Dodaj do ulubionych

"Łabędzi śpiew"

28.11.05, 22:05
Dawno mnie już nie było ale nie miałam komputera bo się zbuntował i trzeba
było trochę kasy żeby naprawić.
Ale do rzeczy. W ostatnim Tygodniku Siedleckim nasza kochana pani dyr
szpitala płacze, że uciekają jej lekarze i personel. Dziwię sie proszę
szanownej pani, że nie wie pani dlaczego. Trzeba się uderzyć w piersi. Ludzi
trzeba szanować to nie folwark.
Obserwuj wątek
    • ziarnkokau Re: "Łabędzi śpiew" 28.11.05, 22:07
      To głupi wątek lekarze mało zarabiaja są wycieńczeni i poprostu umieraja młodo i
      ich nie ma...

      Prosze skasowac ten wątek
      • 12b5 Niech placze dalej 28.11.05, 22:19
        Chociaż ona myślę, że nie musi ale na miejscu personelu, który zarabia
        przypuśćmy 800zl już dawno bym wywial. Bo na zachodzie to dwa trzy dni i by
        pensyjkę nawet lepszą strzelili. Pracujesz 4 miesiące w roku a reszta czasu to
        wypoczynek. Kasy i tak więcej zostaje niż z polskiego dochodu. See you my
        polish boss.
    • krzycho1252 Re: "Łabędzi śpiew" 28.11.05, 23:18
      Ted tego nie napisał tylko Adam Asnyk.
      "Łabędzi słyszałem śpiew.Było to letnim wieczorem:Przy bladym świetle
      miesiąca,W pośrodku płaczących drzew,Ponad przejrzystym jeziorem,Stała wybładła
      i drżąca,Łabędzi zawodząc śpiew.Na cichej powierzchni fal, Łabędzie pieśni
      słuchały,Myśląc, że jeden z ich grona,Przedśmiertny wylewa żal,Gdyż ona, jak
      łabędź biały,Co z pieśnią, zraniony, kona,Śpiewała wśród cichych fal.Dziś dla
      niej ostatni dzień,W którym do śnieżnych słuchaczy,Swobodnie przemawiać
      może,Wśród serca gwałtownych drżeń,I głosem śpiewnej rozpaczy,Płynąć po modrym
      jeziorze,Żegnając ostatni dzień.Gdyż jutro wykopią grób,Dziewiczej życia
      piosence,Pogrzebią sen ideału:Jutro nastąpi jej ślub,I zwiążą na zawsze
      ręce,Bez serc żywszego udziału,W małżeński położą grób.Niemiły weźmie ją mąż -
      Tak każą względy rodowe,I domu wysokie związki -Te słowa słyszała wciąż...Więc
      poddać musiała głowę,Pod cierń mirtowej gałązki,Pod łańcuch, co włoży mąż.I
      musi, rzucając dom,Pójść za nim, jak niewolnica,Po stracie wszystkich swych
      marzeń,Ku ciemnym, nieznanym dniom,Przywołać uśmiech na lica,Gdy sama, pełna
      przerażeń,Porzuca rodzinny dom.I nie wie, jaki jej byt,Zgotuje ręka
      człowieka,Którą ma ująć ze łzami;Czy boleść, rozpacz, lub wstyd,W ciemnej
      przyszłości ją czeka?Czy białych skrzydeł nie splami,Ten nowy, posępny byt?I
      nie wie, na jaki ląd,Obca ją wola popędzi...Wie tylko, że bez miłości,Bez
      pociech odejdzie stąd,I już wśród białych łabędzi,Nie stanie w dawnej
      czystości,Na obcy stąpiwszy ląd.Więc bólem dobyty śpiew,Rzuca, w łabędzia
      postawie,Tej rzeszy słuchaczy bratniej,Spod wieńca płaczących drzew;Ptaki
      słuchają ciekawie,Bo wiedzą, że to ostatni,Prawdziwy łabędzi śpiew!









      • 12b5 Chyba plagiat 28.11.05, 23:23
        Rozkleilem się i pisać nie mogę. Ona naprawdę tak pięknie placze. To musial być
        Ted.
        • krzycho1252 Re: Chyba plagiat 28.11.05, 23:33
          12b5 napisał:
          " Rozkleilem się i pisać nie mogę. Ona naprawdę tak pięknie płacze. To musiał
          być Ted"
          Wiesz chyba,że Ted jest bardziej dzisiejszy, chociaż wrażliwość może mieć
          starodawną. Chyba nie obrazi się za to "starodawność"?
          • 12b5 Nie jestem żadnym Tedem!!!!!!! 29.11.05, 00:01
            Jestem 12b5 czasami tego wypisać nie potrafię.
      • horus8 Re: "Łabędzi śpiew" 29.11.05, 11:53
        Ależ przywaliłeś Krzychu! No no... Trafny komentarz.
    • oxylog Re: "Łabędzi śpiew" 29.11.05, 23:34
      Jak to dobrze, że jestem jednym z tych, którzy podziękowali za współpracę Pani
      dyrektor, a zrobiłem to już ponad 7 lat temu.
      Tak to jest, jeśli nie patrzy się na to co pacownik sobą reprezentuje,
      najważniejsza jest "klaka" oraz tacy co siedzą cicho. Tylko co będzie jak nawet
      oni odejdą ?
      • no_login Re: "Łabędzi śpiew" 30.11.05, 08:29
        Akademie Medyczne pustkami jeszcze nie świecą.
        Gorsz sprawa ze większość Liceów Medycznych zlikwidowano.
        • oxylog Re: "Łabędzi śpiew" 30.11.05, 09:52
          No właśnie nowyego średniego personelu nie będzie, a ten co jest, wyjedzie za
          chlebem i niestety sami lekarze nie wystarczą. Ostatnio rozmawiałem z
          człowiekiem z Belgii, który siedzi w branży medycznej i bardzo cenią tam
          nasze "piguły", problemy są czasami z komunikacją, ale z czasem i ten problem
          zniknie. Tak więc gratuluję dyrektorom placówek publicznej służby zdrowia
          dobrego samopoczucia, jeszcze rok dwa i katastrofa...
          • no_login Re: "Łabędzi śpiew" 30.11.05, 10:33
            No wiesz, nie wszystko zależy od dyrektorów.
            Brzydko powiem, funduszowi to mogą podskoczyć.
            Mazowieckie ma w przyszłym roku dostać najmniejszą
            kasę, mniejszą niż w 2005

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka