Dodaj do ulubionych

Sens budowania domu

17.11.09, 10:31
Jaki jest sens budowania domu? Wydawałoby się, że w domu lepiej niż w bloku.
Znajomy mieszkał w bloku, ale postawił domek na wsi (pod Siedlcami) i tak:
-działka wąska,
-z jednej i z drugiej strony ma sąsiadów, którzy widzą wszystko co on robi na
swoim podwórku = brak prywatności,
-zimno - ogrzewa węglem, więc mu szkoda tego węgla, oszczędza i ma temp w domu
19 stopni (ja mam w bloku 23-25 i chodzę w krótkich gaciach),
-ciągnie od podłogi, bo nie ma ogrzewania podłogowego (u mnie luzik, bo ciepło
od sąsiada leci),
-rano nie rozpala, bo mu się nie opłaca, bo do roboty, rozpali dopiero po 18
bo wtedy wraca, na wieczór ma dosyć ciepło, ale rano już dawno piec wygasł i
zimno wstawać - czy takie zmiany temperatur wychładzanie i ogrzewanie są
zdrowe dla domu i człowieka?
-sam fakt potrzeby umorusania się w węglu i czyszczenia kotłowni,
-do tego dochodzi zimna woda rano (ogrzewanie wody na prąd za drogie) i mycie
głowy w misce po wcześniejszym zagotowaniu jej w czajniku!!! (ja p****ę!)
-15 km do Siedlec - koszt podróży, czas.
-dom wybudowany tak, aby na zimę można było piętro oddzielić i nie ogrzewać,
to jaki jest sens budowania tego piętra i nie korzystania z niego, albo
korzystania tylko w ciepłych miesiącach (co w praktyce w polskich warunkach
jest jak 8-4)

Plusy to na pewno lato, bo i ogródek i trawka, grill. Oraz samochód w garażu,
czyli nie trzeba skrobać szyb.

A Wy co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • niunianiu Re: Sens budowania domu 17.11.09, 10:51
      falszywy_klamca napisał:
      > Jaki jest sens budowania domu? Wydawałoby się, że w domu lepiej
      > niż w bloku.
      zdecydowanie lepiej!

      > Znajomy mieszkał w bloku, ale postawił domek na wsi (pod
      > Siedlcami) i tak:
      > -działka wąska,
      na jego życzenie, nie wszystkie działki są wąskie

      > -z jednej i z drugiej strony ma sąsiadów, którzy widzą wszystko co
      > on robi na swoim podwórku = brak prywatności,
      na jego życzenie, ja mam szpaler wysokich iglaków to załatwia sprawę

      > -zimno - ogrzewa węglem, więc mu szkoda tego węgla, oszczędza i ma
      > temp w domu 19 stopni (ja mam w bloku 23-25 i chodzę w krótkich
      > gaciach),
      jego wybór, ja mam ogrzewanie na gaz i w domu ok. 21-22 stopni i nam
      to wystarcza, jak jest cieplej w domu to nam jest za gorąco, w nocy
      temp jest niższa ale my tak wolimy, nie umiem ci powiedzieć czy
      zaraz po przeprowadzcie było nam zimno bonie pamiętam, ale pewnie
      tak było i grzaliśmy więcej, gaz owszem droższy no ale cóż za wygodę
      się płaci, jest jeszcze możliwość zamontowania pieca na dwa czy trzy
      sposoby ogrzewania nie tylko na gaz, albo zamontowanie kominka z
      płaszczem wodnym.

      > -ciągnie od podłogi, bo nie ma ogrzewania podłogowego (u mnie
      > luzik, bo ciepło od sąsiada leci),
      na jego życzenie, a może ma złą izolację podłogi?

      > -sam fakt potrzeby umorusania się w węglu i czyszczenia kotłowni,
      > -do tego dochodzi zimna woda rano (ogrzewanie wody na prąd za
      > drogie) i mycie głowy w misce po wcześniejszym zagotowaniu jej w
      > czajniku!!! (ja p****ę!)
      ja też *****, ale to na jego życzenie

      > -15 km do Siedlec - koszt podróży, czas.
      trochę daleko fakt, ale na jego życzenie

      > -dom wybudowany tak, aby na zimę można było piętro oddzielić i
      > nie, ogrzewać to jaki jest sens budowania tego piętra i nie
      > korzystania z niego, albo korzystania tylko w ciepłych miesiącach
      > (co w praktyce w polskich warunkachjest jak 8-4)
      na jego życzenie, moim zdaniem jest sens jeżeli jego dzieci wyfruną
      z gniazda i on zostanie sam z żoną wtedy piętro będzie
      wykorzystywane podczas urlopu dzieci czy świąt

      > Plusy to na pewno lato, bo i ogródek i trawka, grill. Oraz
      > samochód w garażu,czyli nie trzeba skrobać szyb.
      o tak grill, własne warzywa, owoce możliwość wygrzewania się na
      słonku kiedy tylk oprzyjdzie na to ochota

      > A Wy co o tym sądzicie?
      mieszkam w domu od ponad 10 lat (po wcześniejszym mieszkaniu w bloku)
      i nie wróciłabym do bloku za żadne skarby, faktem jest, że
      utrzymanie domu to spory wydatek, tak samo remonty, w bloku nie
      musisz martwić się o zmianę dachu czy elewację to samo tyczy sie
      ogrzewania czy ciepłej wody, ale za to tylko ty sobie brudzisz! nikt
      ci petów nie rzuca na piętrze pod drzwiami, żaden pies nie narobi ci
      na wycieraczkę, chyba że twóju własny ;) nikt nie tupie nad głową no
      chyba że twoje dzieci ale je łatwiej uciszyć niż sąsiada ;)
    • mozart64 Re: Sens budowania domu 17.11.09, 10:57
      -działka wąska - nie każdy ma wąską działkę;
      -z jednej i z drugiej strony ma sąsiadów, którzy widzą wszystko co on robi na
      swoim podwórku = brak prywatności - wystarczy posadzić tuje;
      -zimno, ciągnie od podłogi, bo nie ma ogrzewania podłogowego, rano nie rozpala,
      bo mu się nie opłaca, bo do roboty, rozpali dopiero po 18, bo wtedy wraca, na
      wieczór ma dosyć ciepło, ale rano już dawno piec wygasł i zimno wstawać -
      wystarczy piec na miał (nie trzeba zaraz gazowego), przy dobrym załadowaniu może
      palić się nawet dwa dni, podstawa to szczelne okna, dobre ocieplenie domu;
      -do tego dochodzi zimna woda rano (ogrzewanie wody na prąd za drogie) i mycie
      głowy w misce po wcześniejszym zagotowaniu jej w czajniku!!! (ja p****ę!)-
      większość ludzi palących węglem, ma bojler podłączony do pieca grzewczego, poza
      tym są przepływowe ogrzewacze wody, jeśli na prąd za drogie, na gaz są bardziej
      ekonomiczne.
      -dom wybudowany tak, aby na zimę można było piętro oddzielić i nie ogrzewać -
      kiedyś na wsiach tak robili, budowali ogromne domy, byle metr więcej od sąsiada,
      a później kisili się zimą na kupie.
      Swoją drogą współczuję Twojemu znajomemu, rzeczywiście z taką zaradnością i
      podejściem do sprawy lepiej mu było zostać w bloku, wystarczyłaby działka za
      miastem na lato.
    • mozart64 Re: Sens budowania domu 17.11.09, 11:02
      Niunianiu- albo wcześniej zaczęłaś, albo mi więcej czasu zajęło pisanie:)
      • niunianiu Re: Sens budowania domu 17.11.09, 11:06
        hehe o tym samym pomyślałam
        trafna uwaga o koledze fałszywca chyba jemu lepiej byłoby w bloku
        mieszkać sparpał trochę robotę tak się męczyć we własnym domu
    • wredzioch Re: Sens budowania domu 17.11.09, 11:14
      Jak ktoś wybuduje byle jak i byle gdzie (kierując się zasadą aby tanio) to tak ma.

      > -działka wąska,
      w bloku nie ma jej wcale (pomijam udział w gruntach bo przecież nie ogrodzisz sobie np 2m2)

      > -z jednej i z drugiej strony ma sąsiadów, którzy widzą wszystko co on robi na
      > swoim podwórku = brak prywatności,
      W bloku to samo, do tego można dorzucić że i słyszą wszystko

      > -zimno - ogrzewa węglem, więc mu szkoda tego węgla, oszczędza i ma temp w domu
      > 19 stopni (ja mam w bloku 23-25 i chodzę w krótkich gaciach),

      A to już jego wybór, przecież może palić non stop. W "enegooszczędnych" domach roczny koszt ogrzania 120m oraz ciepłej wody będzie niższy niż 60m mieszkania w spółdzielni

      > -ciągnie od podłogi, bo nie ma ogrzewania podłogowego (u mnie luzik, bo ciepło
      > od sąsiada leci),

      Ciągnie od podłogi bo pewno nie ma właściwej izolacji. Do ogrzania 120m domu naprawdę nie trzeba duzo węgla czy drewna pod warunkiem że dom jest odpowiednio ocieplony i zaizolowany. Są nawet domy pasywne, które do ogrzewania wykorzystują energię z urządzeń domowych i domowników.

      > -rano nie rozpala, bo mu się nie opłaca, bo do roboty, rozpali dopiero po 18

      jest coś takiego jak automatyka i kotły z samoczynnym uzupełnianiem wkładu

      > bo wtedy wraca, na wieczór ma dosyć ciepło, ale rano już dawno piec wygasł i
      > zimno wstawać - czy takie zmiany temperatur wychładzanie i ogrzewanie są
      > zdrowe dla domu i człowieka?

      temparatury 18 w nocy i 21 w dzień są na pewno zdrowsze niż 23-25 non stop

      > -sam fakt potrzeby umorusania się w węglu i czyszczenia kotłowni,

      On chyba naprawdę ma jakiś stary dom. Przy nowoczesnej kotłowni nie powinieneś się bardziej pobrudzić niż przy zamiataniu chodnika przed bramą

      > -do tego dochodzi zimna woda rano (ogrzewanie wody na prąd za drogie) i mycie

      jak wyżej jest automatyka, są też panele słoneczne

      > głowy w misce po wcześniejszym zagotowaniu jej w czajniku!!! (ja p****ę!)

      a na czym oni ja gotują skoro nie rozpalają kotła ani nie grzeją jej prądem

      > -15 km do Siedlec - koszt podróży, czas.

      Nie tak daleko i tak najwięcej traci się w korkach już w Siedlcach

      > -dom wybudowany tak, aby na zimę można było piętro oddzielić i nie ogrzewać,
      > to jaki jest sens budowania tego piętra i nie korzystania z niego, albo
      > korzystania tylko w ciepłych miesiącach (co w praktyce w polskich warunkach
      > jest jak 8-4)

      To faktycznie bez sensu

      Dom zbudowany z głową będzie zawsze lepszy niż klitka w bloku.
    • verena0 Re: Sens budowania domu 17.11.09, 12:58
      Na dzień dzisiejszy wolę w bloku, bo nie mam czasu i głowy by
      zajmować się koszeniem trawnika czy remontem dachu. Jak potrzebuję
      sobie pokosić czy posiedzieć na trawce, jadę do rodzinki na wieś
      gdzie mogę i pokosić i poleżeć, a dachu naprawiać dalej nie muszę :)
      Jak będę w wieku 40+ to może zainwestuję w domek letniskowy gdzieś
      na wsi, by w okresie cieplejszym tam pojechać czy nawet pomieszkać.
      Ale na stałe sobie nie wyobrażam. Bo jak będę w wieku emerytalnym,
      to nijak mi tak dużej powierzchni nie będzie potrzeba.
    • kacperek111 Re: Sens budowania domu 17.11.09, 13:16
      Z moich doświadczeń wynika że jeśli ktoś chce faktycznie mieszkać to
      lepiej jest mieć własny domek, jeśli natomiast ktoś poza pracą nie
      ma czasu na mieszkanie a wyłącznie na sen to lepiej ma w bloku.
      Ja bym do bloku nie wrócił. Po kilkunastu latach zamieszkiwania w
      domu jednorodzinnym w bloku czuję się jak w kołchozie
      • pewniak64 Re: Sens budowania domu 17.11.09, 17:25
        Ja może wrócę do bloku, na stare lata, jak sam nie dam rady nic zrobić koło
        domu. Koszty utrzymania sa takie same jak 60 m mieszkania, ale ja mam mały domek
        180m.
    • falszywy_klamca Re: Sens budowania domu 17.11.09, 14:34
      Do niunianiu mozart64 wredzioch

      Z Waszych wypowiedzi wynika, że wszystko OK, tylko za tanio. W porządku, ale za
      drogo nie może być.

      -Działka wąska, bo działkę ma po rodzinie. Miał pomysł, aby kupić inną w zamian
      za tą starą. Problem taki, że albo jeszcze dalej od Siedlec, albo kompletnie
      łysą, gdzie ciągnąć trzeba media, albo drogą.

      -Można posadzić iglaki, a ile im zajmie urosnąć 2 metry? Poza tym, jak domy są
      na sąsiednich działkach to nie znam takich iglaków, które zasłoniłyby podwórko
      przed sąsiadem w oknie swojego domu.

      -We wszystkich domkach w jakich byłem zawsze odczuwałem chłodniejsze powietrze
      niż w blokach. Znajomi którzy mają klasyczne piece węglowe, muszą dorzucać, a
      przez noc im się wypali. Są piece na tzw. eko-groszek z podajnikiem, ale groszek
      droższy niż węgiel i palić non-stop też drogo. Poza tym piec musi mieć określoną
      temperaturę, bo wygasa.
      Gaz to najwygodniejsze i najbardziej burżuazyjne rozwiązanie. Niestety - cena.
      Znajomi mają też na gaz i u nich cały czas się grzeje, ale na niską temperaturę,
      bo to kosztuje kasy dużo. Czyli albo zimno, albo drogo. Dlaczego zmiany
      temperatur są zdrowsze niż ciągła normalna temperatura?

      -Nie wiem dokładnie jaka jest izolacja podłogi, ale przypuszczam, że
      standardowa. Zresztą w internecie spotkałem się z opinią eksperta który
      twierdził, że może być dobra izolacja, ale jeżeli nie będzie podłoga
      podgrzewana, to będzie odczucie chłodu. Szczególnie, że obecnie modne są same
      panele, bez dywanów.

      -Co do ciepłej wody. Ja rozumiem, że na dłuższą metę nikt nie będzie mył głowy w
      misce. Bojler owszem mozna zamontować, ale co z tego, skoro musi się palić w
      piecu. Są specjalne grzałki na prąd, gaz, ale tu powstaje kwestia kolejnych kosztów.
      A wodę gotują w czajniku na gazie, na kuchence.

      -O... i kolejny obowiązek. Porządkowanie chodnika przed bramą. Mnie się wydaje
      trochę głupie, że jak ktoś zwichnął sobie nogę na moim nieodśnieżonym chodniku
      przed bramą, to ja jestem winny. I co mam biegać z łopatą?
      A brudzi się normalnie, jak to od węgla.

      -Owszem traci się najwięcej w Siedlcach na wlotach. Podobny problem mają np.
      mieszkańcy os. Warszawska. Mnie chodzi o samą odległość i kwestię tego, że np.
      auto może odmówić posłuszeństwa (różnie to z tym jest przecież) i w mieście to
      sobie dojdę choćby na piechotę. A poza? 3 autobusy rano, 2 po południu i tyle.

      -Z tego co wiem, to wielu ludzi robi tak, że zimą grzeje tylko dół, a góra jest
      zimna. Ja nie widzę w tym sensu. Np. nowe domy już tak nie bardzo idzie tak
      wyłączyć, bo mają raczej szerokie, otwarte schody.

      Moim zdaniem żeby mieć dom trzeba mieć naprawdę sporo kasy. 500 tys. zł i gdzieś
      pod bokiem jeszcze jakąś działkę na zamianę. Dom powinien być w Siedlcach. Już
      nawet może być na obrzeżach, choć osiedle domków graniczących ze Stokiem to mi
      się tak bardzo też nie podoba. Działka musi być dosyć duża, dom nie musi być
      wielki, ale z ogrzewaniem na gaz.
      Niestety koszty utrzymania domu są gigantyczne w porównaniu do mieszkania w bloku.
      • niunianiu Re: Sens budowania domu 17.11.09, 15:20

        - jak przed blokiem jesteś z dzieckiem to więcej ludzi cię widzi z
        okien niż sąsiad zza płota!
        - ja mam panele nie mam podłogówki i nie odczuwam zimna od podłogi
        - a z tym odśnieżaniem no wybacz ale to chyba naturalne, zę o
        swoje "obejście" się dba, jeśli się decyduje ktoś na dom to musi
        pogodzić się z takimi rzeczami jak obowiązek odśnieżania a ja i tak
        mimo tego obowiązku dalej obstawiam za domem!
        ty chyba jesteś jakimś urządzonym marudą, trudno ci pogodzić!
        za darmo to m pod mostem!
        jak ktoś chce mieć, to musi płacić, tak ten świat urządzony!

        a co ci sie nie podoba w tym osiedlu pod Stokiem? domki i działki
        jak wszędzie nie rozumiem?
        • falszywy_klamca Re: Sens budowania domu 17.11.09, 19:21
          > - jak przed blokiem jesteś z dzieckiem to więcej ludzi cię widzi z
          > okien niż sąsiad zza płota!

          Tyle, że pod blokiem jestem w miejscu publicznym, a ogród to miejsce właściwie
          prywatne. Poza tym, nie po to przeprowadzasz się do domku, żeby znowu być na
          widoku. Czyż nie?

          > - ja mam panele nie mam podłogówki i nie odczuwam zimna od podłogi

          Nie wiem z czego to wynika. Ja jak jestem u kogoś w domku, to czuć, że ciągnie
          od podłogi.

          > - a z tym odśnieżaniem no wybacz ale to chyba naturalne, zę o
          > swoje "obejście" się dba, jeśli się decyduje ktoś na dom to musi
          > pogodzić się z takimi rzeczami jak obowiązek odśnieżania a ja i tak
          > mimo tego obowiązku dalej obstawiam za domem!

          A czy ja mówię, że jesteś jakaś głupia, bo obstajesz za domem? Nie. Ja podaje
          swoje argumenty, wiele jest odczuciami subiektywnymi, więc o co ten bulwers?
          Widzisz w bloku nie musisz odśnieżać przed klatką. Kolejny plus. Siedzę sobie w
          ciepłym mieszkaniu i pierdzę w fotel, a nie zastanawiam, czy napadało śniegu czy
          nie.

          > jak ktoś chce mieć, to musi płacić, tak ten świat urządzony!

          Na razie wniosek mam jeden. Jak się chce mieć dom, to trzeba naprawdę dużo kasy
          na niego mieć i później dobrze zarabiać, aby go utrzymać. Jak się nie ma to
          nawet nie startować do jego budowania. Inaczej, wyda się pieniądze a komfort
          życia przez większość roku jest gorszy niż w niby tych klitkach blokowych.

          > a co ci sie nie podoba w tym osiedlu pod Stokiem? domki i działki
          > jak wszędzie nie rozumiem?

          Małe działeczki, domki poustawiane obok siebie jeden przy drugim, jak na wsi.
          Chyba faktycznie jakbym chciał mieć dom, to pod lasem i chyba bym robił tak,
          żeby ten las był mój, żeby mi któregoś pięknego dnia sąsiad nie wyciął krajobrazu.
          • darek640 Re: Sens budowania domu 17.11.09, 19:38
            Dlatego dla wygodnych,leniwych i nie mających czasu stawiają bloki.Domek na wsi
            jest super sprawą poza jednym przypadkiem,SWOJSKIE KLIMATY, ale z tym trzeba się
            pogodzić.
          • niunianiu Re: Sens budowania domu 21.11.09, 11:19
            nie bulwersuję się coś ty, ale dziwi mnie bardzo jak ktoś tak bardzo
            broni życia w bolku nie mają porównania
            a co do mieszkania na osiedlu pod Stokiem, to powiem ci, że mam tam
            działką 700m2 i w zupełności wystarcza to na dom, zieleń przed domem
            a za domem ogródek warzywny (w tym folia), prawie30 szt. drzew
            owocowych i miejsce na grilowanie, chuśtawkę, leżak itp. i mi się tu
            podoba niedaleko od miasta ale też nie w centrum nie ma huku
            samochodów ;)
            napisałeś:
            > Siedzę sobie w ciepłym mieszkaniu i pierdzę w fotel, a nie
            > zastanawiam, czy napadało śniegu czy nie.
            ty po prostu jesteś leniwy ;)

            a na dom to wcale nie trzeba dużo kasy wystarczy trochę pomyśleć
            pokombinować na starcie
          • bogini_nocy1 Re: Sens budowania domu 22.11.09, 15:24
            falszywy_klamca napisał:

            > A czy ja mówię, że jesteś jakaś głupia,

            oczywiście, że nie, bo głupi i do tego pajacowaty jesteś tylko ty, mały zboczku :-D


            Ja podaje
            > swoje argumenty,

            HAHAHA...to klasyczny oksymoron, hihi :-D Mój mały,żeby mieć argumenty, to
            trzeba mieć minimum rozumku i puścić w końcu ptaszka z dłoni :-D Na razie
            żadnego z tych kryteriów nie spełniasz, hihi :-D

            twoja PANI i Bogini
            Ciocia :-D
      • wredzioch Re: Sens budowania domu 17.11.09, 19:44
        falszywy_klamca napisał:

        > Niestety koszty utrzymania domu są gigantyczne w porównaniu do mieszkania w blo
        > ku.

        Ja bym się z tym nie zgodził. Nie wiem w jakim bloku mieszkasz ale skoro "nie interesują" cię koszty to zapewne w jakimś spółdzielczym. We wspólnocie twoje mieszkanie jest częścią twojego domu - im starszy dom tym większe koszty remontów. Oczywiście rozkłada się to na ileś mieszkań ale mało nie wychodzi.

        Domy budowane są na wyrost. 4 osoby w bloku zazwyczaj mieszczą się na 50-60m 3p+k ale jak budują dom to z 200m w tym i piętro - tylko po co. Gdybyś chciał mieć dom o metrażu dajmy na to 80-100 (w tym garaż) czyli i tak więcej niż mieszkanie wydasz podobną lub nieznacznie wyższą cenę (na pewno nie jest to gigantyczna różnica) w relacji nowy dom z działką - nowe mieszkanie wykończone. Zyskujesz mimo wszystko więcej metrów. media cena podobna. Ogrzewanie wychodzi taniej. I najważniejsze jesteś panem swojego.

        We wspólnocie/bloku musisz się użerać co wyremontować najpierw i dlaczego tak drogo, musisz ciągać sąsiadów po sądach bo nie płacą, wąchać smrody na klatce bo ktoś lubi na niej palić lub po prostu od niego śmierdzi. O imprezach i tupania na suficie do rana nie wspomnę.

        Póki co mieszkam w bloku ale nie cieszy mnie to tak jak ciebie. A mieszkania w spółdzielczym to w życiu bym nie chciał.
    • snickers_1 Re: Sens budowania domu 19.11.09, 13:22
      Ty masz jednak coś z głową !!! Ty i twój znajomy jesteście
      popie...ni!!!
    • bogini_nocy1 Re: Sens budowania domu 19.11.09, 13:37
      głupi i pajacowaty falszywy_klamca napisało to:

      > Jaki jest sens budowania domu? Wydawałoby się, że w domu lepiej
      niż w bloku.
      > Znajomy mieszkał w bloku, ale postawił domek na wsi (pod
      Siedlcami) i tak:
      > -działka wąska,
      > -z jednej i z drugiej strony ma sąsiadów, którzy widzą wszystko co
      on robi na
      > swoim podwórku = brak prywatności,
      > -zimno - ogrzewa węglem, więc mu szkoda tego węgla, oszczędza i ma
      temp w domu
      > 19 stopni (ja mam w bloku 23-25 i chodzę w krótkich gaciach),
      > -ciągnie od podłogi, bo nie ma ogrzewania podłogowego (u mnie
      luzik, bo ciepło
      > od sąsiada leci),
      > -rano nie rozpala, bo mu się nie opłaca, bo do roboty, rozpali
      dopiero po 18
      > bo wtedy wraca, na wieczór ma dosyć ciepło, ale rano już dawno
      piec wygasł i
      > zimno wstawać - czy takie zmiany temperatur wychładzanie i
      ogrzewanie są
      > zdrowe dla domu i człowieka?
      > -sam fakt potrzeby umorusania się w węglu i czyszczenia kotłowni,
      > -do tego dochodzi zimna woda rano (ogrzewanie wody na prąd za
      drogie) i mycie
      > głowy w misce po wcześniejszym zagotowaniu jej w czajniku!!! (ja
      p****ę!)
      > -15 km do Siedlec - koszt podróży, czas.
      > -dom wybudowany tak, aby na zimę można było piętro oddzielić i nie
      ogrzewać,
      > to jaki jest sens budowania tego piętra i nie korzystania z niego,
      albo
      > korzystania tylko w ciepłych miesiącach (co w praktyce w polskich
      warunkach
      > jest jak 8-4)
      >
      > Plusy to na pewno lato, bo i ogródek i trawka, grill. Oraz
      samochód w garażu,
      > czyli nie trzeba skrobać szyb.
      >
      > A Wy co o tym sądzicie?

      Ja, twoja Ciocia i Bogini Ci odpowiem, bo nie wypada mi
      nieskomentować, a ty w podnieceniu na mój perlisty głos, hihi
      czekasz ;-D
      To co napisałeś oznacza, że jesteś głupi jak but i wogóle mało
      kumasz z tego co się wokół ciebie dzieje ;-D napłodziłeś tyle
      bzdetów w jednym mailu, że aż żal moje tłuste pośladki ściska :-D
      Rada ukochanej Cioci mojego pajacyka: weź rozbieg i walnij pustą
      łepetyną w jakiś dom, hihi :-D

      To tyle, hihi :-D


      twoja BOGINI
    • ej1238 Re: Sens budowania domu 20.11.09, 11:55
      hmmm dziwne mówicie o kosztach, ale nikt nie wspomniał o opłatach
      za mieszkanie, czynszu itp... jak masz dom płacisz raz w roku pewnie
      nie wiele więcej niż miesiąc opłaty za mieszkanie... to też trzeba
      brać pod uwagę... i do braku prywatnośći w bloku o czymś takim nie
      można mówić, sąsiedzi z góry, z dołu słyszą każde głośniejsze słowa
      mieszkając w domu tego nie masz...
      • pawelpap Re: Sens budowania domu 20.11.09, 12:32
        ej1238 napisała:

        > hmmm dziwne mówicie o kosztach, ale nikt nie wspomniał o opłatach
        > za mieszkanie, czynszu itp... jak masz dom płacisz raz w roku pewnie
        > nie wiele więcej niż miesiąc opłaty za mieszkanie... to też trzeba
        > brać pod uwagę...


        Ty chyba na głowę z dachu tego domu upadłeś albo ktoś ci sponsoruje utrzymanie domu! Przykładowo za 60 metrów płacę 300 zł miesięcznie czynszu + prąd i gaz jakieś 60 zł miesięcznie ... teraz powiedz mi że za 360 zł ogrzejesz dom przez rok ( o wodzie, prądzie, wywozie śmieci już nie wspomnę) to ci pogratuluję !
        • ej1238 Re: Sens budowania domu 21.11.09, 22:11
          pawelpap napisał:
          >
          > Ty chyba na głowę z dachu tego domu upadłeś albo ktoś ci
          sponsoruje utrzymanie
          > domu! Przykładowo za 60 metrów płacę 300 zł miesięcznie czynszu +
          prąd i gaz j
          > akieś 60 zł miesięcznie ... teraz powiedz mi że za 360 zł
          ogrzejesz dom przez r
          > ok ( o wodzie, prądzie, wywozie śmieci już nie wspomnę) to ci
          pogratuluję !


          źle mnie zrozumiałeś... rozchodziło mi się o to że w domu nie trzeba
          płacić czynszu a 360x12=4320zł rocznie płacisz za mieszkanie myśle
          że za tyle da się utrzymać dom... sama mieszkam w bloku...
          • pawelpap Re: Sens budowania domu 22.11.09, 11:54
            W takim wypadku to inna kolej rzeczy :)... powiem wam że sam się coraz bardziej
            zastanawiam żeby pobudować dom... zawsze jakaś miałem wyobrażenie że utrzymanie
            domu wychodzi sporo taniej niż mieszkanie.. jednak z czasem uświadomiłem sobie
            że kosztowo wychodzi to samo (a nawet nie wiem czy nie nawet drożej)... wiadomo
            że mając dom to większa wygoda powierzchni, grilla w lato itd. to nie podlega
            wątpliwości... ale koszta... ostatnio rozmawiałem ze znajomą która kończy budowę
            i już zamieszkała.. zamontowała se jakiś dosyć drogi piec z możliwością grzania
            na gaz, węgiel itd. , ogrzewa gazem bo wygodniej bo ma ustawioną temperaturę i
            sam się włącza ale koszta... 160 m i wychodzi koło 700 - 800 miesięcznie... x
            powiedzmy kolo 4-5 miesięcy grzewczych wychodzi około 4000 zł / rok za ogrzewanie :)
            • aro333 Re: Sens budowania domu 22.11.09, 21:02
              Tona węgla to pewnie dzisiaj cos kolo 800zl, ta tona starczxa.... no na iloe na miesiąc?
              • pawelpap Re: Sens budowania domu 22.11.09, 22:01
                ja mówię o ogrzewaniu gazowym czyli co niego o wygodzie bo nie trzeba dokładać ?
                • aro333 Re: Sens budowania domu 22.11.09, 22:27
                  Hmmm fizycznie dokładać pewnie nie trzeba ale do ceny węgla pewnie trzeba jeszcze dołożyć, czy się mylę?
    • andrze.r Re: Sens budowania domu 20.11.09, 13:27
      100 % racji ludzie czasami się nie zastanawiaja nad swoimi decyzjami, mysla sobie wybuduje sobie domek będzie sielsko i anielsko, a potem przychodzi proza życia dojazdu trzeba mieć dwa samochody, jest sie kierowca dla własnych dzieci do szkoły na zajecia itd, palenie w piecu odśnieżanie, koszenie trawnika smród palonych smieci z okolicznych domów, wyższe koszty utrzymania Jedyną zaletą domu wieksza przestrzeń i brak sąsiadów za ściana reszta same minusy. Moja znajoma jest w szoku po przeprowadzce do nowego domu chce do bloku. Lepsze mieszkanie w bloku niż dom na zadupiu co innego dom w mieście lub na przedmieściach
      • gawk Re: Sens budowania domu 04.12.09, 11:37
        Zgadzam sie 100 %. Mieszkałam w bloku ponad 20 lat a teraz mieszkam
        na wsi w domku. Dojazd do pracy zajmuje mi mniej czasu jak wcześniej
        ale praca jaką trzeba włozyć w utrzymanie domu jest kolosalnie
        większa. Wcześniej miałam czas dla siebie i dla rodziny a teraz jak
        nie koszenie to pielenie nawożenie ciagłe sprzatanie... Wiadomo malą
        blokowa powierzchnie duzo łatwiej utrzymać w czystości niz
        domową.Jest więcej czasu dla rodziny..Takie życie trzeba kochać lub
        wychować sie w domu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka