gagajaga
11.08.09, 09:55
W ubiegłym tygodniu byłam dwa dni w szpitalu na oddziale neurologii.
Zgłosiłam się z mrowieniem lewej ręki (mały i serdeczny palec-
promieniujące do łokcia), lewej stopy i lewego policzka. Wykonano mi
rezonans głowy- wyszedł OK oraz podst. badania. Okazało się, że:
- TSH podwyższone ( już kiedyś leczyłam się na niedoczynność)
- Borelioza metodą ELISA: IgM-dodatni, IgG-ujemny.
NAJWAŻNIEJSZE: NIGDY NIE MIAŁAM KLESZCZA dlatego dziwi mnie ten
wynik.
Wczoraj zrobiłam test WB obydwie klasy-czekam na wyniki.
Moje pytanie: Czy uważacie, że już powinnam rozpocząć leczenie i
kontaktować się z Doktor Beatą, czy czekać na wynik WB ( nie chcę
niepotrzebnie zawracać jej głowy)?
Może te mrowienia wynikają z problemów z tarczycą?( dopiero jutro
mam wizytę u endokrynologa).
Bardzo proszę o radę.