25.09.08, 15:22
Jestem z Wami na forum prawie rok ale jeszcze nie założyłam wątku -
i wlaśnie to robię wink.
Objawy boreliozowe mam ponad 10 lat. Kleszcza miałam ok 3 lata temu
(mimfę) - i niestety jak większość z Was, nie dostałamantybiotyków.
Nie będę opisywać dokładnie przbiegu choroby bo juz nawet nie
pamiętam. W wielkim skrócie wyglądało to tak: przewlekły stan
podgorączkowy, zaburzenia rytmu serca, po kilku latach dochodzą
okresowe bóle stawów (kolan łokci biodra), bóle gardła.... abxy szły
co tzry miesiące...okresowe ogromne zmęczenie i pobolewanie
kręgosłupa lędźwiowego i karku.....

Rok tamu (dokładnie 13 IX 2007) potworne przerażające szumy w
głowie, zawroty głowy takie, że nie wychodziłam z domu a i w domu
starałam się nie wstawać; drętwienie nóg , pośladków rąk,
parestezje kończyn i twarzy, po 2 tyg dochodzą
fascykulacje...mroczki...

Neurolog: nerwica, zanikowe boczne - ale że jestem zbyt młoda lub
borelioza. Ja jeszcze wtedy nie wiedziałam o żadnych badaniach więc
tak jak mi kazano zrobiłam elise. Igm dodatnie igg ujemne.

Od 20 XI 2007 jestem na abxach (z jedna małą przetwą po dwóch
pierwszych miesiącach). Początkowe leczenie przez neurologa złe -
tzn niewystarczające..... po 2 miesiącach prawie wszystkie objawy
ustąpiły ... ale w marcu po grypie i przewanych abxach - nawrót z
ogromną siłą.....

następne badania:
-styczeń 2008 elisa igm - słabo dodatni igg ujemna
-marzec elisa igm i igg ujemne
-marze blot - ujemny

Od tamtaj pory tj ok 14 II 2008 w miarę intensywne leczenie ale po
dużej poprawie i kolejnym zaostrzeniu - obecny stan oceniam jako
bardzo zły....nie mogę go opanowć.....
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: hanka78 29.09.08, 20:58
      Elu, napisz mi na maila, nr twojego skejpa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka