niedaleko_siedlec
16.02.06, 23:52
2-letnia dziewczynka i 4,5 letni chłopiec zginęli w pożarze drewnianego domu,
który wydarzył się w miejscowości Skarżyn niedaleko Siedlec. W momencie
wybuchu pożaru dzieci były same w domu. Ich matka przebywała u znajomych.
Jak powiedział Radiu Podlasie oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej
Straży Pożarnej w Siedlcach, starszy kapitan Adam Dziura na razie nie są
znane przyczyny tragedii. Wiadomo, że dom ogrzewany był piecem trocinowym. W
budynku znajdowała się także kuchenka gazowa. Zdaniem rzecznika siedleckiej
straży na obecnym etapie nie można również wykluczyć, że pożar spowodowało
któreś z dzieci.
www.radiopodlasie.pl/index.php?show_info=3315&news_cat=1