1.teresa 21.07.09, 23:42 Zrobiłam badania tarczycowe i szukam w Warszawie endokrynologa. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tajtaja Re: borelioza a tarczyca 21.07.09, 23:46 b. czesto kłopoty z tarczycą wynikają z bb Odpowiedz Link
ter69 Re: borelioza a tarczyca 22.07.09, 13:53 U mnie niedoczynność tarczycy została wykryta wcześniej niż borelioza, choć myślę, że jest jej skutkiem. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
tajtaja Re: borelioza a tarczyca 22.07.09, 23:41 tak samo było u mojej córki: na trop bb wpadlysmy po zdiagnozowanym "prawie hashimoto" Odpowiedz Link
1.teresa Re: borelioza a tarczyca 31.07.09, 21:09 A więc jednocześnie leczycie się na tarczycę i boreliozę. Zrobiłam sobie usg i są guzki -mam zrobić punkcję. Odpowiedz Link
ter69 Re: borelioza a tarczyca 31.07.09, 21:57 Tak, codziennie letrox50. Daj znać jak Ci wyszło badanie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
gra-ga Re: borelioza a tarczyca 31.07.09, 23:26 Guzki - mam ten sam problem i nie wiem czy z tym czekać? Odpowiedz Link
tajtaja Re: borelioza a tarczyca 01.08.09, 01:08 przy podjęciu leczenia abx corka zrezygnowała z leczenia tarczycy Odpowiedz Link
adomi6319 Re: borelioza a tarczyca 03.08.09, 12:02 taja, to źle, że córka zrezygnowała z leczenia tarczycy. Hormony tarczycy sterują przemianą materii we wszystkich narządach i tkankach organizmu. bardzo wiele osób z bb ma też problemy z tarczycą, (często autoimmunologiczną chorobę - Hashimoto), ale wszystkie o których wiem, leczą i bb i tarczycę Ja leczę bb od 2 lat, po 0,5 roku znacznie powiększyła mi się tarczyca, dr. Beata kazała mi iść do endokrynologa, zrobiłam TSH, fT3, fT4, aTG aTPO. Okazało się że mam niedoczynność i Hashimoto, potem jescze miałam usg i biopsję. Od 1,5 roku biorę letrox. Zaczęłam od dawki 25, teraz jestem na 81,25 Bardzo sie cieszę, że borelioza zmusiła mnie do zajęcia się moją tarczycą, bo dzięki temu znacznie poprawił się mój komfort życia. Przez całe lata zdarzały mi się jakieś lekkie zachwiania równowagi, zawroty głowy, problemy z wypadaniem włosów, zawsze okropnie marzłam, nagle przybrałam na wadze, jakieś telepanie i niepokój w środku, pewnie jeszcze coś by się znalazło... Czułam się tak sobie, ale nie na tyle źle żeby iśc z tym do lekarza i tak funkcjonowałam przez całe lata a teraz, odkąd się leczę - to wszystko ustąpiło. Żałuję, że przed 20 laty nie wiedziałam o tarczycy tego wszystkiego co wiem dzisiaj i że wtedy nie rozpoczęłam leczenia. Moje życie byłoby dużo piękniejsze (choć i tak nie narzekam ) Odpowiedz Link