Dodaj do ulubionych

rozwiązania systemowe - burza mózgów

07.07.09, 00:55
mam taką propozycję, aby w tym wątku wpisywać pomysły jak przyczynić
się do zmiany schematu leczenia, poszerzania świadomości nt bb i
koinfekcji, może wspólnie wypracujemy strategię postępowania

np.
1. doprowadzić do stanu, gdy pacjent zgłaszający się do przychodni z
kleszczem, jest pytany, czy wysłać materiał na badanie na obecność
bb, koinfekcji (bo musi za nie zapłacić), kleszcz zarażony -
leczenie - jak to zrobić, formalnie, prawnie,
2. szerzyć wiedzę - dostarczać artykuły nt bb, koinfekcji, leczenia
do znajomych lekarzy
3. ustawa obywatelska? czy możemy postulować o zmianę schematu
leczenia - może jest wśród nas prawnik i podpowie jak można
prawnie "ugryźć" temat

może macie pomysły i gotowe rozwiąznia?
Asia
Obserwuj wątek
    • hopekk Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 07.07.09, 06:45
      Jezeli swiadomosc lekarzy jest taka jak w tym artykule to nic sie nie zmieni.
      zdrowie.onet.pl/1564757,2039,0,3,,kleszcze_historia_prawdziwa,profilaktyka.html
      • grizac Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 07.07.09, 06:54
        Też w tej chwili to skończyłem czytać:

        zdrowie.onet.pl/1564757,2039,0,1,,kleszcze_historia_prawdziwa,profilaktyka.html

        Jeszcze zerknę na "zobacz także".
        • grizac Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 07.07.09, 07:16
          W jaki sposób kleszcz przekazuje nam te bakterie?
          Wgryza się w naszą skórę i od razu wpuszcza do rany ślinę, w której znajdują się
          substancje znieczulające, więc my niczego nie czujemy. W tej ślinie znajdują się
          borelie. W ogóle kleszcz posiada w swoim wnętrzu całą fabrykę chemiczną. Między
          innymi dysponuje środkami zapobiegającymi krzepnięciu krwi, żeby nie skrzepła w
          naczyniach krwionośnych w miejscu wkłucia. Kleszcz, karmiąc się naszą krwią, co
          pewien czas wstrzykuje nam swoją ślinę wraz z bakteriami.

          ale

          Jakie mogą być jej objawy?
          W większości przypadków nie ma żadnych następstw. W niektórych, dość rzadkich
          przypadkach dochodzi do wtórnej fazy choroby, podobnie jak to się dzieje w
          przypadku kiły, ponieważ krętek borelii jest bardzo podobny do krętka kiły. Po
          kilku miesiącach może na przykład dojść do neuroboreliozy, czyli do zajęcia
          przez chorobę opon mózgowo-rdzeniowych. Wtedy robi się trochę groźniej: ten stan
          wymaga hospitalizacji i intensywnego leczenia, ale nie obserwuje się po nim
          zgonów. Rzadko też dochodzi do trwałych następstw. Może też dojść do
          zaatakowania serca lub innych narządów. Jednak obecnie nie uważa się, aby
          borelioza mogła doprowadzić kogoś do śmierci. Przewlekłe zmiany chorobowe w
          następstwie boreliozy są raczej wynikiem reakcji naszego układu odpornościowego
          na zakażenie, więc na przykład nie ma sensu długotrwałe leczenie antybiotykami
          takich zmian.

          Post Lyme Syndrom???
          Post Syfilis Syndrom???
          • grizac Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 07.07.09, 07:22
            Jak można rozpoznać u siebie boreliozę?
            Jeżeli w miejscu po ukłuciu przez kleszcza pojawi się zmiana skórna, na przykład
            zaczerwienienie, to już jest powód, żeby iść do lekarza. Taka zmiana powinna
            nastąpić w ciągu kilku lub kilkunastu dni. Jeżeli nastąpi po dwóch miesiącach,
            to nie powinniśmy wiązać tego z boreliozą.

            a z czym?

            To może lepiej nie wyciągać samemu, ale udać się do lekarza?
            Jeżeli ktoś się boi zrobić to osobiście, to może iść do lekarza, ale im
            wcześniej wyciągnie się kleszcza, tym mniejsze ryzyko zarażenia się boreliozą.
            Ocenia się, że jeżeli usunie się kleszcza w ciągu 12 godzin, to liczba borelii,
            które przedostaną się w tym czasie do krwi, nie jest wystarczająco duża, aby
            wywołać chorobę.

            Jakie są przesłanki naukowe do takiej oceny???
          • taszta Re: artykuł w onecie 07.07.09, 10:55
            na to co wypisują w necie nie mamy wpływu, ale jako stowarzyszenie
            możemy się do tego ustosunkować
    • skubidubidu Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 07.07.09, 08:39
      Nie wiem czy moje pomysly wpisuja sie w tematyke watku, ale:

      1. Uwazam ze panstwo (stowarzyszenie?) powinno podjac jakies
      dzialania w celu ograniczenia populacji kleszczy. Gdzies czytalam o
      srodku z czosnku, ktory rozpylany niszczy kleszcze, a jest przyjazny
      dla srodowiska - moze w okresie zerowania nalezaloby spryskiwac
      najbardziej popularne miejsca turystyczne?

      (taka inicjatywa powinna chyba byc pod haslem ochrony zwierzat, bo
      inaczej ekolodzy zdusza ja w zarodku smile

      2. Naklonienie (nie wiem kogo, moze Unii) do sponsorowania badan nad
      diagnostyka. (moze na poczatek wystarczy zachecenie mlodych
      biologow). hmm... moze na poczatek utworzyc jakas baze chetnych do
      udostepniania swoich wydzielin do badan?

      3. Zachecenie uczelni medycznych do zrobienia nowej specjalizacji -
      boreliologa, albo kleszczologa smile

      4. A teraz chyba najfajniejsze: utworzenie bazy danych
      "dzienniczkow" z objawami i aplikowanymi lekami.
      Chodzi mi o to, zeby ulatwic (samym chorym i zainteresowanym naukowo
      lekarzom) statystyczne obserwacje dotyczace "zestawow" objawow i
      reakcji na leki. Do tej pory (mam wrazenie)leki sa aplikowane na
      podstawie intuicji kilku lekarzy oraz zbiorowej wiedzy forum. Z tego
      co czytalam, to dr Burascano prowadzi takie obserwacje - ale na
      wlasny uzytek. Wiec taka baza po pierwsze moglaby usprawnic leczenie
      (i przewidywanie) a po drugie dalaby szanse lekarzom na aplikowanie
      lekow na podstawie DANYCH a nie na podstawie "doniesien
      internetowych" - przed czym wielu ma opor.

      Jezeli chodzi o finansowanie pomyslow ad. pkt.2,3 i 4 - to jezeli
      nie da sie z Unii, to w moralnym i finansowym interesie producenta
      Unidoxu i kilku innych abx chyba lezy, zeby takie inicjatywy
      sponsorowacsmile))

      Pozdrawiam




      • skubidubidu Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 07.07.09, 08:45
        A. I pkt. 4 tez powinien byc pod chociaz patronatem jakiejs uczelni.

        Szczerze mowiac, to zanim dopilam kawe, to urodzilam juz kompletna
        wizje tego, jak nalezaloby to przeprowadzic, zeby wszystkie punkty
        "zgraly sie w Jeden Wielki", na ktorym z jednej strony masa ludzi
        zyska szanse na wyleczenie, a z drugiej troche mlodych lekarzy
        zaspokoi swoje jeszcze niezagospodarowane ambicje, a z trzeciej
        znajda sie pieniadze na pomoc tym chorym, ktorzy sobie nie radza smile

        jeszcze przyszedl mi do glowy pkt.5, ale chyba za krotko jestem na
        forum, zeby sie nim podzielic smile)) (prosty do wykonania)
        • skubidubidu Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 07.07.09, 08:48
          pkt.6 zrobienie porzadnych badan na okolicznosc zarazonych kleszczy i
          monitorowanie tego (bo wszedzie sa dane na oko i nie wiadomo skad - a
          rozpietosc to od 5% do 40%).
          • ewa475 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 07.07.09, 09:18
            Dawaj ten prosty projekt,skubi!
            • skubidubidu Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 07.07.09, 09:37
              No wiec pkt.5 to... spoleczna pomoc w zinstytucjonalizowaniu dr
              Beaty. Mam wrazenie, ze ta wspaniala i madra kobieta traci mnostwo
              czasu na wykonywanie czynnosci, do ktorych tak wielkiej wiedzy nie
              trzeba (umawianie wizyt, przesuwanie wizyt, odpisywanie na mejle).
              Mozna by jej w tym po prostu pomoc - jak rowniez w prowadzeniu
              "statystyk" i kart chorob. O ile oczywiscie by chciala - jest
              przeciez wolnym czlowiekiem. A moze wiazac sie to scisle z pkt. 7

              pkt. 7 to utworzenie INSTYTUTU Boreliozy (z jakims udzialem
              panstwowym najlepiej, albo chociaz naukowym z udzialem
              Stowarzyszenia, oczywiscie). Chodzi mi o to, ze Stowarzyszenie
              Pacjentow zawsze bedzie mowilo glosem skargi cierpiacych. A instytut
              moglby miec glos bardziej autorytatywny i publikoac swoje zalecenia
              i obserwacje etc., nie mowiac o pozyskiwaniu pieniedzy na BADANIA,
              a nie POMOC chorym (co chyba tez wazne). Forma najodpowiedniejsza to
              chyba fundacja.

              Przepraszam, ze ja ciagle o pieniadzach, ale takie mam spaczenie
              zawodowe, ze musze o nich myslec, gdy inni nie mysla smile))
      • taszta opryski na kleszcze 07.07.09, 11:07
        w przypadku inwazji meszek stosuje się opryski, myślę, że można taką
        zasadę zastosować w przypadku kleszczy, kto wie, jak to
        zorganizować?, czy należy zgłosić się do sztabu kryzysowego,
        zagrożenia epidemiologicznego w urzędzie miejskim/wojewódzkim, jeśli
        taka inicjatywa ryszyłaby w jednakowym czasie w miastach
        wojewódzkich, miałoby to szansę na powodzenie

        skubidubidu napisała:

        > Nie wiem czy moje pomysly wpisuja sie w tematyke watku, ale:
        >
        > 1. Uwazam ze panstwo (stowarzyszenie?) powinno podjac jakies
        > dzialania w celu ograniczenia populacji kleszczy. Gdzies czytalam
        o
        > srodku z czosnku, ktory rozpylany niszczy kleszcze, a jest
        przyjazny
        > dla srodowiska - moze w okresie zerowania nalezaloby spryskiwac
        > najbardziej popularne miejsca turystyczne?
        >
        • ewa475 Re: opryski na kleszcze 07.07.09, 15:30
          Wszystko spryskać jak leci,kleszcze są wszędzie.
          Skubi,fajnie,to o czym piszesz w punktach to wizje.
          Myślę,że każdy z nas by chciał,aby tak się stało,pytanie w jaki sposób to
          zrealizować.
          Wtedy to dopiero byłby projekt.
          Fajnie,że myślisz o pieniądzach.
          Zapraszam Cię do Stowarzyszenia,do działania!
          Projekt Taszty myślę,że do zrobienia.Czy są środki opryskowe od których kleszcze
          giną?
          Coś słyszałam o wypalaniu traw,wtedy ginęły masowo,ale od jakiegoś czasu
          wypalanie jest zabronione?
          • klematis7 Re: opryski na kleszcze 07.07.09, 17:58
            wizje i tylesad. Fajnie sie o tym pisze ale fajnie sie tego nie robi. Niech sie
            znajdzie choc jedna osoba na tym forum, ktora napisze projekt edukacyjny (i
            wypelni te kosznarna dokumentacje z tym zwiazana), ktory moglibysmy podeslac do
            jakiejs fundacji (chocby Polska Miedz
            www.kghm.pl/index.dhtml?module=articleCharts&id=2241)
            Nie piszcie: trzeba zrobic, dobrze by bylo, zeby..., powinno sie...
            Napiszcie: ja zrobie to:
            I niech to bedzie choc jedna bardzo mala rzecz.
            • taszta Re: opryski na kleszcze 07.07.09, 18:27
              najpierw trzeba wiedzieć co zrobić, dlatego jest ten wątek, piszę po
              to, bo jestem zainteresowana działaniem, może jest więcej takich
              ludzi
              • skubidubidu Re: opryski na kleszcze 07.07.09, 23:56
                taszta napisała:

                > najpierw trzeba wiedzieć co zrobić, dlatego jest ten wątek, piszę
                po
                > to, bo jestem zainteresowana działaniem, może jest więcej takich
                > ludzi

                To jest chyba watek z pomyslami - a ktore sie nadadza do realizacji,
                to juz inna sprawa. Przynajmniej tak rozumiem burze mozgow smile
                A swoja droga to zrobic sie da duzo - chociazby dzielac prace
                polegajace na szukaniu informacji i przygotowywaniu skrotow-
                wystarczy ze kazdy zrobi cos malego, a efekt moze przerosnac
                oczekiwania.

                A przyszedl mi do glowy jeszcze jeden pomysl (apropos spryskiwania)

                pkt.8
                Sprawe z:
                forum.gazeta.pl/forum/w,26140,97547718,97547718,szok.html
                A
                mozna: jakos spisac/opisac/zaraportowac, a co najmniej zebrac dane
                i:
                rozeslac informacje do komitetow rodzicielskich razem z informacja o
                srodkach do spryskiwania.
                mysle ze do komitetow, bo matki maja lepszy przeplyw informacji i
                bardziej sie przejmuja (z tych powodow dyrektor szkoly moze nie
                zadzialac, podobnie jak sanepidsmile i same moga przymusic
                organizatorow takich wyjazdow do "odkleszczania takich miejsc".

                maly krok - ale moze bedzie to zaczatek dobrego zwyczaju (moze
                dozyjemy czasow, gdzie hotele, organizatorzy splywow itp. beda sie
                reklamowac, ze odkleszczaja miejsca pobytu gosci?)

                B
                Naglosnic i od razu skomentowac (z informacja (ktorej na razie nie
                mamy) jak "odkleszczac"

                C
                Osobna rzecz, to jakos zebrac nazwiska tych dzieciakow i
                poinformowac rodzicow, na co maja uwazac i obserwowac te grupe przez
                lata...
                • skubidubidu Re: opryski na kleszcze 08.07.09, 17:44
                  chyba sama sobie odpisuje smile
                  pkt.9
                  mozna wymyslic nowa nazwe na "leczenie niestandardowe". Chodzi o to,
                  ze trudno, zeby "leczenie niestandardowe" (albo standard jednej
                  organizacji) stalo sie ogolnym standardem. moze "leczenie wg
                  standardow II generacji" albo cos takiego.
                  to akurat bardzo proste.
                • bapona Re: opryski na kleszcze 08.07.09, 18:19

                  Mam świadomość, że przy burzy mózgów nie powinno krytykować się żadnego pomysłu
                  - ale:
                  ad.8: Skubi, rodzice raczej nie mają czasu (ochoty) na zajmowanie się leczeniem
                  czy zapobieganiem chorób u swoich dzieci. Od tego mają lekarzy. Wiem, co mówię,
                  pracuję w szkole podstawowej. Nie chcą nawet wiedzieć (wiem, robiłam prelekcje),
                  bo wiedza zmusza do zajęcia jakiegoś stanowiska. A oni są zmęczeni (wierzę),
                  mają ciekawe filmy-tasiemce i nie mają czasu, od wychowywania jest szkoła, a od
                  zdrowia - lekarz.
                  Nawet gdy występują typowe objawy - oświadczają, że specjalnych badań robić nie
                  będą (nawet nie chodzi tu o pieniądze).
                  Poza tym, oficjalne pismo do Komitetów Rodzicielskich należałoby tak napisać,
                  żeby NIKT nie mógł się "doczepić" - i tu łącznie z organizacjami chroniącymi
                  przyrodę.
                  I to tyle.
                  Może lepiej by było - tak nieraz się robi - do rodziców trafić poprzez dzieci.
                  Rozmowa na lekcji, ulotki dla każdego dziecka (może mniejsze? tańsze?), krótki
                  film czy przeźrocza; to może dać konkretne efekty. Czyli wychodzi na to, że
                  należałoby trafić do nauczycieli i dyrektorów szkół (czym też nie będą
                  zachwyceni). No, ale ktoś to musi zrobić smile
                  Pozdrawiam smile
    • jan440 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 09.07.09, 21:08
      Przekonywać trzeba lekarzy,ale tylko w formie rozprawy naukowej.Od tego można
      dojść do zmiany zaleceń , standartów.Czyli przedstawienie
      przypadków konkretnych ludzi.Pełny wywiad kliniczny.Np.pacjent lat...
      zgłosił się do lekarza po pojawieniu się rumienia, czy innych
      dolegliwości,zdiagnozowano boreliozę,leczony-opis jak, na oddziale zakaźnym,po
      3 czy 4 tygodniach,wypisany jako wyleczony.Po x miesiącach zgłosił sie ponownie
      z dolegliwościami...Zdiagnozowano zespół poboreliozowy.Pacjent rozpoczyna
      ponowne leczenie boreliozy w/g metody ILADS.Po 9 miesiącach agresywnej terapi
      antybiotykowej objawy się cofają.Po 18 miesiącach nadal brak nawrotów.Koniecznie
      muszą być podane wyniki badań loboratoryjnych (krew,wąrtoba,itd)po
      zakończeniu leczenia aby obalić mit o tym,że długotrwała i agresywna
      antybiotykoterapia niszczy organizm pacjenta.Pełna dokumentacja lekarska,a
      najlepiej jak pacjent zgodzi się na podanie swoich danych czy na odpowiedzi na
      pytania czy wątpliwości.Myślę,że paru takich ludzi nasi lekarze są w stanie znaleźć.
      • ewa475 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 09.07.09, 22:08
        Mogłaby taka poszerzona ankieta "wywiadowa" powstać!
        Nie ma na forum np.socjologa?Może kogoś od ochrony zdrowia,kto ułożyłby taką
        ankietę?
        Można by ją wydrukować,dołączyć do karty u lekarza naszego i u lekarza
        rodzinnego dla ścisłości.
        Może ktoś z forum poprowadziłby taką dokumentację?Dane osobowe mogłyby być
        zastrzeżone hasłem,np.
        Jansmile może Ty?
        To już projekt nie wizja!
        • ewa475 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 09.07.09, 22:13
          Margolcia napisała:
          "Może ktoś wymyśli
          jakieś pułapki na kleszcze, one chyba reaguja na dwutlenek węgla i
          temperaturę, może jakieś zapachy"
          Fajny pomysł,akurat do burzy mózgów pasuje,Margolciu!
        • taszta Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 20:58
          Kto zrobi taką ankietę?
          Kto poprowadzi dokumentację?
          • jan440 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 11.07.09, 18:46
            Zrobić i przygotowć to może każdy.Ale jeśli to ma być wiarygodne to firmować to
            musi tylko lekarz,najlepiej zakaźnik.
      • taszta Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 20:55
        nie tylko w formie rozprawy naukowej, niektórzy lekarze, mam na
        myśli rodzinnych są otwarci, w końcu do nich trafia pacjent po
        leczeniu standardowym, coraz wiecej ludzi czyta www.borelioza.org i
        jest świadomych, że istnieje inna droga, robota stow. nie idzie w
        las, tylko mało nas,
        ale pomysł świetny
    • kotfryc Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 15:47
      Ja mam trochę inną wizję

      1. Znaleźć kogoś ze zdiagnozowanym Parkinsonem, Alzheimerem, czy innym
      świństwem. najlepiej żeby to była osoba przykuta już do wózka, ewe. czekająca na
      koniec itd. Ważne żeby choroba była dobrze udokumentowana.
      2. Wyleczyć delikwenta do tego stopnia, żeby wstał z tego łóżka...
      3. Zrobić zbiórkę na prawnika i wytoczyć sprawę ...
      4. Nagłośnić wszystko w mediach, wywalczyć odszkodowanie i składać następne
      sprawy...

      Po prostu mam wrażenie, że wydawanie broszurek niczego nie zmieni, bo na to
      wszyscy leją. Ale jak po kieszeni ich pociągnąć w sądzie i wstydu przy okazji
      narobi (bo pan profesor zamiast leczyć to z fusów wróży) - to może zadziała.

      Wtedy se policzą, że tanie wychodzi leczyć niż płacić odszkodowania.

      Później może nawet dojdą do wniosku, że po co leczyć jak można kleszcze wytruć ...
      • ewa475 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 16:41
        Swietny pomysł kotfryc,nie musisz szukać,taka osoba już jest:pani Kasia
        Czerniak,nie tylko udokumentowane ma wszystko to jeszcze nagłośnione przez media.
        Wiemy z forum,że zaczęła leczenie u lekarza ILADS,bardzo zaangażowany w to był
        swego czasu piwis,a teraz może potrzebuje pomocy,bo jakoś przycichł w tym
        temacie?Jestem pewna,że we dwóch na pewno dalibyście radę pomóc w leczeniu pani
        Kasi a potem w tym procesie sądowym.
        Kotfryc,skontaktuj się z piwisem,to jest sprawa do wygrania!
        • margolcia_63 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 17:00
          Taką osoba jest predrak, zdiagnozowane SM, po leczeniu wstał z wózka i
          odszkodowanie by mu się przydało tym bardziej, że jego przypadek można
          podciągnąć pod chorobę zawodową. Pozdrawiam.
        • ewa_100 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 17:05
          Wiem ze na to jeszcze za wczesnie ale z czystym sumieniem moge
          polecic prawniczkę Jolante Budzowską z Krakowa, ktora skutecznie
          ściga lekarzy za ich zaniedbania i błedy medyczne - w sieci powinno
          byc szereg info nt. spraw ktore były naglasniane przez TV, ktore
          wygrała - podaje strone kancelarii www.bf.com.pl - zycze wszystkim
          aby ta schiza z leczeniem borel. się kiedys skończyła, nie dośc że
          to podstepna i bardzo niebezpieczna choroba to jeszcze nie ma
          odpowiednich procedur na jej leczenie, szkoda słow
          • margolcia_63 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 17:18
            Taką osobą jest predrak, miał zdiagnozowane SM po leczeniu wg ILADS wstał
            z wózka a odszkodowanie by mu się przydało, tym bardziej, że jego
            przypadek można podciągnąć pod chorobę zawodową a poza tym taki precedens
            w przypadku wygranej otworzył by drogę innym chorym u których borelioza
            może wynikać z racji wykonywanego zawodu. Pozdrawiam.
          • jan440 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 21:46
            Szanse na wygrany proces,najpierw karny a potem np.cywilny są b.małe by
            nie powiedzieć zerowe.W roku 2007 za błędy lekarskie skazano bodaj 7 osób w tak
            ewidentnych sprawach jak wycięcie nie tego organu czy pozostawienie chusty
            chirurgicznej w brzuchu pajenta.W takiej sprawie będą musieli być wyznaczeni
            biegli sądowi.Niepewne jest tylko to czy 90,95 czy 97% lekarzy leczy metodą
            tradycyjną.Pewne zaś jest to,że są solidarni i wiemy jak będą zeznawać.Czy można
            wygrać taką sprawę - odpowiedź znacie.Ale bądźmy optymistami i załóżmy,że
            wygramy.Jaki będzie max.korzystny wyrok? Wyrok w zawieszeniu dla
            lekarza,odszkodowanie ze szpitala które i tak zapłaci ubezpieczyciel (wszystkie
            szpitale,lekarze mają obezpieczenie odpow.cywilnej)
            I co to zmieni?
            • kotfryc Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 13.07.09, 07:29
              Nie chodzi o to żeby skazać konkretnego lekarza, nie tędy droga. Chodzi o
              nagłośnienie całej sprawy, bez względu jaką metodę leczenia będą wyznawać
              biegli, będą musieli zgodzić się z błędną diagnozą na początku, co doprowadziło
              do pogorszenia się stanu pacjenta bez względu na to czy to borelioza, czy zespół
              poboreliozowy...

              Ubezpieczyciel może wypowiedzieć umowę, albo jej nie przedłużyć, może wprowadzić
              klauzule w innych szpitalach że nie ubezpiecza od boreliozy itd... Jedna wygrana
              sprawa otworzy drogę innym.
              Być może po takiej sprawie lekarze by przestali lekceważyć naszego krętka.
              Jestem w stanie sobie wyobrazić wiele pozytywnych efektów takiego działania.

              "> I co to zmieni?" - można też zrezygnować z leczenia-które generalnie jest
              bezcelowe bo prędzej czy później I TAK DO PIACHU smile
              więc odpowiedz mi co robisz tutaj na forum? wink

              Takim myśleniem faktycznie nic się nie zmieni.

              Nie znam się na tym, całej sprawie powinien się przyjrzeć prawnik, na pewno
              istnieje wiele możliwości.

              Ja bym taki projekt z chęcią poparł i wspomógł. I widzę że nie jestem sam.

              Można też zacząć pisać skargi do rzecznika praw obywatelskich - wersja light smile
              • piwis78 Do kotfryc 13.07.09, 13:05
                Napisz do mnie emila. Mam sporo ciekawych informacji. Pozdrawiam
                Piotr
                • kotfryc Re: Do kotfryc 13.07.09, 21:23
                  Napisałem, ale coś nie poszło chyba...
                  Kontakt do mnie: kotfryc{małpa}gmail.com
              • skubidubidu Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 15.07.09, 12:23

                Na pewno w drodze procesu nie uda sie stwierdzić, że boreliozę
                trzeba leczyć według nowych standardów.

                IMO, szanse powodzenia miałby proces osoby źle zdiagnozowanej - i
                leczonej np. na SM - a potem wyleczonej. (taka sprawa jak Marleny
                Ptak). Po prostu błąd w diagnozie jest o wiele łatwiej wykazać.

                Optymalnie by było, gdyby w miarę możliwości leczenie było
                prowadzone przez jeden szpital.

                Ochotnicy na pewno się znajdą smile

                kotfryc napisał:

                > Nie chodzi o to żeby skazać konkretnego lekarza, nie tędy droga.
                Chodzi o
                > nagłośnienie całej sprawy, bez względu jaką metodę leczenia będą
                wyznawać
                > biegli, będą musieli zgodzić się z błędną diagnozą na początku, co
                doprowadziło
                > do pogorszenia się stanu pacjenta bez względu na to czy to
                borelioza, czy zespó
                > ł
                > poboreliozowy...
                >
                > Ubezpieczyciel może wypowiedzieć umowę, albo jej nie przedłużyć,
                może wprowadzi
                > ć
                > klauzule w innych szpitalach że nie ubezpiecza od boreliozy itd...
                Jedna wygran
                > a
                > sprawa otworzy drogę innym.
                > Być może po takiej sprawie lekarze by przestali lekceważyć naszego
                krętka.
                > Jestem w stanie sobie wyobrazić wiele pozytywnych efektów takiego
                działania.
                >
                > "> I co to zmieni?" - można też zrezygnować z leczenia-które
                generalnie je
                > st
                > bezcelowe bo prędzej czy później I TAK DO PIACHU smile
                > więc odpowiedz mi co robisz tutaj na forum? wink
                >
                > Takim myśleniem faktycznie nic się nie zmieni.
                >
                > Nie znam się na tym, całej sprawie powinien się przyjrzeć prawnik,
                na pewno
                > istnieje wiele możliwości.
                >
                > Ja bym taki projekt z chęcią poparł i wspomógł. I widzę że nie
                jestem sam.
                >
                > Można też zacząć pisać skargi do rzecznika praw obywatelskich -
                wersja light smile
                >
                >
              • jan440 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 15.07.09, 22:10
                Tu nie chodzi o błędną diagnozę tylko o zmianę standartów leczenia.
                Żaden ubezpieczyciel nie wypowie umowy(co by było z oddziałami onkolo-
                gicznymi)tylko ewentualnie podwyższy stawkę i co to zmieni.
                Na forum jestem po to aby pójść do piachu ale bez bb.
                Żaden prawnik nie pomoże w starciu z lekarzami.
                Dlaczego? Brak kompetencji.
        • piwis78 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 18:43
          Ewuniu czuje się dobrze i nadal działam w wielu sparwach w ytym Pani
          Kasi. sieć mi ostatanio siadła - nie polecam IPlusa. jak tos chce
          niech pisze nój emial piwis@poczta.onet.pl Piotr
    • piwis78 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 18:27
      Zniorowa skarga do Rzecznika Paraw Obywtaeksich....nio zbiorew
      wizyty u rzecznika praw pacjent. Pozdrawiam Piotr
    • emusia45 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 20:43
      Witam wszystkich!
      Ja widzę tylko jeden sposób - przekonać firmy farmaceutyczne produkujące antybiotyki stosowane w boreliozie. Jeśli chociaż jedna z firm podejmie temat, reszta pójdzie jak z płatka. Zmienią się stardardy i zalecenia dla lekarzy, ruszy kampania reklamowa przeciw boreliozie itd, itp, a wszystko wcześniej będzie poprzedzone badaniami i doniesieniami naukowymi, sponsorowanymi oczywiście przez firmy zainteresowane w temacie. Obawiam się jednak, że dopóki szacowane zyski ze sprzedaży antybiotyków nie przekroczą zysków np. ze szczepionki przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu żadna z firm nie zainteresuje się problemem bb. Czysta ekonomia, niestety...
      • jan440 Re: rozwiązania systemowe - burza mózgów 10.07.09, 21:28
        Trochę bez sensu z tymi firmami.One przecież są za a nie przeciw.
        Kluczem do wszystkiego jest tylko i wyłącznie postawa lekarzy.
        Tylko oni leczą i wypisują recepty.
        • taszta opryski na kleszcze raz jeszcze - sanepid 11.07.09, 19:06
          1. dzwoniłam do sanepidu z zapytaniem o opryski na kleszcze,
          dostałam namiary na 2 firmy deratyzacyjne, dodzwoniłam się do
          jednej, na środki wymienionione poniżej w wątku artura737, nie ma
          żadnego dostępnego, jeden został wycofany, drugi niedopuszczony, o
          innych pan nie słyszał, mój pomysł jest następujący rozesłać pismo -
          jednakowe do wszystkich sanepidów w polsce informujące o
          istniejących poza granicami naszego kraju środkach do oprysków, albo
          z prośbą, zapytaniem o to jakie i kiedy stosować opryski, na pisemne
          pytanie urzędy są zobligowane odpowiedzieć, co Wy na to?


          cytuję artura737
          W rejonach klimatycznych w USA, ktore sa zblizone klimatycznie do
          Polski stosuje sie nastepujace srodki niszczace kleszcze.

          Poczatek maja – Srodki przeciw nimfom: granulowany diazinon, sevin
          (carbaryl) lub dursban
          Plac zabaw dla dzieci: stosowac raczej lagodniejszy srodek plynny
          permethrine -chroni przez okolo miesiac.

          Koniec lipca - Damminix przeciwko larwom i nimfom.

          Sierpien - zastosowac to samo co w maju.

          Poczatek pazdziernika -plynny permetrin lub diazinon w plynie lub
          granulkach na formy mlodsze, sevin, lub dursban na dorosle kleszcze.

          Wszelkie opryski nalezy wykonwac najwczesniej po 10-11 rano bo
          dopiero wtedy kleszcze staja sie bardziej aktywne i poziom razenia
          jest wiekszy. Nie stosowac opryskow w wietrzne dni poniewaz wiatr
          zabierze wiekszosc srodkow poza chroniony teren i sie po prostu
          zmarnuja.
          Opryski nie sa skuteczne w 100%, np granularny diazinon –jedna
          aplikacja niszczy okolo 80% kleszczy.

          2. być w kontakcie z sanepidem, podsyłać materiały i publikacje dt.
          boreliozy
          • taszta nadleśnictwa 11.07.09, 19:09
            nawiązać kontakt z nadleśnictwami, mogłaby być to duża grupa
            wsparcia - wysyłać materiały, ulotki nt boreliozy, po wcześniej
            rozmowie?
    • stowarzyszenie.borelioza potrzebna osoba 14.07.09, 22:41
      która mogłaby poświecić trochę swojego czasu. Jest robotasmile
      • margolcia_63 Re: potrzebna osoba 15.07.09, 00:33
        Może komuś się przyda

        www.dwukropek.pl/2,74376,3100469,23721410,__Cala_Polska_Dom___Ogrod,608-261.html
        • taszta do margolci 15.07.09, 10:23
          Bug and Roach Killer - opryski na kleszcze
          to ten preparat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka