teofano1
25.01.06, 10:00
"Nowy Dzień": Wypłata rządowego "becikowego" idzie jak krew z nosa. W
Warszawie ubogie matki, które dostały zapomogę, można policzyć na palcach
jednej ręki.
Prawdziwą szczęściarą jest Urszula Kamińska, świeżo upieczona mama Kacperka.
Właśnie odebrała z poczty przekaz na 1 tys. zł. "Zanim doszłam do domu,
wydałam 50 zł na kropelki i herbatki ziołowe" - mówi pani Urszula.
Na kilkanaście ośrodków pomocy społecznej w Warszawie i okolicy tylko dwa -
na Woli i Ochocie - wypłaciły dotąd becikowe. "Jest przepis, jest wypłata" -
mówią krótko w wolskim OPS. Aleksandra Zachor z ochockiego OPS podaje, że 1
tys. zł "becikowego" dostało dwoje dzieci. W Karczewie i Legionowie pieniądze
będą wypłacać dopiero w lutym z wyrównaniem od stycznia. Ani
jedno "becikowe" "nie padło" dotąd w Łodzi, Ostrowcu Świętokrzyskim i
Krakowie - dodaje dziennik.
"Nie wypłacamy, bo nie dostaliśmy pieniędzy na ten cel i nie wiemy, kiedy
możemy się ich spodziewać" - wyjaśnia Marta Chechelska-Dziepak, rzecznik
Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie.
"Nie rozumiem, skąd opóźnienia w wypłatach" - dziwi się Alina Wiśniewska,
dyrektor departamentu świadczeń rodzinnych w Ministerstwie Pracy i Polityki
Społecznej. "Niech OPS-y nie zasłaniają się brakiem pieniędzy, bo środków na
świadczenia rodzinne nie brakuje" - twierdzi Wiśniewska na łamach "Nowego
Dnia".
Znów wyszło, że zagranie było czysto pod publiczkę. Tak jak wyrównania dla
pielegniarek. I prosze nie pisać, że to wina opóźnień w ustalaniu budżetu.Bo
zamiast krzyczeć, że będzie wypłacane od stycznia mozna przecież było
zaznaczyć, że z powodu późniejszego terminu będzie płacone powiedzmy od
kwietnia, oczywiście wszystkim maluchom, raczej ich rodzicom :) Urodzonym juz
w styczniu. A tak znów nerwówka. I tradycyjny tekst przedstawicieli władzy,
samorząd ma tylko nie chce dać. Wkurza mnie to, że zwala się coraz więcej na
samorządy nie dając im wiecej funduszy. Bo jakos to będzie.