Dodaj do ulubionych

Kontrolerzy

01.02.05, 11:01
na kolanch, drodzy siedlczanie, należałoby błagać filmix-a, aby ten film do
znienawidzonego Sojusza sprowadziła. wybornie się ubawiłem:-) dla miłośników
krwawego humory obraz obowiązkowy. Mam wrażenie, że twórcy trochę nie mieli
pomysłu na zakończenie, ale całość i tak pozostawiła bardzo dobre wrażenie.
Trudne jest życie kanara ;-)))
Obserwuj wątek
    • mp2610 Re: Kontrolerzy 01.02.05, 11:05
      ... film wart zobaczenia chociazby ze względu na kraj pochodzenia - Węgry - nie
      jest to kolejna "masówka" z hollywood'u :-) ...
    • filmmix Re: Kontrolerzy 01.02.05, 11:34
      o "Kontrolerach" było:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=19434321
      a co ja tam mogę :)))
      będą na Dobrym Kinie w marcu bo w lutym - 22.II - jeden z najlepszych filmów
      2004 (wg np. "Kina" i "Przekroju") - intrygujący "Powrót" Zwiagińcewa.
      Jak obejrzę jeszcze raz - może zrozumiem...

      w ramach zachęty - recenzja mojego kolegi, filmoznawcy i Znawcy przez
      duże "Z" :)))
      „Powrót” – chyba mój tegoroczny numer jeden. Na własny użytek nazywam go
      sobie „ostatnim arcydziełem europejskiego kina”. Perfekcja, która przytłacza.
      Tu wszystko przemyślane jest w najdrobniejszym szczególe, każdy rekwizyt ma
      znaczenie, każdy gest swoje konsekwencje. A zdjęcia nie są ładne, w taki
      sposób, by jakaś panna po seansie mogła powiedzieć „ale zdjęcia były ładne” (co
      to w ogóle znaczy?!). Tu zdjęcia, jak w filmach Tarkowskiego choćby, są po to
      by wspomóc niedoskonałe słowa. Nie będę pisał o całej religijnej koncepcji,
      która czai się pod powierzchnią, każdy wrażliwy widz to widzi. A teraz o
      skandalu będzie – „Powrót” był zgłoszony w zeszłym roku do Oscara w kategorii
      najlepszy film nieanglojęzyczny. Nie dostał nawet nominacji, a wygrała „Inwazja
      barbarzyńców”, łatwy film, dający łatwe pocieszenie (jak te dzieła z wtorkowego
      pasma telewizji pod wzruszającą nazwą „Okruchy życia”, czy jakoś tak).

      • pawelek.mar Re: Kontrolerzy 01.02.05, 12:27
        filmmix napisała:

        >
        > w ramach zachęty - recenzja mojego kolegi, filmoznawcy i Znawcy przez
        > duże "Z" :)))
        > „Powrót” – chyba mój tegoroczny numer jeden. Na własny użytek
        > nazywam go
        > sobie „ostatnim arcydziełem europejskiego kina”. Perfekcja, która p
        > rzytłacza.
        > Tu wszystko przemyślane jest w najdrobniejszym szczególe, każdy rekwizyt ma
        > znaczenie, każdy gest swoje konsekwencje. A zdjęcia nie są ładne, w taki
        > sposób, by jakaś panna po seansie mogła powiedzieć „ale zdjęcia były ładn
        > e” (co
        > to w ogóle znaczy?!). Tu zdjęcia, jak w filmach Tarkowskiego choćby, są po to
        > by wspomóc niedoskonałe słowa. Nie będę pisał o całej religijnej koncepcji,
        > która czai się pod powierzchnią, każdy wrażliwy widz to widzi. A teraz o
        > skandalu będzie – „Powrót” był zgłoszony w zeszłym roku do Os
        > cara w kategorii
        > najlepszy film nieanglojęzyczny. Nie dostał nawet nominacji, a wygrała „I
        > nwazja
        > barbarzyńców”, łatwy film, dający łatwe pocieszenie (jak te dzieła z wtor
        > kowego
        > pasma telewizji pod wzruszającą nazwą „Okruchy życia”, czy jakoś ta
        > k).

        Parę słów na temat Inwazji Barbarzyńców chciałem, bo o ile z autorem recenzji
        do pewnego stopnia zgodzę się, film raczej łatwy, momentami banalny, czasami
        nieralny, innym razem oczywisty, to stawianie go na równi z
        wtorkowymi "łzawcami" świadczy raczej o rozgoryczeniu autora, bądź o trudności
        z przyjmowaniem porażek swoich faworytów. Nie radziłbym Znawcy zostać, za radą
        Gombrowicza, "koniarzem", bo wyścigi podobne rozczarowanie mogą ze sobą nieść :-
        ) Bronię Inwazji Barbarzyńców (tytuł niezbyt trafny) z osobistych pobudek i
        własnych co nieco doświadczeń, cokolwiek znaczyć to by nie miało :-). Film na
        oscary, złote globy czy cokolwiek tam jeszcze nie zasłużył, ale na kilka
        ciepłych słów na pewno tak, choćby ze względu za pewne moralizatorstwo, które
        pod płaszczykiem banału bardzo uniersalne wartości niesie, i zabarwienie
        cyniczne oraz zdystansowanie do spraw istotnych, o których ten film faktycznie
        jest :-) Czy ten film jest pocieszeniem? Mnie nie pocieszył.

        PS. "Powrót" z przyjemnością obejrzę, choćby dlatego, aby sprawdzić co przez
        Amerykanów został niedocenione :-).

        pozdrawiam
        • filmmix "Powrót" - cd. 01.02.05, 13:02
          na mnie "Inwazja Barbarzynców" zrobiła duże wrażenie...
          a jeszcze co do "Powrotu":

          World Cinema Award dla rosyjskiego "Powrotu"
          Rosyjski "Powrót" uznany został za najlepszy nieanglojęzyczny, zagraniczny film
          roku 2004. Plebiscyt przeprowadzony został przez BBC Four.

          BBC Four World Cinema Award przyznana została w tym roku po raz drugi. Wyróżnia
          się nią najlepsze zagraniczne, nieanglojęzyczne filmy, który debiutowały w
          kinach na terenie Wielkiej Brytanii.

          W tym roku o nagrodę ubiegały się także "Dzienniki motocyklowe", "Zatoichi"
          i "Hero".

          W plebiscycie wzięli udział zarówno jurorzy powołani przez BBC Four, jak
          również, w głosowaniu internetowym, brytyjscy widzowie. W tym roku nagroda
          publiczności przypadła w udziale wspomnianemu "Hero".

          W jury, które nagrodziło "Powrót" zasiadali w tym roku między innymi: aktorka
          Gillian Anderson, krytyk Roger Clarke i Kevin McDonald, autor "Czekając na
          Joe".

          BBC Four World Cinema Award po raz pierwszy przyznana została w ubiegłym roku.
          Otrzymała ją wówczas francuska animacja "Trio z Belleville", która pokonała
          między innymi "Miasto Boga", "Być i mieć", "Good Bye, Lenin!", "Człowieka bez
          przeszłości" i "Spirited Away. W krainie Bogów".


    • Gość: kuba Re: Kontrolerzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.05, 01:59
      taa, cokolwiek tu napisze, to tylko kolejny glos za tym, zeby obejrzec ten
      film. Choc wczesniej ktos pisal, ze jest to film, na ktorym mozna sie poplakac
      ze smiechu. Pojechalem z takim nastawieniem i sie zawiodlem. Moze z powodu
      spotkania z niebieskimi po drodze :)

      A co co ogladali... jak myslicie, przed czym tak naprawde uciekal Bucio-gucio?
    • Gość: siedlcemojeciasto Re: Kontrolerzy IP: *.saatchi.pl 07.02.05, 15:12
      Moje wrażenia są nieco inne - Kontrolerzy to nudnawy film z dwoma śmiesznymi
      scenami. Ostatnio w kinach jest ogólnie źle - pomimo entuzjazmu recenzentów GW -
      mam wrażenie, że ilość gwiazdek ma się wprost proporcjonalnie do zaangażowania
      promocyjnego dystrybutora filmu)- poza "Zatoichi" i "Melinda i Melinda" jest
      nuuudno. A od kiedy nie mam telewizora chodzę do kina 2-3 razy w tygodniu. Na
      pewno nie polecam filmu "Ray"- 2 godziny popisu niemocy reżyserskiej i (na
      szczęście) super muzy. Ale wolę posłuchać Ray'a w domu.
      • Gość: Pawełek Re: Kontrolerzy IP: *.bci.net.pl 07.02.05, 16:16
        Gość portalu: siedlcemojeciasto napisał(a):

        poza "Zatoichi" i "Melinda i Melinda" jest
        > nuuudno.

        Co do Melindy i Melindy, to nie masz wrażenia, że właśnie Allen staje się
        kwintesencją banału i nudy? Jest mi tymbardziej przykro z tego powodu, gdyż
        jeszcze do niedawna uważałem go za geniusza absolutnego (o ile takie zjawisko
        istnieje), ale jak długo można zżerać własny ogon? Allen w ostatnich latach
        przestał być zarówno wiarygodny jak i interesujący. Allen stał się banalny nie
        przez robienie słabych filmów, lecz filmów przewidywalnych i wcześniej
        wielokrotnie przez niego samego opowiedzianych...:-)))
        • Gość: siedlcemojeciasto Re: Kontrolerzy IP: *.saatchi.pl 10.02.05, 16:28
          Wprost przeciwnie - po ostatnich słabiznach (np. Koniec Hollywood) tym razem
          jest naprawdę dobrze. Może scenariusz nie jest najciekawszy, ale reżyseria
          mistrzowska.
          • pawelek.mar Re: Kontrolerzy 10.02.05, 16:49
            Gość portalu: siedlcemojeciasto napisał(a):

            > Wprost przeciwnie - po ostatnich słabiznach (np. Koniec Hollywood) tym razem
            > jest naprawdę dobrze. Może scenariusz nie jest najciekawszy, ale reżyseria
            > mistrzowska.

            No ale siła Allena właśnie w scenariuszu i dialogach tkwi, a nie w zawsze
            poprawnej, ale jakby drugoplanowej allenowskiej reżyserii.
            Proszę mnie poprawić jeśli się mylę :-)
    • Gość: kuba Re: Kontrolerzy IP: *.nestle.pl 16.03.05, 13:11
      Sprawdzilem osobiscie metro...
      Jest jak w filmie- choc na samym poczatku poczulem sie oszukany, bo kolo
      parlamentu stacja jest czysta.
      Potem juz rzeczywiscie balagan jak na filmie, jakies porozpoczynane roboty,
      przeciagi i zapach jak na centralnym w Wwie.
      Ale za to ludzie spokojni, nigdzie sie nie spiesza.
      Dla tych co ogladali film- jakos sie balem stanac na krawedzi peronu przed
      przyjazdem pociagu. juz nei pamietam, czy go zlapali (TEGO ZLEGO). Za to nie
      musialem sie juz bac bitej smietany na twarzy.

      Kontrolerow nie spotkalem :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka