Dodaj do ulubionych

zaduszki jazzowe

05.11.05, 11:59
kawał dobrej muzyki, energetyczny button hackers, wysublimowany Sikała i rewelacyjna Ania Serafin (sądze, że Diana Krall- mogła by się od niej sporo nauczyć) - uczta dla duszy :)
lubię jazz, lubie dobrą muzykę - miło, że i w naszym miescie mozna jej posłuchać :)
jest tylko kilka tzw. "ale" - to chyba jest związane z brakiem kultury osobistej, komplekasami małomiasteczkowości, niezrealizowanymi marzeniami, niskim poczuciu wartosci własne itp . Juz tłumacze :
znany animator kultury - nie wiem po co przyszedł - muzyki nie słuchał - dobrze, ze tym razem nie brał udziału w wystepach "grupy gimanstycznej" ani nie połykał mikrofonu (chyba - bo może cos mi umknęło)- to chyba wizyta z cyklu: wypada się pokazać
najbardziej jednak mnie irytuje i wywołuje najbardziej prymitywne odruchy zachowanie - pewnego chłopczyka - Wiesiek, Łukasz albo jakos inaczej mu na imie - znany w śrdowisku pseudokulturalnym jako "jąkała" - chyba usiłuje grać na basie w jakimś zespole - ksiazkowy przykład buraka pastewnego - brak elementarnych zasad wychowania - jego "występy" są na równi żałosne co irytujące i już kolejny raz zepsuł mi przyjemność słuchania swoimi wrzaskami - dla uściślenia - pisząc o "występach" mam na myśli formę zachowania. Może gdyby nauczył się grać na jakims instrumencie - mógłby swoje frustracje przkazywać muzyką - ale cóż umiejętnosci brak, pomysłu brak, osobowości brak - pozostaje tylko nijakość zaprawiona buraczanym jadem - taka tam dygresja ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: rita Re: zaduszki jazzowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 17:15
      popieram!!!
      zachowanie tego "pana" przekracza jakiekolwiek granice dobrego smaku
      żeby sobie powrzeszczeć są inne miejsca, może na lotnisko, tam by nikomu nie
      przeszkadzał.. żeby chociaż przyjemnie było go słuchać, albo oglądać, a tak..
      żenada
      • Gość: martwość wątroby ogień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 18:21
        Spalmy go na stosie na placy Świrskiego (proponuje wam wyprosić takiego pano)
        • Gość: Mr. Stammerer Re: ogień IP: *.domena.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 18:43
          po pierwsze nie żaden jąkała tylko Pan jąkała
          a po drugie, to serafińskiej sie podobało do tego stopnia,
          że po koncercie nawet polizała mu torbiel
          • bppieronek Re: ogień 06.11.05, 00:36
            ad pierwsze - na pana to trzeba mieć wygląd, wiedze i kulture, że nie wspomne o wykształceniu
            ad drugie - zupełnie nierealne, żeby mogła to zrobić musiał by mieć jaja a nie wydmuszki (przepraszam za znieżenie się do poziomu)
            • Gość: Mr. Stammerer Re: ogień IP: *.domena.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 10:24
              słabe
        • Gość: Ted Re: ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 19:06
          Dyrektorzy, którzy patrzą jak są ubrani inni dyrektorzy. Co do siedleckiego
          jazzu, to nigdy go nie było i Ci, którzy próbują grać niech poszukają w innych
          gatunkach muzycznych. Może im wyjdzie z dyskietki. Ogólnie nie było tak źle.
          Ale jazz dla mnie to przede wszystkim improwizacja, a oglądając występ
          pierwszego zespołu miałem wrażenie, że gra identycznie jak na płycie. Trochę to
          podejrzane, bo nawet gdy grali na bis ten sam utwór zagrali tak samo jak
          poprzednio. Więcej odwagi jazzmeni. Moja poezja zależy od chwili. W tomikach
          jest ciągle tak samo ale gdy występuję ponosi mnie. Nie bójcie się pomylić, to
          jest takie naturalne. Popieram imprę.
    • bambii Re: zaduszki jazzowe 05.11.05, 18:42
      > Łukasz albo jakos inaczej mu na imie - zn
      > any w śrdowisku pseudokulturalnym jako "jąkała"

      hmmmm ... czy ja go czasem nie znam :?
      • Gość: buahahaha Re: zaduszki jazzowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 12:46
        oj tak, napewno - ta sama liga
        • Gość: Halogen wył. Re: zaduszki jazzowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 13:03
          Po pierwsze to dobra impreza to coś o czym słyszeliście i do czego dążycie a
          niestety nieosiągniecie zajmując się Jąkałami i Domem Mody.
          po dziewiąte widziałem kiedyś w remizie w Kałuszynie impreze i ta przypominała
          mi trochę Waszą.
          po dziesiąte jazz jest w Siedlcach tylko nikt go niechce słuchać wszyscy
          podniecają się sobą więc trzeba troche dorosnąć i zrozumieć kilka podstaw
          współżycia obywatelskiego.
          (kiedyś dużo panienek po imprezach przesuwałem ale o tym na forum niema?)
        • bambii Re: zaduszki jazzowe 06.11.05, 13:20
          juz wiem , jest u mnie na liście oszolomow obok buahaha

          buahahahaha
          • Gość: halogen Re: zaduszki jazzowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 17:27
            Bambulcu ludzie w niedziele nie pracują
          • Gość: buahahahaha Re: zaduszki jazzowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 19:48
            Cieszę się bardzo, że nie jestem na jednej liście z Tobą szanowny kolego.
            Wolę być na liście oszołomów niż dowartościowujących się na forum frustratów
    • Gość: dosyt Re: zaduszki jazzowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 13:38
      ciekawe że słuchając muzyki miałeś braczie czas obserwowac czym zajmują się
      inni.....ale to nie ma znaczenia podobnie jak to że takich sikałów to ja znam
      tysiąc a wysublimowany to okreslenie którego chyba bratku nie do końca
      rozumiesz....buton hakers był nudny i jak ktoś napisał studyjny i lekko
      przearanżowany ...serafińska miała sens głęboki ....jąkała był wielki jak
      zawsze ale żeby takie rzeczy wiedziec trzeba byc obdarowanym przez najwyższego
      umiejętnością najwyższej formą zabawy .....zabawą bez konwenansów bez pretensji
      bez zachowawczości......ale jak to zrozumiec kiedy ma się tylko nieustający żal
      że nie jest się tym kim chciałoby się byc serdecznie pozdrawiam biskupie i na
      boga ....weź się za siebie
      • Gość: Ted Re: zaduszki jazzowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 17:02
        Z tym basistą to nie przesadzone. Jest dobry jako przystawka do kotleta. I
        niech sobie pyka w jakiś tam jadłodajniach. Oby nie na PKP bo przestanę jeść
        hot-dogi. Nie zakłóca. Wtapia się. Ale czy o to chodzi muzykowi, który chce się
        rozwijać? Proponuję też pracę w sklepie rybnym. Tam przynajmniej zarobi.
        Wyuczone pasaże na basie to w szkole muzycznej niech se pyka. Może by trójkę z
        egzaminu dostał. Może?
        • Gość: ikea Re: zaduszki jazzowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 17:31
          może - co za głupie słowo
      • bppieronek Re: zaduszki jazzowe 06.11.05, 18:24
        jakoś tak to "bracie" jest dla mnie zbyt poufałe - nie chce być twoim bratem.
        ale odpowiadając - nie zajmowałem się rozglądaniem tylko słuchaniem i w tym słuchaniu właśnie mi przeszkadzano - o czym napisałem
        co do rozumienia określeń - zostawiam bez komentarza - sądze, że najprostszy słownik powinien załatwić sprawe
        natomiast co do zdania na temat występujących - masz przecież prawo mieć swoje
        odnośnie "obdarowania przez najwyższego" - to gratuluje - i ciesze się, ze mnie najwyzszy tak okrutnie nie obdarował. A co do zabawy bez konwenasów, pretensji i zachwawczości - to chyba dałeś jej najwyższy wyraz w "zabawie z figurką" - czy również uznasz za świetną zabawe "mały performance" twoich lokali ?
        pozdrawiam i lece zajmować się sobą ;)
      • bppieronek Re: zaduszki jazzowe 06.11.05, 18:48
        żeby zaoszczędzić ci czasu "bratku" - czas chyba na weryfikacje wiadomości - podając za słownikiem języka polskiego pwn - sublimacja ... - <<nadanie czemuś szlachetniejszego, wznioślejszego charakteru; uszlachetnienie, uwznioślenie >>

        pozdrawiam "brata animatora" ;)
        • Gość: ziarnkokau Re: zaduszki jazzowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.05, 12:24
          Ty BiPi posłuchaj kozia słonino przeczytałem co tam naskrobałeś i wnioskuje że
          jesteś zacofanym szajsem dzieci Twoich dzieci jeszcze nie pojmą że życie jest po
          to by się cieszyć czerpać radość z życia pomyśl cięzka głowo czy ktoś krytykował
          Ciebie że nic nie robiłeś siedziałeś jak popierdułka na koncercie na której
          muzyka nie robi wrażenia ?? Muzyka jest własnie po to by się zrelaksować
          zaszaleć otworzyć a skoro pan Jąkała własnie tak się bawi to wspaniale bo ja
          lubie szczerość unikam konwenansów jeśli nie będziesz mówił do Jakały na pan to
          Ci porachuje kości zmielony kotlecie.

          BiPi Ty brudasny cepeeniarzu rób to co potrafisz najlepiej bo w krytyce jestes
          kiepski jak szron wiosną.
          • Gość: Jąkała Re: zaduszki jazzowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 17:07
            Taataaak się przeprzestraaaszyłeem, żee ją ją kać zaa cząłem.
          • Gość: hip Re: zaduszki jazzowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.05, 17:08
            marcinek uspokój sie proszę, bo od tych wypocin już niedobrze sie ludziom robi
            • Gość: hop Re: zaduszki jazzowe IP: 80.50.250.* 07.11.05, 17:43
              nie powinieneś dekonspirować "wała w żelaznej masce" ;)
              zastanawiam sie dlaczego anonimowość uwalnia wielkie pokłady prostactwa ?
              no cóż - my wiemy, że to marcinek - ale czy marcinek wie, ze to my ?
              chyba wie ... "sztyrlic wiedział, ze borman wie ale nie wiedział czy wie muller"
              pozdro i szcześć bo :))
              • Gość: ziarnkokau Re: zaduszki jazzowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.05, 17:44
                sztyrlic karmił niemieckie dzieci ukradkiem od ukradka dzieci puchły i umierały.
            • bppieronek Re: zaduszki jazzowe 07.11.05, 23:05
              myślisz, że takie zmiany osobowości i loginów mogą go doporowadzić do jeszcze większej alienacji i wyobcowania (trudne słowa ) :)) - z jednej strony przeintelektualizowany abnegat odzieżowy - z drugiej prostak czystej krwi, z trzeciej ...
              marcinek nadążasz za tokiem ... ?? :))
              pozdrawiam
              • Gość: Ted Re: zaduszki jazzowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 23:12
                Co za Morcinek?
                • Gość: Ted Re: zaduszki jazzowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 23:23
                  Już wiem. Przez takich jak on niszczeje moja wiara w jazz. Obrzydza mi.
                  Zniechęca. Oczywiście wtedy kiedy sam próbuje szokować. Bo jazz to słodycz.
                  Oglądałeś wczoraj Jopkównę? Proszę Cię nie przeszkadzaj Miśkowi, on tak ładnie
                  gra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka