tosho 10.03.09, 00:33 ...dodatnia u mnie. Tak pokazuje wstępne badanie u dr-a Tomasza. Czy ktoś też ma dodatnie to świństwo? Może to tylko reakcja krzyżowa z bartonellą lub inną koinfekcją ? Pozdr! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dobbiaco Re: Brucelloza... 10.03.09, 00:53 Ups...Tamte dwie paskudy też są niczego sobie;ale..módl się,żeby to była"krzyżówka"..Brucellozaa to wyjątkowe paskudztwo..Pozdrawiam! Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 01:14 pearl.sums.ac.ir/semj/vol2/jan2001/neurobrucellosis.htm Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:01 Trochę śmieszna sytuacja, bo i tak od paru dni jestem z powrotem na Ryfampicynie. Lekarz mi zmienił abx bo na poprzednim zestawie zamiast się poprawiać to się zaczęło pogarszać Mój zestaw na bart to: Ryfampicyna Roxytromycyna tinidazol kapsułki HH cumanda Rizol MY Czyli wygląda na to, że dołączę do tego jakąś tetracyklinę lub biseptol i wówczas brucelloza (czy ona jest, czy też nie) powinna zostać tak czy inaczej pokryta. Jestem ciekaw co lekarz o tej Brucellozie powie Odpowiedz Link
kkkkk4 Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:10 Tosho skad zdobyłeś HH? Czy nadal leczysz się w USA? Bruceloza to chyba choroba weterynarzy. Podejrzewam, że jest tak samo "nieuleczalna" jak borelioza bo przecież w dwa tygodnie to niczego nie wyleczysz...Co dr Tomasz powiedział?? 100 pytań do ) trzym sie Odpowiedz Link
ewa475 Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:19 Tosho,skąd ta bruceloza?Z mleka?No bo o ile się nie mylę to weterynarzem nie jesteś. Kkk masz rację,zaraz poczytałam trochę o brucelozie no i wychodzi na to,że leczy się tetracyklinami kilka tygodni w zapewne niskiej dawce. Same pytania bez odpowiedzi. Co to jest HH? Pozdrawiam serdecznie i brucelozę musi szlag w końcu trafić! Ewa. Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:22 Tak, nadal USA HH capsules (czyli zioło Houttuynia) jest do kupienia w www.hepapro.com Można też kupić pół kilo sproszkowanej Houttuynia w 1stchineseherbs.com Wysyłają do Polski. Dr Tomasz jeszcze nie odpisał, zadałem mu kilka pytań do W ogóle niezły przypadek - bo krew wysyłałem do dr-a Tomasza żeby zbadać VEGF i przez zupełny przypadek postanowiłem jeszcze żeby sprawdził Brucellozę heh no i teraz mam Odpowiedz Link
piotr.kurkiewicz Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:17 Tosho-brucelloże leczy się podobnie jak boreliozę,tj np tetracyklinami. Piotrek K Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:27 Tylko problem polega na tym, że ja brałem Rif+doxy+pulsacyjnie azytro i tinidazol przez prawie 5 miesięcy z zerowym skutkiem Sądziłem że tyle czasu to wystarczająco żeby stwierdzić czy zestaw działa czy nie. Ogólnie to nie wiem czy śmiać się czy płakać bo ja tego wszystkiego nie widze w różowych kolorach Obawiam się, że ten mój mix infekcji sprawia że to wszystko jest tak potwornie trudne do wyleczenia. (Bb, bartonella, chlamydia no i teraz Brucella) Nigdy nie miałem kontaktu z jakimś surowym mlekiem, mięsem i dziką zwierzyną więc nie mam pojęcia skąd to. Czy kleszcze też teoretycznie mogą przenieść Brucellozę? Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 16:31 Kleszcza miałem jednego w życiu, siedział dosyć długo wpity, przynajmniej 24 h. Od tamtego momentu wszystko poszło w dół Odpowiedz Link
fionka21 Re: Brucelloza... 10.03.09, 17:34 Tosho, a nie może być wynik fałszywie dodatni? No bo skoro nie zrobiłeś niczego, żeby toto złapać, leczyłeś się długo lekami na które brucella jest wrażliwa, to jest to dziwne... Odpowiedz Link
aaa9941 Re: Brucelloza... 10.03.09, 17:47 NIe łam sie - to nie jest tak, że ty jeden masz taki zestaw patogenów i jeden na świecie masz jakąś brucellozę. Kwestia jest nie w wyszukiwaniu kolejnych leków ale w długości leczenia. Moze brucellozą zaraziłeś sie juz w trakcie leczenia, bo coś zjadłes-no jakieś surowe mięso, albo jakiś oscypek, moze to sie przenosi z ugryzieniem kleszcza który ugzyzł chore zwierze. Ja bym ci doradzała abyś nie szukał kolejnych koinfekcji bo się tylko wpędzasz w jakąś obsesję że masz cos na co nie ma lekarstwa. Zobacz ten piłkarz sie wyleczył a pewnie też miał niezły koktajl. Masz diagnozę, najlepszego lekarza (bo z usa, gdzie mają wyleczalnosć przewlekłej brelki na poziomie 80-90%) a wymyślasz co raz to nowe badania i nic z tego nie wynika. Powiedz czy ta hottunia to jakos działa- widzisz poprawę? Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 19:14 Wiesz, wszystko byłoby fajnie jakbym się w końcu lepiej poczuł. Moim zdaniem badanie koinfekcji ma sens. Biorę dopiero od 3 dni HH, za wcześnie na wnioski. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 19:21 Tu masz nawet wymienione: 10 najczęsciej przenoszonych infekcji przez insekty (w tym kleszcze). (autor dr Murakami z Kanady): www.drerniemurakami.com/main/page_clinical_facts_on_lyme_epidemiology.html Odpowiedz Link
dx771 Re: Brucelloza... 10.03.09, 19:23 Oczywiście że badania mają sens - posiadanie wiedzy jest lepsze niż jej brak. Szczególnie w przypadku takich osób jak Tosho gdzie takie informacje są bodźcem do działania. Inna rzecz że te działania n a r a z i e są mało skuteczne. Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 10.03.09, 23:00 Dr Tomasz napisał mi że podejrzewa, że ten test aglutynacji na Brucellozę to wynik fałszywie dodatni, ponieważ do badania zamiast surowicy było użyte osocze (osocze dlatego że moim głównym założeniem było zbadanie VEGF, którego poziom bada się z osocza). Oby tak było. Dla potwierdzenia czekam jeszcze na przeciwciała igm oraz igg z surowicy. Oby wyszły ujemne. Odpowiedz Link
weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 14:12 przygoda z brucelloza....podobnie miałem ja ..jak się zorientowałem wśród laborantów test z brucellozą może wyjść fałszywie dodatni w krzyzowych reakcjach z wieloma patogenami np boreliozą...ja wynik dodatni potwierdziłem w sanepidzie..z kolei największe doswiadczenie w oznaczeniu brucellozy i najlepsze testy wystandaryzowane posiadają instytuty weterynaryjne...badają kilkoma metodami ...te badania w 2 instytutach wyszły ujemne u nas...ośrodkiem referencyjnym w Polsce jest Instytut weterynarii Puławy. Brucelloza w Polsce w sumie wśód bydła jest praktycznie nieobecna od 1980r, jedynie mleko kóz i owiec nie jest badane, w tym roku podobno rusza program badania tego mleka. Natomiast inną sprawą jest z jakim patogenem podobnym bruceloozie masz krzyżową reakcję...moze to właśnie dzięki niemu chorujesz Odpowiedz Link
weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 14:17 W Polsce Brucellozę notuje się pojedyncze przypadki u ludzi niestykających sie z bydłem na żywo ...zwykle są one przywiezione z podróży,no chyba że masz "dziwne" upodobania Odpowiedz Link
weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 14:39 jeszcze parę słów do Tosho: ponieważ wiem że zapewne przeczytasz...te informację chciałbym się podzielić moim odkryciem przyczyn po częsci związanych z objawami neurologicznymi....za 20 badaniem kału które było w badaniu mikroskopowym i imunologicznym ujemne po prowokacji ziołami żółciopędnymi za 21 razem znalazłem u siebie lamblie..i to dzięki laborantce która znalazła cysty...po wdrożeniu kuracji farmakologicznej, homeopatycznej, objawy neurologiczne które nawracajaco się zmieniały prawie ustąpiły..np zaburzenia koncentracji , zawroty głowy...lamblie u dorosłych bardzo trudno znaleźć bo zwykle są ukryte w pęcherzyku żołciowym....są prace że przypadkowo w trakcie leczenia makrolidami u dzieci znikały z kału..jednak nie ma dowodów na 100% ich zabicie przez makrolidy, bardzo dużo ludzi jest bezobjawowymi nosicielami, a przy spadku oporności lub po "podrażnieniu" lekami potrafią zatruwać nasz organizm..wydzielaja przecież neurotoksyny...ja mimo że były to pojedyncze cysty a wynik poraz pierwszy imunologiczny z kału był graniczny przeleczyłem się w ciemno z dobrym efektem...do rozważenia dla każdego Odpowiedz Link
fionka21 Re: Brucelloza... 11.03.09, 14:49 Napisz, jak wyglądała ta kuracja. Słyszałam pozytywne opinie o ziołach od Bonifratrów na pierwotniaki i pasożyty... Odpowiedz Link
asmyk7 Re: Brucelloza... 11.03.09, 14:54 Tosho przeszedles na leczenie doustne. Czy usunales port do zyly centralnej? Czy wg Twojego lekarza Rifampicyna moze teraz pomoc, jesli brana przez Ciebie przedtem przez wiele miesiecy nie przyniosla efektu? Odpowiedz Link
kkkkk4 Re: Brucelloza... 11.03.09, 15:54 Jakie "dziwne upodobania" masz na myśli- chodzi o spozycie czegoś? Mnie oscypki trochę przerazają - spożywam namiętnie... Odpowiedz Link
anyx27 Re: Brucelloza... 11.03.09, 16:09 Lamblie leczy się metronidazolem lub tinidazolem, więc teoretycznie wszyscy powinniśmy być "odlamblieni" My w tej chwili pijemy olej z pestek dyni na robaki i widac pozytywne efekty, szczególnie u Julki a na grzyba któś mi polecił ocet jabłkowy i działa super!!! Odpowiedz Link
obywatel_dx Re: Brucelloza... 11.03.09, 16:15 anyx27 napisała: > My w tej chwili pijemy olej z pestek dyni na robaki i widac > pozytywne efekty, szczególnie u Julki Jak widać te efekty? Odpowiedz Link
weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 16:33 jeśli chodzi o lamblie to metro czy tyni nie robią na nich wrażenia...chyba zależy wrażliwości szczepu...na forach o lambliach pełno nawrotów po tym leczeniu....może wynika to ze stężenia leków w żółci? Ja zaastosowałem macmiror przez 7 dni, następnie preparaty homeopatyczne lamblia w stężeniach 15CH 7 dni i 7 dni przerwy w trakcie której piłem właśnie ziólka ojca Sroki,potem lamblia 30Ch 7 dni i przerwa 7 dni i wtedy piłem vernicadis, preapraty homeopatyczne powinien dobierać homeopata bo są różne stężenia, 16,30,50,200, oczywiście olej z pestek dyni jest ok, czarny orzech itp, Odpowiedz Link
weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 16:34 a co to jest ocet jabłkowy - podaj skład proszę Odpowiedz Link
anyx27 Re: Brucelloza... 11.03.09, 16:45 Julka miała najbardziej widoczne objawy - wysypki, podkrązone oczy, była niespokojna, drażliwa, mówiła przez sen, drapała pupę, miała brzydki zapach z ust. Oczywiście temat pasożytów ścisle powiązany jest z grzybem. Owsiki wyszły jej w badaniu kału i na biorezonansie. Po jednej serii odrobacznia farmakologicznego nie było takich efektów, a po środkach naturalnych (olej z pestek dyni + czosnek) objawy zaczęły się cofać minęły całkiem w ciągu ok. 3-4tygodni. w tej chwili łączymy leczenie pasożytów z odgrzybianiem (olej, ocet, dieta) i żadne leki farmakologiczne tak nie działają. weitblick napisał: > a co to jest ocet jabłkowy - podaj skład proszę Skład: ocet jabłkowy Odpowiedz Link
aqarel Re: Brucelloza... 11.03.09, 17:01 obywatel_dx napisał: > Gdzie kupuje się olej z pestek dyni? www.zlotopolskie.pl www.zlotopolskie.pl/stronamenu2.htm Odpowiedz Link
weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 17:18 ok o ja durna mańka ...ocet to ocet ...gdzie kupić? Odpowiedz Link
weitblick Re: Brucelloza... 11.03.09, 17:20 w jakiej formie podawałaś czosnek dziecku...czy jest jakaś jeszcze skuteczna metoda na grzyba układowego poza octem niefarmakologiczna Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 11.03.09, 18:52 >Czy wg Twojego lekarza Rifampicyna moze teraz pomoc, jesli brana >przez Ciebie >przedtem przez wiele miesiecy nie przyniosla efektu? Czy może pomóc? Nie wiem. Czy można wracać do Rif? Mój lekarz mówi że tak. Asmyk, u mnie zaczęło się ostatnio pogarszać i to na tyle że TRZEBA było podjąć jakąś decyzję o zmianie abx - doszło pocenie się, zawroty głowy, które przeszły w dziwne uczucie ciśnienia w mózgu, uczucie otępienia i jakby krótkotrwałych zaników pamięci (nie "brain fog", znacznie coś gorszego), momenty, że mi się ciemno przed oczami robiło (jakbym miał zemdleć ale nie było utraty świadomości) - generalnie jazda bez trzymanki. Szybka decyzja że muszę wracać do Rif (podejrzenie rozwoju Bartonelli, którą mam), jak zacząłem brać Rif to jak narazie ani razu nie pojawiło się to zaciemnienie przed oczami/mdlenie oraz pamięć się nie pogarsza. Jest jeszcze cały czas uczucie takiego dziwnego "ciśnienia" w przedniej części czaszki oraz pocenie się. Miał ktoś z Was takie objawy ? Odpowiedz Link
anyx27 Re: Brucelloza... 11.03.09, 19:11 Olej z pestek dyni w sklepie ze zdrowa żywnościa - 0,25l ok. 35pln lub np. 0.5 l za ok. 50pln w Realu Czosnek zawsze dawałam do potraw (tosty, zupy, mięsa), ale jak się okazało, że po obróbce termicznej nie ma właściwości bakteriobójczych, to juz nie męczę dziecka teraz podaję czosnek z olejem na łyżce rano i wieczorem, wyciskając zawartość kapsułki Alitol. Ocet podaję też 2razy dziennie po łyżce, rozcieńczony w szklance wody z cytryną. Na pewno nie będę długo podawać, w końcu to kwas, ale olej mam zamiar dawać stale. Odpowiedz Link
kkkkk4 Re: Brucelloza... 11.03.09, 19:38 tosho a czy przypadkiem te objawy to nie jest zespół po chinolonach... Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 11.03.09, 21:42 Też się nad tym zastanawiałem. Moj lekarz mówi że nie, używa chinolonów na okrągło i nie widzi tych groźnych reakcji. Dr Beata też używa i nikt tu się jeszcze nie skarżył. Lifeontheice (lekarz) też i dr Piotr z tego co wiem daje chinolon długoterminowo niektórym osobom. Trochę to by chyba niezbyt pasowało - nie miałem żadnych problemów na chinolonie, nie bolały mnie też ścięgna. Objawy uboczne po 7 miesiącach od zakończenia chinolonów? Nie bardzo w to wierzę. Jeśli to byłby objaw uboczny to ryfampicyna by mi teraz nie pomogła - a wyraźnie zlikwidowała pogarszanie się pamięci i momenty "zaciemniania" przed oczami. No cóż pożyjemy zobaczymy... Ja stawiam na koinfekcję - być może niepotrzebnie przerwałem leczenie bartonelli i brałem teraz głównie abx działające na Bb. Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 11.03.09, 21:44 >Objawy uboczne po 7 miesiącach od zakończenia chinolonów? Miało być: Objawy uboczne pojawić miałyby się po 7 miesiącach od zakończenia chinolonów ? Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 11.03.09, 22:05 Lymenet jest teraz wyłączony, więc nie mogę dać linku ale jest tam wątek gdzie jedna osoba opisywała ogromną poprawę po Tavanicu (ten sam lek co Levaquin). Levaquin brała ta osoba przez 3 miesiące. Po nim kontynuowała leczenie klarytromycyną i w przeciągu 2 miesięcy wszystkie objawy wróciły i doszło dużo nowych. Ta osoba jest teraz któryś miesiąc na Ryfampicynie i 90% objawów przeszło. Ale też był moment że zastanawiała się czy te nowe objawy to nie czasem skutki uboczne Levaquinu. Czyli może wniosek taki, że po Levaquinie warto kontynuować leczenie Ryfampicyną jeśli ktoś czuje że nadal może być bartonella obecna. (?) Odpowiedz Link
kkkkk4 Re: Brucelloza... 12.03.09, 08:18 >>>w przeciągu 2 miesięcy wszystkie objawy wróciły i doszło dużo > nowych. Ta osoba jest teraz któryś miesiąc na Ryfampicynie i 90% objawów przesz > ło. Dla mnie wniosek jest jeden- bez sensu brała chinolon! obajwy nie pożądane mogą się pojawić nawet długo po zaprzestaniu leczenia i mogą być nieodwracalne. Chyba na naszym forum nie ma nikogo, kto zakończył leczenie z sukcesem po właczeniu chinolonów a tylko u wszystkich się psuje po tym leku. Wygląda na to ze jedyną słuszna droge obrała zazule, która leczy sie rifa już ponad rok. Odpowiedz Link
reni5553 Re: Brucelloza... 12.03.09, 09:06 u mnie początkowo bardzo popsuło samopoczucie na tavanicu. a teraz znów się poprawia pierwszy PCR na bartonellę ujemny objawy jeszcze pojedyńcze leczenie trwa 4,5 m-ca i jeszcze potrwa dolna granica Burrascano 4 m-czna to w moim przypadku za krótko. Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:19 Dziwny masz wniosek Dla mnie wniosek jest taki, że błędem było brak kontynuacji leczenia bartonelli ryfampicyną zaraz po chinolonie. Stawiam na to, że leczenie ryfampicyną utrzymało by całą poprawę którą przyniósł mu chinolon. A objawów niepożądanych ten ktoś nie ma skoro się czuje na 90% dobrze teraz. Odpowiedz Link
kkkkk4 Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:56 No wiesz ta osoba sądziła ze chinolon załatwił sprawę i nie trzeba już wracac do rifampicyny i leczenia blo. Chyba nikt z lekarzy w usa nie ma takich kombinacji zeby chinolon a potem rifa tylko albo jedno albo drugie, przy czym chinolon ma definitywnie załtwić sprawę. Skoro te chinolony takie super to czemu jest tyle ofiar chinolonów. NIe ma stron o np toksycznym działaniu tetracyklin czy beta laktamów a od ofiar chinolonów się roi na internecie. Dla mnie jest to przekonujące i skutecznie mnie zniecheca do tej grupy leków, a druga sprawa, ze zaczekam aż ktoś na naszym forum powie ze chinolony wyciągneły go z choroby definitywnie. Póki co taka osoba sie nie ujawniła, ale nie wykluczam że tak kiedyś będzie. Póki co wiecej sukcesów jest po rifampicynie i jest to lek bez takiego ryzyka powikłań. Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 12.03.09, 16:16 Często stosują Rif i chinolon (ale nie równocześnie oczywiście). Pewna grupa osób z tego co czytałem na Lymenecie nigdy by nie wyzdrowiała bez chinolonu. kkkkk4 napisała: > No wiesz ta osoba sądziła ze chinolon załatwił sprawę i nie trzeba > już wracac do rifampicyny i leczenia blo. Chyba nikt z lekarzy w usa > nie ma takich kombinacji zeby chinolon a potem rifa tylko albo jedno > albo drugie, przy czym chinolon ma definitywnie załtwić sprawę. Odpowiedz Link
zazule Re: Brucelloza... 12.03.09, 16:27 tylko co ciekawe ofiar chinolonów jakos nie ma na forach o bb - najwyzej bole sciegien ktore potem sie wycofuja po odstawieniu. W USa ( life o tym pisała) ze levaquin jest zakazy u osob z SM- jak dodała złosliwe - bo jest tak dobry. Biorac pod uwage hipoteze ze czesc SM to infekcja bb cpn etc ( czytaj nieznane) jak sie im da levaquimn to moze nieźle ich trzepnac. Life miała SM ( jeszce ma bo przeciez to oficjlanie to nie uleczlana choroba) a bierze levaquin bez problemów. Swoim lzej chorym pacjentom tez pisze chociaz mowi ze b chorzy nie toleruja. Mozna przypuszczac ze czesc ofiar chinolonów jest czym zainfekowana i herxy bierze sie za skutki uboczne. Chodciaz fak ze jak sie patrzy na skutki uboczne w postaci zgonu czy trwałego kalectwa to strachsznie troche sie robi. Odpowiedz Link
metroo Re: Brucelloza... 11.03.09, 22:15 Tosho,dokładnie opisałeś moje objawy, ja właśnie włączyłam cipronex i klabax do doxy i zamuru i wczoraj zaliczyłam zjazd dokładnie to co opisujesz,po prostu boję się wyjść z domu,a pracować muszę. Odpowiedz Link
swigonka Re: Brucelloza... 12.03.09, 08:34 nie straszcie mnie tymi skutkami ubocznymi chinolonów... Odpowiedz Link
zazule Re: Brucelloza... 12.03.09, 08:54 Tosho nie chce Cie martwic ale wyglada na to ze po 18 miesiacach brania rifampicyny i duzej poprawie blo chyba mam pasukndy nawrót - nie chce jeszcze mówic kategorycznie ze tak, bo zawsze moze byc cos innego. Narazie pociagne rif bo mam tez inna koncepcje dlaczego nawrót oprócz tej ze rif przestała dzialać, jak jednak kontynuacja rif nie przyniesie zadnej poprawy to pzesiadam sie na levaquin i zamierzam ciagnac pare miesiecy. B mnie to zdziwiło ze Burrascano najpierw pisze ze 3 miesiace Levaquinu teraz juz pojawia sie wersja 4-7 miesiecy. Ja cos czuje ze lecznie objawowego blo to sa ze 2 lata jak nie wiecej. U mnie kiedy blo była w rozkwicie a leczenie było złe to pojawiały sie takie stany słabniecia z potami ale na stojaco z niemozliwoscia ustania na nogach i tak mną dziwnie telepało. Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:13 Dzisiaj Lymenet działa, tu jest ten wątek co wspomniałem powyżej: flash.lymenet.org/scripts/ultimatebb.cgi/topic/1/64746?#000000 Zazul, oby to nie było że Rif przestaje działać! Wiesz co ja bym może wziął pod uwagę? Łączysz teraz Rif z klarytromycyną, a było powiedziane że występuje interakcja pomiędzy tymi abx. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17874572 Ja bym dla bezpieczeństwa wybierał tak jak pisał dr Tomasz w swoim wątku - azytro lub roksytromycynę. Odpowiedz Link
zazule Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:25 Tosho to ze wystepuje interakcja to wiesz jak jest jedna praca mowi tak inna zupelnei cos innego. Roksy brłam przez ponad 14 miesiecy z rif pozdr Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:33 No właśnie, na roksy i rif poprawiałaś się cały czas. Tutaj doktor pisał o rif i klarytro: "Sytuacja wyglada w ten sposób, ze oba leki metabolizują sie na tej samej drodze (izoenzym cytochromu P450- CYP3A4) - sa wiec substratami dla tego samego enzymu i moga o niego konkurowac. Dodatkowo rimampicyna jest silnym induktorem tego enzymu (przewlekle podawanie rifa zwieksza aktywnosc wiekszosci izoenzymow cytochromu P450), zas azalidy (poza azytromycyną) - inhibitorami (hamuja aktywnosc CYP3A4). Ogolnie wiec mowiac bez TML (terapeutycznego monitorowania lekow) nie mozna nic przewidziec - zarowno wzrost stezenie obu antybiotykow, jak spadek ich stezenia jest mozliwy. Z tego co wiem, nikt nie oznacza stezenia tych lekow w surowicy - wiec lepiej unikac takiego polaczenia - jesli juz fifampicyna to z azytro (ew. roxytro, bo jest to lek slabo metabolizowany). " Odpowiedz Link
zazule Re: Brucelloza... 12.03.09, 15:58 synergizm rif i klarytro aac.asm.org/cgi/content/abstract/52/6/1912 gateway.nlm.nih.go...=102213943.html apt.allenpress.com...2.3.CO%3B2&ct=1 www.mp.pl/artykuly...41144FC0A0E1E10 Odpowiedz Link
ren.ika Re: Brucelloza... 12.03.09, 17:00 "Bruceloza jest chorobą wielonarządową o szerokim spektrum nieswoistych objawów i dolegliwości. Po wniknięciu Brucella sp. do organizmu gospodarza, pałeczki namnażają się w węzłach chłonnych, a następnie dochodzi do uogólnienia zakażenia. Najczęściej zajętymi narządami są: wątroba, śledziona i szpik, gdzie tworzą się ziarniniaki mogące być przyczyną przetrwania zakażenia. W fazie ostrej początkowe objawy są zwykle niecharakterystyczne. Występuje m.in. gorączka, wzmożona potliwość, złe samopoczucie, utrata apetytu, bóle głowy, bóle mięśni, bóle okolicy krzyżowej. Faza ostra choroby trwa zwykle około roku. Wraz z rozwojem choroby mogą pojawić się inne dolegliwości – zapalenie stawów, zapalenie jąder i najądrzy u mężczyzn (5), powiększenie wątroby i śledziony, objawy neurologiczne. W fazie przewlekłej – dłuższej niż 12 miesięcy – dominują w obrazie chorobowym dolegliwości i zmiany stawowe, upośledzenie słuchu, uczucie przewlekłego zmęczenia, utrata masy ciała i zaburzenia psychiczne, głównie o charakterze obniżenia nastroju oraz depresji" www.pzh.gov.pl/oldpage/przeglad_epimed/60-3/603_30.pdf Tosho, sporo z tych objawów masz, nie? To jedna z chorób przewlekłych, chyba szukałabym potwierdzenia. I jeszcze w temacie interpretacji i reakcji krzyżowej: "Ostra bruceloza może zostać rozpoznana, jeśli zostaną wykryte specyficzne przeciwciała IgM, IgG i IgA lub tylko IgM. W okresie od 2 do 4 miesięcy po pomyślnej terapii są wykrywane znacznie niższe stężenia IgG. Jednakże u większości pacjentów nie stwierdza się początkowego stadium seronegatywnego. Miano przeciwciał IgM zasadniczo spada po 2-3 miesiącach, jednakże w niektórych przypadkach może ono być stwierdzone do kilku miesięcy po zakażeniu. Przeciwciała IgG i IgA są ważnymi wskaźnikami w wykrywaniu przewlekłej brucelozy. Wysokie miano IgG i IgA jest diagnostycznie istotne i wskazuje na wczesne lub trwające zakażenie przewlekłe. Jedynie u 60% pacjentów miano przeciwciał IgG i IgA wzrasta równocześnie, natomiast miano IgM wzrasta jedynie u 33% pacjentów w czasie fazy przewlekłej. Należy wziąć pod uwagę ewentualne reakcje krzyżowe między Brucella a Yersinia enterocolitica 09, Francisella tularensis, Virbrio cholerae. Możliwe są również pozytywne wyniki po podaniu szczepionki cholery" www.virion-serion.de/uploads/mit_download/Brucella-V9-2-PL.pdf Odpowiedz Link
ren.ika Re: Brucelloza... 12.03.09, 17:40 Nowoczesne aspekty diagnostyki molekularnej brucelozy medycynawet.edu.pl/pdf2008/czerwiec/20080607410744.pdf "Zapalenie eozynofilowe charakteryzuje większość chorób alergicznych, a ocena tych komórek może być wykorzystywana w diagnostyce i monitorowaniu chorób alergicznych. Materiałem do oceny eozynofilii może być szpik, krew obwodowa oraz bioptaty i wydzieliny (plwocina, śluz, popłuczyny) tkankowe. Badanie bezwzględnej jest badaniem stosunkowo prostym i łatwo dostępnym. Liczbę eozynofilów najczęściej wylicza się na podstawie znajomości leukocytozy i odsetka eozynofilów wśród krwinek białych w rozmazie. Bezwzględną liczbę eozynofilów we krwi obwodowej >350/µl (u dzieci >700/µl) uznaje się za prawidłową. Wartości >1500/µl określa się mianem hipereozynofili. Bezwzględna liczba eozynofilów we krwi obwodowej zwiększa się w okresach zaostrzeń chorób alergicznych i jest wyższa u chorych, u których alergia ma charakter wielonarządowy, np. w zespole astmarurigo. Niestety zwiększenie bezwzględnej liczby eozynofilów we krwi obwodowej cechuje nie tylko choroby alergiczne. Najwyższe wartości spotyka się w zakażeniach pasożytniczych w okresie inwazji tkanek (włośnica, węgorczyca,bąblowice, wągrzyca, schistosomatoza, filarioza, toksokaroza, pneumocystydoza), białaczce eozynofilowej i zespołach mieloproliferacyjnych oraz w określonych lub idiopatycznych zespołach hipereozynofilowych (zespół Loefflera, przewlekła i tropikalna eozynofilia płucna). Zwiększone wartości, podobne jak w chorobach alergicznych, stwierdzać można w niektórych zakażeniach (aspergiloza, bruceloza, chlamydioza), chorobach nowotworowych (rak płuca, szyjki macicy, wątroby, trzustki, nerki,sutka, tarczycy, ziarnica złośliwa, chłoniaki z komórek T),chorobach tkanki łącznej (toczeń rumieniowy, guzkowe zapalenie tętnic, sklerodermia, zespół Churg-Strauss), niedoborach immunologicznych, pęcherzycy, niedoczynności przysadki i nadnerczy" General principles for diagnosing of allergic diseases - J. K RUSZEWSKI To już w ramach dociekań, bo pewnie masz wyniki rozmazów krwi w domu z ostatniego roku, warto sprawdzić wartości Odpowiedz Link
weitblick Re: Brucelloza... 13.03.09, 00:07 Ponowie informacje chociaz nie zainteresowala tosho...najlepiej na brucellozie zna sie Instytut Weterynaryjny Pulawy , ktorego renika artykul przytacza .....wiec nie ma co wymyslac i dopasowywac objawow tylko warto tam zadzwonic i poprosic o badanie.....potrzebne bedzie skierowanie od lekarza. Jako jedyni posiadaja wystandaryzowane laboratorium...takze instytut medycyny wsi w lublinie wysyla tam surowice do ostatecznej weryfikacji. Odpowiedz Link
weitblick Re: Brucelloza... 13.03.09, 00:46 poza tym najbardziej liczy sie wywiad: mleko nie gotowane, przetwory domowej roboty z mleka niewiadomego pochodzenia..odchody zwierzat, areozole zwierzat, porody zwierzat, podroze do krajow objetych choroba...u mnie 2 wyniki brucellozy dodatnie w tym w sanepidzie...7 nastepnych w wystandaryzowanych laboratoriach ujemne... Odpowiedz Link
weitblick Re: Brucelloza... 13.03.09, 01:09 a i dodam jeszcze... nie z checi dementowania objawow i choroby tosho czy innych osob - ale z racji wlasnie troski i checi podpowiedzenia mimo ze nie znam osobiscie ....przy moim obciazeniu niemalym zestawem w przeciwcialach: borelioza, myco, chlam, bartonelle obie ,proteus,salmonella,ebv,cmv, babesia graniczna,candida we wszystkich klasach moje objawy neurologiczne zmniejszyly sie po eradykacji LAMBLII!!!!!ktore znalzlem po 21 badaniu kalu!!!!! i to dzieki laborantce ktora zadala sobie trud aby przeorac cala probke kalu a nie tylko czesc...dodam jeszcze ze metronidazol obecnie na lamblie nie dziala...jak pokazuja gabinety pediatryczne...i oddzialy gastrologiczne...juz szybciej zentel ciagiem + homeopatia, ziola itp...tak wiec trzeba szukac i jeszcze raz szukac czasami blachych przyczyn tez.....gdybym tego nie znalazl to zapewne myslabym o kolejnej dawce abx...a tak zniknely zawroty glowy, since pod oczami, pozostaly jedynie pieczenia skory rak i stop a i tak zmniejszone o 60%. Eradykacja lamblii to dluga droga jak pokazuja doswiadczenia...moj sasiad byl diagnozowany na neurologii na udar, SM, zaliczyl psychiatryk, nootropil, a zielrka kazala mu zrobic lamblie...a biegunke to moze mial raz w zyciu i jedynie nie tolerowal smazonego i mleka....teraz biega z synkiem i koie pilke...nie wspomne ze jest zapalonym grzybiarzem i kleszczy u niego z 20 co roku....ale o borelizie nawet mu nie wspominalem. Bo po co jak jest teraz bezobjawowy a mialem juz na koncu jezyka, gdy lezal po raz 5 na neurologii z powodu zawrotow, bolow glowy, zaburzen koncentracji...5 x TK glowy. Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza... 13.03.09, 01:29 Dzięki za info, Weitblick. Ja próbowałem Zentel raz - ale dosyć krótko - pare dni. Nie poczułem nic od tego. Brałem też humaworm przez 2 miesiące w sumie. Co sądzisz o składzie? Działałoby na te całe lamblie jakby one były? Na dole jest skład: humaworm.com/formula.html Odpowiedz Link
baska192 Re: Brucelloza... 13.03.09, 01:57 Tosho tez zaczelam sie pocic po 21 miesiacach na abx.Ale ja to odbieram jako proces zdrowienia.Nie jest super ale jest lepiej.Latam po domu i jestem usmiechnieta i nawet chce mi sie umyc podloge.Kiedys bylo z kazdym dniem gorzej.I tak sobie mysle,ze czulam sie podle ale nawet nie umialabym powiedziec co mi jest.Bylam slaba ,ociezala,nic mi sie nie chcialo.zalupalo mnie to tu to tam.I idz z tym do lekarza.Pomysli wariatka.Teraz jest inaczej.Teraz czuje sie dobrze 5dni na 7 dni w tygodniu.Wiem ,ze dlugo chorowalam to i dlugo bede zdrowiec.Nie ma nic od razu.Mam chlamydie na 100% ale daje mi tak popalic,ze juz mam dosyc tego cisnienia.Bardzo sobie chwale chnolony i nigdy sie ich nie balam.Faktem jest ,ze po chinolonach odczuwam najwieksze mrowienia.Alez przeciez wyraznie jest powiedziane,ze im wieksze herxy tym lepsza prognoza na przyszlosc.A tak na marginesie to jak zachorowalam to lekarka (a bylo to 15 lat temu)to pierwsze co polecila to badania na bruceloze. Odpowiedz Link
weitblick Re: Brucelloza... 13.03.09, 11:35 Jeśli chodzi o lamblie....w pracach teoretycznie zentel przez 5 dni dawał radę...miał większą skuteczność niż metronidazol.....u mnie bło tak brałem macmiror po którym po 3 dniach rozbolała mnie głowa i odstawiłem, brałem zioła paudarco i black walnut po których zmniejszyło mi się pieczenie kończyn dolnych,wrócił apetyt ktory nie miałem 6 miesięcy i przestałem chudnąć...jak dostałem homeopatie preparat lamblie to po godzinie silniejszy zawrót głowy i pieczenie na wysokości pęcherzyka pod prawym żebrem i tak 2 dni potem nagle zawroty ustapiły...z doświadczenia ludzi na forach zakupiłem oryginalne ziólka ojca sroki i vernicadis od nich i wciągałem w przerwach ...podziałało ...może warto spróbować to nie obciąża organizmu w żaden sposób....preparat który brałes teoretycznie dział na wszystko ...są tam w skladzie wyżej wymienione zioła...jednak na forach o lambliach nie spotkałem aby komuś pomogła tylko mmonoterapia...w ocenie znajomej laborantki która bada kał i porównuje osiagniecia lekarzy ...najlepsze są przy łączeniu farmakologii z homeopatią preparat lamblia 15CH, 7 dni 3x5gr i przerwa 7 dni, dalej lamblia30ch 3x5granulek 7 dni i 7 dni przerwy, ziołami i nalewką vernicadis w międzyczasie i powtórka...sam tak zrobiłem a co jeszcze wytrułem sam nie wiem....tutaj telefon do kobiety która posiada oryginalny vernicadis i zioła ojca Sroki 667277185, bo są podróbki ...moje problemy neurologiczne zaczęły się po wzięciu tynidazolu...tyle że nie chciały znikać po abx...jedynie azytro przyćmiło na jakiś czas...a jak pisałem azytro potrafi uderzyć w lamblie...warto robić badanie kału po lekach żółciopędnych, ale podstawa to bystra laborantka która będzie chciala zadać sobie trud i poszukać w całej próbce kału...kał - 10 próbek co 2 dzień na pasożyty, kal na lamblie musi być świezy....z tego samego dnia ...ja dopiero po ziólkach żołciopędnych wydaliłem cysty.... Odpowiedz Link
anyx27 Weitblick 13.03.09, 12:11 Problem w tym, że lamblie bada się u nas standardowo eilsą. nie trzeba grzebać w kupie 20 razy. wystarczy znaleźć lab, który bada lamblie metodą flotacji. do tego przy lambliach występują oczywiście objawy, jak przy innych pasożytach, ale tez charakterystyczne jak np. zażółcenie gałek ocznych. nam lamblie nie wyszły (całej trójce), objawów lamblii też nie mamy. Ale leczymy ogólnie pasożyty, więc lamblie tez dostają po d... Zentel, vermox, pyrantelum. 3 serie, w międzyczasie olej z pestek dyni, Julka paranil jr. w sumie akcja trwa miesiąc. i trzeba pamiętać o sprzątaniu (owsiki giną w wysokiej i niskiej temp, lamblie tylko w wysokiej). do tego dieta antygrzybowa - to bardzo ważne, bo grzyby lubią zasiedlać miejsca po robakach w układzie pokarmowym (tak, tak, jestem wreszcie na diecie CAŁE 2 tygodnie i nawet chleb piekę ) Odpowiedz Link
anyx27 Re: Weitblick 13.03.09, 12:12 zapomniałam dodać, że po 2 tygodniach odrobaczania Julkę wysypało na maksa, a ja dostałam pryszcze jak 15-latka do tego katar. ale to dobrze, gady zdychają Odpowiedz Link
weitblick Re: Weitblick 13.03.09, 13:29 u mnie elisa zawsze ujemna tylko raz graniczna....sam nie wiem od czego to zależy Odpowiedz Link
weitblick Re: Weitblick 13.03.09, 13:33 oczywiście w kale 20 x ujemna i raz po ziółkach żólciopędnych w tabletkach graniczna.... Odpowiedz Link
dx771 Re: Weitblick 13.03.09, 14:41 Przewodnik Ziołolecznictwa Ludowego E. Kuźniewski, J. Augustyn - Puziewicz wydane przez PWN (1984) więc chyba w miarę wartościowa pozycja. Jest tutaj wiele sposobów zwalczania pasożytów - gdyby ktoś interesował się tematem. Odpowiedz Link
dx771 Re: Weitblick 13.03.09, 14:46 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=64312246&v=2&s=0 Odpowiedz Link
kkkkk4 Re: Weitblick 14.03.09, 12:18 No widzę, że wątek o brucellozie zamienił się w wątek o chinolonach. No i pojawiła się weitblick, który brzmi trochę jak sławny "jeff" Wracajac do chinolonów twierdzicie więc że te dziłania niepożądane są bzdurą wyssaną z palca a wszytskie ofiary chinolonów to herxujący chorzy na boreliozę? Nie wiem mozliwe że tak jest ale czy w takim razie ludzie są że tak określę tacy tempi a lekarze nie poterafią odróżnic działń niepożądanych - od herxa? Sama nie wiem ale patrząć na to g... w jakim siedzimy przez ignorancję lekarzy wszystko jest możliwe. Mam tylko pytanie dlaczego (mimo wszystko) na naszym rodzimym rynku bb po chinolony siega sie w ostateczności. Zazule - leczy sie już chyba ze 2 lata skoro chinolony takie ok to przeciez mogłaby już dawno zakonczyc przygode z borelką sięgając po tę grupę leków. I w końcu jeśli już decydować się z drżeniem na chinolony to co lepsze cipro czy tavanic? Odpowiedz Link
zazule Re: Weitblick 14.03.09, 14:07 Moim zdaniem nie jest tak ze wszystkie skutki uboczne to herxy. Jednak np Reni miał taka sytuacje ze czuał sie zle przez piersze 4 miesace na levaquinie - miała objawy ktore mogly by sugerowac skutki uboczne ( a tych obajwów za bardzo wczesniej nie było -Reni leczy sie długo chyba cos około 2 lat) potem przyszła poprawa. Zastanaiwam sie co by bylo gdyby Reni zaczela leczenie od Levaquinu 2 lata temu - mogło by byc ciezko. Sa prace na Pubmedzie o popekanych scieganch po chinoloanch - to raczejtrudno juz taktowac jako herx ( chociaz sa tacy to podejrzewaja ze to herxy) jest tez b dobra praca o tymjak kobieta po nieclaym roku zazywania chinolonów ( na reumatyzm) rozwineła objawy choroby nasladujacej ciezka chorobe genetyczna. Naczescie po odstawieniu leku wszystko wróciło do normy. To zalezy na co jak na blo to wybralbym levaquin jak chodzi o bezpieczenstwo o cipro jest mniej doneisen o skutkach ubczonych. Chociaz oba sa w USa sprzedawan od paru miesecy w "czarnych pudełkach" jako leki niebezpieczne. Odpowiedz Link
weitblick Re: Weitblick 14.03.09, 18:22 dla wyjasnienia ...nie jestem jeff...jak każdy chwytam się wszystkiego aby się ratować i jak coś się uda to się dzielę komu to nie pasuje to niech nie stosuje...i tyle....uważam że warto myśleć szerzej gdy abx nie działają... Odpowiedz Link
reni5553 co do chinolonów... 15.03.09, 00:51 Jest tak jak pisze zaz po niedługim czasie od rozoczęcia kuracji chinolonami (tavanic 500 mg) poczułam się bardzo źle, rozszalał się ból dużych stawów i mięśni do tego stopnia, że z trudem np. podosiłam ręce do góry, ubierałam się czy nawet ciężko było mi wstać z łóżka. Takich bóli wcześniej nie miałam, co najwyżej sporadycznie bolący staw nadgarstka czy punktowe słabe bóle w stawach i mięśniach (leczę się 2 lata). Nigdy wcześniej nie było tak silnych bóli. do tego doszła okropna deprecha Byłam w wielkiej kropce, czy to nie skutek uboczny leków. Nie przerwałam tavanicu, choć nie raz miałam wielkie wątpliowści czy dobrze robię. od ok. 2 tygodni czuję się znacznie lepiej, silne bóle ustąpiły, nie bolą już ramiona, stawy łokciowe, biodra bolą jeszcze kolana, szczególnie przy zmianie pozycji. mięśnie też popuściły. ścięgna ahillesa są OK. taki stan rzeczy podsuwa mi tylko jeden wniosek, że nie były to skutki uboczne po tavanicu. skutki uboczne nie ustąpiłyby w ten sposób. chinolony są obarczone ryzykiem-to fakt ale być może, jak to jest w mojej sytuacji, gdy nie ruszały mnie inne abx, ten lek coś ruszył. sory tosho, że Twój wątek zrobił się chinolonowy, a nie o brucellozie. Odpowiedz Link
reni5553 Re: co do chinolonów... 15.03.09, 01:00 dodam jeszcze /bo mi umknie/, że stan pogorszenia poprzedzony był 2- 3 dniowym stanem tak jakby przed grypą, silnymi dreszczami, dużym osłabieniem, stanem podgorączkowym. Odpowiedz Link
tosho Re: Brucelloza 17.03.09, 16:16 Trochę nam się wątek zrobił na wiele tematów, ale to nie szkodzi Odkąd włączyłem zioła na bartonellę to zmniejszyło mi się o 90% to uczucie dziwnego ciśnienia w przedniej części głowy... może to coś działa, nie chcę zapeszyć. Jest tylko jedna rzecz, może ktoś ma pomysł jak to wytłumaczyć? Biorę olejek 'rizol my' - jest to kompozycja 'ozonated oils' (nie wiem jak to się tłumaczy, 'ozonowane olejki'?). W każdym bądź razie w skład 'rizol my' wchodzi: olejek z artemisii, olejek z goździków, olejek z czarnego kminku, olejek z orzecha włoskiego, olejek z majeranku. Olejek jest bardzo mocny w smaku i bardzo gęsty. Pierwszy raz jak wziąłem przez 2 dni kilka kropel to zaczęły się pojawiać zawroty głowy. Chciałem sprawdzić czy to od tego olejku więc przerwałem branie olejku, zawroty przeszły. Teraz znów zacząłem brać i sytuacja się powtarza - zawroty znowu się pojawiają. Ma ktoś może pomysł na co to działa? Odpowiedz Link
aska108 Re: Brucelloza 24.03.09, 12:38 no to moje gratulacje jednego dziadostwa mniej pozdr Odpowiedz Link
margolcia_63 Re: Brucelloza 24.03.09, 22:52 Tosho, czy Ci nie żal... z jednej strony to niby dobrze ale z drugiej lepiej wiedzieć z czym ma się doczynienia. A jak to tłumaczy doktór, czy podtrzymuje wersję, że to efekt mrożenia surowicy, czy może podejrzewa jakąś reakcję krzyżową i jeśli to z czym. Pozdrawiam. Odpowiedz Link