iweetka 07.08.08, 00:06 czy pchly przenosza borelioze i czy mozna zarazic sie przez ugryzienie psa? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
depakinka11 Re: borelioza a pchly 07.08.08, 00:46 Witam! Słyszałam,że tak przed zrobieniem wyników na koinfekcje wypełniałam formularz,który Pani Doktor mi dala i miedzy innymi było pytanie czy sie miało doczynienie z pchłami,jakie zwierzęta są w domu. Myślę,że pchły moga przenieść boreliozę. Poprzez pieska tez można raczej sie zakazić gdzies czytałam,że przez ślinę. Ja miałam pieska i wiem,że psie kleszcze zarażaja chociaż Pan Weterynarz oświadczył,że psie kleszcze moga chdzić po człowieku i nic!!!! Czytałam też gdzieś o tym,napewno to była wypowiedź jakiegoś lekarza. Pozdrawiam Odpowiedz Link
stachenka Re: borelioza a pchly 07.08.08, 01:32 > Ja miałam pieska i wiem,że psie kleszcze zarażaja > chociaż Pan Weterynarz oświadczył,że psie kleszcze > moga chdzić po człowieku i nic!!!! Genialny! Przecież kleszcze nie zarażają nogami tylko paszczą. To jak może być "coś" od samego chodzenia? Odpowiedz Link
mrowkolew Re: borelioza a pchly 10.08.08, 01:08 z nazwą kleszcz psi, przynajmniej jak mnie uczono na uczelni, to błędnie używana polska nazwa dla naszego Ixodes ricinus (kleszcz pospolity inaczej pastwiskowy-być może używano nazwy psi jak znajdywano go na psach) a tak naprawdę to kleszcz psi to Rhipicephalus sanguineus,a żeby jeszcze namieszać to dla odmiany od pastwiskowego jest jeszcze łąkowy Dermacentor reticulatus oraz kleszcz jeżowy Ixodes hexagonus (najpewniej więc używać nazw łacińskich to artykuł mojego wykładowcy z parazytologii o tych typkach www.vetcontact.com/pl/art.php?a=306&t= co do zakażenia przez ślinę od psa to temat był poruszany odnośnie ludzi-borrelia osadzają się w tkance łącznej(artykuł+filmy ukazujące szybkość z jaką uciekają z naczyń do strefy okołonaczyniowej w naczyniach ucha zakażanych laboratoryjnie myszek zapodał zdaje się tosho w materiałach o boreliozie) , ale w czasie zaostrzeń (osłabienia organizmu które krętek może wykorzystać żeby się namnażać a wtedy zapewne wyłazi z tkanek),wysiewu ponownie do krwi czy na początku infekcji gdy krętki są we krwi także u ludzi stwierdzano krętka w ślinie i moczu, w wydzielinach z dróg rodnych- więc gdyby pies okazał się chory na boreliozę to można się pewnie w pewnych fazach choroby zakazić (nie widziałam na razie danych jak np. dla Salmonella jaka jest minimalna dawka zakaźna dla borrelia czyli ile bakterii najmniej jest potrzebne aby pokonać układ odpornościowy i wywołać chorobę) gdzieś czytałam też typowo naukowy artykuł anglojęzyczny którego nie umiem już znaleźć-o zakażeniu borrelią ochotników studentów którzy dotykali rumienia wędrującego chorych a potem byli badani na obecność borrelia-tak potwierdzono obecność krętka w tkance objętej rumieniem wędrującym i tą drogę zakażenia, bo u ochotników wykryto borrelie podobnie odnośnie zakażenia przy wyciąganiu kleszcza z siebie lub kogoś innego-jeśli kleszcz wkurzony lub naciśnięty popuści trochę krwi z hypostomu i prawdopodobnie też wydaliny-można je wetrzeć w skórę (a że nie wiadomo jak, podobnie jak leptospiry przez nieuszkodzoną skórę,potrafią borrelie przejść tak szybko jak u myszki z filmów z laboratorium=kilka sekund-to przy odrobinie pecha zdążą to zrobić zanim wyciagający dojdzie do umywalki spłukać ręce a czy tarcie mytych rąk i woda im też tego nie ułatwiają to nie wiem) pewnie jak zaczną badać PCR inne owady niż kleszcze to okaże się ile z krwiopijnych owadów może przenosić-na razie wiadomo że w pchłach borrelia nie jest tak długo jak w kleszczu i nie stwierdzono przenoszenia transstadialnego (jak do jaj powstających w samicy zakażonego kleszcza) za rezerwuar borrelia jak wiemy uznawane są gryzonie, jeleniowate i ptaki-ogólnie ze względu na "niszowe" zamieszkiwanie najgorszych miejsc przez gryzonie to one roznoszą najwięcej zarazków (dżuma na przykład-Yersinia pestis-przez ugryzienie chorego szczura ale też przez ugryzienia pcheł które żerowały na chorym szczurze, leptospiroza z moczem "bezobjawowo" chorych szczurów),odnośnie pcheł jeszcze-niedawno potwierdzono w ich organizmie obecność wirusa białaczki kociej ale tylko krótki czas po piciu krwi od chorego kota, więc potencjalnie jeśli odpowiednia ilość pcheł które piły na chorym kocie w ciągu kilku dni przeskoczy na zdrowego innego kota to może dojść do przeniesienia wirusa w takiej ilości która wywoła chorobę-pcheł jest sporo gatunków ale zwykle jest im wszystko jedno na kim żerują (Ctenocephalides felis,canis Pulex irritans) a od dawna wiadomo że komary i pchły mogą przenosić wirus pomoru królików i myksomatozy jeśli chodzi o środki przeciw kleszczom-działanie nie tylko roztoczobójcze ale i repelentne (odstraszające) mają na pewno permetryna (Advantix,Ektopar,ExSpot) i amitraza (amitraz) (Preventic,ProMeris Duo), wg opisu substancji czynnej zabójcze tylko bez odstraszajacego=zabija często dopiero jak kleszcz się wbije-ma fipronil (Frontline,Fiprex)-za to jest bardzo skuteczny na pchły bartonelloza-wywoływana przez Bartonella henselae-tzw.choroba kociego pazura-przenoszona przez zadrapnia(ślina na lizanych także w starannej kociej toalecie pazurach) i ugryzienia (też ślina z komórkami z jamy pyska)) przez kota-nosiciela, no i wg badań nad koinfekcjami boreliozy,przez owady krwiopijne które zapewne "chlały" krew uprzednio i na kocie, ale są też i inne gatunki bartonella "zbierane" z innych zwierząt Odpowiedz Link
stf_polska Re: borelioza a pchly 07.08.08, 01:18 iweetka napisała: > czy pchly przenosza borelioze i czy mozna > zarazic sie przez ugryzienie psa? A chodzi Ci o bakterie z rodzaju Borrelia, czy o to całe choróbsko z którym się tutaj borykamy? Bo jeśli pytasz w tym szerszym sensie to zob. np. tutaj: en.wikipedia.org/wiki/Bartonellosis#Microbiology STF <stf_polska@o2.pl> *** Jestem zwolennikiem zmiany platformy forum na lepszą a także założenia wiki o chorobach odkleszczowych: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=82188776&a=82986513 *** Odpowiedz Link
3pawel1 Re: borelioza a pchly 07.08.08, 07:55 no własnie czy pchły przenoszą borelioze i czy można zarazić się poprzez ugryzienie lub zadrapanie przez psa,kota.Przecież duzo osób ma zwierzęta w domu i dzieci też się z nimi bawia.Moi dorosli synowie /mieszkamy razem/tez kupili miesiąc temu psa no i mam obawy nie wiem czy słuszne a jak czytam forum to wy też macie przeważnie psy mieszkające z wami w mieszkaniu.Jak to widzicie? Odpowiedz Link
misia011068 Re: borelioza a pchly 07.08.08, 08:19 psiaka ,czy kotka zawsze mozna zabezpieczyc ,sa krople od insektów oraz kleszczy co trzy m-ce i po kłopocie a radosc w domu z posiadania czworonaga dla dzieci wielka Odpowiedz Link
leser57 Re: borelioza a pchly 07.08.08, 09:11 misia011068 napisała: > psiaka ,czy kotka zawsze mozna zabezpieczyc ,sa krople od insektów > oraz kleszczy co trzy m-ce i po kłopocie a radosc w domu z > posiadania czworonaga dla dzieci wielka Rozmawiałem z weterynarzem. W Warmińsko - Mazurskim ok. 25% psów jest zarażonych babeszjozą. Mówił, że borelioza nie jest u nas problemem wśród psów. Ja myślę, że problemem są testy diagnostyczne. Pozdrawiam Leszek Odpowiedz Link
