Witam wszystkich serdecznie!. Rozpoczęłam nowy wątek bo chciałabym sie was
poradzić w sprawie dalszego mojego działania związku z Borelioza... Moja
choroba odkryłam pod koniec listopada 2007 roku. Na mojej nodze pojawił sie
charakterystyczny rumień z którym z głosiłam sie do lekarza po 4 miesiacach.
Przepisano mi duomox na 21 dni, a po miesiącu miałam zgłosic sie do poradni
chorob zakaznch. W poradni zostałam przebadana testem Elisa który wykazał
wysokie miano w klsie IgM. Szczegółowo zostałam przepytana o moje objawy...
najgorszym objawem na tamtą chwile był straszny ból głowy przez ktory nie raz
płakałam, innymi obajwami były dusznosci, bóle stawów, szum w uszach. Po tym
zestawie informacji moj lekarz skierował mnie do szpitala na Wolskiej w
Warszawie z podejrzeniem neuroboreliozy. Wykonano mi punkcje, ktora wykluczyła
te schorzenie. Jednak, że nadal miała wysoki wskaźnik w IgM dostałam kolejny
antybiotyk unidox. Brałam go przez 3 tygodnie w dawce 200g. Widziałam, że lek
jest skuteczny bo miałam reakcje herx. Straszne drżenie mięsni, praktycznie na
całym ciele. Gołym okiem widziałam jak skacze mi udo, albo fragment brzucha.
Naszczescie ból głowy skończył sie w raz z braniem antybiotyku. Miesiac Po
kuracji udałam sie do poradni aby dowiedzieć sie czy antybiotyk wytępił te
małe stwory z mojego organizmu, ale niestety nie udało mi sie tego
dowiedzieć! Nie wykonali mi żadnego testu, który powiedziałby co mam dalej
robić.. Boje się, że nadal jestem chora

Znów zaczeł boleć mnie głowa i
ciągle drgaja mi mieśnie, a wizyte u lekarza mam dopiero na poczatek lipca;/
Co mam zrobić?? Może powinnam isc i zrobić badania ma własna reke??? Bardzo
prosze o porade z waszej strony..
Z góry dziekuje,,ANETA