klematis7
25.09.08, 10:51
Dzwonil do mnie przed chwila pan z nadlesnictwa. Ma u siebie 20 osob chorych
na borelioze - sami mlodzi ludzie. Ich leczenie wyglada tak, ze pan doktor,
ktory sie nimi opiekuje, inkasuje od nadlesnictwa kwartalnie po 350zl od
osoby. W ramach tej stawki robi badanie (pewnie elisa, ktora kosztuje 50zl)
oraz stwierdza, ze te chorobe nalezy jedynie obserwowac. Ewentualnie
przepisuje leki przeciwbolowe.
Uwazam, ze to skandal.