Dodaj do ulubionych

Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfekcji

19.09.08, 12:46
Borelioze mam chyba od przeszło 20 lat/bo miałam rózne przez te lata
dolegliwości charakterystyczne dla niej/zdiagnozowana w pażdzierniku
2007 r,do tego 4 koinfekcje
babeszjoza,bartonella,mykoplazma ,jersinioza.Leczenie od listopada
2007 r,czyli 10 miesiąc.Czuje się gorzej niz przed leczeniem,gdyż
dolegliwości wogóle nie ustają.Rozpoczęłam leczenie doxy i azitroxem
i czułam sie na tym zestawie bardzo żle /sztywnienia stawów
kregosłupa,ściegien i mięśni/potem przyszły inne zestawy na których
byłam w stanie pójść do pracy mimo dolegliwości,były tylko okresowe
silne sztywnienia. W tym czasie przeleczyłam 5 miesięcy babeszje.W
lipcu i sierpniu wprowadzono mi biotraxon i stopniowo zaczęłam
bardziej sztywnieć zamiast mieć oczekiwaną poprawę jak u wielu
chorych,w sierpniu włączono mi doxycyklinę jak na samym początku
leczenia i komletnie zesztywniałam tak jak właśnie na początku.Co
sie dzieje? obecnie kręgosłup i kazdy krąg począwszy od głowy
sztywny ,do tego mięśnie i ścięgna ,najbardziej odczuwalny odcinek
od połączenia głowy az po piersiowy. Jestem cała w sztywnym
gorsecie,nie musze mówić wam jakie to odczucie,po prostu nie da sie
funkcjonować wsród ludzi w pracy itd.Na ostatniej wizycie otrzymałam
xitrocin i rifamecyne,doxy mi odstawiono.
Zażywam już trzeci dzień samą xitrocine i boje się wprowadzic
rifa ,bo wiem,że jak sie zacznie to brać nie można przerwać ,aby był
skutek.Czekam na poprawę ,aby rifa wprowdzic nie wiem czy dobrze
robie,bede dzis dzwoniła do lekarki.
Powiedzcie co o tym moim przypadku sądzicie ,może to mykoplazma mnie
tak męczy i powoduje sztywnienie,jestem trochę wystraszona swoim
stanem ,gdyz tak nie da sie funkcjonowac !!! jeśli ktoś miał
podobnie lub ma podobnie prosze zróbcie chociaz krótkie wpisy- to
już zostawiam jako mój wątek ,w którym bede pisała moje zestawy i
postępy lub dołki do tej pory skakałam tylko po waszych
wpisach.pozdrawiam was, nadal sztywna jak cholera.
Obserwuj wątek
    • zanka.2 Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 19.09.08, 16:00
      proszę o przeczytanie i o poradę
    • zanka.2 prosze przeczytajcie i poradzcie!!! 19.09.08, 17:49
      • aqarel Re: prosze przeczytajcie i poradzcie!!! 19.09.08, 18:10
        Przeczytałem...doradzić nie potrafię. Nigy nie łykałem tak długo
        antybiotyków....ale i tak jest "dobrze" nikt jeszcze nie wpisał że to mega herx
        lub "im gorzej, tym lepiej"
        Może jeszcze za wcześnie... ludzie z borelką zaczynaja tryb rozruchu, odpowiedzi
        posypią się po 20.
        • dobbiaco Re: prosze przeczytajcie i poradzcie!!! 15.11.08, 16:41
          Wiem,że to wisielczy humor;ale jak czytam Twoje motto-widzę ogromną,z
          rożanymi usty,uśmiechniętą,disneyowską..kleszczycę!!!
    • swigonka Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 19.09.08, 18:02
      Każda borelioza jest inna....jedni nie odczuwają żadnych
      dolegliwości a mają dodatnie testy, inni mają testy negatywne a mase
      objawów i wykluczone inne choroby, jedni łykają antybiotyki i
      herxują od razu, inni łykają je jak cukierki i na herxa czekają
      nieraz i pól roku, jeszcze inni nie mają go wcale i stopniowo sie
      poprowiają. ja podczas herxa miałam takie uczucie zesztywnienia.
      początkowo tylko karku, potem i reszty ciała. przeszło.
    • zanka.2 Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 20.09.08, 11:17
      rozpoczęłam nowy zestaw rifam na razie 1 X 300mg oraz xitrocin 2X.
      • zo_sia01 Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 20.09.08, 11:24
        Zanka, nikt nie wie i dlatego nie pisze. To sztywnienie to chyba jednak herx.
        Leki, które teraz bierzesz działają na patogeny wewnątrzkomórkowe - u Ciebie
        mykoplazmy. Sądząc po Twoim opisie i po pierwszej reakcji na doxy chyba właśnie
        takie leki powinnaś brać. Ta sztywność Ci odpuści, ale trochę to może potrwać.
        Trzymam kciuki!
        • mea_51 Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 20.09.08, 11:50
          Witaj! w Watku o chlamydiach zazule napisała,żeby w przewlekłej chorobie
          zaczynać rifampicyne od 150 mg dziennie , dość dlugo i dopiero potem stopniowo
          podwyższać dawkę. Zgadzam sie z nią.Pozdrawiam
          mea_51
          • zanka.2 Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 20.09.08, 13:51
            lekarka zleciła mi 1x 300mg przez dłuższy okres- moze wytrzymam , na
            razie mam lekkie nudności.
            • predrak Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 20.09.08, 19:29
              Masz na myśli takie sztywności jakbyś była w gipsie najgorsze są pierwsze ruchy?
              Spróbuj uwzględnić debecylinę w swojej kuracji, moim zdaniem to jeden z lepszych leków
              • zanka.2 Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 20.09.08, 23:23
                tak to sa takie sztywności jakbym była w gipsie i nie zawsze da sie
                je rozruszac , na razie z powodu mykoplazmy i bartonelli musze
                przeleczyc sie rifa, na pewno potem bede miec debycyline.
                • predrak Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 20.09.08, 23:51
                  ja terz w zestawie mam rifampicynę, azytro, tini i debecylinkę. Może poproś o podobny zestawik
                  • predrak Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 21.09.08, 00:15
                    a jeszce jedno spostrzerzenie jeszcze mies. temu jak siedziałem na fotelu i miałem z niego wstać to miałem sztywność taką i pierwsze kroki były połamane, od mieś włączyłem cholesteraminę co by wiązać toksyny i nie wiem czy to cholesteramina czy dobodziejka debedylinka
                    • zanka.2 Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 21.09.08, 11:13
                      predrak, myśle,że toksyny odgrywaja dużą rolę w tych sztywnościach i
                      bólach, przecież tak jak w moim wypadku 20 lat z tymi
                      paskudztwami,więc mam zainfekowane całe ciało i to sie wybija i
                      zatruwa mięśnie ,ścięgna, robią sie stany zapalne-tak to sobie
                      wyobrażam.Dlatego pewnie daleka droga do poprawy zdrowia )-:,ja
                      fatalnie czuje sie na doxycyklinie i biotraxonie to by przemawiało
                      za mykoplazmami i nie mam jak w borelce co jakiś czs herxów tylko
                      właściwie cały czas herxuje i mam dni wśród tego całkowicie nie do
                      wytrzymania.
                      Zapytam w aptece o to lekarstwo cholesteram, napisz cos więcej o tym
                      odtruwaniu sie mysle ,że faktycznie to ważna sprawa .pozdrawiam
                      wszystkich.
                      • bombadil.tom Re: Niech to będzie mój wątek boreliozy i koinfek 21.09.08, 16:58
                        >ja fatalnie czuje sie na doxycyklinie i biotraxonie to by
                        przemawiało za mykoplazmami

                        z tego co wiem to doxycklina owszem, ale biotrakson nie działa na
                        mykoplazmy.
    • zanka.2 mykoplazma dotyczy syna 21.09.08, 13:51
      Synowi wyszła mykoplazma ,nie ma poważnych dolegliwości tylko
      drobne dotyczące zatok,czy rozbabrywalibyscie to ,czy wzmacniali mu
      odpornośc i czekali na jakies konkretne objawy.
      • zanka.2 rifampicyna 04.10.08, 11:57
        jestem od 3 tygodni na rifampicynie 1x 300 i 2 x 2 xitrocin,czułam
        się żle,ale wytrzymywałam -na doxy czułam sie znacznie gorzej.2 dni
        temu właczyłam tynidazol i juz po tych dwóch dniach fatalnie
        dosłownie sparalizowało mi cały kościec,ściegna ,dziwne
        drgania,rozpychania w mięsniach , nie panuje nad swoim ciałem, tak
        jakby paralizowało mi lewa strone głowy ,policzko,lewy bok i
        noge,pobudzona jestem naczyniowo i serce - musze poprzestac na tych
        dwóch dniach tynidazolu. Nie panuje nad swoim organizmem i z tego
        wszystkiego dostaje dosłownie histerii.znów wesprzyjcie mnie ci co
        macie to za soba.piekło na ziemi, okrutna choroba,człowiek jest
        bezradny, od wczoraj bucze i nie radze sobie gdyz dolegliwosci mnie
        przerosły.
        • swigonka Re: rifampicyna 04.10.08, 12:01
          wylazły "gady" z cyst i dlatego tak Cię sieknęło. odczekaj trochę i spróbuj
          ponownie włączyć tini. tylko ostrożnie. małymi kroczkami. z czasem cyst będzie
          mniej smile i herxy będą lżejsze. trzymaj się i nie daj tym robalom! dużo
          cierpliwości (i kto to mówi-ja? najbardziej niecierpliwy krętek wink )pozdrawiam.
          • zanka.2 stoje w miejscu albo i gorzej 15.11.08, 10:03
            powiedzcie mi ,czy ktos z was po roku leczenia ma nadal wszystkie
            objawy ,albo i gorzej- jestem nadal w ciemnej d...
            • depakinka11 Re: stoje w miejscu albo i gorzej 15.11.08, 17:38
              Witaj!
              zanka,2 to samo jest ze mną ,tyle że ja mam za sobą 16 miesięcy
              leczenia!!!!!sad
              Pozdrawiam!smile
              • bagnowska Re: stoje w miejscu albo i gorzej 15.11.08, 18:34
                Z Grzeskiem podobnie- 17-ty miesiąc leczenia. Po krótkiej wręcz
                spektakularnej poprawie na biotraksonie w 2-gim m-cu leczenia, od
                dłuższego czasu - brak poprawy z tendencjami do pogorszeń. Ale z
                wiedzy, którą chłonę, wynika, że w przypadku tak ciężkim, jak mój
                mąż, to może trwać i lata, zanim zacznie się poprawa. A więc
                wypatrujemy tego światełka w tunelu, wierząc, że to nie
                nadjeżdżający pociąg wink
                Nie mamy innej drogi, a więc...
                Serdeczności - Basia
                • anyx27 Re: stoje w miejscu albo i gorzej 16.11.08, 12:22

                  u mnie to samo, po 10miesiacach leczenia.
                  • reni5553 Re: stoje w miejscu albo i gorzej 28.07.09, 08:21
                    zanka2, jak się masz ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka