mi że to nieodpowiedzialne, wiem, żałuję, nie
rozumiem (nie ciąży absolutnie tylko tego że akurat teraz kiedy nie jestem
pewna zdrowia) i chciałabym zrobić wszystko żeby ochronić dziecko.
To bardzo wczesna ciąża (chyba 4 tydz.) wiem że jeszcze się wszystko może zdarzyć.

proszę o jakieś wskazówki...porady, może coś z własnego doświadczenia...

dzięki
Aga



"Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
niemożliwe"
Obserwuj wątek
    • eva-79 Re: borelioza w ciąży 18.02.08, 09:45
      Witaj Zonka!
      Sa tu gdzies watki na ten temat. Z tego co pamietam, niektórzy
      lekarze (chyba Artur o tym pisał)prowadzą ciaze pod osłona
      amoxycykliny-podobno bezpieczna dla dziecka, ale tym musi sie zajac,
      znajacy temat ginekolog.Poza tym nie panikuj, nic nie jest
      przesadzone, nie kazda chora matka rodzi chore dzieci.Znajdz dobrego
      lekarza, ustalcie plan działania i nie zamartwiaj sie, bedzie
      dobrze.Pozdrawiam Cie goraco EWA
    • niebieskaaa Re: borelioza w ciąży 18.02.08, 09:54
      witaj zonka77
      masz już pewne doświadczenie w leczeniu tej choroby. po pierwsze nie
      panikuj. po drugie zapisz się do stowarzyszenia, wówczas badanie
      bedzie kosztowało 130zł *jakościowe, nie wiem ile ilościowe, ale na
      pewno mniej niż normalnie, więc na pewno na tym zyskasz.
      zawsze istnieje możliwość, że nie jesteś chora, choć objawy były
      niestety. znasz dr Beatę, więc masz szansę na ochronę swego maluszka
      i tak na pewno się stanie, tylko nie zwlekaj i napisz co dalej.
      zobaczysz, że się uda.
      ANia
    • 484848a Re: borelioza w ciąży 18.02.08, 10:06
      Cześć,
      sytuacja nie jest może najszczęśliwsza, ale nie jest też
      dramatyczna. Masz tę przewagę nad wieloma z nas, że wiesz o chorobie
      już na początku ciąży - jeśli jesteś jeszcze chora - i możesz podjąć
      działania. Ja o mojej kilkunastolentniej borelce dowiedziałam się,
      gdy mój synek miał 5 lat. Nie mogłam w żaden sposób go chronić. Ale
      mimo to, że urodziłam dziecko z wrodzoną boreliozą, cieszę się, bo
      mam wsapniałego, mądrego syna i wierzę, że ta choroba nie zrujnyje
      mu życia - już ja się o to postaram. Ty masz dużą szansę urodzić
      zdrowe dziecko. Tylko nie zmartwiaj się przez całą ciązę, bo
      zaszkodzisz mu bardziej niż krętek. Udaj się do lekarza, który
      poprowadzi cię jak należy i ciesz się nową rolą. Musisz się
      otrząsnąć po stracie mamy, bo teraz powinnaś zaopiekować się kimś
      kto bardzo tego potrzebuje.A zatem do dzieła - ale na spokojnie.
      Aha - no i GRATULACJE!!!
      Pozdrawiam
      Ania
      • zonka77 Re: borelioza w ciąży 18.02.08, 10:14
        dziękuję za pocieszenia - bardzo ich teraz potrzebuję smile

        Dzięki za radę - co do stowarzyszenia, poczytam i jeśli się okaże że jestem
        chora to się zapisze!

        Wiem o amoxycylinie tylko kłopot w tym że miałam lub nadal mam uczulenie (po
        ciąży dostałam to przy zapaleniu piersi wraz z jakimś innym antybiotykiem chyba
        w dużej dawce i wyskoczyły mi na brzuchu i na plecach wielkie bąble - lekarz
        powiedział że jestem uczulona)
        Nie wiem czy uczulenie sprzed 7 lat oznacza uczulenie nadal.
        W ogóle mam mętlik od nadmiaru informacji - na razie się nie łapię do końca.
        • zonka77 gin w Krakowie 18.02.08, 10:23
          Może któraś z was albo ktoś kto jeszcze tu zaglądnie może polecić jakiegoś
          dobrego gin w Krakowie (oczywiście na gazetowego maila bo wiem że na forum nie
          można)? Do jednego już dzwoniłam (chodziłam do niego z pierwszą ciążą - mam już
          kochaną 7 letnią córcię) niestety bardzo zbagatelizował sprawę (twierdził ze
          borelioza nie ma wpływu)

          Będę szukała kogoś kto nie zlekceważy ani boreliozy ani niczego innego co mnie
          zaniepokoi - kogoś do kogo można mieć zaufanie. Ostatnio mam z tym problem bo na
          początku boreliozy spotkałam się z taką niewiedzą i ignoranctwem że głowa boli -
          jedna pani dr mnie wręcz wyśmiała i wmawiała mi że jak się boję to się mogę
          zaszczepić!!
          Dopiero na forum znalazłam info o dr Beacie i jak na razie jest to jedyna osoba
          której w tym temacie ufam (zresztą umówię się na wizytę jak tylko uda mi sie
          dodzwonić)
      • sterngogo1 Re: borelioza w ciąży 18.02.08, 13:34
        Aniu!
        Mam podobny przypadek, moja 3,5 roczna córka ma boreliozę (miałam kontakt z
        kleszczem w 7 miesiącu ciąży). Nie zauważyłam u niej żadnych niepokojacych
        obiawów. Chciałabym zapytać, czy Ty leczysz jakoś swojego synka? Czy coś należy
        robić, czy tylko czekać?
        • lidiam1 Re: borelioza w ciąży 18.02.08, 14:42
          sterngogo
          czy miałaś jakies objawy po ukąszeniu i czy robilas badania lub
          leczyłaś się? I drugie pytanie: robiłaś córci jakies badania i jesli
          tak to jakie i czy zaraz po urodzeniu? Tez mialam kontakt z
          kleszczem w 9 miesiacu ciązy, na razie nie widze objawów
          niepokojących, dlatego nie robie badan
          pozdrawiam
          • sterngogo1 Re: borelioza w ciąży 18.02.08, 18:29
            Tak, po ukąszeniu miałam duży rumień, dostałam antybiotyk, myślałam, że sprawa
            załatwiona sad Badania zrobiłam dopiero teraz, dziś przyszły wyniki... Córka ma
            prawie 3,5 roku, objawów żadnych niepokojących nie stwierdziłam. Badanie było
            zalecona przez dr Beatę - test ilościowy PCR w Poznaniu.
    • lidiam1 Re: borelioza w ciąży 18.02.08, 10:49
      witaj, z tego co pamietam to sa chyba 3 dziewczyny które są w takiej
      sytuacji jak Ty. Tu masz link do tego wątku, tytuł: ciąża obudziła
      borelioze forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=26140&w=71349943&v=2&s=0
      , długi wątek ale poczytaj szczególnie wypowiedzi: kaja, aniapiet,
      kothbiro, moze coś pokrecilam ale znajdziesz sama. Może warto
      napisac do tych dziewczyn, na pryw. spróbuj odnalezc je na forum
      ciąża, moze one dotarły do jakiś konkretnych lekarzy. A przy okazji
      o tego ginekologa zapytaj dr Beatę, tym bardziej że z tego copiszesz
      to chyba jestes z krakowa, więc powinno ci być łatwiej znaleźć
      lekarza. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka.
      • zonka77 Re: borelioza w ciąży 18.02.08, 16:18
        watek się nie otwiera ale przeszukam forum to na pewno znajdę.
        Dzięki bardzo za odpowiedzi!
        • 484848a Re: borelioza w ciąży 18.02.08, 18:35
          Nie mogę powiedzieć, że nie widzę żdanych objawów u Maćka. Właśnie
          to jest mój największy dylemat - co z nim robić. W maju wybieram się
          do dra Jonesa do USA - on leczy dzieci z bb od 30 lat - w tym z
          wrodzoną. Szczegóły dotyczące Maćka i jego objawów oraz koinfekcji
          znajdziesz w moim wątku : "Historia choroby wywołanej przez mikroby".
          Pozdrawiam
          Ania
          • zonka77 od kiedy leki 19.02.08, 09:18
            Wizytęmam dopiero za 9 dni - wcześniej badania. Martwię się bo znowu mam
            niedobre objawy - zastanawiam się czy nie powinnam już czegoś zażywać. To
            dopiero 4 tydz, od kiedy bakteria mogłaby zaszkodzić dziecku? Od początku czy
            dopiero na jakimś etapie (w przypadku toksoplazmozy np wyczytałam że od 20 tyg
            może przeniknąć przez łożysko)
            Czy ktoś ma wiedzę czy wczesna ciąża może być zagrożona czy jeszcze te 9 dni
            mogę czekać spokojnie??
            • anyx27 borelioza wrodzona 03.07.08, 20:28
              Chcialaby przestrzec wszystkie mamy chore w ciazy, zeby badajac
              swoje dzieci w kierunku boreliozy, zbadaly im rowniez wszelkie
              koinfekcje! poniewaz problem dotyczy rowniez mnie, duzo szukalam na
              ten temat. okazuje sie, ze u 80-90% dzieciakow chorych na bb
              wrodzona badanie pcr wychodzi negatywnie! u nas sie to potwierdza sad
              moje dziecko ma borelioze negatywna, a babeszje w poznaniu dodatnia.
              moje dziecko nie ma tez zadnych objawow, rozwija sie do tej pory
              super (zeby nie zapeszyc!) i gdybym zrobila tylko badanie na
              borelioze, to zylabym w nieswiadomosci.

              Zonka, pisalas, ze masz uczulenie na amoxy. to co bierzesz teraz?
              • swigonka Re: borelioza wrodzona 01.09.08, 09:31
                zonka i jak u Ciebie?
                • anyx27 Re: borelioza wrodzona 18.12.08, 21:26
                  up
    • wrona_e10 Re: borelioza w ciąży 08.01.24, 11:22
      Proszę daj znać jak skończyła się Twoja historia, bo jestem w tej samej sytuacji i jestem przerażona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka