waldemar_kuna 15.10.10, 20:16 Za miesiąc wchodzi zakaz palenia w lokalach Chciałbym poznać zdanie właścicieli miejskich lokali , jak się na to przygotują i jaki mają "chłyt" żeby klientów nie potracić? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
podlaskikaktus Re: zakaz palenia 15.10.10, 20:40 Co tam lokale! Ja mam w pracy koleżankę która cały czas kopci i nie ma na nią mocnych. Jestem biernym palaczem . Chyba prędzej zrezygnuję z tej pracy niż ona zerwie ze swoim nałogiem. To jest problem. Pozdrawiam niepalących. Odpowiedz Link Zgłoś
aka-shakal Re: zakaz palenia 15.10.10, 23:07 Raczej wiele się nie zmieni z tego co tutaj wyczytałem: krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8496988,Krakow__Calkowity_zakaz_palenia_w_wiekszosci_lokali.html Egoista, Awangarda, Kamelot, Tukan oraz inne bary mają najczęściej dwie sale więc myślę, że będzie po prostu podział dla palących i niepalących. Ja tam się ciesze szkoda, że papierosy jeszcze nie zdrożeją, aby wyeliminować palaczy z najbiedniejszej strefy. Odpowiedz Link Zgłoś
verena0 Re: zakaz palenia 16.10.10, 09:53 I myślisz, że tu cena będzie rozwiązaniem? Przemyt jak był tak będzie i papierosy bez banderoli dalej będą w obiegu. Tańsze. Odpowiedz Link Zgłoś
brat_szczepana Zakaz palenia - to najlepszy chwyt 19.10.10, 12:38 > jaki mają "chwyt" żeby klientów nie potracić? Przecież to już jest super chwyt ! Nareszcie będzie można częściej chodzić do knajpek, które nie będą już zadymione. Odpowiedz Link Zgłoś
sea-rch Re: zakaz palenia 19.10.10, 13:09 waldemar_kuna napisał: > Za miesiąc wchodzi zakaz palenia w lokalach > Chciałbym poznać zdanie właścicieli miejskich lokali , jak się na to przygotują > i jaki mają "chłyt" żeby klientów nie potracić? a co mnie obchodzą palacze? jak chcą się truć, to niech robią to we własnym kiblu, a nie w lokalu, do którego wejść nie można, bo jakiś palacz tam nasmrodził. Bardzo dobrze, że będzie zakaz. Odpowiedz Link Zgłoś
3muszkieterowie3 Re: zakaz palenia 19.10.10, 14:03 Poczekajmy, a zobaczymy co zrobią właściciele lokali; mogę się tylko domyślać,że pomysłowośc ludzi w omijaniu prawa nie zna granic. Wydaje mi się,że nie będą wyganiac palaczy, a tacy wśród gości, którzy "oleja" tabliczkę "zakaz palenia" na pewno się znajdą. Osobiście bardzo się cieszę, że ten zakaz nareszcie wejdzie w życie. Pozdrawiam zwolenników tego zakazu. Odpowiedz Link Zgłoś
nike.com Re: zakaz palenia 20.10.10, 21:58 Jestem osobą palącą,ale szanuję "biernych palaczy".Niewiem czy całkowity zakaz palenia w restauracjach,pabach itp. coś da. Ja natomiast zwykle opuszczam takie lokale gdzie obowiązuje całkowity zakaz palenia. Odpowiedz Link Zgłoś
verena0 Re: zakaz palenia 20.10.10, 22:19 U mnie to zależy od osób towarzyszących. Jeśli jestem z osobami niepalącymi, to przesiedzę w lokalu dla niepalących, chociaż nie ukrywam że wolę być tam, gdzie mogę zapalić i jest dobra wentylacja ;) trzeba będzie się wybrać teraz gdzieś, dopóki jeszcze można zapalić, bo później to nie wiadomo, gdzie się ostaną sale dla palaczy apropos czy na Mylnej jest przewidziana sala dla palących?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
n_l Re: zakaz palenia 21.10.10, 14:42 > Jestem osobą palącą,ale szanuję "biernych palaczy". Ha! że też jeszcze nikt nie rozszarpał cię na strzępy. > Ja natomiast zwykle opuszczam takie lokale gdzie obowiązuje całkowity zakaz pal > enia A ja staram się wybierać właśnie takie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
raks5 zakaz palenia kilka miesięcy później 18.04.11, 01:05 Pół roku temu było sporo obaw. Jak teraz na to patrzycie? Mi się podoba. Zimę przetrwałem i jest ok. Teraz człowiek wraca do domu i nie śmierdzi. Jak nie chce palić, to jakoś tak łatwiej. Ciekawy jestem opinii właścicieli pubów i innych takich miejsc. Czy w jakikolwiek negatywny sposób odczuli zakaz palenia. Odpowiedz Link Zgłoś
brat_szczepana Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 27.04.11, 13:58 Jest super. Wszędzie wchodzę bez obaw nasiąknięcia smrodkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ibzor Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 27.04.11, 14:20 A ja po prostu przestałem gdziekolwiek wychodzic na piwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kerac32 Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 27.04.11, 15:12 I co, jakiś lokal upadł z tego powodu? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ibzor Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 27.04.11, 17:10 "Black Betty" (zawana też wśród znajomych "U Antona") na przeciwko komfortu (przy PKP) w tej chwili jest tam jakas firma zajmujaca sie reklamą i pieczątkami - Bar (a raczej typowa rockowa speluna) działał dość prężnie i nawet mimo malutkich rozmiarów odwiedzało go dość dużo osób. Od momentu wprowadzenia zakazu palenia ludzi przychodziło już praktycznie coraz mniej i w końcu lokal upadł. Długo czasu nie trzeba było. Stwierdzam fakty i odpowiadam na Twoje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar_kuna Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 27.04.11, 20:10 Na Kilińskiego speluna U Kuby padła,też co raz mniej ludzi przychodziło ale mała strata A nawiasem ,nie byłem w lokalu od chwili zakazu poczekam na ogródki i pójdę na piwko Odpowiedz Link Zgłoś
hyperactive1 Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 27.04.11, 21:40 Podobnie jak Ibzor - od czasu wprowadzenia tej chorej ustawy również przestałem chadzać gdziekolwiek na piwo. Nie przypadkowo użyłem określenia 'chorej', ponieważ w moim odczuciu taka jest. Interwencjonizm państwa momentami bywa przerażający. Nie jestem w stanie ogarnąć, jakim prawem kilku kretynów z takiej, czy innej partii śmie decydować za przedsiębiorcę, czy w jego lokalu wolno konsumować LEGALNE i dodatkowo CHOLERNIE DROGIE - z uwagi na narzuconą akcyzę - używki? To jest jakaś paranoja - państwo czerpie miliardy zysku rocznie z tytułu coraz wyższej akcyzy, a z drugiej strony zabrania używania produktów z tą akcyzą (papierosów) w sposób masowy. Poronione, nielogiczne, żałosne. Min. właśnie dla tego staram trzymać się z dala od tego bagna zwanego polityką - 'czy lewica, czy prawica - KAŻDA władza mi przeszkadza!' Obligatoryjny zakaz palenia w pubach i restauracjach jest dla mnie nie czymś absolutnie nie do przyjęcia. Knajpa z piwem bez możliwości palenia PRZY STOLIKU/BARZE (nie przed drzwiami lokalu!) automatycznie traci dla mnie definicję knajpu/pubu, a staje się jakimś kalekim tworem, zrodzonym w chorych umysłach chorych biurokratów. Czemu? Ponieważ min. WŁAŚNIE dla tego chodziłem do knajp, aby móc swobodnie palić SIEDZĄC przy piwie, a nie STERCZĄC przed drzwiami! Osobiście, piwo (względnie inny alkohol) i papieros, to nierozłączna całość, tworząca specyficzny, knajpiany klimat. Pozbawiając możliwości palenia wewnątrz automatycznie kasuje się klimat knajpy, rujnuje się jej definicję, a tworzy w jej miejsce jakiś poroniony twór. To mniej więcej tak, jakby w cukierni zabronić pić kawy - możesz zamówić i zjeść ciastko, jednak NIE MOŻESZ wypić kawy. Brzmi dziwnie? Czegoś brakuje? NO WŁAŚNIE! Na podobnej zasadzie brakuje możliwości palenia przy piwie, względnie w restauracji, np. czekając na posiłek, lub zaraz po jego konsumpcji, co dla mnie, jest wręcz nieodłącznym rytuałem. Skoro więc zakaz palenia okazał się takim rewelacyjnym, zbawiennym wręcz pomysłem, pytam się... czemu do cholery właściciele knajp i barów nie zdecydowali się na ten krok samodzielnie?! Przecież nikt nikomu nie bronił (przed ustawą) prowadzenia lokalu wyłącznie dla niepalących? Całość sytuacji ratuje nieco sezon letni i ogródki piwne (parasole), lokowane przed/za lokalami - o ile wiem, tam palenie nie jest zabronione? Nie zmienia to jednak faktu, że zwyrodniała, faszystowska wręcz ustawa zmienia wizerunek knajpy w sposób dla mnie NIE DO PRZYJĘCIA. Inna sprawa... ustawa NIE zabrania tworzenia sal dla palących. Czy w Siedlcach istnieje chociaż JEDNA knajpa z piwem, gdzie, jak za starych, NORMALNYCH czasów, można palić przy stoliku/barze? Proszę o namiary! Odpowiedz Link Zgłoś
wredzioch Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 28.04.11, 09:03 hyperactive1 napisał: [ciach] > Skoro więc zakaz palenia okazał się takim rewelacyjnym, zbawiennym wręcz pomysł > em, pytam się... czemu do cholery właściciele knajp i barów nie zdecydowali się > na ten krok samodzielnie?! Przecież nikt nikomu nie bronił (przed ustawą) prow > adzenia lokalu wyłącznie dla niepalących? > [ciach] > Inna sprawa... ustawa NIE zabrania tworzenia sal dla palących. Czy w Siedlcach > istnieje chociaż JEDNA knajpa z piwem, gdzie, jak za starych, NORMALNYCH czasów > , można palić przy stoliku/barze? Proszę o namiary! po powyższym można wywnioskować że większość właścicieli "pubów" ma klientów jako całość w d.... - nie stać ich było przedtem, nie stac ich i teraz na instalacje odpowiedniej wentylacji by pogodzić palaczy z niepalącymi. Osobiście dziwię że wprowadzono zakaz palenia w lokalach zamiast nakazu montażu ww. wentylacji i wydzielenia stref dla palących i niepalących - no ale to podniosłoby koszty otworzenia pubu a rodzimi biznesmeni wolą inwestować w beemy czy też jakieś pseudoterenówy zamiast w lokal. Tak czy inaczej jako były palacz jestem obecnie zadowolony z faktu że nie śmierdzę po powrocie z piwa :) A do pubu/knajpy nawet w czasach kiedy paliłem chodziłem przede wszystkim na piwo a nie na papierosa. Jak ktoś nie umie pić piwa bez papierosa to jego problem będzie więcej piwa dla niepalących :) W ogóle ci wszyscy palacze nie zdają sobie chyba sprawy jak żałośnie wyglądają popalając w przed drzwiami sklepów, urzędów itp. Zwolenników papierosowego dymu popijanego piwem mogę zapewnić że piwo bez tego dymu smakuje o wiele lepiej jak tez i wszystko inne co cieszy nasz węch i smak. Odpowiedz Link Zgłoś
kerac32 Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 27.04.11, 21:53 Jesli to rzeczywiście były speluny to chyba nie ma czego żałować :) Odpowiedz Link Zgłoś
niunianiu Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 28.04.11, 10:59 moje spostrzeżenia jako osoby niepalącej - spotkania w Mylnej przez zakazem = godz. 16:00 super atmosfera, ale im później tym bardziej siwo od dymu papierosów, - spotkania w Mylnej z forumowymi - bez palenia a raczej z ich paleniem na zewnątrz = bez śmierdzenia po powrocie do domu :) - spotkanie w Avangardzie na górze - znajomi kopcili ostro, ale cóż zostałam zaproszona na imprezę, więc nie miałam wpływu na wybór lokalu, zresztą chyba większość towarzystwa to palacze więc pewnie nasza mniejszość paląca przy nich biernie zostałaby przegłosowana ;) , na imprezie niektórzy praktycznie przypalali jednego od drugiego brrrrr no i wnoski = na imprezie siwo od dymu, słabe wietrzenie pomieszczenia, ból oczu i smród, a po powrocie do domu oczywiście niesamowity smród (włosy, ciuchy, cała czułam się jak popielniczka brrrrr), a na drugi dzień kac papierosowy ble - spotkanie w Pantofelkach - super pomysł z wydzieloną salą podsumowując podoba mi się zakaz a raczej wydzielenie sali dla palących, wtedy nie ma się dylematu czy iść i się truć i źle czuć czy iść wiedząc, że będzie miło posiedzieć w przeźroczystym powietrzu a nie w mglistym od dymu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hyperactive1 Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 28.04.11, 21:26 Wredzioch poruszył ważną kwestię, mianowicie potrzebę odpowiedniej wentylacji pomieszczeń dla palących. To, że sam palę przy piwie i uznaję to jako nierozłączną całość nie oznacza, że uwielbiam wędzić się w buchającym dymie z dwudziestu stolików, przy zamkniętych drzwiach oknach lokalu, w którym to wiszą siekiery i dym, szczególnie z tych gorszej jakości papierosów powoduje łzawienie oczu i odruch wymiotny. Palacz, to nie osoba, która chce się wędzić! Palić - jedno, posiadać zapewniony przepływ świeżego powietrza - to drugie! Niestety nasi kochani kretyni u władzy nie widzą podobnego rozwiązania, typu: zgodnie z nowymi normami, lokal gdzie można palić powinien posiadać instalację, umożliwiającą wymuszoną wymianę czystego powietrza tyle-a-tyle m3 na godzinę tak, aby dym nie przeszkadzał zarówno niepalącym, jak i palącym. Najprościej - zakazać i karać... Żałosne, wsteczne i prymitywne. Jak rozumiem, Pracownia Rannych Pantofli jest jednym z niewielu miejsc, gdzie palacze nie muszą sterczeć przed drzwiami? Jak to to konkretnie wygląda: czy jest tam wydzielona normalna część, gdzie można spokojnie delektować się piwem przy stoliku, jednocześnie paląc, czy odwalili tam rodzaj palarni metr-na-metr, gdzieś w kącie, gdzie jara się na szybko, na stojąco? Odpowiedz Link Zgłoś
verena0 Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 28.04.11, 23:11 W Pantoflach jest wydzielona hm.. można to nazwać kabina i tam się pali, co mnie odrzuca, bo to niemal wędzarnia, już wolę wyjść na zewnątrz w innych lokalach z zezwoleniem nie byłam, ale teraz jest ciepło, to nie ma problemu jedyny żal, jaki pozostał, to brak palenia przy bilardzie.... ;) no chyba, że gdzieś można, a ja o tym nie wiem, to proszę o info :) Odpowiedz Link Zgłoś
kerac32 Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 28.04.11, 23:44 To, że sam palę przy piwie i uznaję to jako nierozłącz > ną całość nie oznacza, że uwielbiam wędzić się w buchającym dymie z dwudziestu > stolików, przy zamkniętych drzwiach oknach lokalu, w którym to wiszą siekiery i > dym, szczególnie z tych gorszej jakości papierosów powoduje łzawienie oczu i o > druch wymiotny. Jeśli Ty - palacz tak to odbierałeś to zastanów się teraz jak czuli się się w takich warunkach tytoniowi abstynęci, a w szczególności obsługa lokalu, zmuszona przebywać w takim otoczeniu po 8 godzin dzień w dzień. > Najprościej - zakazać i karać... Na pewno prościej niż zmuszać właścicieli knajp do zakupu i instalowania drogich urządzeń wentylacyjnych o odpowiedniej wydajności i ponoszenia w przyszłości kosztów ich eksploatacji. Należy pamiętać, że każde wietrzenie jakiegokolwiek pomieszczenia w okresie zimowym powoduje znaczny ubytek ciepła w jego wnętrzu, co z kolei generuje dodatkowe, duże koszty związane z potrzebą zapewnienia odpowiedniej temperatury. Uważasz, że restauratorzy z łatwością i ochotą by temu podołali? > Żałosne, wsteczne i prymitywne. Z całym szacunkiem, wybacz, ale ja uważam, że takie są właśnie "argumenty" palaczy za wolnością raczenia się dymkiem w miejscach pyblicznych. Ktoś kiedyś na tym forum upominał się, w kontekście niniejszej dyskusji, o wolność jednostki - palacza. Ja się zatem pytam jak się mają do tego prawa pozostałch ludzi, zwłaszcza prawo do zdrowego trybu życia? Odpowiedz Link Zgłoś
ibzor Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 29.04.11, 08:41 I w ten sposób żyjemy w pięknym utopijnym społeczeństwie w którym większość decyduje o życiu mniejszości. W którym większość rękami urzędników decyduje że jednak palenie w miejscach publicznych przy piwie jest niedobre i złe. W społeczeństwie które wie najlepiej jak powinny wyglądać puby i bary - w społeczeństwie które zadecydowało że to nie właściciel baru może decydować o tym czy sie u niego pali czy nie. O NIE !! Przecież bar jest dla społeczeństwa, i nie będzie jakiś byle sobie właściciel decydował o swoim lokalu, bo to nie jest juz jego lokal ale lokal społeczeństwa i to ono wolą większości o nim zdecyduje !!! Jeśli społeczeństwo zadecyduje że w barach nie mozna pic alkoholu bo jest szkodliwy to tak musi byc!. Jesli spoleczenstwo zadecyduje ze przy barach powinny zniknac parkingi bo zachecaja kierowców to picie - to tak musi być! Jeśli społeczeństwo zadecyduje że na stacjach benzynowych powinno sie wprowadzic zakaz sprzedazy alkoholu i papierosow bo pozniej kierowcy pija i palą papierosy podczas jazdy czym prowadzą do wypadków - TO TAK MUSI BYĆ!!! Żyjemy w jakże pięknym i utopijnym szczęśliwym systemie w którym w imie dobra wyższego (większości) możemy zakazać czegokolwiek, komukolwiek. W efekcie - zakazac wszystkim wszystkiego. Bo zawsze każdemu coś przeszkadza, zawsze coś jest nie tak - a jedynym wyjściem są odgórne ustawowe zakazy i nakazy... Nie wystarczy dobra wola prywatnych ludzi którzy w wypadku tematu - juz przed zakazem podejmowali inicjatywy typu - zakaz palenia w glownych pomieszczeniach baru. Podejmowali te inicjatywy słusznie i z własnej woli - przyciągali w ten sposób klientów którzy nie znosili dymu papierosowego w barach, a Ci którym dym nie przeszkadzał dalej kisili się w zadymionych lokalach - i wszystko miało się ku lepszemu, gdy nagle wpadł zakaz i Ci co nie znosili dymu papierosowego są wniebowzięci - a Ci co lubili zapalić do piwa - zostali odrzuceni na margines społeczeństwa - zostali wyrzutkami i potraktowani niczym przestępcy !!! Nawet już nie staram się was przekonywać bo wam , gdyby zakazano jeść soli bo jest szkodliwa, i udowodnic ze sól prowadzi do nadcisnienia i w efekcie do smierci o wiele wiecej osob niz rak pluc i dym papierosowy. - Gdyby wam to udowodnic to byscie przyklasneli idei zakazu soli w produktach spozywczych !!! Bo zdrowie i bezpieczenstwo jest najwazniejsze. Wazniejsze nawet od wolnosci. Co z tego ze nikt nikogo nie przymusza do jedzenia soli, tak samo jak nikt nikogo nie przymuszal do chodzenia do zasyfionych smierdzacych papierosami barow. Trzeba nam zakazac bo my nie potrafimy o sobie decydowac. Musimy sami sobie zakazac niezdrowych przyjemnosci bo inaczej czeka nas piekło, choroby i śmierć. W utopijnym idealnym społeczeństwie w którym żyjemy nie ma miejsca na smród, choroby i śmierć, tak samo jak nie ma miejsca na wolność jednostki - jest tylko wolność ogółu. Wolność OD śmierci, wolność OD choroby, wolność OD papierosów. I chyba nikt nie rozumie że jeśli ktoś jest wolny od dymu papierosowego to znaczy tylko tyle że mu tą wolność wyboru "śmierdzieć dymem, lub nie śmierdzieć" - po prostu odebrano, w imie innej wolności. I tak wolność wyboru zastąpiono wydaje się mniejszym złem - wolnością OD wyboru. Aż chciałoby się zacytować "Rok 1984" - "Wolność to niewola" Odpowiedz Link Zgłoś
hyperactive1 Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 29.04.11, 22:15 100% (smutnej) prawdy, zgrabnie i w dojrzały sposób ujęte. Podpisuję się wszystkim, czym mogę pod wypowiedzią Ibzora. Odpowiedz Link Zgłoś
error_400 wielkie słowa 30.04.11, 08:00 Wielkie słowa, tylko wydaje mi się, że rzeczywistość jest zdecydowanie mniej wzniosła. Zakaz palenia w barach to kolejny krok w walce z papierosami. Możesz sobie prześledzić jak zmieniały się restrykcje odnośnie palenia w ciągu ostatnich 60-70 lat. Przykładem niech będzie film będący w kinach kilka lat temu "Good bye and good luck", który przedstawiał walkę z komunizmem w latach '50 XX wieku w USA. Dziennikarz telewizyjny występował przed kamerami z papierosem, co dzisiaj jest nie do pomyślenia. Mam wrażenie, że początkowo można było palić gdzie się chciało, z racji faktu, że dym tytoniowy jest drażniący zaczęły się protesty, protesty i ograniczenia przez lata zmieniały się i zaostrzały. Obecny zakaz palenia w pubach jest po prostu kolejnym zakazem. Ja jako osoba niepaląca, jestem zadowolony. Nigdy nie byłem zwolennikiem pubów, właśnie przez papierosy. Po powrocie do domu ubrania śmierdzą. Być może dla osoby palącej nie jest to wielkim problemem, ale jeżeli u mnie w domu nikt nie pali, to takie śmierdzące ciuchy są nie do zniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kerac32 Re: wielkie słowa 30.04.11, 09:38 Jako tytoniowy abstynent (przepraszam za wczesniejsze błędne napisanie tego słowa) całkowicie się z Tobą zgadzam. Jednocześnie jednak jestem przekonany, że te nasze tłumaczenia to przysłowiowe walenie głową w mur. Zagorzałego palacza, tak jak ćpuna, pijaka czy żarłoka nie przekonasz, że ich nałóg jest szkodliwy nie tylko dla nich, ale i dla otoczenia. Osobiście nie mam nic przeciwko palaczom o ile trują się we własnym mieszkaniu czy towarzystwie im podobnych "smakoszy", nie włażąc ze swoimi smrodami w moje życie. Ale niestety to im nie wystarcza. Na papierosa wychodzą na balkon, klatkę schodową, czy wychylają się z okna, bo domownicy nie zgadzają się na podtruwanie i życie w wiecznym smrodzie. A sąsiedzi czy inne przypadkowe osoby w przestrzeni publicznej, którym się uprzykrza życie? Olać ich, niech spadają na drzewo, ważne, że palacz ma ochotę na dymka. Odpowiedz Link Zgłoś
ibzor Re: wielkie słowa 05.05.11, 22:20 Problem w tym że ja nie palę - w ogóle. Ale przyjemność biernego wdychania dymu papierosowego przy piwie w lokalach z mojej wlasnej nieprzymuszonej woli została mi odebrana siłą. Odpowiedz Link Zgłoś
kerac32 Re: wielkie słowa 06.05.11, 07:14 ibzor napisał: > Problem w tym że ja nie palę - w ogóle. > ja osobiscie uwielbiam zapach dymu papierosowego do piwa To taka fiksacja? :P Odpowiedz Link Zgłoś
verena0 Re: wielkie słowa 06.05.11, 13:38 nie wiem, czy fiksacja, ale ja też lubię ;) i do bilarda, a nie mogę teraz tego robić ograniczono mi wolność osobistą :/ Odpowiedz Link Zgłoś
n_l Re: wielkie słowa 05.05.11, 10:16 > Zakaz palenia w barach to kolejny krok w walce z papierosami Tylko wytłumacz mi proszę, dlaczego walczy się z czymś co jest legalne, produkowane w normalnych fabrykach, dopuszczone do obrotu i obłożone wysokimi podatkami? A plantaorzy tytoniu, pewnie tak jak inni rolnicy, dostają dotacje z UE. Pytanie retoryczne- nie pierwszy raz się pytam :-) > Ja jako osoba niepaląca, jestem zadowolony. Nie wiem czy jest powód do zadowolenia- jak napisał Ibzor - wkrótce ktoś może zakazać sprzedaży soli, ktoś inny używania telefonów komórkowych a jeszcze inny stwierdzi że jak zakaże się posiadania i używania samochodów to liczba wypadków spadnie. No i seks tylko bez prezerwatywy bo to <tu wpisz własne uzasadnienie> ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
niunianiu Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 02.05.11, 09:53 ibzor napisał: > I w ten sposób żyjemy w pięknym utopijnym społeczeństwie w którym większość dec > yduje o życiu mniejszości. jesteś pewien, że osoby niepalące są w mniejszość? zaraz powiesz, że "to widać po knajpach", a może "to widać po knajpach", bo osoby niepalące wolą zostać w domu niż "rozkoszować" się piwem w zawiesinie dymu Odpowiedz Link Zgłoś
ibzor Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 05.05.11, 22:23 Tak - jestem pewien że osoby palące to mniejszość. Sam jestem w tej drugiej większości ale nigdy by mi przez myśl nie przeszło odebranie ludziom prawa do trucia sie dymem przy piwie. Oraz nigdy nie bylbym za tym zeby to za wlascicieli lokali decydowac czy mozna palic przy piwie czy nie mozna - ja osobiscie uwielbiam zapach dymu papierosowego do piwa - a gdy nie mialem ochoty to szedlem do lokalu gdzie w glownej sali byl zakaz palenia... Pisze w czasie przeszlym bo w tej chwili cala ta przyjemnosc (mozliwe ze dla niektorych watpliwa) zostala mi siłą odebrana i zrezygnowałem z chodzenia do barów. Odpowiedz Link Zgłoś
niunianiu Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 06.05.11, 09:35 ibzor napisał: > Pisze w czasie przeszlym bo w tej chwili cala ta przyjemnosc (mozliwe ze dla ni > ektorych watpliwa) zostala mi siłą odebrana i zrezygnowałem z chodzenia do barów oj nie mów tak! możesz przeciez iść do avangardy na pięterko i tam truc się do woli lub jak wolisz upajać się aromatem papierosowym przy piwku do woli, możesz mi wierzyć tam tego uświadczysz do granic możliwości przetestowałam na sobie ..... niestety Odpowiedz Link Zgłoś
ibzor Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 06.05.11, 13:35 Super - na pewno skorzystam :) Odpowiedz Link Zgłoś
ibzor Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 06.05.11, 13:36 Poza tym ciekawy jestem kto Ciebie zmuszał do wchodzenia na pięterko do zadymionego papierosami pomieszczenia - chyba to nie bylo dla Ciebie zadna przyjemnoscia skoro piszesz" niestety" Odpowiedz Link Zgłoś
niunianiu Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 06.05.11, 13:41 pisałam już wcześniej, że zostałam zaproszona na imprezę urodzinową chciałam pójść i poszłam było miło, a że potem czułam się jak popielniczka to już skutek uboczny stąd to "niestety" jeśli mam wybór to chodze tam, gdzie się nie pali, ale jak już mówiłam nie skreślam znajomych, bo palą Odpowiedz Link Zgłoś
falszywy_klamca Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 07.05.11, 00:31 I widzisz, taka jest różnica. Niepalący wytrzyma w towarzystwie palących, ale palący nie wytrzyma w towarzystwie niepalących i będzie się pocił, aż wyjdzie po kryjomu zapali w kiblu. Palacze to ludzie mali. Nałóg rządzi nimi i są zbyt słabi, żeby się mu przeciwstawić. Odpowiedz Link Zgłoś
niunianiu Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 07.05.11, 22:27 falszywy_klamca napisał: > Niepalący wytrzyma w towarzystwie palących, ale palący nie wytrzyma w towarzyst > wie niepalących i będzie się pocił, aż wyjdzie po kryjomu zapali w kiblu. coś w tym jest chyba trzeba być bardzo zdesperowanym, żeby iść do wc i palić papierocha stojąc nad muszelką ble Odpowiedz Link Zgłoś
n_l Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 05.05.11, 10:08 > Jak teraz na to patrzycie? Tak samo jak w chwili uchwalania tej chybionej ustawy. Dlaczego? Dlatego że większość ludzi widzi tylko jedno w tej ustawie- zakaz palenia w knajpach. Nikt nie zwraca uwagi na (wprowadzony po raz kolejny) zakaz palenia na peronach i przystankach autobusowyvh. Nikt czyli palacze, straż miejska, policja, Słuzba Ochrony Kolei. Efekt teraźniejszy jest taki że mamy kolejne prawo którym się nikt nie przejmuje. Efekt długofalowy jest taki że jesli teraz mamy niewielki szacunek dla prawa to wkrótce w ogóle nie będziemy go mieli. I dlatego każda ustwa o której wiadomo że nie będzie przestrzegana, jest bublem prawnym. Delikatnie rzecz nazywając ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nienet Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 07.05.11, 06:12 Pytanie. Dlaczego tyle państw pozbawia się wpływów do budżetu z akcyzy?Może jednak straty są większe? Tak przy okazji -pl.wikipedia.org/wiki/Bierne_palenie_tytoniu Odpowiedz Link Zgłoś
n_l Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 08.05.11, 09:29 > Pytanie Ale dlaczego do mnie? coś pisałem o efektach ekonomicznych? > Dlaczego tyle państw pozbawia się wpływów do budżetu z akcyzy? A jaka jest twoja teoria? > Może jednak straty są większe? Może tak, może nie... wskaż proszę obliczenia, symulacje, etc > Tak przy okazji Co za ironia losu. Adolf Hitler obrońcą życia i zdrowia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
niunianiu Re: zakaz palenia kilka miesięcy później 08.05.11, 15:12 bardziej opłaca się rezygnacja z wpływów z akcyzy niż nakłady na badania i leczenie chorób "papierosowych" Odpowiedz Link Zgłoś