Dodaj do ulubionych

Mówią o nas:))

25.01.06, 12:08
kiedyś to nawet mrozy mieliśmy najlepsze:))

Na razie za nami najmroźniejszy dzień, we wtorek w Stuposianach na
Podkarpaciu było zimno jak na Antarktydzie - -35 st. C! To tyle co w stacji
meteorologicznej na biegunie południowym. Ale nie takie mrozy już Polacy
wytrzymali. 11 stycznia 1940r. mieszkańcy Siedlec odczuli na własnej skórze
41-stopniowy mróz. Była to najniższa odnotowana temperatura w historii
Polski. Czy zima da nam odpocząć, czy szykuje kolejną niespodziankę?
Przekonamy się już wkrótce na własnej skórze.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3129489.html
Obserwuj wątek
    • teofano1 Re: Mówią o nas:)) 25.01.06, 12:15
      To my mieszkamy na biegunie? Wiedziałam, że blisko Syberii:) ale koło
      podbiegunowe? Co do tytułu postu przywiódł mion pewien cytat ot tak bez
      związku "niech mówią, nie ważne czy dobrze czy źle, byle nie pomylili nazwisk"
      to jest zasada hollywoodzka.
      • emektb Re: Mówią o nas:)) 25.01.06, 12:20
        taa:)) niejaki bogusław (ups) też kaczyński zapytany przez dziennikarza, że
        podobno mówią o nim, że jest homo odpowiedział:
        panie redaktorze, nieważne co gadają byleby nazwiska nie przkręcili:)
        kto wie, może i on ma dzięki temu jakiś wkład w zwycięstwo pisu:)

        pozdrówka
        • teofano1 Re: Mówią o nas:)) 25.01.06, 12:26
          Cóż obraca się w kręgach artystycznych to i przejął ich zasadę istnienia:)co do
          cytatów "Mężczyzna posostaje długo pod wrażeniem jakie zrobił na
          kobiecie"(Tuwim) :)))))
    • krzycho1252 Re: Mówią o nas:)) 26.01.06, 00:09
      A gdyby tak:
      Najwyższa temp. Rady Miasta - Siedlce 36,5 (w celcjuszach)
      Najlepsi w oświetleniu obiektów zabytkowych- 2004 Siedlce
      Najbardziej przejrzyste miasto- Siedlce (bez komentarza)
      Gadają o nas. W Telewizyjnym Kurierze Wojew. o Siedlcach nic nie ma.
      Przejrzyste.


      • anarchaniol Re: Mówią o nas:)) 30.01.06, 17:02
        nie wiem czemu wszyscy się tak zachwycają oświetleniem. Fakt pare lat temu
        wygraliśmy jakiś tam konkurs ale nie żyjmy tą jedną wygraną. Byłem Ostatni w
        nocy w Lublinie i powiem że tamto oświetlenie jest dużo ładniejsze, tymbardziej
        że tych zabytków jest o wiele więcej. A miast ładnie oświetlonych jest już cała
        masa. A Siedlce no cóż.... ładne ulice (które nie zmieniają się już od paru
        lat) piękne latarnie i zabytków też pare jest w tym bardzo powoili remontowane
        kamiennice, ale kto te oświetlenie ogląda jeśli wieczorami tylko pare karków z
        dyskotek wraca. A ich nie bardzo interesuje oświetlenie bo dość mocne są klosze
        i nie da się go kamieniem rozbić. A jak się nie da czegoś rozwalić to trzeba
        komuś przywalić.
        • teofano1 Re: Mówią o nas:)) 30.01.06, 18:21
          Musze Ci przyznać rację. Nocą to ja juz dawno na Siedlce nie wyszłam nie tylko
          z powodu ABS-ów.Ale to mniej wazna sprawa. W dzień to jest tragedia. Nie ma
          normalnego miejsca gdzie by można było spokojnie wypić kawę.Dziś próbowałam w
          takim jednym miejscu, ale ni czorta nie szło.Barmanka drała się na przemian z
          dwoma kolesiami siedzącymi przy barze nie patrząć, ze JEDNAK ktos w tym
          przybytku siedzi. Poprosiłam o fusiastą bez dodatków. Dostałam jakiś słodkawy
          bełt chyba z dodatkiem jakiejś smietanki. pfuj, :(((( A to był dopiero poczatek
          watpliwych przyjemności. Bowiem zaraz wdepnął jakis czarnowłosy jegomość
          postury mizernej, wzrostu krótkiego. I ten to dopiero pokazał jak można
          człowiekowi obrzydzić życie.Zaczął sie wydzierać, popisywać się chyba brakiem
          ilorazu inteligencji jakim kolwiek. Coś na spółkę z barmanką zaczeli sie
          wydzierać o przepalonych korkach. Za chwilę oświetlenie diabli wzieli,
          nagłośnienie też i ponoć sprzet parzący kofeinę też. przy ogólnym ryku
          zgromadzonej czwórcy przy barze. :((( KOSZMAR Teraz to chyba została
          mi "Klonowa" Tam przynajmniej jest cicho i spokój.Można w ciszy się zastanowić
          nad planem na cały dzień.Jak dla mnie zostaje muzeum jak zmienia się
          wystawa,biblioteka,i po selekcji na dzień dzisiejszy cukiernia na
          Piłsudskiego.Do kina nie chodze, bo nie jestem zbytnia amatorka filmów wolę
          książki.Co do kuriera mazowieckiego to rzeczywiście O Siedlcach jest tylko może
          raz na kwartał , no może troszkę częściej, ale nie za często.
          • anarchaniol Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 09:59
            Domyślam się o którym pubie mówisz. Kiedyś (a i teraz czasami) lubiłem tam
            chodzić. Był to na początku naprawdę bardzo miły pub, super muzyka, miło było w
            dzień wpaść na piwo, wino, kawę lub herbatę. Lecz zaczeło się to zmieniać.
            Stała klientela zaczyna sobie poczynać zbyd swobodnie likwidując kulturę i
            magię tego miejsca, a szczegulnie jeden osobnik któremu po wypiciu paru piw
            odpala się agresja. Wiem co piszę bo jestem jednym ze stałych ludzi tam.
            Niestety coraz mniej mam ochotę tam chodzić, mimo że bardzo lubie i szanuję
            właścicieli troszkę zaniedbali ten lokal. A nakawę czy herbatę to polecam Cafe
            brama, Herbaciarnie też mamy dwie i to bardzo ładne:). Ja powoli rozglądam się
            za jakimś innym lokalem gdzie będzie miło posiedzieć i myślę że na wiosnę to
            się zmieni. Bardzo liczę na pewne plany pewnych ludzi;). Pozdrawiam
            • emektb Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 11:08
              anarchaniol napisał:

              > Domyślam się o którym pubie mówisz. Kiedyś (a i teraz czasami) lubiłem tam
              > chodzić. Był to na początku naprawdę bardzo miły pub, super muzyka, miło było
              w
              >
              > dzień wpaść na piwo, wino, kawę lub herbatę.

              przypomnę ci może michale, że robiłeś to dopuki nie wyjechałeś do pracy do
              warszawy.

              Lecz zaczeło się to zmieniać.

              ???

              > Stała klientela zaczyna sobie poczynać zbyd swobodnie likwidując kulturę i
              > magię tego miejsca,

              bardzo mocno przesadzasz michale.

              a szczegulnie jeden osobnik

              obawiam się, że nie jeden:)

              któremu po wypiciu paru piw
              > odpala się agresja.

              michale myślałem, że jako stały bywalec wiesz, że jest on elementem folkloru i
              kolorytu tego miejsca, do tego nieszczęśliwie zakochanym. inaczej gotów jestem
              pomyśleć, że kierujesz się w życiu estetyką tylko a nie uczuciami.


              Wiem co piszę bo jestem jednym ze stałych ludzi tam.
              > Niestety coraz mniej mam ochotę tam chodzić, mimo że bardzo lubie i szanuję
              > właścicieli troszkę zaniedbali ten lokal. A nakawę czy herbatę to polecam
              Cafe
              > brama, Herbaciarnie też mamy dwie i to bardzo ładne:). Ja powoli rozglądam
              się
              > za jakimś innym lokalem gdzie będzie miło posiedzieć i myślę że na wiosnę to
              > się zmieni. Bardzo liczę na pewne plany pewnych ludzi;). Pozdrawiam

              dziękuję za dobre słowa:)

              pozdrawiam
              • anarchaniol Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 12:48
                Nie od kiedy zaczełem pracować w wawie tylko już wcześnie raczej nie często
                siadałem przy barze. Niesamowity folklor wprowadza jeden osobnik który sypie
                datami i to jest miłe i nieszkodliwe a czasami bardzo fajne i miłe. klimatem
                jest to że wszyscy się znają i często jest bardzo wesoło. A człowiek o którym
                mówię był fajny i zabawny ale do czasu. Teraz zdarza mu się niesmaczne teksty
                do ludzi poza mylnej a którzy wpadli na chwilkę. A czasami jest też
                niebezpieczny. Ja to rozumiem bo wiem na co go stać ale osoby z poza otoczki (w
                pozytywnym tego słowa znaczeniu) mogą tego nieodbierać pozytywnie tymbardziej
                że nie raz było że przedmiot typu tel kom. przelatywał przez salę koło czyjejś
                głowy. Oczywiście jeśli chodzi o bezpieczęstwo tego lokalu, jest ono zapewnione
                w 100%, i można tam siedzieć spokojnie. Jedyne ryzyko to to że spodoba się za
                bardzo i może być problem z wyjściem. :)
                A jako stały bywalec (bo chyba mogę się tak określić. Czasami mogę pomarudzić,
                i wawa nie ma na to wpływu a jeśli chodzi o jakiś wpływ to Lublin i wiesz drogi
                Emilu dlaczego:).
                ps.
                rozglądać się mogę, ale i tak w w Pubie który ma klimat "Przystanku Alaska" nie
                zostawię:):)
          • emektb Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 11:02
            wątpliwej jakości opinie tu pani przedstawiła. rozumiem, że nie zna pani
            specyfiki miejsca, ani nie rozumie pani, że w małym lokalu może nie być
            kelnerki, ani również tego, że nie podajemy kawy "fusiastej" (to polecam może w
            jakimś GS-ie), ani nawet tego, że ktoś żartuje (niektórych żartów można nie
            rozumieć, co nie zmienia faktu, że pozostają żartami). Co do przepalonych
            korków to wydaje mi się, że takie rozmowy następują zazwyczaj raczej po awarii
            światła, a nie przed. kawę podajemy lavazzę "oro" lub "cafe crema" do wyboru
            rónież 5 rodzajów mocnej tchibo (w tym diabelskie espresso), no ale faktycznie
            z fusami może być problem. nie podajemy też "lury" razem ze śmmietanką, jeśli
            ktoś o nią nie prosi. co do mizernej postury i krótkiego wzrostu a również
            braku ilorazu to podziwiam przenikliwość i gratuluję sądu. tak na marginesie
            ten niewysoki człowiek ma serce większe od wielu, których w życiu poznałem.
            pani gratuluję smaku i życzę powodzenia w poszukiwaniu lokalu (pubu), w którym
            będzie cicho, kawa będzie miała odpowiednią ilość fusów i nikt nie będzie pani
            przeszkadzał.

            pozdrawiam serdecznie

            PS> za zzbytnią uczszypliwość przepraszam. dziś mam zły dzień.
            • teofano1 Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 11:13
              Może ma i serce,ale nie dla ludzi tam obecnych. Rozumiem, że ma pan sentyment
              do tej osoby. Ale to naprawdę nie oznacza, że ktoś inny ma znosić jego
              szleństwa.Wcześniej też byłam kiedy za barem stał chłopak. Też miał dwóch
              znajomych przy barze. Rozmawiali jednak tonem spokojnym bez wznoszenia
              okrzyków. Poprosiłam o czarna kawę bez dodatków i ja otrzymałam. Było miłe
              dziękuję, do widzenia. Co do kelnerki ja nie mam maniery żeby mnie obsługiwać.
              Potrafię bez żadnego oporu pójść po zamówiona rzecz. Korona mi z głowy nie
              spada.Wspominam bardzo dobrze wcześniejsze wejścia, ale wczoraj to naprawdę
              było nie sympatycznie.
    • picasso123 Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 13:53
      To chyba sobie nie odmówię wtrącić swoje trzy grosze, może dlatego że argumenty
      podawane przes Teofano bardzo mi się podobają. Pozbawione są ideii aby
      przywalić komuś jak tylko się da bez względu na to czy jest za co czy nie.

      Można mieć ostatnio rzeczywiście wrażenie że w pewnym pubie (nazwy nie podaję
      żeby nie robić reklamy :) ) nastąpiły pewne zmiany nie koniecznie na lepsze.
      Nie jest generalnie źle, ale osoba bywająca tam od czasu do czasu może odnieść
      wrażenie że jest co najmniej osobą nieproszoną czyt. niepożądaną.
      Olewka potencjalnego "szarego klienta" który z trudem może zamówić piwo zza
      pleców stałych bywalców baru, dyskretnie niezauważany przez obsługę powoduje
      niechęć do powrotów w to miłe notabene miejsce.
      Tak, tak wiem, nie musze przecież tam chodzić, jak mi się nie podoba, jak się
      nie znam na wątpliwych żartach i jak drażnią mnie taksujące spojrzenie "stałych
      bywalców".
      Tak, tak wiem, nie muszę w Siedlcach oczekiwać jakiś standardów.
      Tak, tak wiem, że jako klient zamawiający TYLKO piwo jestem średniej wartości
      klientem i nie powinienem się unosić broń boże
      Tak, tak wiem, kurtki nie zdejmować bo zimno a po wizycie uprać bo śmierdzi
      fajami

      tak, tak wiem swoje i dziś wypije sobie tam piwko a może i w kości zagram :))))

      pozdrawiam

      • anarchaniol Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 14:03
        a i ja dziś się wybieram.
        I nie bardzo zgodzę się z tym że barmani Cię olewają, bo zawsze jak się
        rozepchasz łokciami do baru przez plecy stałych bywalców (ja też czasami jestem
        tą ścianą) zawsze dostaniesz piwo, wino i co sobie będziesz chciał. A nie sądze
        co by stali klijenci patrzyli się złym okiem na kogoś (a jeśli to jest ładna
        dziewczyna to wręcz przeciwnie:)) Ale fakt że napalone jest strasznie (ja też
        się przyczyniam niestety do tego). ale mimo wielu minusów są plusy które mnie
        tam trzymają. I mam nadzieję że po moich tekstach będę nadal mile widziany:).
        • teofano1 Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 14:55
          Cóż nigdy wcześniej nie czułam w czasie pobytów taksujących spojrzeń
          (niestety :)))A potrafiłam przebywać po kilka godzin do przysłowiowego uśmiechu
          ostatniego klienta. :))Może w tym ogólnym harmidrze nie słyszałam wcześniej
          tego pana i kilku innych stałych bywalców :))Siadałam z psiapsiułami na
          głębokich tyłach. Zastawionym barem sie nie przejmowałam, bo ze wsi rodem
          jestem i potrafię o swoje prawa się upomnieć. :))Zreszta robiłyśmy zapas wina i
          piwa dla wzmocnienia i do baru podchodziłyśmy raz. Syndrom dnia poprzedniego po
          takim podejściu do alkoholu był strasznie bolesny:))Ale wtedy właśnie nikt nie
          bawił się korkami wydając przy tym radosne okrzyki. Kawę dostawałam zawsze
          czarną, bo tak gwoli usciślenia "fusiasta" to dla mnie każda czarna kawa bez
          dodatków, nie ważne czy z ekspresu czy tez popularna plujka.Może rzeczywiście
          warto przychodzić tam wieczorem co postaram się uskutecznić kiedy moja
          psiapsiuła zląduje ze stolicy.Bo samej to się bojam troszku :)))). A na dzień
          wybierać inne miejsca w szczególności, kiedy się pałęta po mieście samemu. Cóż
          jest muzyka do tańca i do refleksji, podobnie pewnie jest z lokalami. Z
          drugiejn strony może to i tak lepiej bo jak cos jest do wszystkiego to jest do
          niczego.Pewnie taka nauczka wypływa z tej historii.Nikogo nie chciałam urazić,
          ani obrazić bo sama potrafiłam oberwać ze względu na zły humor kogoś tam.
          • picasso123 Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 15:00
            tak, tak wiem, nic nie wiem
            • teofano1 Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 15:20
              Nic nigy nie jest do końca ani czarne ani białe. Przepraszam jeśli odczułeś mój
              post jako konformizm i chęc przypodobania sie wszystkim. Cóż picasso nie sztuka
              jest atakowac bez opamiętania i bez rozpatrywania wszystkich aspektów sprawy.
              Mnie życie nauczyło, że nie zawsze mów co wiesz, ale zawsze wiedz co mówisz. bo
              słowa potrafia narobić spustoszeń. Jeśli mnie coś wkurza to mówię. Podobnie
              było z tym miejscem poprzednie spotkania wspominam mile, ale kurcze nikt mnie
              nie taksował wzrokiem, eh człowiek się starzeje. sa młodsze, świeższe.:)))
              Przedwczoraj był katstrofa o czym tez nie omieszkałam napisać.Mam prawo tez dać
              sobie szanse i lokalowi na zmianę zdania, ty też przekreślasz wszystkich po
              jednym nieopatrznym zdaniu lub czynie. Jesli tak to grzeszych co kolwiek pychą.
              Bo nie ma ludzi którzy sie nie mylą. Mam prawo też wyciągnąc wnioski z
              przeżytych doświadczeń. Co też zrobiłam. Nie każdy musi się ze mną zgadzać. A
              jeśli woli ostre jazdy bez trzymanki i bez patrzenia na konsekwencje. Niech
              poczeka do wyborów, które jak mnie w moich starych kościach łamie będą
              jednak.Ot,drodzy parafianie odwaliłam wam kazanie. już w którymś poście
              zaznaczałam, że jestem szalenie ostrożna w pisaninie. mam naprawdę trochę i
              ciut problemów na łepetynie.I dodatkowych wrogów przez własne głupie
              zacietrzewienie nie mam zamiaru sobie robić. Nawet na forum na którym nikogo
              osobiście nie znam.
              • bppieronek Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 15:43
                jakbyś sie pojawiła dla sprawdzenia zmian w lokalu (moze w końcu ta "śliczna" koszulka zostanie zdjęta ze ściany)
                to klepnij mnie w ramie (stały bywalec jestem - ostatnio nawet wygrywam w kości !!!)
                chętnie sobie z tobą pogaworze boś miłą kobietą jest ;)

                a że znam już wszystkie daty podawane przez "date"
                to z dziką przyjemnością oddam się konwersacji ;)

                na małego uważaj - rzut telefonem do celu ma opanowany do perfekcji
                - robi testy wytrzymałości dla producentów - więc może źle odebrałaś jego zachowanie ;)))
                ;) ale ludzki z niego gość - czasem nawet tak spokojny, ze trudno go zauwazyć
                • teofano1 Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 16:42
                  Biskupie jak tak możesz??:)) A czy nie boisz się, że zamiast Twoich wyobrażeń
                  będzie baba włochata jak dawne zawodniczki ze wszchodnich Niemiec i napalona do
                  białości, do tego z krzepą nabytą przy sianokosach. Nie wiem czy wtedy bedziesz
                  chetny do rozmów. A tak na poważnie to pewnie wdepnę wieczorkiem. Tylko nie
                  wiem czy w najbliższym czasie. Nie mam kontaktu ze swa psiapsiułą. To i
                  towarzystwo do obgadywania memska męskiego obecnego na sali odpada.:)))Wiesz
                  taki babski sport licytowanie, który ma najbardziej zgrabny aspekt swej tylnej
                  męskiej osobowości.:)) Żarty to oczywiście też, ale z panią I. mam możliwość i
                  pogadać o głupotkach, zwierzyc się ze wszystkiego, przeanalizować historię w
                  zdłuż i wszerz(skrzywienie zawodowe), pogadać o sztuce, nafajac się za
                  wszystkie czasy, zalać gardziołko itp.
                  • bppieronek Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 16:54
                    droga siostro ... :))
                    czasami to i z emilem uda mi się pogadać więc "włochate baby ze wschodnic niemiec" mnie nie przerażają :))

                    lubie cie :))

                    jak już zagladniesz wieczorkiem to spokojnie możesz klepać w ramie ;)
                    • teofano1 Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 17:19
                      bppieronek napisał:
                      > czasami to i z emilem uda mi się pogadać
                      A co wzorem pajęczycy ptasznika lub czarnej wdowy przy odrobinie nieuwagi
                      rozmówcy łepetynę odgryza?:))
                      > lubie cie :))
                      Ja Ciebie to już chyba też, chociaz herr doktorrr jest pierwszy na liście do
                      adoracji:)Ale jak się postarasz to może stracisz go z piedestału.
                      > spokojnie możesz klepać w ramie ;)
                      a jak je przetrącę?))
          • emektb Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 15:24
            teofano być może trafiłaś na, ogólnie, "zły" dzień:( zapewniam jednak, że nie
            ma strachu przychodzić do nas w dzień:) zapraszam. a za wcześniejsze
            uszczypliwości przepraszam

            pozdrawiam
      • emektb Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 15:02
        jeśli klienci, że tak powiem, "szarzy" :)) są w ten sposób obsługiwani, to są
        tylko dwa wyjaśnienia sytuacji. albo nieszczęśliwy traf, albo faktycznie
        obsługa się trochę "zmanierowała":) jeśli tak się stało/dzieje to oczywiście to
        zmienimy. ulegnie to niechybnej poprawie:)

        pozdrawiam

        PS> post ładnie napisany, tak nawiasem rzecz biorąc
        • anarchaniol Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 15:22
          na obsługę nie ma co narzekać :) a jak się komuś obrywa to właśnie starym
          klientom:). a co poniektórych szarych gości w pabie to też się powinno
          wywalać:) zresztą sami wychodzą widząć że "nudno" i nic się niedzieje:)
          • teofano1 Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 15:28
            anarchaniol napisał:

            > na obsługę nie ma co narzekać :)
            co do męskiej obsługi nie miałam zastrzeżeń bez głupich skojarzeń :))

            >a jak się komuś obrywa to właśnie starym klientom:).
            naliczają podwójnie za stałe zajmowanie miejsc? :))

            > a co poniektórych szarych gości w pabie to też się powinno
            wywalać:)
            A zdarzają się jeszce?! Myślałam, że się wytłukli lub sterydy im tak mózg
            wyżarły, że są w stanie tylko piwsko łapa podnośić przedz telewizorkiem w
            domku. Bo wyjście grozi zbłakaniem.
          • misinka81 Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 16:31
            Chyba się muszę wybrać i wydać najświeższą ocenę, bo może przez miesiąc coś się
            zmieniło....
      • picasso123 Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 15:25
        ha!

        to się dzisiaj utoczę u Was kochani !
        Zostałem dostrzeżony i rozpiera mnie duma aktywnego członka społeczeństwa który
        swoimi konstruktywnymi opiniami przyczynia się do coraz lepszej pracy całego
        kolektywu dla dobra ogółu amatorów piwa!

        to juz było kiedyś jakoś .... ?
        :)
        • teofano1 Re: Mówią o nas:)) 31.01.06, 15:51
          Nikt tu nikomu nie kadzi. Jak już powiedziałam nie mam żadnego interesu
          bronienia czyjejś reputacji.I raczej sa baardzo małe szanse na zapoznanie się.
          Poprostu pokazuję mój punkt widzenia.Na forum bardziej wywazony, bo mam czas
          się zastanowić nad tym co wypisuję. W zyciu to juz mniej opamiętana jestem :))
          Czasami coś palnę, a później się zastanowię.Cóż zostałeś dostrzeżony, bo
          zacząłeś się udzielać. Trudno dyskutować z kimś o którego istnieniu człowiek
          nie ma pojęcia.Ale skoro już się ukazał trzeba przyjąc, zagadnąc :)))Co do
          amatorów piwa. Dobrze wiedzieć, że nie jesteś sam.Kończąc kółko adoracji
          wzajemnej będzie wtedy, gdy pojawią się osobnicy o liginach: bambii i dr_flik.W
          takiej sytuacji możesz zarzucić nam dopieszczanie się słowne bez
          opamietania. :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka