IP: *.aster.pl 17.11.05, 13:33
gdzie w siedlcach mozna pojsc na tzw.płytki metode rzucenia palenia poprzez
polozenie rak na jakies plytki,nie wiem jak to sie poprawnie zwie.prosze o
sensowne info.dzieki
Obserwuj wątek
    • Gość: alex Re: pytanie IP: *.sdl.vectranet.pl / 81.15.159.* 17.11.05, 15:56
      do Salusa w przychodni kolejowej
      • Gość: kanye Re: pytanie IP: *.aster.pl 17.11.05, 18:41
        dzieki!
        • bambii Re: pytanie 17.11.05, 23:02
          Ale efekty takie sobie (wiem z opowiesci dobrego znajomego leczonego ta metoda)
          • no_login Re: pytanie 17.11.05, 23:24
            Nie wiem jaka to była metoda,
            ale gdy zapytałem się kumpla:
            -i jak było?
            odpowiedział:
            -chodź, zapalimy, to ci opowiem
            • Gość: Ted Re: pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 23:35
              Medytacja poprzez halucynację. Dosięganie obszarów do których ciężko jest
              dotrzeć nawet za pomocą wysokiej gorączki.
    • oxylog Rzucić palenie...przecież to proste 18.11.05, 00:19
      Rzucić palenie... bardzo proste, robimy to tysiące razy.

      Ja tam nie wierzę w żadne płytki, po prostu musisz bardzo chcieć rzucić, znajdź
      sobie motyw to pomaga.
      Mnie pomogło (paliłem 18 lat), jak zobaczyłem na żywo usuwanie guza z płuca, od
      tamtej pory nie ciągnie mnie wcale, a minęło już ponad 3 lata. Pomyśl, że masz
      żyć, i masz dla kogo żyć, a życie jest zbyt piękne aby samemu je sobie skracać.
      Zyczę wytrwałości !
    • Gość: morfeusz Re: pytanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.11.05, 00:43

      Opowiem Tobie Kanye o tej metodzie bo widzę że dużo tu wujków dobra rada
      ale żaden sensownie o tej metodzie nie powiedział.

      Paliłem 1-1,5 ramki dziennie przez kilkanaście lat.
      Akupunktura mi nie pomogła.Zaczęłem palić po tygodniu,żucie nikoretek 2,4
      też nie,paliłem i żułem.
      Coraz gorsza wydolność,papierosy w nocy,naczczo to był chleb powszedni.
      Zapisałem się na zabieg antynikotynowy.
      Umówiłem się z tygodniowym wyprzedzeniem.Kazali przyjść wypalić do połowy
      szluga przed wejściem i przynieść drugą połówkę.
      Położyłem rękę na płytkach - 20 minut niewielki prąd coś co miało na celu
      odwrócenie biegunowości czy czegoś tam.
      Jeżeli zabieg by się nie udał gwarancja powtórzenia bezpłatnego.
      Cena spokoju 50,00 peelenów.
      Tak sobie się czułem po tym zabiegu.Kilka dni to rzeczywiście trudno jest
      sobie znaleźć miejsce.Dobre 3 dni urlopu. Wyrzucałem atrybuty palacza z 80
      zapalniczek,fajki itd.

      Metoda dla mnie i 4 osób którym to polecilem zbawienna. Jedna osoba wróciła do
      nałogu.
      Najważniejsze w tej metodzie jest to że nawet jezeli ktoś przy tobie pali to
      ciebie nie zaczyna telepać wiesz o czym mówię.
      Jest ci to obojętne.
      W ciągu pierwszego tygodnia - częsciej wchodzisz pod prysznic,pij wodę
      mineralną i owoce.

      Aha i najważniejsze nie palę już 21 miesięcy i nie zamierzam.
      Spróbuj ryzykujesz stratę paru groszy ale lepsze kupno whinterfresha niż ramek
      Polecam.
      • Gość: kanye Re: pytanie IP: *.aster.pl 18.11.05, 09:34
        Drogi Morfeuszu,dziki za odpowiedz a wlasciwie opisanie metody.Problem nie
        dotyczy mnie,ale tez dosc duzo slyszalem o tej metodzie ale nie az tak
        dokladnie.pozdrawiam
        • emektb Re: pytanie 18.11.05, 10:51
          morfeusz ma racjcę i oxylog ma rację. moja żona rzuciła palenie za pomocą
          takiej płytki.
          ja sam przychylam się do metody "na motywację". w moim przypadku nowotwór taty
          i myśl o synku były dostatecznym powodem do rozstania się z paleniem - 15 lat
          głównie dwie paczki dziennie mocnych faj. rzuciłem bez innych wspomagań oprócz
          emocjonalnych. również uważam, że jeśli ktoś chce rzucić to rzuci. jeśli nie
          rzuca to znaczy, że nie chce tego dostatecznie mocno.

          pozdro
          • emenemki Re: pytanie 18.11.05, 11:04
            emektb napisał:

            > również uważam, że jeśli ktoś chce rzucić to rzuci. jeśli nie
            > rzuca to znaczy, że nie chce tego dostatecznie mocno.

            Albo jak mawia jeden mój znajomy - bardzo nie chce rzucić... :-)
    • izaza Re: pytanie 18.11.05, 14:23
      jakbys jednak chciał w Wawie podaje namiary:

      Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc
      ul. Działdowska 7
      Poradnia Pomocy Palącym
      pon, wt, śr, czw w godz. 14.30-17
      zapisy:22 43 12 118 lub 43 12 357 bez skierowania


      Bezpłatne porady w ramach ubezpieczenia w NFZ, różne metody:
      - diagnostyka uzależnienia
      - indywidualne porady lekarskie
      - terapia behawioralna
      - terapia grupowa
      - leczenie farmakologiczne
      - nikotynizm oprny na leczenie
      • Gość: morfeusz Wczoraj pytanie - Dziś odpowiedź IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.11.05, 17:42

        To dorzucę namiar Warszawski - tam gdzie ja i kilku moich znajomych było

        Zabieg Antynikotynowy
        Warszawa - Budynek Przychodni ,,Corten Medic" ul.Pasaż Ursynowski 9
        Tel. / 0-22 / 784 - 82 - 74 zadzwonisz to wykładnię całej metody tobie lepiej
        niż ktokolwiek wyjaśni.

        no to narka - morfi

        --
        Jestem Morfi i jestem z Polski
        • Gość: kanye Re: Wczoraj pytanie - Dziś odpowiedź IP: *.aster.pl 21.11.05, 19:07
          dzieki dzieki.tak sie sklada,ze wuj z warszawy wiec elegancko.pozdrawiam!!
          • Gość: trikc Re: Wczoraj pytanie - Dziś odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 20:11
            Nie wiem, niestety nieznam odpowiedzi
          • ciociabrygida Re: Wczoraj pytanie - Dziś odpowiedź 22.11.05, 09:07
            Sama stosowalam plytki przy rzucaniu, mi pomogly, ale mialam tez przy rzucaniu
            palenia mocną mobilizacje, w postaci dość przykrej a mianowicie ojciec
            zachorował na raka ,dodatko jego brat to samo tylko że rok wcześniej.
            To co moge jeszcze doradzić do tej metody, to najlepiej pójść jeszcze z dwójką
            palaczy. Ten sposób tez mobilizuje, nie chcesz palić bo kolega nie pali, a był
            przeciez razem z Tobą na terapii....
            Pozdrawiam i życze wytrwałości
            Ciocia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka