Dodaj do ulubionych

Borelioza a rzs..?

06.06.08, 21:27
Witam wszystkichsmile.Od pewnego czasu cichutko obserwuje to forum i chce
podziekowac wszystkim,ktorzy dokladaja sie do jego tworzenia.Znalazlam tu duzo
odpowiedzi na moje watpliwosci i nie ukrywam,ze jesli widze,ze nas tylu -jest
mi lzej..smile.Choruje od ok 10 lat.Pamietam rumien,jednak kto wowczas wiedzial
cokolwiek o boreliozie?Przez kilka pierwszych lat pamietam bole stawow ,objawy
grypowe,bole miesni..wszystkie opisywane rowniez przez Was objawy -jednak
przerwy miedzy bolami bywaly i kilku miesieczne.Ok,5 lat temu zaczely sie duze
obrzeki stawow kolanowych..czestym zabiegiem bylo odbarczanie stawow ..blokada
i 3 mies znow funkcjonowalam w miare dobrze.Na zaden oddzial do szpitala nie
moglam sie polozyc-gdyz po smiertelnym wypadku meza wychowywalam sama 4
dzieci,wiec musialam byc sprawna..Bole wystepowaly coraz mocniejsze i
cześciej..Bywalo,ze nie ruszalam sie z lozka.Lekarz zdecydowal metypred..i
badanie krwi pod kątem boreliozy-wynik pozytywny.Obrzeki i bóle byly bardzo
dlugo..Wciaz trzymalam sie lekarza,ktory przyjezdzal do domu -sciągal wode z
kolan i dawal blokady..bol jednak ustepowal na coraz krocej.Dostalam
skierowanie do Pszyszpitalnej przychodni WZW,wynikiIgG-0,58 a
IgM-0,95,przeleczono mnie przez miesiac Doksycykliną co 12 godz 100g. (i
Lacidofil-jak dobrze odpisalam bo nie pamietam).Od tego czasu brnę przez zycie
pod gorke.W miedzyczasie miala operacje wiezozrostu,ktory sie rozszczepil
wynikiem autoagrasji,mam powstawiane sruby i plytki.Mam powykrzywiane palce i
kolana.Bywa,ze boli mnie wszystko lacznie z krtania jak oddycham.Widze coraz
gorzej-zacma,slysze tez gorzej.Chodze o kuli i wogole sa dni kiedy nie chce mi
sie zyc..Kochani prosze o rady-czy ktos bierze jak ja kilka lat metypred i czy
sa jakies efekty?,Jak leczycie stawy przy boreliozie?Pozdrawiam wszystkich-Ewa
Obserwuj wątek
    • patti-is-me Re: Borelioza a rzs..? 06.06.08, 22:43
      Witaj. Czy Ty leczysz boreliozę? Ja też przy boreliozie cierpię przede wszystkim
      z powodu stawów, głównie stopy, kolana i łokcie - lekarze z reumatologicznego na
      100% zapierają się ze to rzs - też nie mogłam iść do szpitala bo mam małe
      dziecko - w sumie na szczęście, bo chcieli mi zafundować ciężkie leczenie
      sterydami, co przy boreliozie jest niewskazane. Brałam Encorton i metotrexat
      niestety. Masz wyniki typowe dla rzs? Tzn. podwyższone OB i niedokrwistość? Ja
      nie miałam, a lekarz i tak się upiera... Dałam sobie z nimi spokój, wcale nie
      łączyli borelki z bólami stawów,też miałam blokady, na niecałe 2 tyg. pomagały,
      a ból przy tym zastrzyku był przyjemnością w porównaniu do tego, jak mnie stawy
      bolą. Leczę tylko boreliozę i babeszjozę od 2 miesięcy, na boreliozę najpierw
      zestaw Biotraxon, Rolicyn, Tinidazolum, teraz duomox i azitrox + Tinidazolum -
      ze stawami bywa lepiej lub dużo gorzej, coś się dzieje w każdym razie, widzę, że
      antybiotyki działają. Moja rada: lecz borelkę, to i stawy przejdą, inne
      dolegliwości też. Metypred bierze się przy wielu dolegliwościach, tak jak
      encorton, ale to Ci chyba nie pomaga? Słyszałam, że kulturyści to biorą wink Ja
      dziś na przykład nie chodzę z bólu stóp i kolan, ale może jutro będzie lepiej...
      Powodzenia!
      • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 00:07
        Bardzo dziekuje,ze sie odezwalas-nie lecze aktualnie boreliozy,gdyz
        lekarka-zakazna powiedziala,ze wyniki sa ok.Mieszkam 20 km od Bielska i usilnie
        szukam kontaktu z dr.Beata z Bielska.gdyby ktos z Was mogl mi
        pomoc-ewabrycz@wp.pl.Beade bardzo wdzieczna.Mam jeszcze pytanie-u mnie bol rodzi
        sie w momencie w tej chwili np.zaczel bolec mnie palec w prawej dloni i nastapil
        obrzek i nie moge go zgiac-czy u Was dzieje sie podobnie?pozdrawiam-Ewa
        • patti-is-me Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 00:26
          Ja na Twoim miejscu zrobiłabym PCR w Poznaniu - jak czytasz Forum to wiesz, co
          są zazwyczaj warci zakaźnicy. Dr Beata jest z Krakowa, ale ona już nie przyjmuje
          nowych pacjentów, wiem, że jest dobry lekarz w Bielsku-Białej i Warszawie, ale
          nie znam namiarów, ktoś z Forum na pewno Ci pomoże. Zobacz też wątek "Lekarz z
          Warszawy cz. 2" Ja dojeżdżam ze Szczecina do Krakowa.
          Co do bólu - u mnie pojawia się ostry ból i opuchlizna w ciągu kilku godzin,
          czasem kilku minut i trwa kilka lub kilkanaście dni (potem ostry stan ustępuje i
          dalej boli "standardowo", czyli na tyle, ze jakoś chodzę, czy mogę się podpisać
          - mi puchną też stawy w prawej dłoni). Pozdrawiam
          • tosho Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 00:41
            napisałaś:

            >Lekarz zdecydowal metypred..i
            >badanie krwi pod kątem boreliozy-wynik pozytywny.

            Lekarz ten popełnił błąd - podawanie sterydów w chorobach odkleszczowych jest
            absolutnie zabronione, ponieważ sterydy obniżają odporność i powoduje to większy
            rozwój zakażenia.

            Czy zauważyłaś może relację między pogorszeniem objawów a rozpoczęciem sterydu?

            Ale nie przejmuj sięsmile Najważniejsze jak zareagujesz na właściwe leczeniesmile
            Miejmy nadzieję, że szybko przyjdzie duża poprawa.
        • patti-is-me Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 00:29
          napisz jeszcze, jakie te Twoje wyniki są niby ok wink tzn. na jakiej podstawie
          stwierdziła, że nie masz boreliozy (mi też tak powiedzieli, chociaż Elisa i PCR
          dodatnie, dostałam 3 tyg. Unidox, a potem do psychiatry mnie wysłali)
      • swigonka Re: Borelioza a rzs..? 08.06.08, 17:03
        Ewa daj znać jak już zadzwonisz. napisz koniecznie.
    • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 00:52
      wyniki robione w 2005 roku igG 0,58 a IgM 0,95 juz wtedy bralam sterydy i
      lekarz nie miala przeciwskazan.powiedziala,ze borelioza nie zagraza i trzeba
      leczyc stawy.Nie pamietam juz czy obrzeki i bole nasilily sie po wlaczeniu
      metypredu-wiem na pewno,ze w pierwszej fazie nie ustąpily.Kiedy zdiagnozowano
      borelioze lekarz mnie nie uswiadomil,ze sterydow nie wolno rzucac z dnia na
      dzien-dostalam zapasci i szybko wrocilam do metypredu..To wszystrko dla mnie to
      czarna magia..nie widze juz szans na wyleczenie..
      • swigonka Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 09:55
        Ewa napisałam Ci meila. jak chcesz pogadać, to napisz mi swój nr na
        meila, powiem Ci co i jak. (dobrze by było jakbyś miała erę albo
        domowy- mam dziś za darmo! smile
      • patti-is-me Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 14:16
        Ze sterydami nie ma żartów, ja po 1 mg odstawiałam, co 5 - 7 dni zmniejszałam
        dawkę - też mnie lekarz nie uświadomił, jakoś przypadkiem się dowiedziałam.
        Głowa do góry, najważniejsza jest dobra diagnoza!
        • beata.kar Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 16:46
          Ola miała ogromne problemy ze stawami, sterydy i leki
          immunosupresyjne pogarszały tylko sprawę. Gdy zaczęliśmy leczyć
          boreliozę- na początku biotrakson, bóle stawów po tygodniu
          praktycznie ustąpiły. A encorton też odstawialiśmy b pomalutku,
          chodzi o to, by nadnercza podjęły spowrotem pracę. Z tego da się
          wyjść, Tobie też się uda, tylko musisz zacząć leczyć boreliozę.
          • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 17:35
            Kochani! dziekuje za wszystkie cieple slowa.Dostalam namiary od Swigonki na
            lekarza.W poniedzialek tam zadzwonie(w weekend nie wypada)i moze uda mi sie
            zalatwic wizyte u pani doktor?mam nadzieje,ze sie jakos pozbieram.Na chwile
            obecna mam obrzeki na obu dloniach i nie moge zginac palcow,boli mnie staw w
            kostce -tam bylam operowana,gdyz noga zaczęla uciekac do srodka tak,ze chodzilam
            juz prawie na kostce wewnetrznej stopy.Bylam tez w szpitalu na reumatologii i
            tam uwazaja,ze to rzs-wyniki takze na to wskazują nie wykluczajac przewleklej
            boreliozy.W tym wszystkim brak jakby wspolnej lekarskiej konsultacji.Za
            wykrzywioną noge obciazaja sie ortopeda i reumatolog na zmiane.Obecnie noga znow
            jest krzywa i bardzo boli,kiedy stąpam.W lipcu mam usunąc plytke i
            sruby..Wierze,ze ten czas ON dal mi na"spocznij".Po zawierusze zyciowej wiem,ze
            nic sie nie dzieje bez przyczyny...ale nie na darmo przeciez znalazlam Wasze
            forum..DZIEKI-Ewa
    • swigonka Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 19:01
      Trzymaj się i pisz/dzwoń! damy rade! uściski.
      • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 19:23
        Kochani-Przed chwilą upewniłam sie,ze nie jestem sama w tym wszystkim.Mam juz
        namiary na Poznan i bede dzialac od poniedzialkusmile..Od wczoraj czuje sie juz
        bezpieczniejsza-to dzieki Wam.Swigonko-Słoneczko dziekuje za wyoślenie mi
        wszystkiego..sciskam-Ewa
        • beata.kar Re: Borelioza a rzs..? 07.06.08, 20:18
          Ewa, przed badaniem PCR bierz 3 dni citrosept, 3xdziennie po 20
          kropli, to przegna trochę krętków do krwi, łatwiej będzie je wyłapać.
    • zazule Re: Borelioza a rzs..? 08.06.08, 15:26
      lepiej zrób badania na koinfekcje niz na bb ktora sądzac z opisu
      choroby ( rumien) masz na 100%. Chroniczna borelioza to niestey
      bardzo czesto borellia + zestaw koinfekcji.
      powodzenia
      • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 08.06.08, 18:20
        Beatko -dzieki-swigonka juz mnie uprzedzila o citrosepcie..Zazulko,czy badanie
        na koinfekcje tez zrobią w Poznaniu? czy tez mozna zamowic zestaw do badania?
        jakie sa koszty?i czy tez trzeba brac citrosept?
    • zazule Re: Borelioza a rzs..? 08.06.08, 15:27
      Mnie tez dali metypred - odstawialm na wlasna ręke dosc szybko bo
      cułam ze to nie tędy droga. Nawet troche pomógł.
      • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 08.06.08, 23:53
        Dzieki Zazule..zrobie badania na koinfekcje..swigonka dala mi namiary na Poznan
        z numerami telefonow włącznie.Przeraza mnie troche koszt badania..no ale tyyyle
        juz niepotrzebnie na leki wydawalam pieniedzy(przez pol roku brałam Arave-nowy
        lek na stawy nie dofinansowany-5oo zl mies.) i bez zdnego efektu-jestem w
        gorszym stanie niz przed.Najbardziej przeraza mnie stan mojej nogi..moze byc
        krzywa byleby nie bolała przy kazdym kroku.
        Jutro dzwonie do Pani Doktor i do Poznania..Juz sie ciesze..Dzieki za kazde
        dobre slowosmile-Ewa
        • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 09.06.08, 14:40
          Kochani!!! dzwonilam do Pani Doktor-przyjmie mnie w przyszly
          wtorek!!!!!!..Ciesze sie jak dziecko!.zaczyna mi sie chciec zyc!.Powiedziala,ze
          przy dlugoletniej boreliozie nie musze robic badan w Poznaniu.Dziekuje Wam,ze
          jestescie..dzieki swigonko kochana za wszystkie cierpliwe wyjasnienia i
          uzyczenie kontaktow..
          Dzis szukalam dokumentacji leczenia-ostatnie wyniki szpitalne ze stycznia tego
          roku na borelioze :igG 0,15 ,a igM 57,49 .Prosze powiedzcie co o tym myslicie?co
          to znaczy?.Zupelnie sie na tym nie znam bo prawde powiedziawszy wg.tego co
          mowili lekarze zakazni-borelioza juz byla nie szkodliwa i wszyskie dolegliwosci
          byly nastepstwem rzs(wyniki tez na to wskazywały)i bardzo skupilam sie na
          leczeniu goścca a nie boreliozy.
          sciskam -Ewa
          • swigonka Re: Borelioza a rzs..? 09.06.08, 15:47
            jak tylko mogłam pomóc to, się ciesze. te wyniki to testu Elisa.
            klasa IgG to stare zakażenie, IgM to aktywna choroba. każde
            laboratorium ma inne normy, ale to Twoje IgM wygląda na dodatnie-
            ponad 50. ale jak mówie, to Elisa. ważne, że zaczniesz leczenie!
            herxy bywają upierdliwe, ale....głowa do góry! niech zdychają te
            cholerne bakcyle!
            • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 10.06.08, 14:31
              Witam!chcialabym prosic o informacje-czy ktos z Was mial problemy ze sciegnami?
              ja mialam naderwanie sciegna achillesa-bez wyraznego wysilku ,skoku czy
              obciazenia.Poczulam naderwanie i straszny bol.Noga zrobila sie obrzekla jak
              bania i..czarna.Lekarz zalecil tylko oklady z kwasnej wody.Po kiku
              tygodniach,kiedy juz wydawalo sie,ze jest ok-sytuacja sie powtorzyla i...znow
              kilka tygodniu niesamowitego bolu.Nie wiem,czy to borelioza i przez kretki
              oslabione sciegno..czy cos innego? jesli ktos mial podobne doswiadczenie prosze
              sie podzielic..pozdrawiam-Ewa
              • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 10.06.08, 23:34
                Kochani-bardzo prosze o informacje -ile mniej wiecej kosztuje miesiecznie
                leczenie antybitykami i probiotykami.Czytam forum i zaczynam sie troche
                niepokoic,czy podołam?sad..prosze o odpowiedz(mam rente rodzinna i na wychowaniu
                jeszcze 3 dzieci)..Z jednej strony bardzo sie ciesze,ze znalazlam droge do
                lekarza i wiem,ze jest to najlepsze co moglo mnie spotkac ..ale.. Pozdrawiam-Ewa
                • patti-is-me Re: Borelioza a rzs..? 11.06.08, 01:04
                  Witaj,
                  cieszę się, że wszystko zaczyna się układać - pamiętam, jak trzy miesiące temu
                  sama nie mogłam się doczekać wizyty i w końcu prawidłowego leczenia! Myśl, że
                  się jest na dobrej drodze dodaje siły! Ja też mam problem ze ścięgnami, a
                  właściwie z jednym - z zaczepem mięśnia w lewej nodze, tuż nad piętą - boli mnie
                  tam właściwie bez przerwy, a co jakiś tak strasznie, że się dotknąć nawet lekko
                  nie mogę, nie mówiąc o założeniu buta, czy oparciu nogi o materac łóżka (leżąc
                  na wznak) - wtedy właściwie tylko siedzę i wyję, o chodzeniu nie ma mowy, nie
                  mogę wcale ruszać stopą - to trwa ok 3 dni, a potem boli standardowo - stopa w
                  tym miejscu jest cały czas opuchnięta.

                  Co do kosztów - to zależy, jaki masz zestaw antybiotyków - jak brałam biotraxon
                  dożylnie to cały zestaw (probiotyki,witaminy, aparaty do kroplówki itd.) wyniósł
                  1.000 zł za miesiąc - po zniżce, bo mój lekarz rodzinny mi przepisuje recepty na
                  leki refundowane - dobrze, żebyś też takiego znalazła. Teraz biorę
                  Domox+Azitrox+Tinidazolum+Viregyt+probiotyki i witaminy - zestaw na 6 tygodni
                  trochę mniej niż 400 zł - to też po zniżce, b. duża oszczędność jeśli masz
                  lekarza, co przepisze recepty! Ja mam jeszcze babeszjozę i biorę Malarone - to
                  jest dopiero rujnujące dla kieszeni, ale to inna historia wink Trzymam za Ciebie
                  kciuki!
                  Nie jesteś sama! Pozdrowienia
                  • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 11.06.08, 01:30
                    Dzieki bardzo za odpowiedz-jestem przerazona kosztami,zwlaszcza pierwsza
                    kwota-1.ooo zl to dla mnie kolosalny wydatek..no ale najpierw musze isc na
                    wizyte i wowczas zobaczymy.Mam nadzieje,ze jakos sie ulozy..Mnie sciegno juz
                    przeszlo.Obecnie jestem juz rok po operacji wiezozrostu piszczelowego(ponad
                    kostka w stopie) Bol stopy byl bardzo duzy i noga zaczela sie wykrzywiac
                    tak,ze chodzilam juz prawie na kostce wewnetrznej.Mialam nadzieje,ze operacja
                    cos zmieni-niestety.Noga znow sie wykrzywila,bardzo boli i chodze o kuli.Czy
                    kotos mial problemy na tyle,ze nastapilo trwale uszkodzenie kosci? nie wiem czy
                    to borelioza czy rzs sprawilo,na ktore lecze sie od kilku lat sterydami..prosze
                    o wypowiedzi.Pozdrawiam-Ewa
                    • patti-is-me Re: Borelioza a rzs..? 11.06.08, 10:55
                      Witaj,

                      cierpisz też na bezsenność wink)) żartuję oczywiście! Ja też po 22 mam czas dla
                      siebie, choć mam tylko 1 dziecko wink nie martw się, 1000 zł to był jednorazowy
                      wydatek, tylko przez miesiąc miałam tą kurację, może Ty będziesz miała zupełnie
                      inny zestaw, porozmawiaj o tym z lekarzem i spytaj o koszty. Ja też czasem
                      chodzę o kulach, ale trwałe zmiany mam tylko w stawach dłoni (chyba trwałe,
                      lekarz się nie wypowiadał, tylko reumatolog, ale jemu nie wierzę wink paluchy
                      wykręcone i się nie polepsza, myślę, że tak mi zostanie, palce nie zginają się
                      do końca. Pozdrowienia
                      • beata.kar Re: Borelioza a rzs..? 11.06.08, 11:09
                        Ewa, Oli tak wykręcało stopę, że powłóczyła nogą, i chodziła na
                        zewnętrznęj krawędzi stopy, aż kupiliśmy jej stabilizator taki na
                        usztywnienie stopy, żeby nie połamała nogi. Miała tak falami-
                        miesiąc, dwa, potem jakaś przerwa, potem nawroty,ciągle ta sama
                        noga. Po biotraksonie minęło bez śladu, podobnie jak opuchlizna i
                        sztywność palców dłoni.
                        Co do kosztów, to jeśli dostaniesz biotrakson, koniecznie załatw
                        sobie u rodzinnego lekarza podawanie kroplówek w przychodni,
                        prywatnie faktycznie wychodzi koszmar.
                        • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 11.06.08, 12:50
                          Beatko-dzieki za slowa,ktore bardzo mnie pokrzepiaja i dodaja nadziei,ze moze
                          kiedys bede normalnie chodzic.W domu mam jeszcze troje dzieci ,ktorym jestem
                          potrzebna(w tym syn,ktory choruje na schizofremie )a wiec Beatko Twoja wypowiedz
                          dodaje mi silsmile.
                          Patti-dzieki za Twoje doswiadczenia i wszelkie informacje.,to sprawia,ze w tym
                          calym nieszczesciu nie jestem samasmile
                          Swigonka poswieca mi swoj czas i cierpliwie tlumaczy wszystko przez
                          telefon..Jestescie kochanismile
                          Beade musiala sobie wyrobic dobre uklady u lekarza rodzinnego.Mysle,ze teraz
                          jak juz znalazlam droge to wszystko musi sie ulozyc.
                          Na 25 lipca mam termin do szpital na usuniecie srub i plytek z nogi-ciekawe jak
                          bedzie sie to mialo do antybiotykoterapii?
                          4 lata biore metypred-czy to pogarszalo moj stan? sterydy podobno obnizaja
                          odpornosc.Czy ktos dlugotrwale leczyl sie sterydami?..przepraszam,ze tak Wam
                          marudze,ale w mojej glowie kolacze sie ciagle strach i niepewnosc i setki
                          pytan..przepraszam.Pozdrawiam-Ewa
                          • beata.kar Re: Borelioza a rzs..? 11.06.08, 13:14
                            Ewa, Ola brała setrydy ponad 3 lata, głównie encorton, bywały b
                            wysokie dawki. Przy leczeniu antybiotykami też dość długo go brała,
                            jak jej stan polepszył się, zaczęliśmy odstawiać, ale b małymi
                            kroczkami, teraz już od kilku miesięcy nie bierze wcale encortonu.
                            Przy odstawianiu bywały wahnięcia samopoczucia, zaostrzenie bólów
                            stawów, ale to po dwóch, trzech dniach mijało, więc nie wracaj wtedy
                            do większej dawki, bo to błędne koło, tylko przetrzymaj, to szybko
                            mija smile z odstawianiem poczekaj, aż stan się trochę poprawi po
                            antybiotykach. A co do szkód w organiźmie, jakie wyrządziły sterydy-
                            no cóż, napewno są, ale czasu nie cofniesz, ważne, że teraz jesteś
                            na właściwej drodze. Będzie dobrze!
                            • 74beata Re: Borelioza a rzs..? 11.06.08, 14:05
                              Witam.
                              Co do badań proponowałabym zrobić badania na koinfekcję przed
                              braniem antybiotyków i to napewno P. doktor zaleci.
                              Trzymam kciuki za leczenie, razem pokonamy to choróbsko i kiedyś
                              będziemy o tym opowiadać swoim wnukom...
                              Przygotuj się na dni lepsze i gorsze w trakcie leczenia, ale zawsze
                              pamiętaj, że jesteśmy z Tobą i wystarczy jeden znak, a kto bedzie
                              mógł pomoże.
                              • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 11.06.08, 18:16
                                ..łza mi sie w oczach kreci..co ja bym bez Was zrobila.Jest mi razniej i wiem,ze
                                nie jestem sama.Bardzo dziekuje.Jakie szczescie,ze tu trafilam..wielki uklon w
                                strone zalozycieli forum i wszystkich ktorzy tu są,aby tacy jak ja nie trocili
                                nadziei..pozdrawiam-Ewa
                                • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 13.06.08, 00:34
                                  Witam.Caly czas zyje wizytą u lekarza w Bielsku..w miedzyczasie buszuje po
                                  forum..Tak sobie wspominam,ze pierwsze objawy boli stawow(zapalenie stawow
                                  calego organizmu-oprocz szyjnych i ledzwi) mialam 16 lat temu.Najpierw wysoka
                                  temperatura a po 2 tyg. stawy.Lekarz stwierdzil gosciec-leczylam go pol
                                  roku.Rumien kojarze dopiero 10 lat temu i znow okropne bole stawowe..Jak
                                  myslicie?czy stawy zostaly zaatakowane przez borelioze dlatego,ze byly juz
                                  wczesniej bardzo oslabione..czy to ma jakis zwiazek?..czy szukam dziury w
                                  calym?..a moze to juz byla borelioza..ale nie,bo rumien byl pozniej?..Co o tym
                                  sądzicie? pozdrawiam-Ewa
                                  • anyx27 Re: Borelioza a rzs..? 13.06.08, 01:01
                                    Ewa, moglas juz wczesniej miec borelioze. ja nie mialam rumienia
                                    wcale, ale gdzies pojawila sie informacja, ze moze on pojawic sie
                                    nawet kilka lat po zakazeniu! co do kosztow leczenia, ja przez
                                    pierwsze 3 miesiace wydawalam ok. 400 pln/mies. teraz ok. 1200, a
                                    jak zaczne leczyc babeszjoze to wyjdzie ok. 3000 sad(( co do
                                    kroplowek z biotraxonem, to bardzo ciezko jest to zalatwic,
                                    przynajmniej u mnie. ja wlasnie kombinuje i narazie bez efektu. a
                                    jesli chodzi o leki, to polecam apteke internetowa www.doz.pl . te
                                    frozsze leki sa tansze nawet o kilkaset zl /mies.!
                                    • anyx27 Re: Borelioza a rzs..? 13.06.08, 01:05
                                      Ewa, zrob koinfekcje w Poznaniu (bartonella i babeszjoza) i w
                                      Lublinie (chlamydia pneumoniae, jersinia, mykoplazmy, erlichia)
                                    • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 13.06.08, 14:15
                                      anyx27-dzieki za wszelkie cenne informacje..narazie z niecierpliwoscia czekam
                                      17-tego -co powie mi p.doktor? Mysle ze strachem o kosztach,ale jesli juz zaczne
                                      leczenie to bede musiala jakos zalatwiac..na coz..zobaczymy..Moze uda mi sie
                                      przekonac moją lekarke rodzinna do pomocy?..
                                      Zagłębiam sie pamiecią do pierwszych oznak bolu stawow i..byc moze to juz byla
                                      borelioza,tylko czy ktos z Was mial rumien po kilku latach od pierwszych
                                      podejrzen o chorobę?Czy jest to mozliwe?
                                      Pozdrawiam-Ewa
                                      • patti-is-me Re: Borelioza a rzs..? 14.06.08, 13:50
                                        Witaj,

                                        to jest jak najbardziej możliwe - mnie ugryzł kleszcz 10 lat temu, nie miałam
                                        śladu, ani żadnych objawów, rumień i oznaki choroby w pełnej krasie pojawiły się
                                        rok temu (byłam w 6 miesiącu ciąży i najprawdopodobniej ciąża "obudziła"
                                        boreliozę, o której nie miałam pojęcia) - rumienie miałam w sumie dwa - jeden
                                        rok temu w maju na plecach, powiększał się, miałam ogromną obręcz o rosnącej
                                        średnicy, potem zniknął sam, a w styczniu pojawił się drugi na ręce, zachowywał
                                        się podobnie... zniknął po podaniu Unidoxu.
                                        • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 16.06.08, 12:54
                                          Witajcie! Zyje wizytą u lekarza-jutro na 17-ta jestem umowiona z p.doktor.Mam
                                          mnostwo dylematow-czytam forum i jestem przestraszona,ze mimo,ze leczenie jest
                                          kosztowne(w moim przypadku to jest nieslychanie waznesad) i trwa nieraz bardzo
                                          dlugo-bardzo malo jest przypadkow poprawy.Martwie sie..ale jednoczesnie bol
                                          nogi.ktora byla operowana tak bardzo mi dokucza,ze jestem gotowa na
                                          wszystko,byleby bylo lepiej..Nie moge na nią stawac i w stawie w kostce wydaje
                                          mi sie,ze za chwile peknie..Na 25 lipca jestem umowiona na usuniecie z nogi
                                          plytki ze srubami-nie wiem jak by sie to mialo do antybiotykoterapii?
                                          Mam dola i jest mi trudno to wszystko poukladac..pozdrawiam-Ewa
                                          • swigonka Re: Borelioza a rzs..? 16.06.08, 13:54
                                            Ewo droga na wizycie wszystko Ci się rozjaśni. nie weim, czy
                                            faktycznie tak mało osób odczuwa poprawę? nie się wydaje że u
                                            znacznej wiekszości w trakcie leczenia nastąpiła poprawa
                                            samopoczucia. a te złe dni to herxy, resztki tych bakcyli....
    • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 18.06.08, 14:55
      Jestem juz po wizycie u p.doktor..niestety nie podejme leczenia.Uzyskalam
      odpowiedzi na wiele dreczących mnie pytan..przede wszystkim,ze leczenie
      boreliozy nie spowoduje poprawy szkód,ktore narobilo rzs..że są to dwie choroby
      i dwiema torami mają byc leczone..i moja zdeformowana stopa naszpikowana srubami
      i boląca nie zmieni sie pod wplywem leczenia boreliozy..A o to glownie mi
      chodzilo.Myslałam,ze leczenie spowoduje,ze w koncu przestane chodzic o kuli i
      noga przestanie bolec.P.doktor uswiadomila mi,ze mimo leczenia borelozy mam
      dalej leczyc moje rzs..Kochani-prawde mowiac leczenie rzs-aby bylo skuteczne
      jest tez kosztowne(arava) i do tego kolosalnie drogie leczenie boreliozy ze
      wszystkimi dodatkowymi badaniami-niestety nie na moja kieszensad.Po smierci meza
      sama wychowuje 4 dzieci i jest mi trudno.Gdybym jeszcze miala wieksza gwarancje
      poprawy -niestety takiej nikt nie moze zapewnic-zwłaszcza,ze cale leczenie jest
      jakoby na bazie eksperymentu.Poza tym w lipcu mam termin w szpitalu na usuwanie
      plytki i srub z nogi,co kolidawałoby z leczeniem abx..Informowanie lekarzy o
      mojej terapii tez jest nie wskazane(leczenie jest na wlasne ryzyko)co podczas
      pobytu w szpitalu byloby nie mozliwe..Na chwile obecna wiec odkladam
      antybiotykoterapie na...lepsze czasy..Daj Boze,ze nadejda..Jesli pozwolicie bede
      zagladala i wspierala Was liczac rowniez na wsparcie..Sciskam wszystkich-Ewa
      • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 20.06.08, 18:28
        ..mam dola,boli mnie kark,miesnie i jestem zla na caly swiat..tyyyle lat
        placenia ZUS-u(dzialalnosc gosp)tyyyle pieniedzy..Dzis nie stac mnie aby ratowac
        swoje zdrowie..moze zycie.Jest mi bardzo kiepsko..
        • franiolek1 Re: Borelioza a rzs..? 20.06.08, 19:25
          A mnie sie jednak wydaje Ewo, ze warto sprobowac leczenia
          antybiotykami. Oczywiscie nie w tej chwili, bo za kilka dni idziesz
          do szpitala, wiec nie warto w tej chwili czegokolwiek zaczynac.
          Oczywiscie, leczenie nie pomoze na te zmiany, ktore juz sa i ktore
          zostaly zoperowane. Ale borelioza nie popusci i bedzie nadal Cie
          dreczyc i poglebiac zmiany. Dlatego wydaje mi sie, ze zatrzymanie
          tej infekcji jest bardzo w tej chwili wazne.
          Masz trojeczke dzieci w domu, musisz miec dla nich sily i zdrowie.
          Jezeli bedziesz chciala zaczac leczenie, to my na forum pomozemy Ci
          wynalezc najtansze zestawy antybiotykow. Mozna sie leczyc mniejszymi
          kosztami, wystarczy dobrze zrobic wywiad w aptece i zebrac wszsytkie
          informacje od forumowiczow.
          Nie zalamuj sie Ewa, przed Toba jeszcze wiele pieknych lat, narazie
          sa dzieci, potem beda wnuki, a jeszcze po drodze przyjaciele,
          sasiadki - jest jeszcze tyle rzeczy do zrobienia i do nacieszenia
          sie. Borelioza w tym wszsytkim jest zbedna i zawadza. Naprawde!
        • kastom55 Re: Borelioza a rzs..? 20.06.08, 19:31
          Ewa...rozumiem Twoje rozgoryczenie, nie jest lekko...leczenie jest
          kosztowne, badania też...NFZ i społeczeństwo niestety nie stać na
          leczenie boreliozy(tak wypowiedział się kiedys lekarz) ...lepiej
          uznać że mozna zrobić test Elisa, jeśli jakimś cudem wyjdzie dodatni
          to mozna w miesiąc wyleczyć bb...ja do niedawna też byłam
          nieświadoma, myślałam naiwna że pójdziemy do zakaźnika (mamy bardzo
          blisko...) i po prostu m się zwyczajnie wyleczy...byłoby
          pięknie!...ale rzeczywistość jest inna...sami musimy szukać pomocy,
          sami się dokształcać i wciąż siedzieć w temacie bb, żeby leczenie
          było efektywne.Sytuację masz trudna, myślę że może jakoś podołasz
          tym przeciwnościom...bariera finansowa to powazny problem, wielu
          ludzi zadłuża sie aby podjąć kosztowne leczenie, niektórzy
          rezygnują...ale życie z cierpieniem to mało optymistyczna
          przyszłość...życzę Ci abyś znalazła najlepsze rozwiązanie, abyś
          mogła się leczyć i żebyś czuła się coraz lepiej!
          Pozdrawiam Kasia.
          • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 20.06.08, 19:53
            ..są takie dni,kiedy wszystko sie wali,wiem..mnie wyjatkowo los
            nieoszczedza.Wydawalo mi sie,ze nauczylam sie juz nawet z tym zyc.Ostatnio
            zebralam w sobie tyle nadziei na to leczenie..Kochane dziewczyny-dzieki Wam
            zrobilo mi sie jasniej..Na pewno jesli zdecyduje sie na leczenie bedzie mi
            latwiej ze swiadomoscia,ze moge na Was liczyc.Dziekuje-Ewa
            • swigonka Re: Borelioza a rzs..? 20.06.08, 20:03
              Ewo, będzie dobrze! tak jak pisała Ci Asia, jakoś da się wszystko
              poukładać. każdy z nas czuje pustkę na koncie....u mnie pomoagają
              Rodzice. a i tak już musieliśmy zrezygnowac z wynajmu domu, mąż ma
              dość spory kawałek do pracy.....liczne utrudnienia....
              ale damy rady! życze Ci dużo sił! i pamiętaj ze tu są ludzie którzy
              doskonale widzą co czujesz. pozdrawiam i ślę uściski.
              • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 28.06.08, 22:16
                ...byl dzis mnie odwedzic znajomy,ktory od miesiaca leczy sie u "naszej"lekarki
                z Bielska..Namawia mnie na leczenie..nawet obiecal mi pomoc w zakupie lekow w
                zaprzyjaznionej aptece taniej.Musze najpierw jednak usunąc sruby w szpitalu w
                Katowicach i po powrocie mocno sie zastanowie nad leczeniem
                boreliozy..zwlaszcza,ze ostatnio znow czuje sie kiepsko..O Boziu..gdyby jeszcze
                troche kasy spadlo z nieba..?smile.pozdrawiam-Ewa
                • swigonka Re: Borelioza a rzs..? 29.06.08, 19:33
                  smile
                • stachenka Re: Borelioza a rzs..? 29.06.08, 20:32
                  tiny.pl/k8n9
                  smile
                  • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 29.06.08, 21:13
                    zamykam oczy i....marze..Dzieki Stacheneczkosmile
                    • swigonka Re: Borelioza a rzs..? 31.07.08, 17:06
                      co u Ciebie? napisz w wolnej chwili kilka słów...
                      • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 08.08.08, 19:17
                        Witaj Swigonko .. Witajcie wszyscysmile wczoraj wrocilam ze
                        szpitala(reumatologii)jezdze tam co 3 m-ce na zastrzyk biologiczny na
                        ostooporoze.,przy okazji oczywiscie porobili wszystkie badania min. na borelke
                        igg-ujemny,igm 44-dodatni(norma do 11)mam wysoki stan zapalny Ob 110 wiec
                        wlaczyli doxy..biore wg. zalecen reumatologa 2 x 100 (nie rozpoczynam wlasciwego
                        leczenia wczesniej niz nie bede miala pewnego zaplecza finansowegosad ) a mimo to
                        mialam poteznego herxa - wszystkie zawiasy odmowily posluszenstwa. Dzis jest juz
                        lepiej smile Pozdrawiam Was wszystkich bardzo ghoraco i zycze zdrowka-Ewa
                        • plusewaplus Re: Borelioza a rzs..? 10.08.08, 19:50
                          Witam i bardzo prosze o rade..Sparzylam powierzchnie stopy sloncem przy baraniu
                          doxy.Nie przewidzialam,ze kilka minut ostrego slonca dosiegło mojej stopy na
                          balkonie w szpitalu.stopa wyglada jakbym wylala na nia gorącą wode i od tygodnia
                          nie widze poprawy..smaruje masciami na oparzenia i nicsad Jesli ktos mial podobne
                          problemy-prosze o pomoc. Pozdrawiam -Ewa
                          • zo_sia01 Re: Borelioza a rzs..? 10.08.08, 21:30
                            Ewo, takie oparzenie schodzi baardzo długo, musisz być cierpliwa.
                            • zazule Re: Borelioza a rzs..? 10.08.08, 21:42
                              masc na oparzenia z propolisu i pentenol działaja łagodząco.
                              • aska108 Re: Borelioza a rzs..? 10.08.08, 22:14
                                Ewo spróbuj maści SKALDEX uważam ,że jest bardzo dobra
                                tylko trzeba często smarować
                                pozdr
                                • welwiczia1 Re: Borelioza a rzs..? 16.12.08, 12:53
                                  Podpinam sie pod ten watek, bo nie znalazlam innego dotyczącego RZS, a moj stary
                                  juz sie zarchiwizował.
                                  Podaczas mojego dlugoletniego chorowania na BB nie mialam za bardzo problemów ze
                                  stawami.
                                  Jednak po roku leczenia, późną jesienia 2007 spuchly mi bardzo palce rak i nog
                                  - nie moglam chodzic ani nic robic - tak bardzo bolalo. Na wiosne opuchlizna
                                  przeszla.
                                  W tym roku powtórka: od kilku tygodni znow mam spuchniete 4 palce dłoni.
                                  OB - 10, innych badan nie robilam.

                                  W zwiazku z tym ze pojawia mi sie to juz po raz drugi w okresie -jesienno -
                                  zimowym (czyli wtedy kiedy RZS najbardziej sie uaktywnia) zastanawiam sie, czy
                                  nie powinnam rowniez leczyc RZS? Moze choruje na BB i koinfekcje , a dodatkowo
                                  na RZS?
                                  Problem w tym, ze leczenie abx i sterydami nie idzie w parze.
                                  Od kilku dni smaruje sobie palce mascią Butapirazol. Nigdzie nie moge znalezc ,
                                  czy jest to masc sterydowa. Ktos wie?
                                  Smarowanie póki co nic nie daje - a palce są sztywne i spuchnięte jak arbuzy.
                                  Pozdrawiam
    • plusewaplus Borelioza a problemy z mową 15.02.09, 19:28
      Witam wszystkich gorąco. Nie wiem,czy uda mi sie dopisac cos do starego wątku
      ,wiec staram sie go odkurzyc poniewaz przytrafilo mi sie cos
      dziwnego..strasznego. Co try mies.jezdze do szpitala do Katowic na reumatologie
      ratowac stawy.Zawsze robia mi tam elise i w klasie iGM wychodzi powyzej 50
      przy normie do 11. Boreliozy nie lecze ze wzgledow czysto finansowych.Bylam u
      "naszej P. Doktor i z recepta w reku zostalam przy okienku aptecznym..gdyz
      kieszen po prostu pustasad
      Wracajac do tematu-otoz podczas pobutu wtalu zdarzyl sie problem z wyrazaniem
      mowy.W pewnym momencie zauważylam,ze zaczynam seplenic,pozniej jezyk zaczął byc
      coraz bardziej sztywny i w ciągu kilku minut moj glos przeradzal sie w
      nieartykulowany bełkot.łzy lecialy mi po policzkach z bezsilnosci.Nie mozecie
      sobie wyobrazic co za strach byl we mnie.Blagalnym wzrokiem pytalam
      lekarzy.ktorych zebralo sie wokol mnie kilu-czy mi tak zostanie..ale nikt mnie
      nie rozumial.Zawiezli mnie do Ochojca i tak zrobili dokladna tomografie
      glowy.Przebadalo mnie kilku neurologow i...wszystko OK.Po jakims czasie
      zauważyłam,ze jak kilkanascie minut odpoczne to znow moge normalnie mowic...ale
      tylko przez kilka chwil i znow zaczynalam belkotac.Przywiezli mnie z powrotem
      pogotowiem do "mojego" szpitala i tam kroplowki..zastrzyki i dotrwalam do
      rana.Rano -OK.Mowie poprawnie.Po poludniu sytuacja powtorzyla sie -trwalo tak do
      wieczora.Porobiono mi wzsystkie mozliwe badania..jakies "przeplywy",znow
      neurolog i propozycja puncji celem pobrania plynu-czy to neuroborelioza?Nie
      zgodzilam sie...znow stresowy wieczor.Zasnelam.Rano znow OK! ..do wieczorasadTak
      trwalo 4 dni..Pobrano mi krew na westen Blood-przyszedl wynik negatywny.W domu
      jestem kilka dni.Od tego czasu minely 2 tygodnie i nic sie nie powtorzylo.Mam
      wyznaczony termin na rezonans magnetyczny glowy na 26 lutego do Tych. w karcie
      wypisowej napisano oprocz innyc diagnoz- incydent mozgowy-zaburzenia mowy.Nikt
      nie wie z jakiego powodu to cos sie stalo.PROSZE o Wasze rady i zdanie.Bardzo
      cenie sobie Wasze zdanie.Pozdrawiam-Ewa.
      • anyx27 Re: Borelioza a problemy z mową 16.02.09, 11:37
        Ewa, myślę, że sprawa jest oczywista sad sama wiesz, że chorujesz na
        bb, co potwierdza ta nieszczęsna elisa. ja w wieku 12 lat mialam
        taki incydent. wtedy nie wiedziałam od czego. teraz już wiem. Bardzo
        ci współczuję, wyobrażam sobie ten strach i bezsilność i zyczę ci z
        całego serca, żeby to się nie powtórzyło. Niestety, dopóki nie
        będziesz leczyć bb, to noże się powtarzać. Spróbuj zacząć leczenie -
        jeśli masz fajnego rodzinnego, przedstaw mu sytuację, może przepisze
        leki na recepty zniżkowe.
        • plusewaplus Re: Borelioza a problemy z mową 16.02.09, 12:35
          Anyxiu dziekuje za odpowiedz..masz racje-wiem,ze to-TO,jednak na chwile obecną
          leczenie niestety nie wchodzi w gre..Renta rodzinna..trojka dzieci w tym dorosly
          syn chory na schizofrenie..Licze na to,ze sie to juz nie powtorzy,ze jakos Bog
          to wszystko uklada i..Prosze o wypowiedzi-co sądzicie o tym incdencie
          mozgowym-jak zapisano w karcie wypisowej.Pozdrawiam-Ewa
          • super321 Re: Borelioza a problemy z mową 17.02.09, 21:01
            Cześć, chciałam dorzucić swój kamyczek do waszego ogródka 3 miesiące temu
            zachorowałam na kalana, miałam
            potworne stany zapalne, kolana spuchnięte, punkcje. Badanie na BB na moją prośbę
            w Styczniu, wynik w lutym Ig M 53,3 Ig G - Od 10 dni Unidox 2x 100mg, jeszcze
            przez 20 dni, nie wiem co potem? Najgorsze to że nie mogę zginać kolan, nie ma
            mowy o kucaniu czy przysiadzie. Może ktoś ma podobne objawy, albo jakieś
            spostrzeżenia - będę wdzięczna.
            • fionka21 Re: Borelioza a problemy z mową 17.02.09, 21:23
              To co przechodzisz to leczenie standardowe, które nie ma szans wyleczyć
              przewlekłej boreliozy. Za słabo i za krótko.

              My wszyscy (prawie) leczymy się niestandardowo, kilkoma antybiotykami i przez
              wiele miesiecy.... Przeczytaj Najczęściej Zadawane Pytania...

              Pozdrawiam, Anka
              • tweiss Re: Borelioza a problemy z mową 17.02.09, 22:38

                Tez mialem nieprzyjemnosc lezec na reumatologi. Uslyszalem bezposrednio od lekarza, ze dodatni IGM na borelioze moze oznaczac RZS, pisze o tym tez dr Beata w swoim watku. LUdzi chorujacych na reumatyzm w zdecydowanej mierze łaczy obecnosc antygenu HLA-B27. Niestety nie wiadomo dlaczego.Majac ten HLA mozna zachorowac ale nie trzeba, ma sie jednak duzo wieksze szanse na reumatyzm niz reszta stadasad
                • tweiss Re: Borelioza a problemy z mową 17.02.09, 22:41
                  tweiss napisał:

                  >
                  > Tez mialem nieprzyjemnosc lezec na reumatologi. Uslyszalem bezposrednio od leka
                  > rza, ze dodatni IGM na borelioze moze oznaczac RZS, pisze o tym tez dr Beata w
                  > swoim watku. LUdzi chorujacych na reumatyzm w zdecydowanej mierze łaczy obecnos
                  > c antygenu HLA-B27. Niestety nie wiadomo dlaczego.Majac ten HLA mozna zachorowa
                  > c ale nie trzeba, ma sie jednak duzo wieksze szanse na reumatyzm niz reszta sta
                  > dasad


                  Badanie to jest dostepne w Diagnostyce kosztuje 100 PLN. Powinien bez problemu wykonac je szpital, lub przychodnia przyszpitalna na kase chorych.
                  • tarnica.2 Re: Borelioza a problemy z mową 19.02.09, 09:56
      • plusewaplus Re: Borelioza a problemy z mową..pomozcie! 24.03.09, 22:09
        ..od ostatniego incydentu z mową tzn konie stycznia /poczatek lutego,znow w ub
        czwartek problem sie powtorzyl.Trwalo to krocej-tylko popoludniu(dla mnie
        -wieki) ale od tego momentu zaczelo sie drganie nog szczegolnie kolan-trwa to
        do teraz .Nogi drżą mi tak mocno,ze musze je rekoma przytrzymywac,aby sie a
        chwile uspokoiły.Spie dobrze ,wiec chyba w nocy nie mam drgan.
        Prosze o pomoc tych,ktorzy mieli robione MR glowy. Na rezonansie wyszlo:
        dwa drobne ogniska o podwyższonym sygnale w sekwencjach z dlugim czasem TR
        widoczne w obrębie substancji białejokolicy rogu czolowego komory bocznej
        prawej-najpewniej drobne ognisko demienilizacji wtórnej,naczyniopochodnej.


        Torbiel wielkosci 1 cm.w dnie zatoki szczekowej prawej

        ..migdalki polozone nieznazcznie ponizej otworu wielkiego..
        wszysto inne nieposzerzone,nieprzemieszczone,bez cech przesięku..czyli bez zmian
        Z neurologiem bede sie widziala 26 kwietnia.
        Szperam w internecie,ale moze ktos cos mi podpowie.
        POZDRAWIAM Wszystkich-Ewa
        • plusewaplus Re: Borelioza a problemy z mową..pomozcie! 29.03.09, 22:18
          Witajcie Kochani.Prosze o odzew na moj poprzedni post i komentarze na temat
          wyniku rezonansu...Moze ktos kto mial robiony rezonans cos powie..moze Basia
          Bagnowska w zwiazku z doswiadczeniem..pozdrawiam-Ewa
          • marcelka123 Re: Borelioza a problemy z mową..pomozcie! 30.03.09, 21:38
            Witam,

            Niestety w sprawie rezonansu nie pomoge Ci, bo mialam wykonywana
            jedynie tomografie ktora nie wykazala zadnych zmian. A poza tym
            wynik powinien zinterpretowac lekarz, bo to zwykle przerasta
            mozliwosci, kogos kto nie ma nic wspolnego z radiolagia smile
            Czesc Twoich zmian jest pdobna do tych wystepujacych w SM, ale...no
            wlasnie, ale...nie jestem lekarzem...
            Mam natomiast inne pytanie, a mianowicie w ktorym szpitalu w
            Katowicach sie leczysz ?



            • plusewaplus Re: Borelioza a problemy z mową..pomozcie! 09.04.09, 18:43
              Bylam u neurologa-bez gadania-punkcja!! Trzeba wykluczyc neuroborelioze..tak mi
              powiedziala neurolog i bylo po wizycie. marcelka123-lecze sie na reumatologii w
              Katowicach-Murckach.Jade tam 27 kwietnia i..bede starala sie przedluzyc o pobyt
              na oddz.neurologii.Obawiam sie,ze punkcja jest konieczna,gdyz Westen Blot
              wyszerdl negatywny.

              Kochani! prosze poczytajcie moj poprzedni post..moze ktos kto mial podobne
              objawy trzesenia(dalej nie przeszly mi te drgania)i problemy z mowa pomoze mi to
              posklejac..moze to SM..POMOZCIE!


              pozdrawiam-Ewa
              • plusewaplus "borelioze masz juz wyleczona" 23.08.09, 18:17
                ..to oczywiscie cytat lekarza z kilkudziesiecioletnim stazem jaki uslyszalam w
                odpowiedzi na moje skargi na bol nogi.Jestem po operacji wiezozrostu
                piszcelowo-strzalkowego.Stopa znieksztalcila sie na tyle,ze chodzilam na
                wewnetrznej stronie kostki i nie moglam zrobic kroku.Po zespoleniu blaszka i 4
                srubami liczylam,ze bedzie dobrze,niestety noga zaczela sie krzywic tak samo i
                ..tak samo bolec.Borelioze mam od 10 lat(rumien)a zdiagnozowana od 5-ciu.Przez
                tem czas cierpialam przede wszystkim na stawy-obrzeki i sztywnosci bywalo,ze i
                polowy czesci ciala.Jezdze do szpitala reumatologicznego co 3 mies. ratowac moje
                stawy i miewam dluzsze okresy lepszych dni.Ostatnio jednak wrocily te gorsze(jak
                w boreliozie-cyklicznie)i kiedy uzalalam sie lekarzowi,ze to przez borelioze
                wchlonely sie wiazadla i ciagle noga boli uslyszalam,ze borelioze to mam dawno
                WYLECZONA! a noge zalatwilam sobie sama bo pewnie nie stosowalam sie do
                zalecen..bo innego wytlumaczenia nie ma,a nie jakas borelioza...Pogodzilam sie z
                tym,ze jest jak jest,ze to jest mniejsze zlo niz zaburzenia mowy(nie mowilam 4
                dni) czy trzesenie konczyn(miesiac)Przezywalam horror.. i teraz pozostalo modlic
                sie zeby nie bylo gorzej..Zdaje sobie sprawe,ze jezeli nie lecze boreliozy to
                siedze na bombie...ale niestety-pieniadze z nieba nie lecasadsad
                • plusewaplus Borelioza a zakrzepica 18.12.09, 22:37
                  Witajcie! dawno mnie tu nie bylo..Byl okres,ze czulam sie lepiej ale znow sa
                  bole i stany grypopodobne. Boreliozy nie lecze w dalszym ciagu ze wzgledu na
                  finanse..ale menu lekow ktore biore wciaz sie powieksza.Od ok 5 mies mam bardzo
                  obrzmiala noge tą ktorą mialam operowana..okazuje sie ze mam w niej
                  zakrzepice.Na razie mam zlecone 60 zastrzykow fraksipariny do brzucha i..nie
                  wiem co dalej..
                  Bardzo prosze o podpowiedzi,czy ktos z was tez mial zakrzepice?..czy widzicie
                  jakis zwiazek z borelioza?
                  pozdrawiam.Ewa
                  • elblong Re: Borelioza a zakrzepica 18.12.09, 22:46
                    plusewaplus napisała:

                    > Witajcie! dawno mnie tu nie bylo..Byl okres,ze czulam sie lepiej ale znow sa
                    > bole i stany grypopodobne. Boreliozy nie lecze w dalszym ciagu ze wzgledu na
                    > finanse..ale menu lekow ktore biore wciaz sie powieksza.Od ok 5 mies mam bardzo
                    > obrzmiala noge tą ktorą mialam operowana..okazuje sie ze mam w niej
                    > zakrzepice.

                    Poradź się osób które stosują pijawki.

                    www.bio-gen.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=22&Itemid=39
                    "Pijawka nie stanowi panaceum na wszystkie choroby, ale skutecznie leczy:
                    choroby i bóle serca, nadciśnienie, niedociśnienie, choroby płuc i oskrzeli ,
                    choroby przewodu pokarmowego, choroby wątroby, wrzody żołądka i dwunastnicy ,
                    wysoki cholesterol , alergie, choroby skóry, żylaki, zakrzepowe zapalenie
                    żył,......"

                    Pozdrawiam
                    Leszek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka