Dodaj do ulubionych

Borelioza u mojego synka - 14 miesięcy

12.06.09, 00:33
Witam wszystkich.

Zaczyna się walka z boreliozą naszego małego dziecka – 14 miesięcznego Kacperka. Mam do was prośbę o pomoc w podzieleniu się waszą wiedzą i sugestiami dotyczącymi terapii mojego synka.
Staram się czytać wszystko i rozmawiać ze osobami, które mogą coś wnieść do leczenia tak małego dziecka. Zamieszanie jakie panuje w podejściu do leczenia tej choroby a szczególnie w przypadkach tak małych dzieci kompletnie miesza mi w głowie. Ponadto jestem całkowicie rozbity psychicznie z powodu tego co się stało co także utrudnia trzeźwą ocenę sytuacji.

Mój 14 miesięczny synek został ugryziony przez kleszcza. Nie widzieliśmy samego kleszcza lecz pojawił się rumień. Było to ok. 10 dni po pobycie na Mazurach. Trafiliśmy do Szpitala Chorób Zakaźnych gdzie zdiagnozowano rumień i zalecono 3 tygodniową terapię amoksycyliną – 2x po 6 mg. Nie uwierzyłem, że wszystko będzie ok. za 3 tygodnie.

Zrobiliśmy panel infekcji odkleszczowych plus boreliozę PCR Real Time – czekamy jeszcze na wynik. Rozmawiałem z kilkoma osobami po boreliozie. Dzięki nim znalazłem lekarza który przepisał nam 2 miesięczną terapię dla Kacperka. Wygląda to tak:

Ospamox 250 mg/5ml (Amoxicilimum)
20ml codziennie w dawkach rano i wieczorem po 10 mg

Sumamed forte 200 mg/5ml
3ml co drugi dzień

Tinidazol (Tinidazolum) 500mg
200 mg pięć dni w miesiącu po 100 mg rano i wieczorem potem przerwa przez 25 dni i następnie to samo przez 5 dni

Odnośnie probiotyków:
Codziennie ma przyjmować trzy różne tabletki/saszetki przy głównych posiłkach:
Probacti 4
Trilac
Fisioflor

Czytając forum, a robię to prawie bez przerwy od tygodnia, pojawia mi się masa pytań na które jeżeli będziecie mogli to proszę odpowiedzcie.

1. Jak sądzicie co do rokowań wyleczenia Kacperka na tak wczesnym etapie -przyjęcie antybiotyków 10-14 dni po ukąszeniu?
2. Co sądzicie o takiej mieszance antybiotyków dla takiego malucha?
3. Z tego co wyczytałem na forum to Kacper nie bierze żadnego leku który pokonuję barierę krew-mózg.. Tylko doksycylina czy tetracyklina to robi. Co w sytuacji jeżeli krętki zagnieździły się w mózgu? Czy na tym etapie już mogą? Z tego co czytałem to dzieci nie mogą brać tetracyklin. Nie wiem co o tym myśleć i czy warto w ogóle na tym etapie myśleć o jakiś innych antybiotykach. Strasznie się boję u synka o tą neuroboreliozę…
4. Herx. Czy jeżeli nie wystąpił do tej pory to znaczy że terapia jest nie trafiona? U Kacprka kiedy może wystąpić? Na razie nic takiego się nie stało.
5. Robale. Franolek1 podała swojemu dziecku flubenodazol po 3 miesiącach terapii i miał herx. Przedłużyli antybiotykoterapię o następne trzy miesiące - czy myślicie że taki schemat u Kacpra jest możliwy? Nie dałem rady jeszcze przeczytać ale chyba w Anglii w terapiach dzieci jest to standard że atakuje się robale lub podatne krętki flubenodazolem.
6. Probiotyki – czytałem artykuł ren.iki na temat probiotyków, rozjaśnił mi trochę w głowie. Co myślicie o takim zestawie jaki bierzemy?. Kacer chyba po tinidazolu dostał rozwolnienia, mam nadzieję że nie grzyba więc te probiotyki są ważne.
7. Czy jest jakiś lekarz od ustawienia diety dla takiego małego dziecka?
8. Czy jest jakiś dobry lekarz od przeciwdziałania ewentualnemu grzybowi?

Kochani jeżeli odpowiecie na jakiekolwiek z pytań to będę bardzo wdzięczny. Jeżeli macie jakieś linki do artykułów o boreliozie u dzieci lub na forum toczyły się jakieś dyskusje o dzieciach to także proszę bo być może jeszcze nie wyłowiłem wszystkiego.

Jeżeli osoby z doświadczeniem w leczeniu swoich dzieci były by tak pomocne i skontaktowały się ze mną to będę wdzięczny za nawet najmniejszą sugestię.

Pozdrawiam was bardzo serdecznie,

Paweł
Obserwuj wątek
    • franiolek1 Re: Borelioza u mojego synka - 14 miesięcy 12.06.09, 09:36
      Pawel, zaufaj lekarzowi, ktory zna chorobe i prawdopodobnie leczyl
      juz wiele dzieciaczkow.
      Infekcja u Twojego synka zostala wylapana bardzo szybko, podajesz
      odpowiednie leki - za kilka tygodni borelioza bedzie jedynie zlym
      wspomnieniem. To , ze nie widzisz reakcji silnej na antybiotyki moze
      swiadczyc o slabej infekcji , o malej ilosci bakterii...w przypadku
      Twojego synka , to raczej dobry znak.
      Lek na robaki mozesz podac w trakcie antybiotykoterapii. Tak czy
      inaczej trzeba je podawac regularnie dzieciom, ktore maja okazje
      zlapac robaki w piaskownicy, na plazy, czy na placu zabaw. Dobrze
      wiec skorzystac z okazji, ze dziecko bierze antybiotyki i w razie
      czego ona "pokryja" ewentualne problemy z pasozytami. Ja tak
      zrobilam ostatnio leczac corke po ukaszeniu przez kleszcza. Nie bylo
      zadnych sensacji przy podaniu flubendazolu.
      Co do przenikania lekow do mozgu, to nie jest to sprawa prosta.
      Czesto w neuroboreliozie przenikanie lekow jest zwichrowane, w obie
      strony. W dodatku nie wiadomo dokladnie gdzie te bakterie sa
      zagnizdzone i gdzie antybiotyk naprawde dotrze. Zestaw lekow dla
      Twojego dziecka jest dobry, wedlug mnie.
      Probiotyki trzeba podawac rozne, duzo...Jezeli obserwujesz biegunke
      u dziecka, to popros o nystatyne w syropie. U mojej corki, nystatyna
      dzialala praktycznie momentalnie. Nie mozna dopuscic do rozrostu
      candidy - trzeba dzialac od razu, bardzo szybko. Miej wiec nystatyne
      pod reka i reaguj szybko.
      Pzdr Joasia
      • dx771 Re: Borelioza u mojego synka - 14 miesięcy 12.06.09, 09:44
        Jak się leczy osobę które ma tylko rumień to może nie być herxa. Znam 2 takie
        przypadki u znajomego - ojciec i syn.
        • a.guzia Re: Borelioza u mojego synka - 14 miesięcy 12.06.09, 10:10
          Ja miałam tylko rumień i co? Herx po 48 godzinach od podania unidoxu. Bóle
          trzymają mnie do dziś, oczywiście słabszesmile
    • depakinka11 Re: Borelioza u mojego synka - 14 miesięcy 12.06.09, 11:58
      Witaj!
      Trzymam kciuki za leczenie Waszego Maluszka i
      za Wasza wytrwalosc!
      Pozdrawiam!
    • piwis78 Re: prośba o namiary 12.06.09, 17:42
      Proszę napisz mi na emial piwis@poczta.onet.pl namiary na tego
      lekarza, Znam kogoś komu choruje 2 letni dziecko na boreliozę.
      piwis78
      • dragan123 Re: prośba o namiary 12.06.09, 21:42
        wysłałem ci maila z namiarami.

        pozdrawiam,
        Paweł
    • dragan123 Re: Borelioza u mojego synka - 14 miesięcy 25.06.09, 00:08
      No wiec trochę już nam poziom lęku się zmniejszył tak że z pewnym dystansem mogę
      opowiedzieć co się działo.
      Jak może wiecie z mojego innego postu PCR oraz WB ujemne. Wiem, że to mało
      znaczy tak więc nie przywiązuję się do wyniku.
      Kacperek jest już 3 tygodnie na abx. Z leków zmieniamy po konsultacji z lekarzem
      sumamed na rulid. Wydaje mi się że roxytromycyna jest już dość długo podawana
      dzieciom i jest to lepiej znane niż sumamed. Synek miał trochę luźne kupy w
      kolorze zielonkawym ale może to wina borówek amerykańskich i malin których teraz
      dużo je. Także ludzie mają różne opinie na temat sumamedu więc zdecydowaliśmy
      się z dr. Beatą że możemy spóbować Rulidu. Macie może jakieś doświadczenia z tym
      lekiem?
      Generalnie Kacperek znosi terapię bardzo dzielnie. Jest wesoły pogodny i pełen
      życia. Ostatnio zaniepokoiły mnie jakieś burczenia w brzuszku oraz dzisiaj małe
      ranki i czerwone plamki na ustach. Może to być początek grzyba ale miejmy
      nadzieję, że go pokonamy. Probiotyków podawaliśmy w sumie 10 mld dziennie ale po
      konsultacjach doszliśmy że za mało i nie były bardzo zróżnicowane. Będę miał za
      chwilę Optimę, która mam nadzieję załatwi sprawę. Rozważamy także podanie jutro
      nystatyny - co myślicie o podaniu tego antybiotyku na tak wczesnej fazie
      grzybicy - o ile to jest grzybica na tych ustach?
      Tak więc generalnie to trochę się oswoiliśmy z tą sytuacją która była dla nas
      dramatem na początku. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze.

      Pozdrawiam Was serdecznie,

      Paweł
      • happyboo Re: Borelioza u mojego synka - 14 miesięcy 23.07.09, 21:36
        dragan123 - jesteśmy z córką po wizycie u dr Beaty. Na Twoją
        sugestię zdecydowałyśmy się na Rulid. W ulotce czytam, że nie wolno
        go podawać dłużej niż przez 10 dni. Myślisz, że mam to zignorować?
        • a.guzia Re: Borelioza u mojego synka - 14 miesięcy 23.07.09, 21:40
          Myślę, że Pani Doktor wie najlepiej i na pewno nie naraziłaby zdrowia dziecka,
          podając lek, który mógłby wywołać skutki uboczne po 10 dniach. Ja biorę to samo
          co wasze dziecko (od 6 mcy), tyle że pod inną nazwą farmaceutyczną, tj. rolicyn
          i nie zauważyłam nic co mogłabym uznać za skutek niepożądanysmile Pozdrawiam gorąco.
      • justyna82g Re: Borelioza u mojego synka - 14 miesięcy 18.07.15, 00:54
        Witam. Zmagam sie z podobnym problemem u swojej poltorarocznej corki. Czy mozesz opisac jak przebieglo leczenie. Bylabym wdzieczna za kazda informacje. Jesli jeszcze odwiedzasz dragan 123 to forum prosze daj mi znac,pozdrawiam
    • gumislaw88 Re: Borelioza u mojego synka - 14 miesięcy 06.04.20, 07:30
      Moi drodzy,
      Stwierdziłem, że tutaj wrócę ze słowami pocieszenia w myśl złamania zasady "w internecie ludzie piszą tylko o smutnych historiach i zapominają opisać te wesołe" co wydaje mi się jest prawdą. Do rzeczy, w trakcie mycia mojej 12 miesięcznej wtedy córki znalazłem kleszcza, małego tzw. nimfę która łatwo wyjąłem, oczywiście jak to wbity kleszcz fragment został, rumienia nie było. Pojechaliśmy ze strachy na nocną opiekę (weekend po 19 wieś, byliśmy na urlopie).
      Lekarz oczywiście nic nie poradzi, testy przesiewowe za kilka tygodni metodą ELISA, przeczytane wszystkie złe historie z internetu. Po kilku tygodniach wynik boleriozy pozytywny, oczywiście strach i drugie badania (Western-blot) - wynik negatywny. Udaliśmy się z tym do pediatry przy okazji lekarza chorób zakaźnych - wszystko jest w porządku, testy na bolerioze ELISA są przesiewowe, mogą być błędnie pozytywne, warto chodzić do lekarzy i nie panikować to niczemu nie służy. Oczywiście w trakcie wszystkiego chciałem wysyłać kleszcza do badania za niebotyczne kwoty, pytałem o to lekarkę po wszystkim (po drugim teście) nawet jeśli przebada się kleszcza żaden szanujący się lekarz nie będzie na podstawie tego badania leczył pacjenta, to, że kleszcz było chory nie znaczy, że był transfer na pacjenta i, że był to transfer skuteczny. To tak jakby brać antybiotyk za każdym razem rozmowy z osobą posiadającą bakteryjną anginę, nie zawsze się zarazimy a raczej rzadko a wątroba zniszczona.

      Jedna lekcja na przyszłość, zawsze mam na wyjazdach i w domu pętlę do wyciągania kleszczy - i tyle.

      Zdrowia życzę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka