Dodaj do ulubionych

Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 12:53
Czy Wy też macie komleks Siedleckiej Uczelni ?? Wpadacie w kompleksy że
studiujecie na prowincjonalnej (jakby nie było...) uczelni ??? Jak to z Wami
jest?? Nie czujecie sie "gorsi" od swoich znajomych którzy studiują gdzieś
indziej?? No i jak to jest tak naprawde z pracą po AP.......bo chyba nie zbyt
kolorowo :/
Obserwuj wątek
    • j.b102 Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. 05.11.04, 13:11
      Hm Jako mieszkańcy nie czujemy się gorsi. Co więcej jesteśmy zadowoleni, że
      studenci odwiedzają nasze miasto. W szczególności cieszymy się z pierwszej w
      Polsce uczelni skierowanej na niepełnosprawnych. Co więcej - każda zostawiona
      przez nich złotówka cieszy po stokroć. Chyba nie powinniśmy mieć kompleksów.
    • Gość: e.w.u.n.i.a Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: 193.0.117.* 05.11.04, 14:37
      Jedno macie fajne na AP-stypendia(slyszalam,ze niezle). Nie jakies tam grosze
      na kino(chcoiaz mile i to) :)
    • Gość: Pawełek Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.bci.net.pl 05.11.04, 15:28
      Gość portalu: Kelsa napisał(a):

      > Czy Wy też macie komleks Siedleckiej Uczelni ?? Wpadacie w kompleksy że
      > studiujecie na prowincjonalnej (jakby nie było...) uczelni ??? Jak to z Wami
      > jest?? Nie czujecie sie "gorsi" od swoich znajomych którzy studiują gdzieś
      > indziej??

      Zawsze można zabrać dupę w troki i zmienić uczelnię. Ja tak zrobiłem.
    • muchawka Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. 05.11.04, 16:54
      Absolwenci AP (WSN, WSP, WSP-R) pokazują się w różnych miejscach w kraju,
      czasami na nader znaczących stanowiskach. Ale to chyba normalne, że niektórzy
      coś osiągają, a inni sobie przędą. Dotyczy to praktycznie absolwentów
      wszystkich uczelni. Cóż buława w plecaku czeka ...
    • Gość: Johann Gambolputty Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.11.04, 11:14
      Przestałem już zwracać na to większą uwagę odkąd zauważyłem, że na stołecznych
      uczelniach też jest wiele hołoty. Ot po prostu takie czasy, że wpuszcza się ją
      na salony. Człowiek musi przywyknąć. A aktualnie jestem na AP studentem
      kierunku, który rokuje najmniejsze szanse na pracę (wg określenia Tygodnika
      Siedleckiego - "kaplica") i liczę się z przyszłym życiem "w dumnym ubóstwie" :)
      • Gość: Westwind Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 11:57
        Panowie, te czasy już się dawno skończyły, gdy kierunek studiów=zawód.
        Studia to przede wszystkim intelektualna przygoda, a nie WZW (wyższa szkoła
        zawodowa). Rzecz jasna, że kierunek studiów determinuje nabycie pewnej
        specjalistycznej wiedzy, ale nie tylko. Chemik może świetnie prosperować w
        obrocie różnymi chemicznymi materiałami i nie tylko, a polonista posiadać biuro
        pisania podań lub być znakomitym urzędnikiem piszącym zrozumiale mo polsku.

        Ile karier po 89r. zrobili ludzie, których wykształcenie nie ma nic wspólnego
        (pozornie) z tym, co robią teraz zawodowo?

        Studia to nauka - w tym życia, myślenia, łamania schematyzmów, wybiegania ad
        astra.
        • izaza Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. 08.11.04, 11:02
          Zgadzam sie z Westwindem. Szkola to bardzo wazny czynnik w ksztaltowaniu
          osobowosci, wiedzy ogolnej, obycia w swiecie... Nikt nie powiedzial, ze ma
          uczyc zawodu. Praktyka to wlasna zasluga i predyspozycje.
          • Gość: Anka Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 07.12.04, 18:52
            ja skończyłam historię na AP i nie mam wiekszego problemu z pracą w stolicy.
            Znam za to osoby, które pokończyły prawo, czy ekonomię na uniwersytecie i sa
            bezrobotne, lub nalewaja benzyne na stacji shell. Trzeba sie umieć sprzedać,
            mieć doświadczenie, a to, jaką skończyło sie uczelnie, to już sprawa
            drugorzędna. Z resztą mgr przed nazwiskiem zawsze ten sam.
            • muchawka Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. 07.12.04, 18:56
              Trzeba być poprostu dobrym, trafić do właściwej firmy i we właściwym momencie.
      • Gość: Pawełek Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.bci.net.pl 08.11.04, 09:45
        Gość portalu: Johann Gambolputty napisał(a):

        > Przestałem już zwracać na to większą uwagę odkąd zauważyłem, że na
        stołecznych
        > uczelniach też jest wiele hołoty. Ot po prostu takie czasy, że wpuszcza się

        > na salony. Człowiek musi przywyknąć. A aktualnie jestem na AP studentem
        > kierunku, który rokuje najmniejsze szanse na pracę (wg określenia Tygodnika
        > Siedleckiego - "kaplica") i liczę się z przyszłym życiem "w dumnym
        ubóstwie" :)

        Przejdzie Ci jak zgłodniejesz.
        • Gość: Johann Gambolputty Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 17:24
          Ale co ma mi przejść? Przecież ja jestem doskonale świadom tego, co mnie czeka.
          Jednak głupotą byłoby zmieniać konie pośrodku strumienia (jestem na 3. roku).
          Można najwyżej jakieś inne studia przedsięwziąć później.
          • Gość: Pawełek Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.bci.net.pl 08.11.04, 17:39
            Gość portalu: Johann Gambolputty napisał(a):

            > Ale co ma mi przejść?

            radosny uśmiech wywołany świadomością życia w dumnym ubóstwie :-)


            Przecież ja jestem doskonale świadom tego, co mnie czeka.
            >
            > Jednak głupotą byłoby zmieniać konie pośrodku strumienia (jestem na 3. roku).
            > Można najwyżej jakieś inne studia przedsięwziąć później.

            owszem, z tym, że trzeba będzie na te studia zarobić, ale czym zapłacić, skoro
            ledwo na wypełnienie żołądka starcza? :-)
            No, chyba, że ma się wyrozumiałych rodziców i pod warunkiem, że "studentowi"
            nie przeszkadza, że stary chłop utrzymywany jest przez swoich staruszków :-)))
    • Gość: alf Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.ap.siedlce.pl / 195.117.240.* 08.11.04, 14:11
      Nie wszystkie renomowane uczelnie na swiecie polozone sa w duzych miastach.
      Bycie "gorszym" nie powinno wynikac z tego jaka uczelnie konczymy, ale w jaki
      sposob wykorzystalismy czas na niej spedzony i w jakim stylu ja skonczylismy
      (b.premier mawial "... wazne jest jak sie konczy").
      Z praca po AP jest tak samo jak po kazdej innej uczelni. Decyduja tu
      umiejetnosci zdobyte w czasie calej edukacji nie tylko na AP, ale równiez w
      trakcie studiowania. Robienie dodatkowych kwalifikacji w czasie studiow
      zwieksza twoje szanse na rynku pracy.
      Glowa do gory, nie ma nic gorszego jak wejsc na rynek pracy z kompleksami, na
      pewno sie nie uda.
      • tramwajsiedlecki Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. 08.11.04, 14:30
        > Przejdzie Ci jak zgłodniejesz

        W tej roli jescze Pawełka nie widzieliśmy, w roli Hioba.
        • Gość: Pawełek Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.bci.net.pl 08.11.04, 14:42
          tramwajsiedlecki napisał:

          > > Przejdzie Ci jak zgłodniejesz
          >
          > W tej roli jescze Pawełka nie widzieliśmy, w roli Hioba.


          ??? a mnie się wydawało, że w co drugim wpisie prorokuję ;-)
          • Gość: Śmierć Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 07.12.04, 18:55
            czy to ważne jaka uczelnia? I tak w dzisiejszych realiach dobra pracę
            dostaniesz tylko po znajomości...
            • Gość: Bambi Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.plusgsm.pl 07.12.04, 19:08
              Nawet po znajomosci musisz cos umiec. Jesli myslisz ze teraz ktos podlozy sie
              pod "znajomego" i bedzie swiecil oczami to jestes w gruby bledzie.
              • klemens.klemens Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. 07.12.04, 20:06
                Masz absolutną rację. Po znajomości to możesz znaleźć pracę w sklepie lub
                w firemce wujka Franka. W liczącej się firmie figę ci znajomości pomogą, jeżeli
                jesteś kiep. Firmy liczą koszty i nie zatrudniają niepotrzebnych krewniaków.
                Być może inaczej jest w tzw. administracji samorządowej lub państwowej. Tam
                mają etaty, budżety i w sumie obojętne kto na tych etatach siedzi, byle
                zmieścili się w przyznanych ramach.
    • Gość: Uniwersytet Warsza Uniwersytet Warszawski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 09:07
      Słcuhajcie studiuje w wielkim miescie - Warszawa:):):) dobre,ale tutaj to sa
      dopiero kompleksy jak sie ktos dostaje na gorszy kierunek lub wydzial, jedna
      wielka bzdura w wiekszosci kierunkow. W zasadzie roznica zadna. Nie macie
      pojecia jakie wyscigi szczurow sie tworza juz od pierwszego semestru. i czlek
      sie zatanawia czy ma pojsc na piwko czy tez gdzies "podzialac" zeby potem miec
      pkt do CV. Naprawde macie czasem fajowo, ze zajecia i spokojnie sie po nich
      zajmujecie soba. Od IV roku pracuje (koncze w tym roku studia) i taks ie czasem
      zastanawiam, czy jest w tym jakis sens, skoro za pol roku bede za drogi dla
      pracodawcy, bo nie bede studentem. Zatem ludziska głowy do góry i z zyc bez
      poczucia winy ze sie ma zmarnowane zycie.
    • pawelek.mar Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. 08.12.04, 10:42
      Jeżeli ktoś ciągle łudzi się, że tzw. prestiż poszczególnych uczelni nie ma
      wpływu na tzw. decyzje kadrowe pracodawców, to życzę z całego serca dalszego
      radosnego żywota w świecie fantazji.
      • Gość: Bambi Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 20:06
        Najwazniejsze jest doswiadczenie z tym trudno wygrac
    • Gość: on Re: Do wszystkich studiujących na AP i nie tylko. IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 27.02.05, 11:52
      Ja studiuję informatykę i muszę z przykrością stwierdzić, że pomyliłem uczelnię. Gdy patrzę na niektóre uczelnie z czołówki i widzę zego tam się uczy to po prostu zazdroszczę studentom. U nas niestety program nauczania jest nienajlepszy.. Najgorsza jest kadra, człowiek jest najczęściej sam ze swoimi problemami. Mie wiem co uczelnia chce osiągnąć kupująć superkomputer, czy robiąc jakąś konferencję na temat gier komputerowych - gdyby te pieniądze zostały przeznaczone na szkolenie albo wymianę kadry, studenci by na tym dużo zyskali bo przecież o to chodzi. Szkoda, że studiuje tylu ludzi którzy nie nadają się na ten kierunek, a dzięki naszej kochanej kadrze bez większych problemów przechodzą...Ja sam się wszystkiego uczę, nie mam praktycznie wsparcia ze strony uczelni, te studia to męczarnia i strata czasu dla mnie :(
      Oczywiście studiowanie tutaj ma też pewne plusy, są też "rodzynki" wśród kadry dydaktycznej - jednak ja nie mogę przeboleć niskiego poziomu nauczania oraz często bardzo mało ambitnych kolegów:((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka