Dodaj do ulubionych

Czy wiesz jak się w te kocki gra?

07.05.08, 10:28
Osoby które śledzą doświadczenia w amerykańskim leczeniu
informują że skuteczne leczenie to P R Z E W A ż N I E 2-3
lata abx.
Na naszym forum często podłamane osoby nieskutecznością rocznego - półtorarocznego leczenia bądź nawrotami - dostają taką odpowiedź: za krótkie leczenie.

O tym trzeba mówić na początku - jeżeli wchodzisz w leczenie to raczej nie licz na szybkie ozdrowieniesad
Kazdy już na początku musi wiedzieć co go czeka każdy przed leczeniem musi podjąć świadomą decyzję. Bo jakoś nie widzę nikogo kto po roku czuje szię zdrowo (chyba że się nie ujawniają) a znam mnóstwo niewyleczonych nawet 18 miesięczną kuracją. Ja sam tak sobie myślałem - rok leczenia. Myślę że jeszcze niedawno większość z nas tak sobie zakładałasadsad
Obserwuj wątek
    • likorek Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 10:47
      Skąd u nas pojawiło się to założenie - rok leczenia? Przecież
      wszędzie się podaje - do ustąpienia objawów + 2-3 miesiące. Jedni z
      nas mają bb 20 lat inni rok a jeszce inni krócej - jakie tu można
      przyjmować założenia? Każdy jest inny, każdy z nas został
      potraktowany przez innego kleszcza i każdy z nas musi leczyć się
      indywidualnie. Musimy nauczyć się cierpliwości i wsłuchiwać we
      własny organizm. Czasami tylko cierpliwości brakuje - kiedy znajomi
      mówią - ty jeszcze się faszerujesz a na pewno jesteś jeszcze chora!
      Nie róbmy kolejnych założeń, że to 2-3 lata, niech nie bedzie
      następnych rozczarowań.
      • dx771 Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 10:59
        > Skąd u nas pojawiło się to założenie - rok leczenia?

        Większość "pierwszych" forumowiczów po roku leczenia to się podłamywała. Teraz to raczej nikt w to nie wierzy w ten rok. Chodzi mi o to by jednak od razu informować nowych zainteresowanych że oprócz konieczności szybkiego leczenia konieczność b a r d z o długotrwałej antybiotykoterapii.
        • ewunia4444 Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 11:10
          dx,to ze szybko konczymy leczenie antybiotykami to nie zawsze chorego jest wina
          ale lekarza prowadzącego ,ktory twierzdzi ze dluzej nie ma potrzeby.A komu nie
          wierzyc jak nie lekarzowismile
        • likorek Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 11:34
          Zawsze musimy jednak dodawać do tych informacji, że to wszystko wg
          stanu wiedzy na dzień dzisiejszy. Jesteśmy coraz mądrzejsi, ci co
          wchodzą na forum dziś już wiedzą o koinfekcjach - my jeszce nie
          wiedzieliśmy. Mamy już kilku lekarzy a kiedyś był tylko jeden, może
          za chwilę dowiemy się znów czegoś nowego o badaniach, które warto
          robić i pomogą zmienić nasze leczenie. Powinniśmy mieć tylko
          nadzieję, że wiedza bedzie robić szybsze postępy niż nasza choroba.
      • ewunia4444 Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 11:08
        witaj Lidko,dobrze ze to napisałas uspokoiłas mnie troche poniewaz pani doktor
        przymieza sie do zakonczenia leczenia .Mama kolejną wizyte ma za miesiąc
        ,narazie chce zmniejszyc dawki aby z nich zejsc calkowicie.Mama czuje sie juz od
        dawna zankomicie wszystkie objawy typu niepamiec zla koncentracja drzenia ciala
        calkowita kilkumiesieczna bezsennosc i wiele wiele
        innych mineła.Przympominam ze na natybitykach jest od ponad roku.Pozdrawiam cie
        Lidko kochana masz gorące pozdrowienia i caluski od mamysmile
        • franiolek1 Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 11:35
          Lilka ma racje, nie ma zadnej teorii o dlugoscie leczenia. U
          niektorych leczenie bedzie trwalo kilka miesiecy - sa tacy nawet na
          naszym forum - u innych kilka lat.
          Znam osoby, ktorych leczenie " nie szlo" i nagle zaskoczylo, i w
          niespodziewany sposob konczyly leczenie w kilka miesiecy, po dlugim
          leczeniu nie-efektywnym.
          U innych leczenie trwalo bardzo dlugo, z wolniutka, ale
          niezaprzeczalna poprawa.
          U innych poprawa jest spektakularna i w kilka miesiecy jest po
          sprawie ( szczesciarze!!!!!!!!)
          Chyba, najlepiej jest nie nastawiac sie na zadna dlugosc leczenie....
          Moj lekarz, mowi, ze nie ma kuli krysztalowej, zeby mi powiedziec
          ile czasu mam sie leczyc smile
          • kosa05410 Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 11:52
            O wlasnie ! To mialem napisac smile
            • zazule Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 13:32
              Statystyka jest o tyle wazna ze pozwla przynjamniej teoretycznie
              załozyc czas leczenia. Pozwala tez troche zaplanowac przyszłość.

              Jest cos takiego ze rok działa jakos magicznie zarówno na pacjentów
              jak i na lekrzy.

              Jak mówi sie średnio o 3 latach leczenia to znaczy ze większosc
              ludzi musi sie leczyc conajmniej tyle. Do tego tak jest w USA, gdzie
              jednak testy na koinfekcje sa lepsze i lekarze jednak bardziej
              doswiadczeni ( dłuzej leczą, znacznie wiecej lekarzy i dobra wymiana
              informacji pomiedzy nimi)

              Na Cpn przecietnie leczenie trwa to 3-5 lat. Podobno na mykoplasmy
              ( ktos napisał ze dr Burrascano tak mówi ale ja tej wypowiedzi nie
              znam) leczenie obecnie to około 3 lat.

              Tosho mi ostanio mówił ze dr Jones uwaza ze KAŻDY z chroniczna
              borelioza ma jakaś koinfekcje, a wiadomo jak sie "fajnie" leczy
              koinfekcje.

              Takie długie leczenie mysle ze jest nie tylko b obciązajace dla nas
              ale i chyba bardzo psychicznie dla naszych lekarzy.

              No ale trzeba sobie nawzajem pomagac wspierac sie, dzielic sie
              doświadczeniami i podtrzymywac lekarzy na duchuwink . To chyba
              najlepsza droga do skrócenia czasu leczenia.

              W ramach wspierania Link dla Stachenki big_grin

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203
              zaz
              • swigonka Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 14:28
                zaz smile a Wy znowu o tych piersiach/ piersiątkach smile
              • stachenka Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 14:28
                Hihi, ja już tam od czasu do czasu zaglądam (czytam tylko) i zauważyłam pewien
                zazulopodobny nick tongue_out

                A co do leczenia, to zakładam, że będzie trwało długo dłuuugo i chyba tak
                najlepiej. Nie odpuszczę tym małym dziadom, niech na to nie liczą ;P
                • monikagrr Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 15:21
                  a propos tego tematu to nie moge zrozumiec dlaczego, skoro jest
                  choroba i sa bakterie to leczenie na poczatku dziala a potem nagle
                  staje albo zaczyna byc gorzej. nie potrafie sobie tego wyjasnic.
                  albo inna sytuacja nic sie nie dzieje leczenie nie dziala i nagle
                  cos zaskakuje...ale dlaczego? te same leki i nagle zaczynaja
                  dzialac? czy jest jakas madra glowa ktora mi wyjasni czemu?
                  i jeszcze co z organizmem przy 3 latach antybiotykow ? po 1 sie
                  uodparnia a po 2 sie niszczy??
              • dx771 Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 16:45
                Zaz ładnie powiedziała co mam na myśli. Bardzo łatwo zalecamy innym
                leczcie sie, ale trzeba dodać że statystycznie patrząc to może to
                potrwać 2-3 lata. Ktoś kto się decyduje musi być na to przygotowany
                (psychicznie i f i n a n s o w o) bo jak widać leczenie za krótkie
                jest kompletnie bez sensu.
                • dartom.www Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 07.05.08, 17:04
                  dokładnie, nie dam żadnemu lekarzowi decydowac o moim zdrowiu! a szczególnie o
                  moim zdrowiu psychicznym.. bo co taki konował może wiedzieć jak ja się czuje??
                  za miesiąc znów zaczynam ceftriaxon (oby jak najdłużej)

