Dodaj do ulubionych

Policzmy się!

24.11.08, 13:21
Może jeżeli ktoś odkryje tę czarną statystykę i dojdzie do wniosku,
że i u niego czy też w najbliższej jego rodzinie może dojść do
zakażenia - to coś zmieni. Przecież nie da się nie wychodzić z domu,
korzystać z piękna przyrody i zdrowo wychowywać swoje dzieci i wnuki.
My na tym forum chorych na boreliozę
to przecież wierzchołek góry lodowej! Nie spodziewaliśmy się, że ten
problem może i nas dotyczyć lub nie wiedzieliśmy nic o tej
podstępnej chorobie.
NAM POTRZEBANA JEST POMOC!
Obserwuj wątek
    • lastszogun Re: Policzmy się! 24.11.08, 13:38
      ktos kiedys powiedział na tym forum ze dlatego nie lecza nas prawidłowo bo chodzi o kase i nie ma kasy na badania ( bzdura)

      a ja sie pytam czy nikt nie widzi w tej chorobie żyły złota
      skoro jest to "tak czesta choroba" to czy nikt nie widzi ze na tym mozna zrobic kase
      leczenie długie=duza ilosc leków=duże zyski dla koncernów

      wszyscy wiemy że ta "biała mafia" jest przekupna i tak naprawde leczy tym co im podsuwaja przedstawiciele medyczni
      może do nich warto uderzyć ( hehe) aby ten beton lekarski troche naruszyli (heheh)
      • nataszkam Re: Policzmy się! 24.11.08, 15:09

        lastszogun, totalne głupoty piszesz.
        Leczenie boreliozy wg ILADS jest zbyt drogie dla NFZu, ale totalnie
        niedochodowe dla koncernów farmaceutycznych. Jeśli lek wychodzi spod
        ochrony patentowej (ma generyki), to interes przestaje się opłacać.
        W leczeniu boreliozy nie ma leku, który nie miałby tańszego
        zamiennika.
        Prawdziwe dochody są z leków testowanych, w programach, gdzie płaci
        NFZ.
        Z Twoim podejściem do "białej mafii" az mnie dziwi, że masz lekarza,
        który chce Cię leczyć z powodu pokłucia przez kleszcza.
        • lastszogun Re: Policzmy się! 24.11.08, 15:31
          heheh
          npo nie powiem miał opory
          ale go przekonałem
          a z tymi tańszymi odpowiednikami to fakt masz racje
          czasami wychodzi u mnie zboczenie zawodowe bo jestem po ekonomii i jak widzę popyt to nierozumiem czemu nikt nie zajmie sie zaspokojeniem ( podazą) (heheh)
          pozdr.
          • dartom.www Re: Policzmy się! 24.11.08, 15:44
            standard leczenia zalezy od NFZ a nie od koncernów farmaceutycznych,
            to NFZ placi za leczenie, nie firmy farmaceutyczne, wyobraz sobie ze NFZ musi
            doplacac do naszych roznych abx, wielomiesiecznych, ale tego nie robi

            ciekawe czy doczekamy sie czasów, gdy na naszych receptach bedzie widnialo:

            [X] - ze znizka i
            [X] - choroba przewlekła

            ??

            • lastszogun Re: Policzmy się! 24.11.08, 15:48
              jeśli dobrze kumam
              to pies pogrzebany jest w tym że lekarze nie chcą przepisywać leków bo nie jest to zgodne z jedynie słuszna ideą i jak nawet przepisza to moga mieć sranie z góry, a że nie chca mieć srania to olewaja nas chorych !!!!

              to jak tak to ja sie wypisuje z tego kraju
              lece w kosmos ( ehhe)
              • aqarel Re: Policzmy się! 24.11.08, 17:28
                lastszogun napisał:

                > jeśli dobrze kumam
                > to pies pogrzebany jest w tym że lekarze nie chcą przepisywać leków bo nie jest
                > to zgodne z jedynie słuszna ideą i jak nawet przepisza to moga mieć sranie z g
                > óry, a że nie chca mieć srania to olewaja nas chorych !!!!

                "...Ostatnią wreszcie cechą analizowanej definicji wolnego zawodu jest społeczne
                znaczenie danego zawodu,
                zwane czasem jego społeczną misją, która jest czymś znacznie ważniejszym niż
                społeczna użyteczność zawodu.
                Wykonywanie jego służy bowiem ochronie interesu ogólnego. Ten interes można też
                nazwać publicznym albo
                społecznym. W tym względzie misję społeczną zawodu lekarza można uznać za
                klasyczny przykład misji wolnego
                zawodu6, dla którego najwłaściwsza byłaby nazwa "zawód zaufania publicznego".
                Warto by to powiązać z tradycyjną
                nazwą "służba zdrowia".
                Na podstawie powyższych wyjaśnień można zaproponować następującą definicję
                doktrynalną "wolnego
                zawodu lekarza":
                "zawód lekarza jest to wolny zawód (zaufania publicznego), który polega na
                osobistym wykonywaniu z należytą
                starannością i w sposób niezależny czynności służących ochronie zdrowia i życia
                ludzi, zgodnie ze wskazaniami
                aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi metodami i środkami oraz przepisami prawa
                i zasadami etyki
                zawodowej przez osobę posiadającą wymagane kwalifikacje potwierdzone uzyskaną
                licencją oraz innymi
                dokumentami uprawniającymi do zarobkowego udzielania świadczeń zdrowotnych
                określonego rodzaju (w
                formie indywidualnej lub grupowej praktyki lekarskiej albo na podstawie umowy o
                pracę bądź umowy
                cywilnoprawnej)."
                Mikołaj Święcki
                Autor jest doktorem na Katedrze Prawa Administracyjnego Uniwersytet Mikołaja
                Kopernika w Toruniu

                NFZ nie ustala zasad leczenia, za leczenie i wypisane leki odpowiada
                lekarz.Jeśli ma podpisaną umowę z NFZ to może wystawić receptę ze zniżką.
                • nataszkam Re: Policzmy się! 24.11.08, 18:18

                  Aqa, guzik mnie to obchodzi, jak można nazwac zawód lekarza- czy
                  jest to zawód zaufania publicznego, czy nie wink

                  Dla mnie lekarz ma być po prostu rzemieślnikiem- jesli jest kiepski,
                  to Cech go wyrzuca, a resztę reguluje wolny rynek smile

                  I wolę, jeśli lekarz nie jest z powołania- bo wtedy musi się mocno
                  nastarać, aby się utrzymac smile A to "staranie się", to m.in. ciągłe
                  dokształcanie się i otwarta głowa smile Dobra usługa kosztuje sporo i
                  nikt nie zapłaci sporo, jeśli jakość będzie pozostawiała wiele do
                  zyczenia smile
                  • aqarel Re: Policzmy się! 24.11.08, 18:25
                    nataszkam napisała:

                    >
                    > Aqa, guzik mnie to obchodzi, jak można nazwac zawód lekarza- czy
                    > jest to zawód zaufania publicznego, czy nie wink
                    >
                    > Dla mnie lekarz ma być po prostu rzemieślnikiem- jesli jest kiepski,
                    > to Cech go wyrzuca, a resztę reguluje wolny rynek smile
                    >
                    > I wolę, jeśli lekarz nie jest z powołania- bo wtedy musi się mocno
                    > nastarać, aby się utrzymac smile A to "staranie się", to m.in. ciągłe
                    > dokształcanie się i otwarta głowa smile Dobra usługa kosztuje sporo i
                    > nikt nie zapłaci sporo, jeśli jakość będzie pozostawiała wiele do
                    > zyczenia smile
                    Nat tak pisałem 12.10.2007...widać że tego samego chcemy od lekarza
                    i nie koniecznie za darmo wink

                    Pomyślmy czego oczekujemy od lekarzy..... tego żeby byli
                    mili,wrażliwi,zaprzyjaźnili się z nami podczas wizyty, miła to może być kelnerka
                    .....ja wolę lekarza profesjonalistę a że gburowaty (co mi tam może miał
                    wcześniej kontakt „walecznym” pacjentem). Cenię lekarzy którzy nim postawią
                    diagnozę to pomyślą i/lub wyślą mnie na badania specjalistyczne (mogę nawet za
                    nie zapłacić) a jeśli lekarz powie że nie potrafi znaleźć przyczyny naszej
                    choroby i odsyła nas do innego specjalisty to chyba dobrze...mamy szanse na
                    dalsze leczenie. Leczenie to sztuka....nie każdy lekarz ma ten dar. Lekarz to
                    zawód jak każdy inny są lekarze czeladnicy i lekarze mistrzowie.
                    Czeladnik przychodzi do pracy na określoną ilość godzin....odwala robotę i do
                    domku, mistrz wkłada serce i umysł w to co robi...dla niego liczy się efekt
                    końcowy, tak jest w każdym zawodzie.
                    Obyśmy w sytuacjach podbramkowych trafiali do mistrzów.
                    • nataszkam Re: Policzmy się! 24.11.08, 18:27

                      No to się zgadzamy smile Ooo, jak miło wink
                    • dobbiaco Re: Policzmy się! 24.11.08, 22:27

                      • nataszkam Re: Policzmy się! 25.11.08, 21:49

                        Dobbiaco, co za dziwny zbieg okoliczności- przy zawodach kiepsko
                        opłacanych z budżetówki (tzw. zawodach zaufania publicznego big_grin )
                        zawsze pojawia się wytłumaczenie, dlaczego tak mało ci ludzie
                        zarabiają- powołanie albo jakaś nadzwyczajnośc zawodu etc. Lekarz to
                        zawód, jak każdy inny- jego wykonywanie ma dać zabezpieczenie
                        egzystencji. Nikt lekarzowi/ pielęgniarce/ nauczycielowi nie obniża
                        rachunków za energię, czynszu, za specjalizację czy zakup
                        podręcznika z powodu "niezwykłości" zawodu. Czy lekarz, aby być
                        lekarzem, musi być biedakiem? A może własnie dlatego, że ratuje
                        życie/ zdrowie, to powinien godziwie zarabiać? Nop bo skoro zdrowie
                        to taka wartość cenna...
                        Lekarz pewnie dlatego jeszcze pracuje za marną kase (w wielu
                        przypadkach- za naprawdę marne pieniądze), że nie jest np.
                        hydraulikiem czy geodetą ( big_grin )- gdyby był, to nawet palcem nie
                        kiwnąłby za takie ochłapy, tylko przeszedł na prywatę.

                        Za dokształcanie, kolejne kursy, podręczniki, czasopisma naukowe
                        tzreba dzisiaj słono płacić. Jesli jest ktoś marnym lekarzem i mu to
                        wystarcza- to problem jego pacjentów. Ja wolę lekarza wypoczetego,
                        który nie biega z jednej pracy do drugiej, który ma CZAS i
                        PIENIĄDZE, aby się ciagle uczyć, dokształcać. A to kosztuje.
                        Rzemieślnik tez się musi uczyć stale czegoś nowego, żeby nie wypaść
                        z obiegu- za to też płaci, a swoją prace też wobec tego ceni
                        odpowiednio.
              • gassou Re: Policzmy się! 24.11.08, 17:28
                Kurcze, Lastszogunie,
                ciekawe co bys powiedzial na kraj, w ktorym leczy sie standardowo i pomimo, ze ma sie napisane na recepcie 6g abx dziennie przez 4 tyg w aptece zbiera sie cala masa aptekarzy, ktorzy medytuja nad recepta (zaznaczam recepta ze szpitala zakaznego), pytaja przed calym zgromadzonym tlumem kupujacych jakiego syfa sie nabawiles, gdzie i z kim, po czym daja kuracje na 2 tyg. Nie mowiac juz o tym, ze nie ma tu recept na 100%, wiec nawet jak chcesz sie leczyc na wlasny koszt to nie mozesz. A lekarz oczywiscie tylka za Ciebie nie nastawi do tutejszego NFZ, bo jaki jest jego interes?
                Mysle, ze kosmos to nie jest w sumie zly pomysl....
                • gra-ga Re: Policzmy się! 24.11.08, 22:34
                  U mnie aptkarki w porządku i nie dziwią się za bardzo, malarone też
                  w dobrej cenie 159 zł ( za opakowanie na 2 dni leczenia)ale problem
                  w tym, że leczymy się obie z córką a to dopiero dwa miesiące
                  leczenia. Za jeden miesiąc wychodzi ok. 3.200,00 (w tym moje
                  leczenie 2.500,00) a po ostatniej wizycie gdzie leków ma nam
                  starczyć do początku stycznia rachunek wyniósł 5.280,00. Pomijam
                  tutaj Optimę, Artymisinin oraz inne probiotyki. Już nie mam złudzeń,
                  że to może sen jakiś...
                  • gra-ga Re: Policzmy się! - 1 25.11.08, 08:25

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka