artur737
11.10.08, 00:53
w USA. Wystapil nie tylko bardzo raptowny skok w zachorowaniach w liczbach bezwglednych (poprzednio podawano dane w granicach 20000 rocznie). Oznacza to juz epidemie poza kontrola, poniewaz w USA od 2005 nie ma obowiazku raportowania boreliozy przez laboratoria. Duza czesc legalnych zachorowan z cala pewnoscia zostala przoczona przez statystyka. Czyli te zgloszone to tylko dobrowolne zgloszenia. Gdyby laboratoria zglaszaly, byloby tego ze dwa razy wiecej. Do tego jak zwykle nalezy dodac przypadki nierozpoznane i przeoczone, ktorych tradycyjnie uznaje sie, ze jest ok 10 razy wiecej i otrzymujemy liczbe 370000 nowych zachorowan na borelioze rocznie. A biorac poprawke na brak raportow z laboratoriow to ta liczba juz podchodzi pod milion rocznie zakazen.
Ale tak to jest jak sie ignoruje problem.