                  pozdro

                  ------------

                  lyme.freens.pl
              • dx771 Kurcze zazule ... 07.05.08, 17:20
                ... zawsze myślałem o Tobie w kategori osoby pociągające masy, ale
                te twoje wątki "Jeżeli nie borelioza....." to w porównaniu z tamtym
                forum to są króciutkiesmilesmile

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203&sortuj=5
                • zazule Re: Kurcze zazule ... 07.05.08, 23:22
                  Ja tam nie pisuje, tam jest ktos o podbnym nicku ale, to nie ja-
                  zmianilabym sobie nick na takim forum np na DEIKSICA: smile

                  Był o tym forum artykuł w Wysokich Obcasach i strasznie i potym
                  wzrosła liczba postów.
                  Ten artykuł był min o moderatorach forum. Ja juz nie moge sie
                  doczekac jak o Franiolku i o mnie ktos napisze artykułbig_grinbig_grinbig_grin


                  -
                  wątek informacyjny o Chlamydii pn i mykoplsamach
                  Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
    • nataszkam Beka piwa :D 07.05.08, 17:49

      DX, masz ode mnie beczkę piwa, jak tylko zeżremy przewidzianą nam
      tonę abaxów, za założenie tego wątku kiss)

      My, starzy wyjadacze forumowi, wiemy o długości leczenia- Artur
      miesiącami nam to wbijał do głowy i tłumaczył dlaczego; wiele osób
      przegląda Lymenet, więc dla nich też nie była to żadna nowość. Ale
      zabrakło Artura (cholercia!!! Wracaj do nas!!!) i nowicjusze zaczęli
      się przerażać 5-cio miesięczną terapią, czy to nie zaszkodzi, czy
      może lepiej.Jak słowo daję- podjęto decyzję bez przemyślenia,
      przetrawnienia tematu!!! I lepiej było jej w ogóle nie podejmować,
      bo krótka terapia jeszcze nikogo nie uleczyła, a nie sa to przecież
      cukierki,które w tym wypadku brało się BEZMYŚLNIE i bez efektu.

      Są pewne sytuacje, które wymuszają przerwę- i to jest zupełnie inna
      sprawa. Ale- jak widac choćby po moim, welwiczi czy DXa przypadku-
      lepiej się żyje na abaxach, niż bez nich- takie są "uroki"
      boreliozy, bartonelli i cholercia wie jeszcze, czego...
    • kkkkk4 Re: Czy wiesz jak się w te kocki [:D] gra? 14.08.08, 22:15
      Ale to przecież Burrascano pisał, że wprowadzenie politerapii i
      zmiana podejścia do leczenia koinfekcji czyli wprowadzenie załozenia
      że koinfekcje są kluczowym komponentem boreliozy arbitralnie
      skróciły czas leczenia, a z tego co pamiętam w pierwszych
      publikacjach Burrascano była mowa o 3 latach leczenia wiec jeśli
      mówimy o skróceniu to do jakiego czasu od pierwotnie zakłądanych 3
      lat?
      Gdzieś też czytałam (nie pamietam gdzie) że półtora roku to jakiś
      magiczny okres-że chyba już powinno być w miarę ok po tym czasie.
      Oczywiscie te wszytskie wymienione zasady sa w moim przypadku
      fikcją sad
      • grizac Re: Czy wiesz jak się w te kocki [:D] gra? 14.08.08, 22:18
        a czy to przypadkiem nie było "średnio 3 lata"?
        średnio, to dużo zmienia sad
    • stachenka Re: Czy wiesz jak się w te klocki gra? 25.08.08, 06:15
      Skoro mówimy jak się gra w te klocki, to myślę, że warto też przypomnieć o tym:

      "Występują trzy czynniki skazujące leczenie na niepowodzenie niezależnie od tego
      jakie środki zastosowano:
      niewykonywanie zaleceń lekarza przez pacjenta,
      alkohol i
      niedostatek wypoczynku." (Burrascano)



      (Niektóre eksperymentujące z dawkami osoby ze świeżą borelką chyba nie zdają
      sobie sprawy z tego, jakiego mają farta, że trafiły od razu do jednego z
      "naszych" lekarzy.)
      • annakujawa Re: Czy wiesz jak się w te klocki gra? 25.08.08, 08:30
        > (Niektóre eksperymentujące z dawkami osoby ze świeżą borelką chyba nie zdają
        > sobie sprawy z tego, jakiego mają farta, że trafiły od razu do jednego z
        > "naszych" lekarzy.)

        zdają sobie, zdają smile
        i zdają sobie sprawę z ważności Waszej dzialalności stowarzyszeniowo-forumowej.
      • ewax100 Re: Czy wiesz jak się w te klocki gra? 25.08.08, 08:44
        Nie ma reguły na długość leczenia.Rok temu zakończyłam
        leczenie.Leczyłam się 6 miesięcy -może to dla wielu za
        krótko ale dla mnie wtedy było wystarczająco długo.Po
        leczeniu było znaczniej lepiej ale małe bóle
        wracały.Zaznaczam,że cierpiałam na potwórne nie do
        zniesienia bóle całego ciała,stawów i mięsni
        nóg,rąk.To było stracone moje ze 30 lat-zycie w
        ciagłym,koszmarnym bólu.Ryzykowne było poniekąd moje
        przerwanie leczenia ale bałam się o swoją watrobę,z
        którą było chwilowo coś nie tak bo wyniki były
        niedobre.Teraz z perspektywy czasu chyba była to dobra
        decyzja. Od kwietnia zaczęłam pić sok z mniszka
        lekarskiego który bardzo oczyszcz krew z toksyn,od
        miesiaca piję sok z pokrzywy.Obecnie mogę powiedzieć
        że jest lepiej ale do końca nie wiem co jest tego
        zasługą czy abx czy te zioła w które kiedyś aż tak nie
        wierzyłam.Dlatego polecam wszystkim mlecz/zólte
        kwiatki/ i pokrzywę.Pozdrawiam
    • zazule Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 08.11.08, 19:52
      tłumaczenie frag bloga LLMD (W sumie nic nowego)

      lymemd.blogspot.com/2008_05_01_archive.html
      ILADS zgłasza, że chronicznie chorzy na Lyme wymagają antybiotyków
      od roku do czterech lat. Dr Jones, 81 -letni pediatra leczacy
      borelioze mówi, że jego pacjenci wymagali leczenia OD TRZECH do
      siedmiu lat. Wielu moich pacjentów poprawia się w okresie od 4 do 9
      miesięcy. Mam jednego pacjenta w mojej praktyce, który jest na
      antybiotykach przez 12 lat, jest on stabilny ale niestety jego
      borelioza jest nadal aktywna.
      • dobbiaco Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 08.11.08, 20:48
        Znam osobę,leczącą się 8 lat..Z objawami od lat 14-tu..
        • tosho Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 08.11.08, 20:56
          Moje obserwacje są takie.
          Forum dotyczy głównie chronicznej postaci Boreliozy.
          Wśród osób piszących na naszym forum to nie wiem czy jest ktoś kto wyzdrowiał w
          100% z CHRONICZNEJ INFEKCJI - może jest kilka osób, ale niewiele.
          Być może też dlatego, że forum istnieje nie aż tak długo jeśli porównać do
          średniego czasu leczenia CHRONICZNEJ Bb i koinfekcji.
          Ale najprawdopodobniej dlatego, że 100% wyzdrowienie może być trudne do
          osiągnięcia. Choć nie niemożliwe (tak sądzę).

          Duża część się poprawiła - niektórzy bardzo znacznie (ok. 90% normalnego
          zdrowia). Dzięki leczeniu prowadzą normalne życie. Ale nadal kontynuują leczenie.

          Jest też część, którzy jak na razie nie mają żadnych sukcesów, w tym ja. Ale
          nadal staramy się.

          Dr Burrascano podawał średni czas leczenia w jego praktyce - 3 lata.
          Powiedział też, że Ci którzy się znacznie poprawili, zakończyli leczenie i nie
          mieli nawrotu w przeciągu około trzech lat od zakończenia leczenia, to nie mieli
          już później nawrotu choroby wcale.

          Świeża Borelioza (leczenie kilka-kilkanaście dni po zakażeniu) to na ogół bułka
          z masłem w porównaniu z chroniczną infekcją (gdzie rozpoczęcie leczenia jest na
          ogól KILKA LAT po zakażeniu. U mnie - 4 lata po zakażeniu). Wczesną,
          niepowikłaną boreliozę leczy się krótko i szansa na pełny powrót do zdrowia jest
          duża.

          Scenariusze są różne - są osoby, które stają się bardzo, bardzo chore w
          przeciągu paru tygodni od zakażenia kleszcza, a są osoby, które mają łagodne
          objawy pomimo że kleszcz ich zakaził wiele miesięcy wstecz.

          Decydującym jest moim zdaniem to:
          - co przekazał Ci kleszcz
          - jaki masz stan zdrowia, czyli na 'kogo' trafiło zakażenie.

          Ja liczę na to, że uda mi się znacznie zredukować moje objawy, przerwać
          antybiotyki i utrzymać to co się odzyskało. I to już by było super dla mnie.
          • dobbiaco Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 08.11.08, 21:35
            Tu poruszam się po omacku..Bo rumień miałam w styczniu i od tego
            czasu szarpią mną te coraz gorsze napady..Ale..w zeszłym roku też
            mi..niczego nie brakowało..W zimie niesprecyzowane "zapalenie płuc"-
            diagnoza internisty-w dolnej części płuc-z ogromnym
            osłabieniem;podgorączką;za to bez jednego kalsznięcia!Nawet..badałam
            się na legionellę!
            Potem operacja wymiany biodra-z podaną krwią..Lekarz ,na mój powolny
            powrót do formy,powiedział,że"słaba ze mnie kobitka.."Lekka anemia-
            stąd transfuzja..Podejrzewam borelię z tej krwi;ale..kto wie??Całe
            życie cierpię na migreny;ale migrena przy boreliozowym bólu głowy,to
            malutkie piwko..Więc nie wiem ,skąd i kiedy..Nigdy nie pamiętam
            ugryzienia kleszcza,żebym go miała wyciągać..Rumień w styczniu na
            plecach-bez śladu ukąszenia-wygląda na ..wtórny;z istniejącej już
            choroby??3 tygodnie doxycycliny w lutym nic nie dały..Ujemny PCR z
            Poznania z kwietnia..też zaciemniał obraz diagnozowania coraz
            gorszego stanu i nawracających,koszących herxów..Nie wiem,czy
            to.."wczesna"borelia,czy nie..Wiem,że choroba jest potworna i
            strachem mnie przejmuje lekceważenie jej przez niedouczonych
            internistów..W życiu nie doznałam takiego poniżenia,jak do czasu
            potwierdzenia testami(miałąm szczęście!)boreliozy..Pozdrawiam Was,moi
            drodzy towarzysze niedoli!!Nasza
            sytuacja..przypomina..donkiszoterię...
            • nataszkam Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 08.11.08, 22:11

              Dobiacco, z tego, co gdzieś wyczytałam, to po zakażeniu się drogą
              krwi, borelioza ma bardzo szybki, czasami piorunujący przebieg- raz,
              że krętki nie muszą pokonywać tkanek (skóra, mięśnie, itp), tylko od
              razu dostają się do krwi, dwa, że krew zazwyczaj podaje się ciężko
              chorym pacjentom, więc gdzie tu siły obronne samego organizmu?
              Dodatkowo często w takich stanach podaje się sterydy sad
              • dobbiaco Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 08.11.08, 23:06
                Sterydów nie dostawałam-z tego,co wiem.Antybiotyk+krew;gorączkowałam
                po operacji..Sama operacja-ortopedyczna-wymiana stawu biodrowego;nota
                bene..czekałam od wykrycia zwyrodnienia 2 lata;a w 2000r.jeszcze
                śladów zwyrodnienia nie było.-operacja udała się nad wyraz
                znakomicie-w znakomitym zespole dra Mileckiego w Otwocku!Ten lekarz;z
                prawdziwego zdarzenie ,prawdziwy humanista,przywrócił mnie do zycia-z
                bieganiem;klękaniem i tańczeniem..Wyliczam te..czynności,bo..wynikały
                często z moich obowiązków zawodowych..Śmigałam,jak fryga;do
                stycznia..Wiem,że sterydy na borelię,to niemal zabójstwo...
          • zazule Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 08.11.08, 23:58
            tosho napisał:
            >
            > Dr Burrascano podawał średni czas leczenia w jego praktyce - 3
            lata.

            Tylko ze czesc pacjentów B miala port do zyły centralnej, co pewnie
            przyspiesza leczenie, a pewnie w niektórych przypadkach jest jedyna
            droga do zdrowia.
            • tosho Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 09.11.08, 07:34
              Masz rację Zazula. Ale on też leczył tych najbardziej chorych wśród chorych.
              Tutaj jedna pacjentka dr-a B. opisała swoją historię:
              www.wildcondor.com/lyme.html
              • dx771 Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 09.11.08, 09:31
                W Polsce jest mniejsze doświadczenie w leczeniu co niestety wydłuży ten czas
                nawet jak jesteśmy łatwiejszymi przypadkami....
    • gozillas Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 26.03.09, 20:34
      zazule napisała:

      >Tylko ze czesc pacjentów B miala port do zyły centralnej, co pewnie
      przyspiesza leczenie, a pewnie w niektórych przypadkach jest jedyna
      droga do zdrowia.

      >

      O jaki port chodzi? I dlaczego u nas się tego jeszcze nie stosuje?
      • arrakis74 Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 27.03.09, 01:51
        to taki wenflon, tyle że prawie besposrednio do serca. Wśród zalet
        ma też niewątpliwie duzą wadę - większa szansa na rozwój dodatkowych
        infekcji.
        • gozillas Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 27.03.09, 13:18
          A jeszcze co do długości leczenia.

          monikgrr napiała:

          >>a propos tego tematu to nie moge zrozumiec dlaczego, skoro jest
          choroba i sa bakterie to leczenie na poczatku dziala a potem nagle
          staje albo zaczyna byc gorzej. nie potrafie sobie tego wyjasnic.
          albo inna sytuacja nic sie nie dzieje leczenie nie dziala i nagle
          cos zaskakuje...ale dlaczego? te same leki i nagle zaczynaja
          dzialac? czy jest jakas madra glowa ktora mi wyjasni czemu? >>


          Przytoczylem bo nie zauwazylem odpowiedzi na ten post, a jestem ciekaw dlaczego
          tak sie dzieje że leczenie nie dziala i nagle coś zaskakuje? te same leki i
          nagle zaczynają dzialac?
          Wiadomo coś na ten temat?
          • dx771 Re: Czy wiesz jak się w te kocki gra? 20.05.09, 16:19
            ^

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka