Dodaj do ulubionych

Brucelloza...

10.03.09, 00:33
...dodatnia sad u mnie.
Tak pokazuje wstępne badanie u dr-a Tomasza.

Czy ktoś też ma dodatnie to świństwo? Może to tylko reakcja krzyżowa z
bartonellą lub inną koinfekcją ?

Pozdr!
Obserwuj wątek
    • dobbiaco Re: Brucelloza... 10.03.09, 00:53
      Ups...Tamte dwie paskudy też są niczego sobie;ale..módl się,żeby to
      była"krzyżówka"..Brucellozaa to wyjątkowe paskudztwo..Pozdrawiam!
      • tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 01:14
        pearl.sums.ac.ir/semj/vol2/jan2001/neurobrucellosis.htm
        • tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:01
          Trochę śmieszna sytuacja, bo i tak od paru dni jestem z powrotem na
          Ryfampicynie. Lekarz mi zmienił abx bo na poprzednim zestawie zamiast się
          poprawiać to się zaczęło pogarszać uncertain

          Mój zestaw na bart to:
          Ryfampicyna
          Roxytromycyna
          tinidazol
          kapsułki HH
          cumanda
          Rizol MY

          Czyli wygląda na to, że dołączę do tego jakąś tetracyklinę lub biseptol i
          wówczas brucelloza (czy ona jest, czy też nie) powinna zostać tak czy inaczej
          pokryta. Jestem ciekaw co lekarz o tej Brucellozie powie uncertain
          • kkkkk4 Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:10
            Tosho skad zdobyłeś HH? Czy nadal leczysz się w USA?
            Bruceloza to chyba choroba weterynarzy. Podejrzewam, że jest tak
            samo "nieuleczalna" jak borelioza bo przecież w dwa tygodnie to
            niczego nie wyleczysz...Co dr Tomasz powiedział??
            100 pytań do wink)
            trzym sie
            • ewa475 Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:19
              Tosho,skąd ta bruceloza?Z mleka?No bo o ile się nie mylę to weterynarzem nie jesteś.
              Kkk masz rację,zaraz poczytałam trochę o brucelozie no i wychodzi na to,że leczy
              się tetracyklinami kilka tygodni w zapewne niskiej dawce.
              Same pytania bez odpowiedzi.
              Co to jest HH?
              Pozdrawiam serdecznie i brucelozę musi szlag w końcu trafić!
              Ewa.
            • tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:22
              Tak, nadal USA smile
              HH capsules (czyli zioło Houttuynia) jest do kupienia w www.hepapro.com
              Można też kupić pół kilo sproszkowanej Houttuynia w 1stchineseherbs.com
              Wysyłają do Polski.
              Dr Tomasz jeszcze nie odpisał, zadałem mu kilka pytań do smile
              W ogóle niezły przypadek - bo krew wysyłałem do dr-a Tomasza żeby zbadać VEGF i
              przez zupełny przypadek postanowiłem jeszcze żeby sprawdził Brucellozę heh no i
              teraz mam tongue_out
    • piotr.kurkiewicz Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:17
      Tosho-brucelloże leczy się podobnie jak boreliozę,tj np
      tetracyklinami.
      Piotrek K
      • tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:27
        Tylko problem polega na tym, że ja brałem Rif+doxy+pulsacyjnie azytro i
        tinidazol przez prawie 5 miesięcy z zerowym skutkiem sad Sądziłem że tyle czasu
        to wystarczająco żeby stwierdzić czy zestaw działa czy nie.
        Ogólnie to nie wiem czy śmiać się czy płakać bo ja tego wszystkiego nie widze w
        różowych kolorach uncertain
        Obawiam się, że ten mój mix infekcji sprawia że to wszystko jest tak potwornie
        trudne do wyleczenia.
        (Bb, bartonella, chlamydia no i teraz Brucella)

        Nigdy nie miałem kontaktu z jakimś surowym mlekiem, mięsem i dziką zwierzyną
        więc nie mam pojęcia skąd to.
        Czy kleszcze też teoretycznie mogą przenieść Brucellozę?
        • tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:31
          Kleszcza miałem jednego w życiu, siedział dosyć długo wpity, przynajmniej 24 h.
          Od tamtego momentu wszystko poszło w dół crying crying crying
          • fionka21 Re: Brucelloza... 10.03.09, 17:34
            Tosho, a nie może być wynik fałszywie dodatni?

            No bo skoro nie zrobiłeś niczego, żeby toto złapaćwink, leczyłeś się długo lekami
            na które brucella jest wrażliwa, to jest to dziwne...
            • aaa9941 Re: Brucelloza... 10.03.09, 17:47
              NIe łam sie - to nie jest tak, że ty jeden masz taki zestaw
              patogenów i jeden na świecie masz jakąś brucellozę. Kwestia jest nie
              w wyszukiwaniu kolejnych leków ale w długości leczenia. Moze
              brucellozą zaraziłeś sie juz w trakcie leczenia, bo coś zjadłes-no
              jakieś surowe mięso, albo jakiś oscypek, moze to sie przenosi z
              ugryzieniem kleszcza który ugzyzł chore zwierze. Ja bym ci doradzała
              abyś nie szukał kolejnych koinfekcji bo się tylko wpędzasz w jakąś
              obsesję że masz cos na co nie ma lekarstwa. Zobacz ten piłkarz sie
              wyleczył a pewnie też miał niezły koktajl. Masz diagnozę,
              najlepszego lekarza (bo z usa, gdzie mają wyleczalnosć przewlekłej
              brelki na poziomie 80-90%) a wymyślasz co raz to nowe badania i nic
              z tego nie wynika. Powiedz czy ta hottunia to jakos działa- widzisz
              poprawę?
              • tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 19:14
                Wiesz, wszystko byłoby fajnie jakbym się w końcu lepiej poczuł. Moim zdaniem
                badanie koinfekcji ma sens.
                Biorę dopiero od 3 dni HH, za wcześnie na wnioski.
                Pozdrawiam.
                • tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 19:21
                  Tu masz nawet wymienione: 10 najczęsciej przenoszonych infekcji przez insekty (w
                  tym kleszcze). (autor dr Murakami z Kanady):

                  www.drerniemurakami.com/main/page_clinical_facts_on_lyme_epidemiology.html
                • dx771 Re: Brucelloza... 10.03.09, 19:23
                  Oczywiście że badania mają sens - posiadanie wiedzy jest lepsze niż jej brak. Szczególnie w przypadku takich osób jak Tosho gdzie takie informacje są bodźcem do działania. Inna rzecz że te działania n a r a z i e są mało skuteczne.
                  • tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 23:00
                    Dr Tomasz napisał mi że podejrzewa, że ten test aglutynacji na Brucellozę to
                    wynik fałszywie dodatni, ponieważ do badania zamiast surowicy było użyte osocze
                    (osocze dlatego że moim głównym założeniem było zbadanie VEGF, którego poziom
                    bada się z osocza).
                    Oby tak było.

                    Dla potwierdzenia czekam jeszcze na przeciwciała igm oraz igg z surowicy. Oby
                    wyszły ujemne.
                    • weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 14:12
                      przygoda z brucelloza....podobnie miałem ja ..jak się zorientowałem wśród
                      laborantów test z brucellozą może wyjść fałszywie dodatni w krzyzowych reakcjach
                      z wieloma patogenami np boreliozą...ja wynik dodatni potwierdziłem w
                      sanepidzie..z kolei największe doswiadczenie w oznaczeniu brucellozy i najlepsze
                      testy wystandaryzowane posiadają instytuty weterynaryjne...badają kilkoma
                      metodami ...te badania w 2 instytutach wyszły ujemne u nas...ośrodkiem
                      referencyjnym w Polsce jest Instytut weterynarii Puławy. Brucelloza w Polsce w
                      sumie wśód bydła jest praktycznie nieobecna od 1980r, jedynie mleko kóz i owiec
                      nie jest badane, w tym roku podobno rusza program badania tego mleka. Natomiast
                      inną sprawą jest z jakim patogenem podobnym bruceloozie masz krzyżową
                      reakcję...moze to właśnie dzięki niemu chorujesz
                      • weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 14:17
                        W Polsce Brucellozę notuje się pojedyncze przypadki u ludzi niestykających sie z
                        bydłem na żywo ...zwykle są one przywiezione z podróży,no chyba że masz "dziwne"
                        upodobania
                        • weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 14:39
                          jeszcze parę słów do Tosho:
                          ponieważ wiem że zapewne przeczytasz...te informację chciałbym się podzielić moim odkryciem przyczyn po częsci związanych z objawami neurologicznymi....za 20 badaniem kału które było w badaniu mikroskopowym i imunologicznym ujemne po prowokacji ziołami żółciopędnymi za 21 razem znalazłem u siebie lamblie..i to dzięki laborantce która znalazła cysty...po wdrożeniu kuracji farmakologicznej, homeopatycznej, objawy neurologiczne które nawracajaco się zmieniały prawie ustąpiły..np zaburzenia koncentracji , zawroty głowy...lamblie u dorosłych bardzo trudno znaleźć bo zwykle są ukryte w pęcherzyku żołciowym....są prace że przypadkowo w trakcie leczenia makrolidami u dzieci znikały z kału..jednak nie ma dowodów na 100% ich zabicie przez makrolidy, bardzo dużo ludzi jest bezobjawowymi nosicielami, a przy spadku oporności lub po "podrażnieniu" lekami potrafią zatruwać nasz organizm..wydzielaja przecież neurotoksyny...ja mimo że były to pojedyncze cysty a wynik poraz pierwszy imunologiczny z kału był graniczny przeleczyłem się w ciemno z dobrym efektem...do rozważenia dla każdego
                          • fionka21 Re: Brucelloza... 11.03.09, 14:49
                            Napisz, jak wyglądała ta kuracja.

                            Słyszałam pozytywne opinie o ziołach od Bonifratrów na pierwotniaki i pasożyty...
        • asmyk7 Re: Brucelloza... 11.03.09, 14:54
          Tosho przeszedles na leczenie doustne.
          Czy usunales port do zyly centralnej?
          Czy wg Twojego lekarza Rifampicyna moze teraz pomoc, jesli brana przez Ciebie
          przedtem przez wiele miesiecy nie przyniosla efektu?
          • kkkkk4 Re: Brucelloza... 11.03.09, 15:54
            Jakie "dziwne upodobania" masz na myśli- chodzi o spozycie czegoś?
            Mnie oscypki trochę przerazają - spożywam namiętnie...
            • anyx27 Re: Brucelloza... 11.03.09, 16:09
              Lamblie leczy się metronidazolem lub tinidazolem, więc teoretycznie
              wszyscy powinniśmy być "odlamblieni" wink

              My w tej chwili pijemy olej z pestek dyni na robaki i widac
              pozytywne efekty, szczególnie u Julki smile

              a na grzyba któś mi polecił ocet jabłkowy i działa super!!! smile

              • obywatel_dx Re: Brucelloza... 11.03.09, 16:15
                anyx27 napisała:


                > My w tej chwili pijemy olej z pestek dyni na robaki i widac
                > pozytywne efekty, szczególnie u Julki smile

                Jak widać te efekty?
                • weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 16:33
                  jeśli chodzi o lamblie to metro czy tyni nie robią na nich wrażenia...chyba
                  zależy wrażliwości szczepu...na forach o lambliach pełno nawrotów po tym
                  leczeniu....może wynika to ze stężenia leków w żółci? Ja zaastosowałem macmiror
                  przez 7 dni, następnie preparaty homeopatyczne lamblia w stężeniach 15CH 7 dni i
                  7 dni przerwy w trakcie której piłem właśnie ziólka ojca Sroki,potem lamblia
                  30Ch 7 dni i przerwa 7 dni i wtedy piłem vernicadis, preapraty homeopatyczne
                  powinien dobierać homeopata bo są różne stężenia, 16,30,50,200, oczywiście olej
                  z pestek dyni jest ok, czarny orzech itp,
                  • weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 16:34
                    a co to jest ocet jabłkowy - podaj skład proszę
                    • anyx27 Re: Brucelloza... 11.03.09, 16:45
                      Julka miała najbardziej widoczne objawy - wysypki, podkrązone oczy,
                      była niespokojna, drażliwa, mówiła przez sen, drapała pupę, miała
                      brzydki zapach z ust. Oczywiście temat pasożytów ścisle powiązany
                      jest z grzybem. Owsiki wyszły jej w badaniu kału i na biorezonansie.
                      Po jednej serii odrobacznia farmakologicznego nie było takich
                      efektów, a po środkach naturalnych (olej z pestek dyni + czosnek)
                      objawy zaczęły się cofać minęły całkiem w ciągu ok. 3-4tygodni. w
                      tej chwili łączymy leczenie pasożytów z odgrzybianiem (olej, ocet,
                      dieta) i żadne leki farmakologiczne tak nie działają.

                      weitblick napisał:

                      > a co to jest ocet jabłkowy - podaj skład proszę

                      Skład: ocet jabłkowy wink
                      • obywatel_dx Re: Brucelloza... 11.03.09, 16:47
                        Gdzie kupuje się olej z pestek dyni?
                        • aqarel Re: Brucelloza... 11.03.09, 17:01
                          obywatel_dx napisał:

                          > Gdzie kupuje się olej z pestek dyni?

                          www.zlotopolskie.pl
                          www.zlotopolskie.pl/stronamenu2.htm
                          • weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 17:18
                            ok o ja durna mańka ...ocet to ocet ...gdzie kupić?
                            • weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 17:20
                              w jakiej formie podawałaś czosnek dziecku...czy jest jakaś jeszcze skuteczna
                              metoda na grzyba układowego poza octem
                              niefarmakologiczna
                              • tosho Re: Brucelloza... 11.03.09, 18:52
                                >Czy wg Twojego lekarza Rifampicyna moze teraz pomoc, jesli brana
                                >przez Ciebie
                                >przedtem przez wiele miesiecy nie przyniosla efektu?

                                Czy może pomóc? Nie wiem.
                                Czy można wracać do Rif? Mój lekarz mówi że tak.
                                Asmyk, u mnie zaczęło się ostatnio pogarszać i to na tyle że TRZEBA było podjąć
                                jakąś decyzję o zmianie abx - doszło pocenie się, zawroty głowy, które przeszły
                                w dziwne uczucie ciśnienia w mózgu, uczucie otępienia i jakby krótkotrwałych
                                zaników pamięci (nie "brain fog", znacznie coś gorszego), momenty, że mi się
                                ciemno przed oczami robiło (jakbym miał zemdleć ale nie było utraty świadomości)
                                - generalnie jazda bez trzymanki.
                                Szybka decyzja że muszę wracać do Rif (podejrzenie rozwoju Bartonelli, którą
                                mam), jak zacząłem brać Rif to jak narazie ani razu nie pojawiło się to
                                zaciemnienie przed oczami/mdlenie oraz pamięć się nie pogarsza.
                                Jest jeszcze cały czas uczucie takiego dziwnego "ciśnienia" w przedniej części
                                czaszki oraz pocenie się.
                                Miał ktoś z Was takie objawy ?
                                • anyx27 Re: Brucelloza... 11.03.09, 19:11
                                  Olej z pestek dyni w sklepie ze zdrowa żywnościa - 0,25l ok. 35pln
                                  lub np. 0.5 l za ok. 50pln w Realu wink

                                  Czosnek zawsze dawałam do potraw (tosty, zupy, mięsa), ale jak się
                                  okazało, że po obróbce termicznej nie ma właściwości
                                  bakteriobójczych, to juz nie męczę dziecka wink teraz podaję czosnek z
                                  olejem na łyżce rano i wieczorem, wyciskając zawartość kapsułki
                                  Alitol.

                                  Ocet podaję też 2razy dziennie po łyżce, rozcieńczony w szklance
                                  wody z cytryną. Na pewno nie będę długo podawać, w końcu to kwas,
                                  ale olej mam zamiar dawać stale.
                                  • kkkkk4 Re: Brucelloza... 11.03.09, 19:38
                                    tosho a czy przypadkiem te objawy to nie jest zespół po
                                    chinolonach...
                                    • tosho Re: Brucelloza... 11.03.09, 21:42
                                      Też się nad tym zastanawiałem. Moj lekarz mówi że nie, używa chinolonów na
                                      okrągło i nie widzi tych groźnych reakcji.
                                      Dr Beata też używa i nikt tu się jeszcze nie skarżył.
                                      Lifeontheice (lekarz) też i dr Piotr z tego co wiem daje chinolon długoterminowo
                                      niektórym osobom.
                                      Trochę to by chyba niezbyt pasowało - nie miałem żadnych problemów na
                                      chinolonie, nie bolały mnie też ścięgna.
                                      Objawy uboczne po 7 miesiącach od zakończenia chinolonów?
                                      Nie bardzo w to wierzę.
                                      Jeśli to byłby objaw uboczny to ryfampicyna by mi teraz nie pomogła - a wyraźnie
                                      zlikwidowała pogarszanie się pamięci i momenty "zaciemniania" przed oczami.
                                      No cóż pożyjemy zobaczymy...
                                      Ja stawiam na koinfekcję - być może niepotrzebnie przerwałem leczenie bartonelli
                                      i brałem teraz głównie abx działające na Bb.
                                      • tosho Re: Brucelloza... 11.03.09, 21:44
                                        >Objawy uboczne po 7 miesiącach od zakończenia chinolonów?

                                        Miało być:
                                        Objawy uboczne pojawić miałyby się po 7 miesiącach od zakończenia chinolonów ?
                                        • tosho Re: Brucelloza... 11.03.09, 22:05
                                          Lymenet jest teraz wyłączony, więc nie mogę dać linku ale jest tam wątek gdzie
                                          jedna osoba opisywała ogromną poprawę po Tavanicu (ten sam lek co Levaquin).
                                          Levaquin brała ta osoba przez 3 miesiące. Po nim kontynuowała leczenie
                                          klarytromycyną i w przeciągu 2 miesięcy wszystkie objawy wróciły i doszło dużo
                                          nowych. Ta osoba jest teraz któryś miesiąc na Ryfampicynie i 90% objawów przeszło.
                                          Ale też był moment że zastanawiała się czy te nowe objawy to nie czasem skutki
                                          uboczne Levaquinu.
                                          Czyli może wniosek taki, że po Levaquinie warto kontynuować leczenie Ryfampicyną
                                          jeśli ktoś czuje że nadal może być bartonella obecna. (?)
                                          • kkkkk4 Re: Brucelloza... 12.03.09, 08:18
                                            >>>w przeciągu 2 miesięcy wszystkie objawy wróciły i doszło dużo
                                            > nowych. Ta osoba jest teraz któryś miesiąc na Ryfampicynie i 90%
                                            objawów przesz
                                            > ło.
                                            Dla mnie wniosek jest jeden- bez sensu brała chinolon! obajwy nie
                                            pożądane mogą się pojawić nawet długo po zaprzestaniu leczenia i
                                            mogą być nieodwracalne.
                                            Chyba na naszym forum nie ma nikogo, kto zakończył leczenie z
                                            sukcesem po właczeniu chinolonów a tylko u wszystkich się psuje po
                                            tym leku. Wygląda na to ze jedyną słuszna droge obrała zazule, która
                                            leczy sie rifa już ponad rok.
                                            • reni5553 Re: Brucelloza... 12.03.09, 09:06
                                              u mnie początkowo bardzo popsuło samopoczucie na tavanicu.
                                              a teraz znów się poprawia

                                              pierwszy PCR na bartonellę ujemny
                                              objawy jeszcze pojedyńcze
                                              leczenie trwa 4,5 m-ca i jeszcze potrwa
                                              dolna granica Burrascano 4 m-czna to w moim przypadku za krótko.
                                            • tosho Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:19
                                              Dziwny masz wniosek smile

                                              Dla mnie wniosek jest taki, że błędem było brak kontynuacji leczenia bartonelli
                                              ryfampicyną zaraz po chinolonie.
                                              Stawiam na to, że leczenie ryfampicyną utrzymało by całą poprawę którą przyniósł
                                              mu chinolon.
                                              A objawów niepożądanych ten ktoś nie ma skoro się czuje na 90% dobrze teraz.
                                              • kkkkk4 Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:56
                                                No wiesz ta osoba sądziła ze chinolon załatwił sprawę i nie trzeba
                                                już wracac do rifampicyny i leczenia blo. Chyba nikt z lekarzy w usa
                                                nie ma takich kombinacji zeby chinolon a potem rifa tylko albo jedno
                                                albo drugie, przy czym chinolon ma definitywnie załtwić sprawę.
                                                Skoro te chinolony takie super to czemu jest tyle ofiar chinolonów.
                                                NIe ma stron o np toksycznym działaniu tetracyklin czy beta laktamów
                                                a od ofiar chinolonów się roi na internecie. Dla mnie jest to
                                                przekonujące i skutecznie mnie zniecheca do tej grupy leków, a druga
                                                sprawa, ze zaczekam aż ktoś na naszym forum powie ze chinolony
                                                wyciągneły go z choroby definitywnie. Póki co taka osoba sie nie
                                                ujawniła, ale nie wykluczam że tak kiedyś będzie. Póki co wiecej
                                                sukcesów jest po rifampicynie i jest to lek bez takiego ryzyka
                                                powikłań.
                                                • tosho Re: Brucelloza... 12.03.09, 16:16
                                                  Często stosują Rif i chinolon (ale nie równocześnie oczywiście). Pewna grupa
                                                  osób z tego co czytałem na Lymenecie nigdy by nie wyzdrowiała bez chinolonu.

                                                  kkkkk4 napisała:

                                                  > No wiesz ta osoba sądziła ze chinolon załatwił sprawę i nie trzeba
                                                  > już wracac do rifampicyny i leczenia blo. Chyba nikt z lekarzy w usa
                                                  > nie ma takich kombinacji zeby chinolon a potem rifa tylko albo jedno
                                                  > albo drugie, przy czym chinolon ma definitywnie załtwić sprawę.
                                                • zazule Re: Brucelloza... 12.03.09, 16:27
                                                  tylko co ciekawe ofiar chinolonów jakos nie ma na forach o bb -
                                                  najwyzej bole sciegien ktore potem sie wycofuja po odstawieniu.
                                                  W USa ( life o tym pisała) ze levaquin jest zakazy u osob z SM- jak
                                                  dodała złosliwe - bo jest tak dobry.

                                                  Biorac pod uwage hipoteze ze czesc SM to infekcja bb cpn etc (
                                                  czytaj nieznane) jak sie im da levaquimn to moze nieźle ich trzepnac.
                                                  Life miała SM ( jeszce ma bo przeciez to oficjlanie to nie uleczlana
                                                  choroba) a bierze levaquin bez problemów. Swoim lzej chorym
                                                  pacjentom tez pisze chociaz mowi ze b chorzy nie toleruja.

                                                  Mozna przypuszczac ze czesc ofiar chinolonów jest czym zainfekowana
                                                  i herxy bierze sie za skutki uboczne.

                                                  Chodciaz fak ze jak sie patrzy na skutki uboczne w postaci zgonu czy
                                                  trwałego kalectwa to strachsznie troche sie robi.
                                • metroo Re: Brucelloza... 11.03.09, 22:15
                                  Tosho,dokładnie opisałeś moje objawy, ja właśnie włączyłam cipronex i klabax do
                                  doxy i zamuru i wczoraj zaliczyłam zjazd dokładnie to co opisujesz,po prostu
                                  boję się wyjść z domu,a pracować muszę.
                                  • swigonka Re: Brucelloza... 12.03.09, 08:34
                                    nie straszcie mnie tymi skutkami ubocznymi chinolonów...sad
    • zazule Re: Brucelloza... 12.03.09, 08:54
      Tosho nie chce Cie martwic ale wyglada na to ze po 18 miesiacach
      brania rifampicyny i duzej poprawie blo chyba mam pasukndy nawrót -
      nie chce jeszcze mówic kategorycznie ze tak, bo zawsze moze byc cos
      innego.

      Narazie pociagne rif bo mam tez inna koncepcje dlaczego nawrót
      oprócz tej ze rif przestała dzialać, jak jednak kontynuacja rif nie
      przyniesie zadnej poprawy to pzesiadam sie na levaquin i zamierzam
      ciagnac pare miesiecy.

      B mnie to zdziwiło ze Burrascano najpierw pisze ze 3 miesiace
      Levaquinu teraz juz pojawia sie wersja 4-7 miesiecy.
      Ja cos czuje ze lecznie objawowego blo to sa ze 2 lata jak nie
      wiecej.

      U mnie kiedy blo była w rozkwicie a leczenie było złe to pojawiały
      sie takie stany słabniecia z potami ale na stojaco z niemozliwoscia
      ustania na nogach i tak mną dziwnie telepało.


      • tosho Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:13
        Dzisiaj Lymenet działa, tu jest ten wątek co wspomniałem powyżej:
        flash.lymenet.org/scripts/ultimatebb.cgi/topic/1/64746?#000000
        Zazul, oby to nie było że Rif przestaje działać!

        Wiesz co ja bym może wziął pod uwagę? Łączysz teraz Rif z klarytromycyną, a było
        powiedziane że występuje interakcja pomiędzy tymi abx.
        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17874572
        Ja bym dla bezpieczeństwa wybierał tak jak pisał dr Tomasz w swoim wątku -
        azytro lub roksytromycynę.
        • zazule Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:25
          Tosho to ze wystepuje interakcja to wiesz jak jest jedna praca mowi
          tak inna zupelnei cos innego.
          Roksy brłam przez ponad 14 miesiecy z rif smile
          pozdr
          • tosho Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:33
            No właśnie, na roksy i rif poprawiałaś się cały czas.

            Tutaj doktor pisał o rif i klarytro:

            "Sytuacja wyglada w ten sposób, ze oba leki metabolizują sie na tej
            samej drodze (izoenzym cytochromu P450- CYP3A4) - sa wiec
            substratami dla tego samego enzymu i moga o niego konkurowac.
            Dodatkowo rimampicyna jest silnym induktorem tego enzymu (przewlekle
            podawanie rifa zwieksza aktywnosc wiekszosci izoenzymow cytochromu
            P450), zas azalidy (poza azytromycyną) - inhibitorami (hamuja
            aktywnosc CYP3A4). Ogolnie wiec mowiac bez TML (terapeutycznego
            monitorowania lekow) nie mozna nic przewidziec - zarowno wzrost
            stezenie obu antybiotykow, jak spadek ich stezenia jest mozliwy.
            Z tego co wiem, nikt nie oznacza stezenia tych lekow w surowicy -
            wiec lepiej unikac takiego polaczenia - jesli juz fifampicyna to z
            azytro (ew. roxytro, bo jest to lek slabo metabolizowany). "
    • zazule Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:58
      synergizm rif i klarytrosmile
      aac.asm.org/cgi/content/abstract/52/6/1912
      gateway.nlm.nih.go...=102213943.html
      apt.allenpress.com...2.3.CO%3B2&ct=1
      www.mp.pl/artykuly...41144FC0A0E1E10
      • ren.ika Re: Brucelloza... 12.03.09, 17:00
        "Bruceloza jest chorobą wielonarządową o szerokim spektrum nieswoistych objawów
        i dolegliwości. Po wniknięciu Brucella sp. do organizmu gospodarza, pałeczki
        namnażają się w węzłach chłonnych, a następnie dochodzi do uogólnienia
        zakażenia. Najczęściej zajętymi narządami są: wątroba, śledziona i szpik, gdzie
        tworzą się ziarniniaki mogące być przyczyną przetrwania zakażenia. W fazie
        ostrej początkowe objawy są zwykle niecharakterystyczne. Występuje m.in.
        gorączka, wzmożona potliwość, złe samopoczucie, utrata
        apetytu, bóle głowy, bóle mięśni, bóle okolicy krzyżowej. Faza ostra choroby
        trwa zwykle około roku. Wraz z rozwojem choroby mogą pojawić się inne
        dolegliwości – zapalenie stawów, zapalenie jąder i najądrzy u mężczyzn (5),
        powiększenie wątroby i śledziony, objawy neurologiczne. W fazie przewlekłej –
        dłuższej niż 12 miesięcy – dominują w obrazie chorobowym dolegliwości i zmiany
        stawowe, upośledzenie słuchu, uczucie przewlekłego zmęczenia, utrata masy ciała
        i zaburzenia psychiczne, głównie o charakterze obniżenia
        nastroju oraz depresji"
        www.pzh.gov.pl/oldpage/przeglad_epimed/60-3/603_30.pdf
        Tosho, sporo z tych objawów masz, nie? To jedna z chorób przewlekłych, chyba
        szukałabym potwierdzenia. I jeszcze w temacie interpretacji i reakcji krzyżowej:

        "Ostra bruceloza może zostać rozpoznana, jeśli zostaną wykryte specyficzne
        przeciwciała IgM, IgG i IgA lub tylko IgM. W okresie od 2 do 4 miesięcy po
        pomyślnej terapii są wykrywane znacznie niższe stężenia IgG. Jednakże u
        większości pacjentów nie stwierdza
        się początkowego stadium seronegatywnego.
        Miano przeciwciał IgM zasadniczo spada po 2-3 miesiącach, jednakże w niektórych
        przypadkach może ono być stwierdzone do kilku miesięcy po zakażeniu.
        Przeciwciała IgG i IgA są ważnymi wskaźnikami w wykrywaniu przewlekłej brucelozy.
        Wysokie miano IgG i IgA jest diagnostycznie istotne i wskazuje na wczesne lub
        trwające zakażenie przewlekłe. Jedynie u 60% pacjentów miano przeciwciał IgG i
        IgA wzrasta równocześnie, natomiast miano IgM wzrasta jedynie u 33% pacjentów w
        czasie fazy przewlekłej.
        Należy wziąć pod uwagę ewentualne reakcje krzyżowe między Brucella a Yersinia
        enterocolitica 09, Francisella tularensis, Virbrio cholerae. Możliwe są również
        pozytywne wyniki po podaniu szczepionki cholery"
        www.virion-serion.de/uploads/mit_download/Brucella-V9-2-PL.pdf
        • ren.ika Re: Brucelloza... 12.03.09, 17:40
          Nowoczesne aspekty diagnostyki molekularnej brucelozy
          medycynawet.edu.pl/pdf2008/czerwiec/20080607410744.pdf
          "Zapalenie eozynofilowe charakteryzuje większość chorób alergicznych, a ocena
          tych komórek może być wykorzystywana w diagnostyce i monitorowaniu chorób
          alergicznych. Materiałem do oceny eozynofilii może być szpik, krew obwodowa oraz
          bioptaty i wydzieliny (plwocina, śluz, popłuczyny) tkankowe.
          Badanie bezwzględnej jest badaniem stosunkowo prostym i łatwo dostępnym. Liczbę
          eozynofilów najczęściej wylicza się na podstawie znajomości leukocytozy i
          odsetka eozynofilów wśród krwinek białych w rozmazie. Bezwzględną liczbę
          eozynofilów we krwi obwodowej >350/µl (u dzieci >700/µl) uznaje się za
          prawidłową. Wartości >1500/µl określa się mianem hipereozynofili.
          Bezwzględna liczba eozynofilów we krwi obwodowej zwiększa się w okresach
          zaostrzeń chorób alergicznych i jest wyższa u chorych, u których alergia ma
          charakter wielonarządowy, np. w zespole astmarurigo. Niestety zwiększenie
          bezwzględnej liczby eozynofilów we krwi obwodowej cechuje nie tylko choroby
          alergiczne. Najwyższe wartości spotyka się w zakażeniach pasożytniczych w
          okresie inwazji tkanek (włośnica, węgorczyca,bąblowice, wągrzyca,
          schistosomatoza, filarioza, toksokaroza, pneumocystydoza), białaczce
          eozynofilowej i zespołach mieloproliferacyjnych oraz w określonych lub
          idiopatycznych zespołach hipereozynofilowych (zespół Loefflera, przewlekła i
          tropikalna eozynofilia płucna).
          Zwiększone wartości, podobne jak w chorobach alergicznych, stwierdzać można w
          niektórych zakażeniach (aspergiloza, bruceloza, chlamydioza), chorobach
          nowotworowych (rak płuca, szyjki macicy, wątroby, trzustki, nerki,sutka,
          tarczycy, ziarnica złośliwa, chłoniaki z komórek T),chorobach tkanki łącznej
          (toczeń rumieniowy, guzkowe zapalenie tętnic, sklerodermia, zespół
          Churg-Strauss), niedoborach immunologicznych, pęcherzycy, niedoczynności
          przysadki i nadnerczy"

          General principles for diagnosing of allergic diseases - J. K
          RUSZEWSKI

          To już w ramach dociekań, bo pewnie masz wyniki rozmazów krwi w domu z
          ostatniego roku, warto sprawdzić wartości

          • weitblick Re: Brucelloza... 13.03.09, 00:07
            Ponowie informacje chociaz nie zainteresowala tosho...najlepiej na brucellozie
            zna sie Instytut Weterynaryjny Pulawy , ktorego renika artykul przytacza
            .....wiec nie ma co wymyslac i dopasowywac objawow tylko warto tam zadzwonic i
            poprosic o badanie.....potrzebne bedzie skierowanie od lekarza. Jako jedyni
            posiadaja wystandaryzowane laboratorium...takze instytut medycyny wsi w lublinie
            wysyla tam surowice do ostatecznej weryfikacji.
            • weitblick Re: Brucelloza... 13.03.09, 00:46
              poza tym najbardziej liczy sie wywiad: mleko nie gotowane, przetwory domowej
              roboty z mleka niewiadomego pochodzenia..odchody zwierzat, areozole zwierzat,
              porody zwierzat, podroze do krajow objetych choroba...u mnie 2 wyniki brucellozy
              dodatnie w tym w sanepidzie...7 nastepnych w wystandaryzowanych laboratoriach
              ujemne...
              • weitblick Re: Brucelloza... 13.03.09, 01:09
                a i dodam jeszcze... nie z checi dementowania objawow i choroby tosho czy innych
                osob - ale z racji wlasnie troski i checi podpowiedzenia mimo ze nie znam
                osobiscie ....przy moim obciazeniu niemalym zestawem w przeciwcialach:
                borelioza, myco, chlam, bartonelle obie ,proteus,salmonella,ebv,cmv, babesia
                graniczna,candida we wszystkich klasach moje objawy neurologiczne zmniejszyly
                sie po eradykacji LAMBLII!!!!!ktore znalzlem po 21 badaniu kalu!!!!! i to dzieki
                laborantce ktora zadala sobie trud aby przeorac cala probke kalu a nie tylko
                czesc...dodam jeszcze ze metronidazol obecnie na lamblie nie dziala...jak
                pokazuja gabinety pediatryczne...i oddzialy gastrologiczne...juz szybciej zentel
                ciagiem + homeopatia, ziola itp...tak wiec trzeba szukac i jeszcze raz szukac
                czasami blachych przyczyn tez.....gdybym tego nie znalazl to zapewne myslabym o
                kolejnej dawce abx...a tak zniknely zawroty glowy, since pod oczami, pozostaly
                jedynie pieczenia skory rak i stop a i tak zmniejszone o 60%. Eradykacja lamblii
                to dluga droga jak pokazuja doswiadczenia...moj sasiad byl diagnozowany na
                neurologii na udar, SM, zaliczyl psychiatryk, nootropil, a zielrka kazala mu
                zrobic lamblie...a biegunke to moze mial raz w zyciu i jedynie nie tolerowal
                smazonego i mleka....teraz biega z synkiem i koie pilke...nie wspomne ze jest
                zapalonym grzybiarzem i kleszczy u niego z 20 co roku....ale o borelizie nawet
                mu nie wspominalem. Bo po co jak jest teraz bezobjawowy a mialem juz na koncu
                jezyka, gdy lezal po raz 5 na neurologii z powodu zawrotow, bolow glowy,
                zaburzen koncentracji...5 x TK glowy.
                • tosho Re: Brucelloza... 13.03.09, 01:29
                  Dzięki za info, Weitblick.
                  Ja próbowałem Zentel raz - ale dosyć krótko - pare dni. Nie poczułem nic od tego.
                  Brałem też humaworm przez 2 miesiące w sumie. Co sądzisz o składzie? Działałoby
                  na te całe lamblie jakby one były?
                  Na dole jest skład: humaworm.com/formula.html
                  • baska192 Re: Brucelloza... 13.03.09, 01:57
                    Tosho tez zaczelam sie pocic po 21 miesiacach na abx.Ale ja to
                    odbieram jako proces zdrowienia.Nie jest super ale jest lepiej.Latam
                    po domu i jestem usmiechnieta i nawet chce mi sie umyc
                    podloge.Kiedys bylo z kazdym dniem gorzej.I tak sobie mysle,ze
                    czulam sie podle ale nawet nie umialabym powiedziec co mi jest.Bylam
                    slaba ,ociezala,nic mi sie nie chcialo.zalupalo mnie to tu to tam.I
                    idz z tym do lekarza.Pomysli wariatka.Teraz jest inaczej.Teraz czuje
                    sie dobrze 5dni na 7 dni w tygodniu.Wiem ,ze dlugo chorowalam to i
                    dlugo bede zdrowiec.Nie ma nic od razu.Mam chlamydie na 100% ale
                    daje mi tak popalic,ze juz mam dosyc tego cisnienia.Bardzo sobie
                    chwale chnolony i nigdy sie ich nie balam.Faktem jest ,ze po
                    chinolonach odczuwam najwieksze mrowienia.Alez przeciez wyraznie
                    jest powiedziane,ze im wieksze herxy tym lepsza prognoza na
                    przyszlosc.A tak na marginesie to jak zachorowalam to lekarka (a
                    bylo to 15 lat temu)to pierwsze co polecila to badania na bruceloze.
                    • weitblick Re: Brucelloza... 13.03.09, 11:35
                      Jeśli chodzi o lamblie....w pracach teoretycznie zentel przez 5 dni dawał
                      radę...miał większą skuteczność niż metronidazol.....u mnie bło tak brałem
                      macmiror po którym po 3 dniach rozbolała mnie głowa i odstawiłem, brałem zioła
                      paudarco i black walnut po których zmniejszyło mi się pieczenie kończyn
                      dolnych,wrócił apetyt ktory nie miałem 6 miesięcy i przestałem chudnąć...jak
                      dostałem homeopatie preparat lamblie to po godzinie silniejszy zawrót głowy i
                      pieczenie na wysokości pęcherzyka pod prawym żebrem i tak 2 dni potem nagle
                      zawroty ustapiły...z doświadczenia ludzi na forach zakupiłem oryginalne ziólka
                      ojca sroki i vernicadis od nich i wciągałem w przerwach ...podziałało ...może
                      warto spróbować to nie obciąża organizmu w żaden sposób....preparat który brałes
                      teoretycznie dział na wszystko ...są tam w skladzie wyżej wymienione
                      zioła...jednak na forach o lambliach nie spotkałem aby komuś pomogła tylko
                      mmonoterapia...w ocenie znajomej laborantki która bada kał i porównuje
                      osiagniecia lekarzy ...najlepsze są przy łączeniu farmakologii z homeopatią
                      preparat lamblia 15CH, 7 dni 3x5gr i przerwa 7 dni, dalej lamblia30ch
                      3x5granulek 7 dni i 7 dni przerwy, ziołami i nalewką vernicadis w międzyczasie i
                      powtórka...sam tak zrobiłem a co jeszcze wytrułem sam nie wiem....tutaj telefon
                      do kobiety która posiada oryginalny vernicadis i zioła ojca Sroki 667277185, bo
                      są podróbki ...moje problemy neurologiczne zaczęły się po wzięciu
                      tynidazolu...tyle że nie chciały znikać po abx...jedynie azytro przyćmiło na
                      jakiś czas...a jak pisałem azytro potrafi uderzyć w lamblie...warto robić
                      badanie kału po lekach żółciopędnych, ale podstawa to bystra laborantka która
                      będzie chciala zadać sobie trud i poszukać w całej próbce kału...kał - 10 próbek
                      co 2 dzień na pasożyty, kal na lamblie musi być świezy....z tego samego dnia
                      ...ja dopiero po ziólkach żołciopędnych wydaliłem cysty....
                      • anyx27 Weitblick 13.03.09, 12:11
                        Problem w tym, że lamblie bada się u nas standardowo eilsą. nie
                        trzeba grzebać w kupie 20 razy. wystarczy znaleźć lab, który bada
                        lamblie metodą flotacji. do tego przy lambliach występują oczywiście
                        objawy, jak przy innych pasożytach, ale tez charakterystyczne jak
                        np. zażółcenie gałek ocznych. nam lamblie nie wyszły (całej trójce),
                        objawów lamblii też nie mamy. Ale leczymy ogólnie pasożyty, więc
                        lamblie tez dostają po d... Zentel, vermox, pyrantelum. 3 serie, w
                        międzyczasie olej z pestek dyni, Julka paranil jr. w sumie akcja
                        trwa miesiąc. i trzeba pamiętać o sprzątaniu (owsiki giną w wysokiej
                        i niskiej temp, lamblie tylko w wysokiej). do tego dieta
                        antygrzybowa - to bardzo ważne, bo grzyby lubią zasiedlać miejsca
                        po robakach w układzie pokarmowym (tak, tak, jestem wreszcie na
                        diecie wink CAŁE 2 tygodnie smile i nawet chleb piekę smile )
                        • anyx27 Re: Weitblick 13.03.09, 12:12
                          zapomniałam dodać, że po 2 tygodniach odrobaczania Julkę wysypało na
                          maksa, a ja dostałam pryszcze jak 15-latka wink do tego katar. ale to
                          dobrze, gady zdychają wink
                          • weitblick Re: Weitblick 13.03.09, 13:29
                            u mnie elisa zawsze ujemna tylko raz graniczna....sam nie wiem od czego to zależy
                            • weitblick Re: Weitblick 13.03.09, 13:33
                              oczywiście w kale 20 x ujemna i raz po ziółkach żólciopędnych w tabletkach
                              graniczna....
                              • dx771 Re: Weitblick 13.03.09, 14:41
                                Przewodnik Ziołolecznictwa Ludowego E. Kuźniewski, J. Augustyn - Puziewicz wydane przez PWN (1984) więc chyba w miarę wartościowa pozycja. Jest tutaj wiele sposobów zwalczania pasożytów - gdyby ktoś interesował się tematem.
                                • dx771 Re: Weitblick 13.03.09, 14:46
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=64312246&v=2&s=0
                                  • tosho Re: Weitblick 13.03.09, 15:43
                                    Weitblick wysłałem Ci mail na pocztę gazetową.
                                    • kkkkk4 Re: Weitblick 14.03.09, 12:18
                                      No widzę, że wątek o brucellozie zamienił się w wątek o chinolonach.
                                      No i pojawiła się weitblick, który brzmi trochę jak sławny "jeff" wink
                                      Wracajac do chinolonów twierdzicie więc że te dziłania niepożądane
                                      są bzdurą wyssaną z palca a wszytskie ofiary chinolonów to herxujący
                                      chorzy na boreliozę? Nie wiem mozliwe że tak jest ale czy w takim
                                      razie ludzie są że tak określę tacy tempi a lekarze nie poterafią
                                      odróżnic działń niepożądanych - od herxa? Sama nie wiem ale patrząć
                                      na to g... w jakim siedzimy przez ignorancję lekarzy wszystko jest
                                      możliwe. Mam tylko pytanie dlaczego (mimo wszystko) na naszym
                                      rodzimym rynku bb po chinolony siega sie w ostateczności. Zazule -
                                      leczy sie już chyba ze 2 lata skoro chinolony takie ok to przeciez
                                      mogłaby już dawno zakonczyc przygode z borelką sięgając po tę grupę
                                      leków. I w końcu jeśli już decydować się z drżeniem na chinolony to
                                      co lepsze cipro czy tavanic?
                                      • zazule Re: Weitblick 14.03.09, 14:07
                                        Moim zdaniem nie jest tak ze wszystkie skutki uboczne to herxy.
                                        Jednak np Reni miał taka sytuacje ze czuał sie zle przez piersze 4
                                        miesace na levaquinie - miała objawy ktore mogly by sugerowac skutki
                                        uboczne ( a tych obajwów za bardzo wczesniej nie było -Reni leczy
                                        sie długo chyba cos około 2 lat) potem przyszła poprawa.
                                        Zastanaiwam sie co by bylo gdyby Reni zaczela leczenie od Levaquinu
                                        2 lata temu - mogło by byc ciezko.

