Na początku lipca pojawił mi się rumień na nodze.Z dnia na dzień rósł, aż osiągnął wielkość 10x15cm.Po tygodniu poszłam do lekarza ogólnego, zapisał Unidox na 3 tygodnie.Po 3 tygodniach skierował mnie do szpitala zakaźnego w Gdańsku z podejrzeniem boreliozy. Na wyniki czekałam 3 tygodnie.13 sierpnia pojechałam odebrać te wyniki: IgM-wynik wątpliwy, IgG-wynik negatywny.Pani doktor z tego szpitala postanowiła zakończyć leczenie.Uznała, że Unidox, brany przez 3 tygodnie zupełnie wystarczy.Chciałabym was poprosić o poradę.Czy powinnam zakończyć leczenie, skoro jeden z wyników jest wątpliwy? Zrobić jeszcze jakieś badanie? Z góry dziękuję za pomoc

))