Witam,
na wstępie chciałem powiedzieć że przeczytałem FAQ i kilka wątków.
Muszę przyznać, że lekko się podłamałem widząc ile syfu może
przekazać kleszcz i jaki z tym kłopot. W życiu nie przypuszczałem,
że są tak groźne. Ale do rzeczy, w życiu miałem może z 3 kleszcze.
1- w dzieciństwie, 2- jakieś pół roku do roku temu, trzeci- złapałem
prawdopodobnie w niedzielę (2 dni temu). Wcześniej po wyjęciu
kleszcza zapominałem o sprawie (wychodziły całe, +- wielkości 2,3
max 5mm, myślę że były wyciągane, po ok 1, max 2 dniach). Jednak po
wyciągnięciu ostatniego kleszcza (w poniedziałek, po jakiś 30h od
wpicia, pincetą, kręcąc w lewą stronę) pojawiło się duże swędzenie i
taki pęcherzyk jak od ukąszenia komara. Dziś (we wtorek, 54 po
wpiciu) pęcherzyk ma kształt elipsy, minimalnie bladszy w środku,
obwódka bardziej czerwona, rozmiary 15mm na 4mm). Byłem już dziś u
lekarza, przepisał doksycylinę 100mg co 12 godzin, przez 10 dni.
Potem powiedział żeby zrobić western bloty dwa (na boreliozę) IgG,
IgM za 10 dni, czyli jakieś 12 dni od wpicia po 10 dniach leczenia
antybiotami.
Na forum czytałem, że to badania ma sens po 4-6 tygodniach, bo wtedy
przeciwciala osiagna stężenie wykrywalne w badaniu, a po krotszym
czasie jest prawie zawsze ujemne. W faq bylo napisane że, trzeba
jednak możliwie szybko zrobić badania na koinfekcje. Moje pytania:
1) Kiedy zrobic badania na koinfekcje i na jakie koinfekcje (czy
leczenie doksycylina moze miec wplyw na wiarygodnosc o to mi chodzi).
Jak wygląda takie badanie, czy trzeba jechać do Poznania? czy wysyła
się pobraną krew? jak sie wysyła tą krew, przecież to chyba musi być
w jakieś lodówce przewożone i bardzo szybko?
2) Robić to badanie za 10 dni(na boreliozę western blot), czy nie
warto? Robić po 4,5 tygodniach? Odstawiać wtedy antybiotyk?
3) Lekarz powiedział, że ta reakcja skórna, to wcale nie musi
oznaczać boreliozy. Tutaj na forum nie znalazłem opisu rumienia
dokładnego ani zdjęć, ale wyczytałem że zdecydowana większość z Was,
uważa rumień=borelioza. Lekarz powiedział, że to może być zwykła
reakcja alergiczna. Przy poprzednich kleszczach tego nie było. Czy
taka reakcja jak opisałem to 95% borelioza? Nie będę smarował maścią
to może urośnie i wtedy się okaże? chociaż przy braniu antybiotyków
może się nawet zmniejszyć? i bądź tu mądry.
4) Co prawda na forum nie znalazłem żadnego namiaru na lekarza w
Łodzi. Ale nie przejżałem przecież wszystkich wątków, może ktoś zna
namiar na dobrego lekarza doświadczonego, nazwijmy to w
kleszczach :].
Przepraszam z góry za mało schludny tekst, ale jest już późno, a mam
troche mało czasu, bo kocioł w pracy itp, a chciałbym działać w
miarę szybko.
Dodam jeszcze że mam już jakiś prawie ładnych 10 lat bóle w dolnej
części kręgosłupa. Nie są jakieś bardzo ciężkie, występuje też
poranne zesztywnienie, na to sobie radzę roznymi cwiczeniami, ktore
robię codziennie. W sumie to te bóle, tak jakoś z nikąd się
pojawiły, myślałem że mnie przewiało itp, pozatym w rodzinie też
dużo było zachorowan na korzonki itp. Teraz to już sam nie wiem może
to od jakiegoś kleszcza

. Człowiek uczy się na własnych błędach,
lepiej późno niż wcale, dziwie się tylko, skoro kleszcze są aż tak
GROŹNE (w życiu bym nie pomyślał że aż tak i że aż tyle różnych
brudów przenoszą - każde się inaczej leczy, można by studiować
kleszczologię prawie że) czemu taka mała jest wiedza lekarzy i czemu
tak mało informacji przedostaje się do zwykłego zjadacza chleba. nie
przedłużam. Będę wdzięczny za każdą informację. Pozdrowienia.