rmgk
13.10.09, 00:17
Witam Wszystkich Forumowiczów,
poszukuję pacjetów Szpitala Wojewódzkiego, którzy zostali
nieprofesjonalnie potraktowani przez lekarzy pełniących dyżur na
Izbie Przyjęć.
Jestem świadkiem, kiedy osoba z dużym bólem w okolicy brzucha
została na odczepnego zbadana przez chirurga dr "BRÓDKĘ" z gołębią
fryzurą na głowie. Pan "BRÓDKA" stwierdził, że nie widzi podstaw do
operowania i powiedział aby udać się do psychiatry. Sytuacja
powtórzyła się jeszcze raz za kila dni z podobnymi objawami i też
trafiliśmy na doktora "BRÓDKĘ" - diagnoza identyczna do poprzedniej
czyli odesłanie do psychiatry. Zaniepokojeni powracającymi bólami
poprośiliśmy o przyjęcie na oddział i zrobienie diagnostyki.
Pan "BRÓDKA" z ironicznym uśmiechem jeszcze raz odesłał nas na
wizytę do psychiatry. Po kolejnych kilk dniach ból powrócił i tym
razem udaliśmy się do Szpitala przy ul. Starowiejskiej. Tam
zostaliśmy przyjęci na oddział i po wstępnych badaniach stwierdzono
OSTRE ZAPALENIE TRZUSTKI. Lekarz prowadzący powiedział, że przy
pierwszej wizycie na Izbie Przyjęć w Szpitalu Wojewódzkim od razu
powinny być przeprowadzone kompleksowe badania krwi, które
wykazałyby OZT. Proszę o wypowiedź innych Forumowiczów podobnie
potraktowanch. Jestem ciekawy czy nasz przypadek jest odosobniony,
czy też jest to powszechna praktyka na Izbie Przyjęć w Szpitalu
Wojewódzkim, a dr "BRÓDCE" nie mając wykształcenia medycznego
proponuję wizytę u psychiatry.