                                        Sa prace na Pubmedzie o popekanych scieganch po chinoloanch - to
                                        raczejtrudno juz taktowac jako herx ( chociaz sa tacy to
                                        podejrzewaja ze to herxy) jest tez b dobra praca o tymjak kobieta po
                                        nieclaym roku zazywania chinolonów ( na reumatyzm) rozwineła objawy
                                        choroby nasladujacej ciezka chorobe genetyczna. Naczescie po
                                        odstawieniu leku wszystko wróciło do normy.

                                        To zalezy na co jak na blo to wybralbym levaquin jak chodzi o
                                        bezpieczenstwo o cipro jest mniej doneisen o skutkach ubczonych.
                                        Chociaz oba sa w USa sprzedawan od paru miesecy w "czarnych
                                        pudełkach" jako leki niebezpieczne.
                                        • weitblick Re: Weitblick 14.03.09, 18:22
                                          dla wyjasnienia ...nie jestem jeff...jak każdy chwytam się wszystkiego aby się
                                          ratować i jak coś się uda to się dzielę komu to nie pasuje to niech nie
                                          stosuje...i tyle....uważam że warto myśleć szerzej gdy abx nie działają...
                                        • reni5553 co do chinolonów... 15.03.09, 00:51
                                          Jest tak jak pisze zaz
                                          po niedługim czasie od rozoczęcia kuracji chinolonami (tavanic 500
                                          mg) poczułam się bardzo źle, rozszalał się ból dużych stawów i
                                          mięśni do tego stopnia, że z trudem np. podosiłam ręce do góry,
                                          ubierałam się czy nawet ciężko było mi wstać z łóżka. Takich bóli
                                          wcześniej nie miałam, co najwyżej sporadycznie bolący staw
                                          nadgarstka czy punktowe słabe bóle w stawach i mięśniach (leczę się
                                          2 lata). Nigdy wcześniej nie było tak silnych bóli.
                                          do tego doszła okropna deprecha

                                          Byłam w wielkiej kropce, czy to nie skutek uboczny leków. Nie
                                          przerwałam tavanicu, choć nie raz miałam wielkie wątpliowści czy
                                          dobrze robię.

                                          od ok. 2 tygodni czuję się znacznie lepiej, silne bóle ustąpiły,
                                          nie bolą już ramiona, stawy łokciowe, biodra
                                          bolą jeszcze kolana, szczególnie przy zmianie pozycji.
                                          mięśnie też popuściły.
                                          ścięgna ahillesa są OK.

                                          taki stan rzeczy podsuwa mi tylko jeden wniosek, że nie były to
                                          skutki uboczne po tavanicu.
                                          skutki uboczne nie ustąpiłyby w ten sposób.

                                          chinolony są obarczone ryzykiem-to fakt
                                          ale być może, jak to jest w mojej sytuacji, gdy nie ruszały mnie
                                          inne abx, ten lek coś ruszył.

                                          sory tosho, że Twój wątek zrobił się chinolonowy, a nie o
                                          brucellozie.
                                          • reni5553 Re: co do chinolonów... 15.03.09, 01:00
                                            dodam jeszcze /bo mi umknie/, że stan pogorszenia poprzedzony był 2-
                                            3 dniowym stanem tak jakby przed grypą, silnymi dreszczami, dużym
                                            osłabieniem, stanem podgorączkowym.
                                            • tosho Re: Brucelloza 17.03.09, 16:16
                                              Trochę nam się wątek zrobił na wiele tematów, ale to nie szkodzismile

                                              Odkąd włączyłem zioła na bartonellę to zmniejszyło mi się o 90% to uczucie
                                              dziwnego ciśnienia w przedniej części głowy...
                                              może to coś działa, nie chcę zapeszyć.

                                              Jest tylko jedna rzecz, może ktoś ma pomysł jak to wytłumaczyć?
                                              Biorę olejek 'rizol my' - jest to kompozycja 'ozonated oils' (nie wiem jak to
                                              się tłumaczy, 'ozonowane olejki'?). W każdym bądź razie w skład 'rizol my'
                                              wchodzi: olejek z artemisii, olejek z goździków, olejek z czarnego kminku,
                                              olejek z orzecha włoskiego, olejek z majeranku. Olejek jest bardzo mocny w smaku
                                              i bardzo gęsty.

                                              Pierwszy raz jak wziąłem przez 2 dni kilka kropel to zaczęły się pojawiać
                                              zawroty głowy.
                                              Chciałem sprawdzić czy to od tego olejku więc przerwałem branie olejku, zawroty
                                              przeszły.
                                              Teraz znów zacząłem brać i sytuacja się powtarza - zawroty znowu się pojawiają.

                                              Ma ktoś może pomysł na co to działa?
                                              • tosho Re: Brucelloza 24.03.09, 11:29
                                                Odebrałem wynik na brucellozę: igm i igg ujemne
                                                • aska108 Re: Brucelloza 24.03.09, 12:38
                                                  no to moje gratulacje
                                                  jednego dziadostwa mniejwink
                                                  pozdr
                                                • margolcia_63 Re: Brucelloza 24.03.09, 22:52
                                                  Tosho, czy Ci nie żal... z jednej strony to niby dobrze ale z
                                                  drugiej lepiej wiedzieć z czym ma się doczynienia. A jak to tłumaczy
                                                  doktór, czy podtrzymuje wersję, że to efekt mrożenia surowicy, czy
                                                  może podejrzewa jakąś reakcję krzyżową i jeśli to z czym. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka