Gość: antka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.08.05, 11:06
taki z kilkugodzinnym wypadem do pracy w międzyczasie? :)
mam już poprane - niewyprasowane, ale nie chce mi się na razie żelazkować
rzeczy letnich i lekkich - wszak lico wie, kiedy będzie ciepło :)
posprzątane - z grubsza, ale jednak :)
poczytane - no dobrze, przynajmniej przejrzane to, co miało być poczytane...
poplanowane - wypad urlopowy nr 2 zaczynam za tydzień, zatem...
co robić, żeby się nie narobić, nie napracować i nie nadszarpnąć nadwątlonego
wypadem urlopowym nr 1 budżetu?
ps popływać nie umiem, poleżeć do góry brzuchem też nie - i to bynajmniej nie
dlatego, że nie mam tego ostatniego ;)))
pozdrawiam wszystkich - weekendowo