swigonka
15.11.08, 13:59
widać, że ludzie zaczeli się domagać właściwego leczenia. początek jakby z
naszego faq! a potem.....na okrętkę....nie czytać inf w Internecie! oj pani
doktorze- chce pan żyć z boreliozą? da się z nią żyć? może pan spróbuje?
Borelioza – choroba, z którą można żyć
nie, 20.07.2008 r.
Rozmowa o kleszczach, krętkach Borrelia i sposobach leczenia boreliozy z p.o.
Ordynatorem Oddziału Neuroinfekcji Szpitala Zakaźnego w Bytomiu dr. n. med.
Lucjanem Kępa.
1. Czym jest borelioza i dlaczego jest groźna dla człowieka?
Borelioza jest chorobą przenoszoną przez kleszcze. Czynnikiem przyczynowym
choroby są bakterie krętki, Borrelia burgdorferi, które bytują w kleszczach i
podczas ukłucia człowieka przez kleszcza przedostają się do krwi osoby ukłutej
i potem przemieszczają się z krwią do różnych narządów. Stają sie one
przyczyną zmian chorobowych obserwowanych w różnych narządach w przebiegu
boreliozy. Początkowo pierwsze objawy to zmiany występujące na skórze w
miejscu ukłucia, jest to tzw. rumień wędrujący. Jest to zaczerwienienie, które
powstaje w miejscu ukłucia przez kleszcza, które stopniowo powiększa się i
następnie odbarwia się w części środkowej, przypominając obrączkę. Najczęściej
zmiana ta nie daje żadnych ogólnych objawów chorobowych, które mogłyby chorego
zaniepokoić. Jeżeli pacjent zauważy tego rodzaju zmiany na skórze, to zgłasza
się do lekarza pierwszego kontaktu lub dermatologa, który zaleci zastosowanie
miejscowo maści.
Maści zawierające antybiotyk lub kortykosteroid spowodują ustąpienie zmian
skórnych. Można zatem sądzić, że chory został wyleczony. Jest to niestety
nieprawdą, rumień wędrujący ustępuje nawet bez leczenia miejscowego. Brak
zastosowania antybiotyku drogą doustną przez odpowiednio długi okres czasu
spowoduje dalszy rozwój choroby, dojdzie do rozprzestrzeniania się bakterii we
krwi i występowania zmian narządowych.
Należy ponadto pamiętać, że u około 60 % pacjentów, mimo ukłucia przez
kleszcza i zakażenia boreliozą nie występuje rumień wędrujący na skórze. Jest
to kolejna grupa chorych, która trafia do lekarza dopiero w późnej fazie choroby.
Jak powiedziałem, krętki Borrelia to bakterie, przemieszczają się z krwią do
wielu narządów i układów, w tym do ośrodkowego układu nerwowego (m.in. do
mózgu), do mięśnia sercowego i do układu kostno-stawowego. Początkowo objawy
boreliozy związane z zajęciem tych narządów mogą być mało charakterystyczne i
niespecyficzne. Chorzy skarżą się na bóle kostno-stawowe podobne do
reumatycznych, bóle w klatce piersiowej, uczucie kołatania serca, drażliwość,
bóle głowy, trudności w koncentracji uwagi, pogorszenie pamięci itp. Pacjenci
szukają pomocy zwykle najpierw u lekarza pierwszego kontaktu, a ten kieruje go
specjalistów: ortopedy, kardiologa lub neurologa. Lekarze specjaliści zajmują
się tymi dolegliwościami, które są wysuwane przez chorego na plan pierwszy,
natomiast nie bierze się pod uwagę, że mogą one stanowić łącznie obraz jednej
choroby. Prowadzi to do sytuacji, że pacjenci są leczeni lekami objawowymi
typowymi dla danych dolegliwości, a nie antybiotykami. Takie postępowanie
może, przynajmniej początkowo łagodzić objawy, ale niestety bez leczenia
przyczynowego, bez antybiotyku, choroba będzie nadal postępowała.. Wbrew temu
co podają czasem niektóre środki masowego przekazu, szczególnie telewizja i
tzw. „kolorowe czasopisma”, borelioza w swojej naturze nie jest chorobą
śmiertelną, nie jest bezpośrednią przyczyną zgonu. Jest to natomiast choroba,
która nie leczona może prowadzić do kalectwa, inwalidztwa.. Pacjent z nie
leczoną lub leczoną niewłaściwie boreliozą będzie miał coraz większe kłopoty z
poruszaniem się, będą narastać zmiany w stawach, pojawią się w nich wysięki,
nasilająca się bolesność będzie powodem dalszego ograniczenia ruchomości w
stawach, będą występować zaburzenia ze strony układu krążenia i mięśnia
sercowego, pacjent będzie skarżył się na różnego rodzaju bóle serca, pojawią
się zaburzenia rytmu czasami nie reagujące już na skuteczne dotąd leki. Chorzy
mogą mieć bóle głowy, narastające kłopoty z pamięcią i trudności z
koncentracją uwagi, objawy mogą przypominać obraz ciężkiej depresji lub
otępienia. Dlatego bardzo istotne jest, aby każda osoba po pokąsaniu przez
kleszcza, nawet bez wystąpienia zmiany skórnej w postaci rumienia wędrującego,
jako podejrzenie potencjalnego zakażenia boreliozą, była kierowana celem
konsultacji do lekarza chorób zakaźnych.
2. Jak rozpoznaje się boreliozę?
Rozpoznanie boreliozy stawia się na podstawie wywiadu i obrazu klinicznego, a
jedynym praktycznie badaniem, które pozwoli na potwierdzenie lub wykluczenie
boreliozy to badanie serologiczne, poszukiwanie przeciwciał przeciwko krętkom
Borrelia we krwi.
Istnieją pewne trudności związane z interpretacją wyników tych badań. tym
pewne trudności pewne niebezpieczeństwo; część pacjentów może mieć wyniki
fałszywie ujemne lub fałszywie dodatnie. Bakterie Borrelia mogą niestety dawać
podobne wyniki odczynów serologicznych jak na przykład inne krętki np. kiły.
Dlatego przyjmuje się dwustopniowy schemat postępowania. Pierwszy to stopień
to badanie krwi na obecność przeciwciał przeciwko Borrelia metodą ELISA, jest
to metoda immunoenzymatyczna. W przypadku, kiedy wyniki są słabo dodatnie lub
wątpliwe, wykonuje się tzw. test potwierdzenia Western blot. Jest to już
badanie bardziej specyficzne i dodatni test potwierdzenia przemawia za
rozpoznaniem boreliozy.
Należy jednak stwierdzić, że jeżeli miało miejsce pokąsanie przez kleszcza i u
chorego wystąpił ewidentny rumień wędrujący na skórze, to istnieją
wystarczające podstawy do postawienia rozpoznania boreliozy, nawet bez
konieczności wykonywania badań serologicznych.
Nasi pacjenci to osoby, które trafiają do leczenia w naszym ośrodku w późnym
stadium choroby. Chorzy ci, w większości pracownicy leśnictwa, byli
wielokrotnie ukąszeni przez kleszcze w przeszłości i nie pamiętają czy
wystąpił u nich rumień wędrujący na skórze albo twierdzą, że na skórze
występowały różne zmiany, które zwykle były przez nich bagatelizowane. Dlatego
w diagnostyce opieramy się na badaniach serologicznych, czyli oznaczamy
obecność i miano przeciwciał przeciwko Borrelia we krwi.
Mówiąc o badaniach serologicznych w boreliozie należy pamiętać o ważnej
sprawie. Wykonywanie tych badań bezpośrednio po pokąsaniu przez kleszcza nie
ma żadnego sensu. Aby organizm wytworzył przeciwciała przeciwko krętkom
Borrelia musi upłynąć około 4 – 6 tygodni. Zatem badania serologiczne należy
wykonywać dopiero po kilku tygodniach od pokąsania przez kleszcza i
ewentualnego zakażenia chorego boreliozą. Badania wykonywane wcześniej nie
mają żadnej wartości diagnostycznej, a narażają jedynie chorego na
niepotrzebne koszty.
3. Jakie objawy może dawać pokąsanie pokleszczowe?
Przyjmuje się, że około 40 – 60 % osób po pokąsaniu przez kleszcza i zakażeniu
boreliozą będzie miało zmiany na skórze w postaci rumienia wędrującego. W
większości przypadków ta zmiana skórna nie daje żadnych dolegliwości
odczuwanych przez chorego. Bardzo rzadko niektórzy chorzy mogą zgłaszać objawy
rzekomogrypowe, bóle mięśniowe, bóle kostno-stawowe, złe samopoczucie, stany
podgorączkowe, uczucie świądu i pieczenia w miejscu rumienia. Wyraźniejsze
dolegliwości pojawiają się natomiast po przejściu krętków do krwi, po
rozsianiu się po organizmie i zaatakowaniu narządów, czyli w następnych
stadiach choroby.
4. Jak się leczy powikłania po pokąsaniu i na ile jest to leczenie skuteczne?
Rozumiem, że pytanie dotyczy leczenia kolejnych faz boreliozy i zmian
narządowych związanych z tą chorobą. Podstawowe znaczenie ma
antybiotykoterapia, czyli leczenie antybiotykiem. Według przyjętych standardów
postępowania do leczenia boreliozy przeznaczone są praktycznie 3 antybiotyki,
działające na krętki Borrelia burgdorferi. Są to cefalosporyny III generacji
(np. Ceftriakson), doksycyklina oraz penicylina.