ewa_21051976
05.08.09, 17:45
Piszę drugi raz wcześniej poruszałam problem w wątku( namiary na dobrego
lekarza w Warszawie).Mój sześcioletni synek został ugryziony przez kleszcza
pod koniec czerwca po dwóch tygodniach wyszedł ledwo widoczny rumień,nie było
żadnych innych objawów.Dostał antybiotyk sumamed(250mg)raz dziennie.Rumień
zniknął po dwóch dniach.Pani dr pobrała badania żeby upewnić się,i wyniki
wyszły dodatnie.Antybiotyk brał 24 dni(4 opakowania po 6 tabl.) po czym dostał
skierowanie na Wolską gdzie byłam na początku tygodnia i pani doktor
stwierdziła,że leczenie jest wystarczające i na pewno jest zdrowy.Pobrano mu
krew wynik ma być za dwa tygodnia.Pomimo wielu moich pytań i wątpliwości co do
długości leczenia pani doktor powiedziała,że nie przepisze mu teraz dalszej
kuracji bo boreliozę w pierwszym stadium tak się leczy.Synek czuje się dobrze
ale ja nie jestem spokojna i martwi mnie optymizm lekarzy.Pisałam maila do
pani dr Beaty ale nie dostałam odpowiedzi ,dr Piotr też nie leczy małych
dzieci podkreśla to w poradniku.Co mam robić bo lekarze uważają,że
wyolbrzymiam sytuację.Podobno sumamed utrzymuje się w organiźmie jeszcze 10
dni po skończeniu kuracji.Czytałam dużo na forum i bardzo się niepokoję.Czy
możliwe jest wyleczenie boreliozy w miesiąc z tego co zdążyłam przeczytać to
nie.Proszę o doradę.Pozdrawiam!