fionka21 Re: borelioza a pchly 07.08.08, 11:18 Psów nikt nie próbuje diagnozować, a same nie powiedzą co je boli. Takich właścicieli jak mrowkolew, wpatujących się w swojego piecha i próbujących pomóc, jest niewielu. Moja bokserka jest regularnie co miesiąc "frontlajnowana" i nie zdarzyło jej się mieć kleszcza, chociaż szaleje po półdzikim parku codziennie około 2 godzin. Dlatego trochę dziwię się opowieściom, że psy łapią kleszcze mimo zabezpieczenia. Wtedy albo zabezpieczenie do niczego, albo za rzadko stosowane (bo to niestety kosztowne). Jeśli chodzi o kontakt z psem to miałam dylemat czy nie zarażę jej cpn. Z ulgą przeczytałam, że cpn to specjalność Homo sapiens ) Anka Odpowiedz Link
wariateczka88 Re: borelioza a pchly 10.07.16, 14:57 ale zdajesz sobie sprawe ze np w miastach parki sa opryskiwane? Odpowiedz Link
kosa05410 Re: borelioza a pchly 07.08.08, 09:36 Ja jestem prawie pewny, ze zarazila mnie pchla z kota. Odpowiedz Link
lyrica Re: borelioza a pchly 07.08.08, 11:59 A na mnie przelazł kleszcz z mojego psa Także teorie, że te "psie" człowiekowi nie grożą można schować bardzo głęboko. Zastanawia mnie jeszcze w jaki sposób można zarazić się wyciągając kleszcze gołą ręką? Nie mogę tego pojąć Może ktoś mnie oświeci? Odpowiedz Link
3pawel1 Re: do fionki 21 07.08.08, 12:58 jak nazywa sie preparat którym jest"frontlajnowana" twoja bokserka i co jaki czas? zarażenie od pchły? to by chyba wszyscy byli chorzy. dołączam do reszty pytań Odpowiedz Link
ren.ika Re: 07.08.08, 13:35 Preparat dla psów i kotów - Frontline (lub inne, np. FIPRex) Teoria o psich i ludzkich kleszczach chyba zupełnie niedorzeczna. To jakby mówić o specjalnych gatunkach dla każdego zwierzaka: sarna, wiewiórka, ptaki, etc. Pies jest łatwiejszym kaskiem. Łazi poza ścieżką, ma niskie zawieszenie i ociera się o trawy. Poza tym normalna temperatura u psa waha się w granicach między 38,00C, a 39,00C. Jest więc cieplejszy od człowieka, łatwiej wabi. Skoro mogą bb przenosić obrzeźki pasożytujące na gołębiach, to może i pchły..? Choć to spory znak zapytania, chyba inny aparat gębowy, mniejsze szanse na cofanie zawartości, jak ma w zwyczaju kleszcz. Odpowiedz Link
misia011068 Re: do fionki 21 07.08.08, 16:07 3pawel1 napisał: > jak nazywa sie preparat którym jest"frontlajnowana" twoja bokserka i > co jaki czas? > zarażenie od pchły? to by chyba wszyscy byli chorzy. > dołączam do reszty pytań ja moge Ci polecic" advantix" waga pieska i wiek maja tu znaczenie Odpowiedz Link
fionka21 Re: do fionki 21 07.08.08, 16:52 Fiona jest "frontlajnowana" preparatem FrontLine" ( ))dokładnie co miesiąc, bo taki jest czas skuteczności przeciw kleszczom (przeciwko pchłom wystarcza na 3 miesiące). Preparat ten kupuję u weta, podając wagę psa (od tego zależy ilość preparatu). Przez 3 dni przed i 3 dni po "frontlajnowaniu" nie należy kąpać psa. Zwykle kupuję w postaci "drop in", czyli do zaaplikowania na skórę pomiędzy łopatkami (+ ew. wzdłuż kręgosłupa). Jest jeszcze spray, ale nim trzeba dokładnie spryskać psa, a mój tego nie lubi Przez dwie ostatnie zimy, z powodu braku mrozów, stosowaliśmy FrontLine cały czas. Dwa razy spotkałam na niej spacerujące kleszcze, ale nigdy wkłutego. W lodówce mam od jesieni czeską szczepionkę przeciw boreliozie. Nie mam odwagi podać jej, tym bardziej, że wiosną planujemy szczeniaki... Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
3pawel1 Re: do fionki 21 08.08.08, 10:06 Fionka napisałaś ze dwa razy spotkałaś spacerujące kleszcze po psie mimi zabezpieczenia.czyli jednak chodzą po psie tylko się nie wczepiaja a jak pies "zgubi" takiego nie zauwazonego przez nas kleszcza w domu to przecież może wtedy wejść na każdego i użreć czy jest juz przytruty? Odpowiedz Link
klematis7 Re: borelioza a pchly 07.08.08, 16:40 pchly przenosza rozne wredne choroby, borelioze pewnie tez. O ile pamietam to na tym forum ktos juz pisal, ze pchly (a moze i wszy?) powodowaly epidemie bartonellozy w czasie wojny wsrod zolnierzy Odpowiedz Link
bombadil.tom Re: borelioza a pchly 08.08.08, 10:31 Tzw. gorączkę okopową - bartonella quintana Odpowiedz Link