Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tymi facetami .... ?

03.01.06, 16:11
Rozglądam sie po ulicach naszego pięknego miasta i jakoś marnie u nas z
fajnymi facetami ! A moze za słabo się rozglądam ?
Obserwuj wątek
    • izaza Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 16:17
      oj za słabo...
    • bppieronek Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 16:23
      oj beri, beri
      stara prawda:
      najlepsi są już zajęci ... ;)
      • beri20 Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 16:26
        No coś w tym jest ... !
        • klemens.klemens Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 16:52
          Tych najfajnieszych nie widać, bo są ciągle czymś zajęci.
          • zaba_gertuda Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 16:54
            szkoda:( bo moga przeoczyc fajne babeczki.
            • bppieronek Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 16:57
              staram się nie przeoczać ale tylko ocze :((
              jakos tak nie mam smiałości do kobiet :(
              (tak mi żona kazała sobie powtarzać conajmniej trzy razy dziennie ;) )
            • klemens.klemens Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 17:03
              W tym sęk niestety jest. Albo faceci ci mają jakąś pasję, albo zawzięcie
              pracują. Skutek: mogą przegapić wspaniałe kobiety, które przecież istnieją,
              a oni ich istnieniu nie mają pojęcia.
            • beri20 Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 17:11
              Święte słowa ! :)
              • horus8 Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 19:05
                Wcale nie święte.

                Ja nie przegapiam. Oczywicie tyle teraz jest pięknych kobiet, że nie sposób na
                wszystkie zwrócić uwagę. Ale jednak nie mogę się opanować, żeby chociaż nie
                popatrzeć.

                A co jest najgorsze - kłusuję. Niestety. I nawet nie staram się zmienić. Kiedyś
                próbowałem, ale nie wytrzymałem. Tak kocham kobiety, że mógłym...

                No dobrze, żyjemy w epoce politycznej poprawności - żartowałem.

                Ps. Beri napisz do mnie na privwa.
                A ty Żabko też mogłabyś.
                • bambii pies.. znaczy horus8 na baby ....;) 03.01.06, 20:41
                  > Ps. Beri napisz do mnie na privwa.
                  > A ty Żabko też mogłabyś.


                  Łowy rozpoczęte :)
                  • zaba_gertuda Re: pies.. znaczy horus8 na baby ....;) 03.01.06, 22:54
                    bambii napisał:

                    > > Ps. Beri napisz do mnie na privwa.
                    > > A ty Żabko też mogłabyś.
                    >
                    >
                    > Łowy rozpoczęte :)
                    >



                    na priva to ja sie nie odzywam, moge ewentualnie odpowiedziec:P
                  • no_login Re: pies.. znaczy horus8 na baby ....;) 04.01.06, 10:42
                    nie bądź taki zazdrosny :-)
                    Na pocieszenia, mnie też żona nie pozwala
                    oglądać się na ulicy za innymi.
                    ...ale najczęściej chodzę sam... :-)
                    • bambii Re: pies.. znaczy horus8 na baby ....;) 04.01.06, 10:45
                      > nie bądź taki zazdrosny :-)

                      od razu zadrosny, przeciez ja mam jedyną , piękna, kochającą zonę - i tej wersji
                      się będę trzymał :))))

                      > oglądać się na ulicy za innymi.

                      kochany to trzeba dyskretnie, dyskretnie ;)
                      • no_login Re: pies.. znaczy horus8 na baby ....;) 04.01.06, 10:50
                        no nie wiem czy to pomoże, TŻ jakimś dziesiatym
                        zmysłem wyczuje, i nic nie pomaga tłumaczenie że
                        będąc na diecie można spoglądać w jadłospis
                  • horus8 Re: pies.. znaczy horus8 na baby ....;) 04.01.06, 13:27
                    Bambii!
    • misinka81 Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 21:20
      Wszędzie można znaleźć fajnych facetów...;)
      • beri20 Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 21:28
        Fajnych dzisiaj to ze świecą szukać ! No chyba ze się gustuje w mało
        interesujacych egzemplarzach :)
        • raks5 Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 21:38
          bo mnie nie znasz
          • beri20 Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 21:40
            Racja nie znam :) moze i lepiej bo nie lubie narcyzów a moze i szkoda bo lubie
            pewnych siebie facetów ? I weź tu bądź mądry co :)
            • zaba_gertuda Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 23:16
              No wlasnie utarlo sie, ze Ci najafjniejszi sa zajeci, a to nie do konca prawda.
              Oni poprostu sa wyluzowani bo maja kogos, dlatego przyciagają pewnym siebie
              zachowaniem. Moglybysmy byc troszke cierpliwsze i dac sie wykazac
              interesujacemu sie nami facetowi, ktory troche z niepewnosci nie jest taki
              swobodny przy nas. Gdyby poczul sie zaakceptowany i co wazniejsze chciany jego
              ego urosnie i juz mamy zajetego,(fajnego, wyluzowanego) faceta, tyle ze przez
              nas;-)
              • misinka81 Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 03.01.06, 23:23
                Jeset nawet taka prawidłowość, że jak nie ma nikogo na horyzoncie, to nie ma, a
                jak z kimś już jesteśmy, to wtedy pojawiają się osoby, które się nami
                interesują. Bo jak jesteśmy pewni swojej atrakcyjności, to ona jeszcze bardziej
                wzrasta... :)
                ***********************
                Jeśli nie możemy, jak chcemy, chciejmy, jak możemy.
              • horus8 Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 04.01.06, 13:41
                Masz rację, nic tak dobrze nie robi facetowi jak kobieca adoracja. Wystarczy
                trochę się starać, a on - doceniony - przeniesie dla kobiety góry.

                A poza tym robi się wtedy szlachetny i kochający. Dwie strony powinny o to
                nieustannie dbać. Faceta trzeba delikatnie podpuszczaći dowartościowywać, a
                dziewczynę trzeba delikatnie podpuszczać, dowartościowywać i jeszcze przekonywać
                o ciągłej miłości. Jest w tym odrobina wyrachowania, ale atmosfera pozostaje
                świetna.

                Mnie zawsze dziewczyny kochały, bo je rozumiałem i byłem dla nich czuły. Wciąż
                mam kontakt z moją pierwszą miłością, drugą miłością, trzecią miłością - taki na
                pół koleżeński, ale przez skórę czuję....

                Żona (miłość czwarta, i życiowa) przyzwyczaiła się już, że dzwonią z życzeniami.
                Gorzej jak czasem dostanę esemesa od kogoś, kogo nie zna.Ale facet jest
                nieustannym myśliwym, to natura.

                Czy kobieta też?
                • bambii Casanova :) 04.01.06, 13:48
                  No horus8 coraz bardziej mnie zaskakujesz LOL, do "egzotycznych" poglądów już
                  się przywyczaiłem :) a tutaj proszę jaki news :

                  > Mnie zawsze dziewczyny kochały,

                  > Ale facet jest
                  > nieustannym myśliwym,

                  czyli moj tekst o wyruszaniu na łowy byl trafiony :)

                  ale dobra dobra nie bede juz nic pisal :x bo bedzie na mnie wiec dzieczyny
                  piszcie do horsua8!! ma tyle czułości ze Was wszystkie obdzieli, no i o każdej
                  bedzie pamietał :)
                • zaba_gertuda Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 04.01.06, 14:40
                  Bezczynność rodzi występek: gdyby Ewa musiała zeszywać listki figowe swojego
                  małżonka, nigdy nie usłuchałaby węża.

                  ;-)
                • misinka81 Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 04.01.06, 15:16
                  Trochę się dziwię Twojej koncepcji, że kochały Cię wszystkie dziewczyny. Bo jak
                  byłeś dla nich taki dobry, to dlaczego związki się rozpadły? Znudziło się
                  Tobie? No bo przecież im nie, skoro byłeś taki dobry. W takim razie Tobie się
                  znudziło...To ja bym powiedziała, że raczej taki Don Juan z Ciebie, potrzebna
                  Ci ciągła adoracja kobiet....Trochę współczuję żonie ;P
                  Pozdrawiam :)
    • no_login Re: Jak to jest z tymi facetami .... ? 04.01.06, 10:23
      > A moze za słabo się rozglądam ?
      a może dobry okulista wskazany :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka