szukanie pracy :/

04.08.06, 11:18
No właśnie, szukanie pracy to męka, zacisnąć zęby schować dumę do kieszeni i
pukać od drzwi do drzwi?! Jeszcze się nie załamuje, choć niektóre oferty
STAŻU!! z UP sprawiają że nie wiem czy mam zacząć się śmiać czy płakać. Po 5
latach studiów proponowanie odbycia stażu jako sprzedawca w zakładzie
fotograficznym?! To jakieś kpiny! Czy w tym mieście naprawdę tak ciężko o
prace? W swoim zawodzie nie mam co szukać bo to nierealne ale staż w sklepie
8 godzin za 450 zł też nie mam ochoty. Więc co pozostaje?! Wyemigrować do
innego miasta albo kraju? Czy siedzieć na garnuszku rodziców licząc na "cud
nad... Muchawką":P
    • obserwator.ws Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 12:59
      Namawiac przyjaciol, aby poszli do urn 12.11.2006 i wybrali innego prezydenta.
    • moler1 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 12:59
      agni82 napisała:

      > No właśnie, szukanie pracy to męka, zacisnąć zęby schować dumę do kieszeni i
      > pukać od drzwi do drzwi?!

      Jak to się ma do dumy? Właśnie tak szuka się pracy...pukając od drzwi do drzwi.
      Wydawało Ci się, że pracodawca grzecznie prosi o to, aby pracownik łaskawie
      zgodził się zostać zatrudniony??


      Jeszcze się nie załamuje, choć niektóre oferty
      > STAŻU!! z UP sprawiają że nie wiem czy mam zacząć się śmiać czy płakać. Po 5
      > latach studiów proponowanie odbycia stażu jako sprzedawca w zakładzie
      > fotograficznym?! To jakieś kpiny! Czy w tym mieście naprawdę tak ciężko o
      > prace? W swoim zawodzie nie mam co szukać bo to nierealne ale staż w sklepie
      > 8 godzin za 450 zł też nie mam ochoty. Więc co pozostaje?! Wyemigrować do
      > innego miasta albo kraju? Czy siedzieć na garnuszku rodziców licząc na "cud
      > nad... Muchawką":P

      Jakie studia skończyłaś i co robiłaś podczas studiów, jednym słowem czy masz
      jakieś doświadczenie?

      pozdrawiam
      • agni82 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 15:20
        Nie oczekuje że pracodawca przyjdzie błagać mnie żebym u niego pracowała ;) ale
        trochę szacunku dla czyjegoś czasu by się przydało czy zwykłej kultury. Umawiam
        się na daną godzinę po czym czekam kolejne 3 ponieważ szef nie ma czasu, albo
        kilka innych sytuacji o których dużo by pisać.
        Studia skończyłam kompletnie nieprzyszłościowe ;) czyli filologię polską. W
        czasie studiów też nie siedziałam na tyłku, pomijając praktyki śródroczne w
        szkołach i redakcjach, to praca w drukarni, w agencji finansowej, opiekunka na
        koloniach, hostessa. Taka zbieranina, w Siedlcach z pracą się nie wybrzydza,
        cieszę się że w ogóle mogłam pracować. Tyle że jedynie na pracę hostessy mam
        umowę, reszta to praca na czarno :/W cv wpisuje bo co innego mam robić?! Nikt
        nie chce studenta zielonego jak szczypiorek. :) Pozdrawiam
    • krzycho1252 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 13:30
      W ŻS tylko jedna ciekawa oferta- poszukują pracowników i współpracowników
      (korespondentów, dziennikarzy, fotoreporterów) do redakcji regionalnych w
      Garwolinie, Gostyminie, Mińsku Mazowieckim, Otwocku, Płocku......,
      Siedlcach...., Sokołowie Podlaskim. Gwarantują wysokie zarobki i ciekawą prace.
      Oczekują rzetelności i pomysłowości.
      • no_login Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 15:52
        > Gwarantują wysokie zarobki
        ooooo! będą płacili lepiej niż w centrali? ;-)
        • krzycho1252 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 15:55
          "ooooo! będą płacili lepiej niż w centrali? ;-)"
          A jak tam płacą?
          • no_login Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 15:59
            z tego co wiem to niezbyt dobrze
    • oxylog Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 13:59
      Zastanawiam się tylko, po co studiować kierunek, po którym nie ma szans na
      pracę ?
      Jeśli skończyłabyś bioelektronikę na przykład, to praca jest od zaraz.
      • agni82 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 15:11
        Ale nie skończyłam bioelektroniki ponieważ nie interesuje mnie to. Poszłam na
        studia, które były związane z moimi zainteresowaniami? Niby dlaczego miałabym
        się męczyć np na ekonomii jeśli z matmy byłam koszmarna. Umiem dodawać
        odejmować itp ale niewiele więcej. Jestem umysłem typowo humanistycznym.
        Dobrze, ciężko teraz znaleźć pracę ale czy to znaczy że nikt już nie potrzebuje
        humanistów?! A wyobrażasz sobie potem pracować całe życie przy czymś co Cię
        bardzo męczy? Jak np ja w księgowości?
        • bogini_nocy Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 15:24
          agni82 napisała:

          > Ale nie skończyłam bioelektroniki ponieważ nie interesuje mnie to. Poszłam na
          > studia, które były związane z moimi zainteresowaniami? Niby dlaczego miałabym
          > się męczyć np na ekonomii jeśli z matmy byłam koszmarna. Umiem dodawać
          > odejmować itp ale niewiele więcej. Jestem umysłem typowo humanistycznym.
          > Dobrze, ciężko teraz znaleźć pracę ale czy to znaczy że nikt już nie
          potrzebuje
          >
          > humanistów?! A wyobrażasz sobie potem pracować całe życie przy czymś co Cię
          > bardzo męczy? Jak np ja w księgowości?

          humanistów jest jak psów, a do tego zwykle (są wyjątki) tzw. humaniści nie
          wnoszą swoją wiedzą wartości, które mają istotne znaczenie na wykonywanie pracy
          innej niż przerzucanie papierków, za co humanista chciałby otrzymywać godne
          wynagrodzenie, a przecież nie jest to praca wymagająca jakiś szczególnych
          umiejętności. Bycie tzw. humanistą to trochę tak jak bycie kimś może i całkiem
          niegłupim, ale jednoczesnie kimś kto za wiele ani nie potrafi, ani mu się
          szczególnie nie chce. Wybacz mi moja szczerość, ale tak właśnie jest. Jeżeli
          zaraz dodasz, że podczas studiów zajmowałaś się wyłacznie studiowaniem, to
          wybacz, ale po kiego diabła mi taki pracownik, który do tego ma problem z
          zapukaniem do drzwi pytając sie o pracę? Mogę śmiało stwierdzić, że w pracy
          bedzie to również osoba pasywna, która może i zrobi co się jej powie, ale jak
          się nie powie to pewnie nie zrobi...
          Ja dziękuję, nie zatrudniam. Wezmę tzw. niehumanistę.

          Bogini
          • emti1 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 15:35
            Nie obraź sie ale dawno na forum wiekszych glupot nie czytalem (moze z wyjatkiem tworczosci podwarszawskiego trolla).
            Co to w ogole za glupie generalizowanie.Ze humanista be a niehumanista cacy?Niepojete rzeczy dla mnie piszesz.

            • bogini_nocy Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 15:55
              emti1 napisał:

              > Nie obraź sie ale dawno na forum wiekszych glupot nie czytalem (moze z
              wyjatkie
              > m tworczosci podwarszawskiego trolla).
              > Co to w ogole za glupie generalizowanie.Ze humanista be a niehumanista cacy?
              Nie
              > pojete rzeczy dla mnie piszesz.


              Pewnie jesteś humanistą :-D
              Wybacz mi, nie chciałam ani Ciebie, ani nikogo innego obrażać :-D Masz prawo
              czuć się dotknięty i masz prawo buntować się przeciw rzeczywistości.
              Tak, generalizuję, ale z pełną świadomością, że po prostu głośno mówię to co
              większość pracodawców doświadcza na codzień. Nie wszyscy tzw. humaniści są be,
              ale Ci co sobie radzą z rzeczywistością zwykle nie mają skrupułów wobec pukania
              do drzwi, cechują się pewnymi walorami, które obce są większości tzw.
              humuanistom.
              90% tzw humanistów (liczba ta jest subiektywna) to absolwenci pedagogiki co
              jest dramatem, bo na co może liczyć człowiek po OW, KO, PO czy innym podobnym
              dziwolągu? Trochę lepiej wygląda sytuacja filologów lub historyków, ale tylko
              trochę, bo trzeba miec wyjatkową postawe roszczeniową, aby po tych kierunkach
              żądać godnego wynagrodzenia w imię skończonych przecież studiów! Często jest
              tak, że, o zgrozo, Ci nasi magistrzy nie znają języków obcych, a podczas
              studiów skupiali się wyłacznie na tzw. studiowaniu...,a później płacz i
              lament...
              Mas prawo się bronić i pisać dyrdymały o wypisywaniu głupot przeze mnie, co
              nigdy nie zmieni faktu, że zawsze pozostanie to jedynie krzyk rozpaczy biernego
              humanisty...

              Bogini
              • krzycho1252 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 16:01
                Tak przy okazji znalazłem
                "Filolog - filologia polska
                Zajmuje się poznawaniem i badaniem rozwoju i struktury języka polskiego
                (mówionego i pisanego), historii literatury i kultury polskiej, przemian
                twórczości literackiej, klasyfikacją tekstów i zjawisk literackich; opracowuje
                lub doskonali teorie literatury, tworzy i doskonali metodologię badania języka
                i literatury oraz metodykę nauczania języka i literatury polskiej; stosuje
                wiedzę naukową w praktyce."
                kiosk.pultusk.infocentrum.com.pl/index.php?modul=zawody&l=F&s=210
                • bogini_nocy Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 16:05
                  krzycho1252 napisał:

                  > Tak przy okazji znalazłem
                  > "Filolog - filologia polska
                  > Zajmuje się poznawaniem i badaniem rozwoju i struktury języka polskiego
                  > (mówionego i pisanego), historii literatury i kultury polskiej, przemian
                  > twórczości literackiej, klasyfikacją tekstów i zjawisk literackich;
                  opracowuje
                  > lub doskonali teorie literatury, tworzy i doskonali metodologię badania
                  języka
                  > i literatury oraz metodykę nauczania języka i literatury polskiej; stosuje
                  > wiedzę naukową w praktyce."
                  > kiosk.pultusk.infocentrum.com.pl/index.php?modul=zawody&l=F&s=210


                  tak, zatem są to umiejętności, których poszukuje każdy pracodawca w tym
                  kraju...:-D
                  To tak a propos oburzania się kolegi emti :-D

                  Bogini
                  • krzycho1252 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 16:15
                    Szukanie pracy to ciężkie zajęcie. W Siedlcach, gdzie nie ma instytucji
                    kultury, wydawnictw, instytutów naukowych ( na AP są obsadzone i zarezerwowane
                    dla prawnuków) trudno znaleść pracę humanistom. Szkoła zostaje.
            • bambii Re: szukanie pracy :/ 05.08.06, 11:28
              > ale dawno na forum wiekszych glupot nie czytalem

              Hi hi oj nie draznij hi hi

              dawno bogini nie bylo czy jak ?
          • agni82 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 16:08
            Miła Bogini, nie mam problemu z zapukaniem do drzwi potencjalnego pracodawcy,
            mam problem jedynie z reakcjami tychże na kierunek który skończyłam, bo mnie
            raczej nie śmieszy to, że ciężko po nim dostać sensowną robotę. Jeśli masz
            ochotę dowiedzieć się o moim doświadczeniu zawodowym to chętnie Ci prześle CV
            jeśli tylko jesteś potencjalnym pracodawcą. W innym przypadku nie mam żadnych
            korzyści w dzieleniu się z Tobą swoimi doświadczeniami ;P W jednym się
            zgadzamy - humaniści są jak to określasz "całkiem niegłupi" tylko nie wiem skąd
            ten Twój sąd, że niewiele potrafią czy też nie bardzo im się chce. Może po
            prostu nie potrafisz znaleźć płaszczyzny porozumienia z tzw. humanistami bo
            jesteś tzw. niehumanistką. Pozdrawiam
            • bogini_nocy Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 16:29
              agni82 napisała:

              > Miła Bogini, nie mam problemu z zapukaniem do drzwi potencjalnego pracodawcy,

              zupełnie co innego wynika z Twojego pierwszego wpisu :-D

              > mam problem jedynie z reakcjami tychże na kierunek który skończyłam, bo mnie
              > raczej nie śmieszy to, że ciężko po nim dostać sensowną robotę.

              ale właśnie o tym mówię. Jeżeli pójdziesz do szkoły, która potrzebuje
              polonisty, to pewnie nikt nie będzie kręcił nosem, że skończyłaś filologię :-),
              ale jaką inną wartość możesz wnieść dla branż, nazwijmy to,
              niehumanistycznych :-D Obawiam się, że niewielką...
              Oczywiście są chlubne wyjątki osób, które po studiach humanistycznych świetnie
              sobie radzą, ale jest to inny typ niż internauta użalający się nad sobą na
              publicznym forum...:-D

              Jeśli masz
              > ochotę dowiedzieć się o moim doświadczeniu zawodowym to chętnie Ci prześle CV
              > jeśli tylko jesteś potencjalnym pracodawcą.

              tak, jestem potencjalnym pracodawcą, ale aktualnie mam komplet :-D


              W innym przypadku nie mam żadnych
              > korzyści w dzieleniu się z Tobą swoimi doświadczeniami ;P


              w takim razie skąd te publiczne jęki??? :-D

              W jednym się
              > zgadzamy - humaniści są jak to określasz "całkiem niegłupi"

              tak, to prawda, taka sama jak ta, że niemało jest wśród nich idiotów, albo taka
              prawda jak to, że szewcy są na wymarciu, nad czym bardzo boleję...każda z tych
              prawd jest niepodważalna...:-D


              tylko nie wiem skąd
              >
              > ten Twój sąd, że niewiele potrafią czy też nie bardzo im się chce.

              to jest generalizacja. Wynika to z tego, że studiowanie kierunków
              humanistycznych zwykle jest łatwiejsze i bardziej przystępne niż studiowanie
              kierunków ścisłych. Zwykle humaniści to Ci, którzy nie do końca radzą sobie z
              matematyką, zatem co mają robić innego jak nie poczytać kilka lektur, przecież
              czytać każdy umie...:-D "Zwykle" w moim rozumieniu nie oznacza zawsze, ale w
              istotnej większości.


              Może po
              > prostu nie potrafisz znaleźć płaszczyzny porozumienia z tzw. humanistami bo
              > jesteś tzw. niehumanistką. Pozdrawiam

              znacznie bardziej od humanistów drażnią mnie malkontentni humaniści. I jednych
              i drugich w olbrzymiej ilości spotkałam w swoim życiu.....strasznie dużo ich
              jest na tym świecie, olbrzymia konkurencja :-DD
              • emti1 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 17:17
                bogini_nocy napisała:
                > Pewnie jesteś humanistą :-D
                Nie nie jestem.Mam skonczone studia w innym kierunku

                > Wybacz mi, nie chciałam ani Ciebie, ani nikogo innego obrażać :-D Masz prawo
                czuć się dotknięty i masz prawo buntować się przeciw rzeczywistości.
                Nie czuje sie dotkniety bo jak pisalem wczesniej ani nie mam skonczonych studiow humanistycznych ani tym bardziej humanistą sie nie czuje.Przeciw rzeczywistosci buntowalem sie jak mialem 15 lat.Poza tym internetowe forum to ostatnia rzecz przez ktorą moge czuc sie dotkniety czyms co ktos napisze

                >Tak, generalizuję, ale z pełną świadomością
                A nie sądzisz ze to smieszne i dziecinne?Przyjmujesz z gory dziwne kryteria.Niczym PIS czy LPR wedlug ktorych jak nie zgadzasz sie z ich pogladami to jestes gejem,zydem albo lewakiem.

                > po prostu głośno mówię to co większość pracodawców doświadcza na codzień.
                :))))
                Jak zyje na tym swiecie troche lat to spotykam sie z takim stwierdzeniem pierwszy raz.Ze niby pracodawcy narzekaja na humanistów? :LOL
                Zawsze mi sie wydawalo ze szef oczekuje od pracownika:sumiennosci,rzetelnosci,uczciwosci,pracowitosci itd. a to czy jest humanista czy nie ma znaczenie trzeciorzedne.

                > Nie wszyscy tzw. humaniści są be, ale Ci co sobie radzą z rzeczywistością zwykle nie mają skrupułów wobec pukania do drzwi
                :D :D :D
                Nie moge.O czym Ty piszesz ;)))? O jakim radzeniu sobie humanistów z rzeczywistościa?Ze niby maja jakas psyche zrytą przez studia i nie sa samodzielnie funkcjonowac w spoleczenstwie?;)Rece opadaja na takie argumenty.

                > 90% tzw humanistów (liczba ta jest subiektywna) to absolwenci pedagogiki co jest dramatem, bo na co może liczyć człowiek po OW, KO, PO czy innym podobnym dziwolągu?
                Na co moze liczyc?Wiekszosc rozpoczynajacych studia mysli o nauce,o tym by sie ksztalcic,poglebiac swoja wiedze.Chyba z ta mysla idzie sie przede wszystkim na studia prawda?
                O tym co bedzie "po" duma sie troche pozniej.Poza tym dzisiejszy rynek pracy jest taki ze w swoim zawodzie pracuje bardzo malo ludzi a o przyjeciu do pracy decyduje dobre wysztalcenie

                > Często jest tak, że, o zgrozo, Ci nasi magistrzy nie znają języków obcych, a podczas studiów skupiali się wyłacznie na tzw. studiowaniu...,
                A na czym maja sie skupiac?Na balangowaniu?

                > Mas prawo się bronić i pisać dyrdymały o wypisywaniu głupot przeze mnie, co
                nigdy nie zmieni faktu, że zawsze pozostanie to jedynie krzyk rozpaczy biernego
                humanisty...
                Oczywiscie ze mam prawo i sie powtorze.Wiele rzeczy ktore piszesz to glupoty

                A tak OT...
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=30549256&v=2&s=0
                Jako madra,wyksztalcona i znakomicie radzaca sobie w zyciu "niehumanistka" zatraciłas gdzies konsekwencje.I znowu bedzie pod gore i na przekor wszystkim?Wrocilas na stale czy to jednorazowy wybryk?;)
                • aro333 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 18:44
                  Przepraszam Emti ,ale dzisiaj idzie sie raczej na studia nie po to aby miec
                  wyzsze wyksztalcenie ale zeby raczej zdobyc jakies wieksze pojecie o jakims
                  przyszlym "zawodzie".Ten co idzie na studia aby miec mgr , i mysli ze po tym
                  bedzie kims ,moze potem "rowy kopac".Isc na studia aby tylko zdobyc mgr jest
                  zrozumiale w dwoch wypadkach :
                  - pracodawca zmusza do podniesienia wyksztalcenia,byle jak byle szybko byle
                  pokazac dyplom
                  - wiaze sie to z podniesieniem zarabianych pieniedzy w firmie w ktorej juz sie
                  pracuje.
                  To co napisalem nie odnosi sie calkowicie do osoby zakladajacej watek,nie o to
                  mi chodzi.Byc moze akurat ta soba byla pilna i jest mocna w swoim fachu,tak
                  trzeba zalozyc raczej.A to ze nie ma pracy ,ot taka przypadlosc obecna w tym
                  zawodzie i chyba lepiej nie bedzie.
                  Z drugiej strony nie ma sie co tak unosic , pracodawcy przewaznie chca ludzi
                  kompetentnych w danej branzy a nie inteligentow z wyksztalcenia.Skoro masz
                  ambicje wiec musisz olac to miast ,isc na wielka wode do wielkiego miasta.
                  • emti1 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 19:03
                    aro333 napisał:

                    > Przepraszam Emti ,ale dzisiaj idzie sie raczej na studia nie po to aby miec
                    > wyzsze wyksztalcenie ale zeby raczej zdobyc jakies wieksze pojecie o jakims
                    > przyszlym "zawodzie"

                    No OK zgadzam sie ale sam doskonale zdajesz sobie sprawe ze w obecnych czasach malo ludzi pracuje w zawodzie na jaki sie ksztalcilo.To nie lata polski socjalistycznej gdzie uczac sie na kucharza byles kucharzem,na ślusarza-ślusarzem, prawnika-prawnika itd.
                    Dzis liczy sie przede wszystkim papierek a jakie studia masz skonczone czesto jest sprawa drugorzedną.Od tego sa szkolenia czy kursy organizowane przez firmy zeby ludzi "przekształcać".
                    • ettee Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 19:07
                      emti1 napisał:

                      > Dzis liczy sie przede wszystkim papierek a jakie studia masz skonczone czesto j
                      > est sprawa drugorzedną.Od tego sa szkolenia czy kursy organizowane przez firmy
                      > zeby ludzi "przekształcać".

                      Tak..ale jak się przekierowywać, kiedy to kosztuje, a nie ma pracy, żeby
                      zapłacić za podyplomówkę, czy szkolenie, żeby znaleźc po tym ewentualna pracę.
                      Błędne koło..
                      • emti1 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 19:27
                        Chodzilo mi raczej o szkolenia i kursy przeprowadzane przez firmy juz po przyjeciu do pracy "dopasowujace" Twoje wyksztalcenie i umiejetnosci do tego czego oczekuja od Ciebie w pracy.
                        Z podyplomowkami masz racje.Miedzy innymi w Zusie dyrektor "sugeruje" zeby takie szkoly konczyc. Studiowala ze mna pewna Pani juz w slusznym wieku ktorej brakowalo do emerytury 6 czy 7 lat.Ale nowy szef wydumal sobie ze koniecznie musi sie doksztalcić (przez kilkanascie lat nikomu mu to nie przeszkadzalo).I biedna kobiecina zeby nie stracic pracy musiala jeszcze cale 5 lat studiowac,poswiecajac przy tym czas i mnostwo kasy.
                        • aro333 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 19:32
                          I to jest wlasnie bol ludzi i glupota pracodawcy,sztuka dla sztuki i tyle.Czy
                          to cos dalo temu szefowi oprocz podniesienia statystyk?Dalo uczenia tak samo
                          jak da teraz amnestia maturalna.Oczywiscie chodzi mi o studia za kase ma sie
                          rozumiec.
                    • aro333 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 19:25
                      Hmmm tez masz racje ale przeciez nie przyjma kogos tylko dlatego ze ma
                      studia na np. technologa,konstruktora,specjaliste od marketingu itp.Wydaje mi
                      sie (moge sie mylic),ze wiekszosc poplatnych zawodow wymagajacych wyzszego
                      wyksztalcenia,to kierunki techniczne,konczace sie inzynierem. I z tego trzeba
                      sobie zdac sprawe decydujac sie na podjecie studiow.
                      Przeciez za komuny czy tylko zaraz po jej upadku,kiedy jeszcze nie bylo
                      takiego wielkiego ciągu na mgr,licealista po liceum nie mial najmniejszych
                      szans w konkurowaniu o jakis stolek z absolwentem technikum,nawet kuroniowki
                      licealisci nie dostawali bo nie mieli zawodu.
                      Podobnie w tym wypadku ,krzycho przytoczyl kim jest filolog,trudno wymagac aby
                      z miejsca mogl pracowac jako technolog,konstruktor lub informatyk.W tym
                      wypadku tylko sektor pedagogiczny,moze jakies czasopisma,gazety.Chociaz tam
                      okupuja stolki redaktorzy chyba po szkolach.
                      Kolezanka pisze o emigracji do innego kraju,przepraszam ale tylko wtedy kiedy
                      bedziesz wiedziala jak sie kladzie tapety,gipsuje albo maluje sciany.Chyba ten
                      dyplom jeszcze mniej Tobie tam moze pomoc niz tutaj w kraju.Ops fakt mozesz
                      tam za duzo wieksza kase sprzedawac lub pracowac w zakladzie fotograficznym
                      oczywiscie zakladajac ze spoko znasz jezyk ogolnie zrozumialy w danym kraju.
                    • moler1 Re: szukanie pracy :/ 07.08.06, 09:09
                      emti1 napisał:

                      > Dzis liczy sie przede wszystkim papierek a jakie studia masz skonczone czesto
                      j
                      > est sprawa drugorzedną.Od tego sa szkolenia czy kursy organizowane przez
                      firmy
                      > zeby ludzi "przekształcać".

                      bzdury, bzdury, bzdury
                • bambii Re: szukanie pracy :/ 05.08.06, 11:38
                  emti1 poszukaj jeszcze troche innych postow naszej Bogini ;), chyba wolalem ja
                  jako rozbrykana PiPi niz jako pracodawce kaznodzieje z apostołkach wskazujacych
                  drogę :)

                  P.S.
                  Posiadam skonczone dwa kierunki i nie jestem humanistą ;)
                • pawelek.mar Re: szukanie pracy :/ 07.08.06, 09:07
                  emti1 napisał:

                  > Nie moge.O czym Ty piszesz ;)))? O jakim radzeniu sobie humanistów z
                  rzeczywist
                  > ościa?Ze niby maja jakas psyche zrytą przez studia i nie sa samodzielnie
                  funkcj
                  > onowac w spoleczenstwie?;)Rece opadaja na takie argumenty.

                  nieco inaczej to zrozumiałem

                  > > 90% tzw humanistów (liczba ta jest subiektywna) to absolwenci pedagogiki
                  > co jest dramatem, bo na co może liczyć człowiek po OW, KO, PO czy innym
                  podobn
                  > ym dziwolągu?
                  > Na co moze liczyc?Wiekszosc rozpoczynajacych studia mysli o nauce,o tym by
                  sie
                  > ksztalcic,poglebiac swoja wiedze.

                  :-) Cos nowego :-)


                  Chyba z ta mysla idzie sie przede wszystkim na
                  > studia prawda?
                  > O tym co bedzie "po" duma sie troche pozniej.

                  No i wlaśnie to jest tragiczne.
                  Drogi Emti, to co napisałeś powyżej świadczy o tym, że ludzie wybierając studia
                  humanistyczne raczej myślą o niebieskich migdałach. W moich oczach potwierdzasz
                  tylko to, że Bogini ma niestety rację. Zresztą sam też obserwuję zjawisko, że
                  cała masa ludzi będących na studiach humanistycznych (bez względu na kierunek)
                  to zbieranina przeciętniaków....
                  Aby uniknąć wątpliwości informuję, że skończyłem kierunek humanistyczny...


                • moler1 Re: szukanie pracy :/ 07.08.06, 09:22
                  emti1 napisał:

                  >
                  > Jak zyje na tym swiecie troche lat to spotykam sie z takim stwierdzeniem
                  pierws
                  > zy raz.Ze niby pracodawcy narzekaja na humanistów? :LOL

                  wyłącznie ich chwalą :-)


                  > Zawsze mi sie wydawalo ze szef oczekuje od
                  pracownika:sumiennosci,rzetelnosci,u
                  > czciwosci,pracowitosci itd. a to czy jest humanista czy nie ma znaczenie
                  trzeci
                  > orzedne.

                  czyżby? naiwności...:-)

                  >
                  > > Nie wszyscy tzw. humaniści są be, ale Ci co sobie radzą z rzeczywistością
                  > zwykle nie mają skrupułów wobec pukania do drzwi
                  > :D :D :D
                  > Nie moge.O czym Ty piszesz ;)))? O jakim radzeniu sobie humanistów z
                  rzeczywist
                  > ościa?Ze niby maja jakas psyche zrytą przez studia i nie sa samodzielnie
                  funkcj
                  > onowac w spoleczenstwie?;)Rece opadaja na takie argumenty.

                  Może Emti czegoś nie zrozumiałeś

                  >
                  > > 90% tzw humanistów (liczba ta jest subiektywna) to absolwenci pedagogiki
                  > co jest dramatem, bo na co może liczyć człowiek po OW, KO, PO czy innym
                  podobn
                  > ym dziwolągu?
                  > Na co moze liczyc?Wiekszosc rozpoczynajacych studia mysli o nauce,o tym by
                  sie
                  > ksztalcic,poglebiac swoja wiedze.Chyba z ta mysla idzie sie przede wszystkim
                  na
                  > studia prawda?
                  > O tym co bedzie "po" duma sie troche pozniej.

                  I to właśnie jest oznaką kalectwa

                  Poza tym dzisiejszy rynek pracy je
                  > st taki ze w swoim zawodzie pracuje bardzo malo ludzi a o przyjeciu do pracy
                  de
                  > cyduje dobre wysztalcenie
                  >
                  > > Często jest tak, że, o zgrozo, Ci nasi magistrzy nie znają języków obcych
                  > , a podczas studiów skupiali się wyłacznie na tzw. studiowaniu...,
                  > A na czym maja sie skupiac?Na balangowaniu?

                  na pracy przyjacielu...:-)


                  >
                  > > Mas prawo się bronić i pisać dyrdymały o wypisywaniu głupot przeze mnie,
                  > co
                  > nigdy nie zmieni faktu, że zawsze pozostanie to jedynie krzyk rozpaczy
                  biernego
                  >
                  > humanisty...
                  > Oczywiscie ze mam prawo i sie powtorze.Wiele rzeczy ktore piszesz to glupoty


                  a ja akurat w tej kwestii przyznaję Bogini Nocy rację, a twoje argumenty Emti
                  raczej poprawiają mi humor w ten poniedziałkowy poranek :-)

                  >
                  > A tak OT...
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=30549256&v=2&s=0
                  > Jako madra,wyksztalcona i znakomicie radzaca sobie w zyciu "niehumanistka"
                  zatr
                  > aciłas gdzies konsekwencje.I znowu bedzie pod gore i na przekor wszystkim?
                  Wroci
                  > las na stale czy to jednorazowy wybryk?;)


                • bogini_nocy Re: szukanie pracy :/ 07.08.06, 10:47
                  emti1 napisał:

                  > A tak OT...
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=30549256&v=2&s=0
                  > Jako madra,wyksztalcona i znakomicie radzaca sobie w zyciu "niehumanistka"
                  zatr
                  > aciłas gdzies konsekwencje.?

                  A kto ci robaczku powiedział, że Twoja Bogini ma być konsekwentna????;-D
              • agni82 Re: szukanie pracy :/ 04.08.06, 19:15
                "Internauta użalający się nad sobą na publicznym forum" - kolejna etykietka do
                przypięcia. Czy mój post można nazwać użalaniem się nad sobą?! Publiczne forum
                służy do tego, żeby poruszać na nim różne tematy, akurat to forum jest o
                Siedlcach. Więc post o problemach ze znalezieniem pracy w tym mieście
                przez "humanistę" jest jak najbardziej na miejscu choćby z tego powodu, że mamy
                tu "wybitną" uczelnię, która rokrocznie wydaje tychże "humanistów" grubo ponad
                normę zapotrzebowania naszego pięknego miasta ;)Twoim zdaniem po filologii
                nadaję się tylko na polonistkę? Cóż, widać brak wyobraźni u "niehumanisty". Co
                do mojego domniemanego malkontenctwa to biję się w piersi i przyznaję już ktoś
                mnie tak kiedyś określił. Tylko po okresie niczym nieuzasadnionego optymizmu od
                czasu do czasu nachodzi mnie chętka na ponarzekanie i pomarudzenie. Po co mam
                psuć humor swoim znajomym? Zamiast tego wolę napisać post na forum, kto zechce
                wysłucha tych jęków i odpisze, kto nie, oleje post i pójdzie dalej ;)
                O kurczę Bogini więc ostatnia moja nadzieja zniknęła w dali po słowach że "masz
                komplet", wychodzi na to, że nie mam czego szukać w tym mieście :D
                Dlatego też swój wzrok skierowałam na stolicę, trzymajcie kciuki bo w
                poniedziałek pierwsza rozmowa. A tak na marginesie to może jakieś rady tyczące
                się zachowania, ubioru itd. Bogini jako potencjalny pracodawca może mogłabyś
                napisać kilka wskazówek i rad. Co sprawia, że odrzucasz czyjąś kandydaturę bądź
                podpisujesz z daną osobą umowę o pracę? Pozdrawiam
                • aktoto_aktoto Nie masz pracy - Kulicki pomoże 04.08.06, 23:46
                  W ostatnim Życiu Siedleckim jest Kulicki, szef filii Wojewódzkiego Urzędu
                  Pracy, zerknijcie co ma do powiedzenia. Był też w TV Siedlce niedawno, bo jest
                  zatroskany o bezrobotnych. Kurcze blade - można się nabrać.
                  • bambii Re: Nie masz pracy - Kulicki pomoże 12.08.06, 11:10
                    Ty tak nie gadaj i jeszcze zostanie prezydentem i dopiero bedzie !
                • bogini_nocy Re: szukanie pracy :/ 07.08.06, 10:43
                  agni82 napisała:

                  > "Internauta użalający się nad sobą na publicznym forum" - kolejna etykietka
                  do
                  > przypięcia. Czy mój post można nazwać użalaniem się nad sobą?! Publiczne
                  forum
                  > służy do tego, żeby poruszać na nim różne tematy, akurat to forum jest o
                  > Siedlcach. Więc post o problemach ze znalezieniem pracy w tym mieście
                  > przez "humanistę" jest jak najbardziej na miejscu choćby z tego powodu, że
                  mamy
                  >
                  > tu "wybitną" uczelnię, która rokrocznie wydaje tychże "humanistów" grubo
                  ponad
                  > normę zapotrzebowania naszego pięknego miasta ;)

                  a coż to się stało, że szanowna forumowiczka wreszcie dostrzegła to niezwykłe
                  zjawisko socjologiczne
                  :-D


                  Twoim zdaniem po filologii
                  > nadaję się tylko na polonistkę? Cóż, widać brak wyobraźni u "niehumanisty".

                  no a co szanowna Pani jeszcze "umie" wyłączywszy odnalezienie przestawki bądź
                  określeniem palatelizacji w starocerkiewnych drukach???


                  > O kurczę Bogini więc ostatnia moja nadzieja zniknęła w dali po słowach
                  że "masz
                  >
                  > komplet", wychodzi na to, że nie mam czego szukać w tym mieście :D

                  ja mam komplet w Małkini, niemniej tam umiejętność przedstawienia definicji
                  oksymoronu jest warta tyle co humanistyczny bubel, masowo, jak sama zauważyłaś,
                  wypuszczany co roku w świat :-D

                  > Dlatego też swój wzrok skierowałam na stolicę, trzymajcie kciuki bo w
                  > poniedziałek pierwsza rozmowa.

                  powodzenia :-D

                  A tak na marginesie to może jakieś rady tyczące
                  > się zachowania, ubioru itd. Bogini jako potencjalny pracodawca może mogłabyś
                  > napisać kilka wskazówek i rad.

                  co do ubioru to oczywiście ubierz się :-D Ponadto pukaj do dzrzwi zgiąwszy
                  palec wskazujący, a unikaj drapania paznokciami, bo paznoknię łamią się, a
                  lakier odpada :-D


                  Co sprawia, że odrzucasz czyjąś kandydaturę bądź
                  >
                  > podpisujesz z daną osobą umowę o pracę?

                  decydującym kryterium jest to, czy ma problem z pukaniem do dzrzwi, czy też
                  nie... :-D


                  pozdrawiam serdecznie

                  Bogini



                  Pozdrawiam
                  • agni82 Re: szukanie pracy :/ 07.08.06, 20:19
                    Akurat z wyszukiwaniem przestawek mam mały problem. Niezbyt się przykładałam do
                    studiów polonistycznych a to z tego prostego powodu że nie zamierzam skończyć
                    jako belfer ;) Bardziej niż na studiowaniu skupiałam się na szukaniu roboty,
                    dorywczej to dorywczej ale jakaś kasa i powiedzmy, że doświadczenie:)
              • bambii Re: szukanie pracy :/ 05.08.06, 11:33
                Nie dość ze zawistna to jeszcze cyniczna oj nieladnie nieladnie
                • aktoto_aktoto Re: szukanie pracy :/ 05.08.06, 11:54
                  bambii napisał:

                  > Nie dość ze zawistna to jeszcze cyniczna oj nieladnie nieladnie
                  >

                  Taka jest brutalna rzeczywistość. I nie zmienią tego najsłodsze słówka
                  kogokolwiek z Urzędu Pracy, ani z rządu RP. Bezrobocie spada bo ludzie uciekają
                  z kraju, w lecie prace sezonowe, a pomoc jakiegokolwiek Urzędu Pracy jest
                  znikoma. Wręcz należy zadać sobie pytanie, czy nie przerzedzić personelu
                  urzędów pracy, bo tam wiele osob nie robi zupelnie nic. W skali kraju jest to
                  naprawdę duże obciążenie finansowe, a pożytek niewielki.
                • agni82 Re: szukanie pracy :/ 05.08.06, 14:21
                  Hmm a to do mnie? Jeśli tak to jestem zszokowana posądzaniem mnie o bycie
                  zawistną :) Co do cynicznej wszystko się zgadza.
                  • moler1 Re: szukanie pracy :/ 07.08.06, 09:15
                    agni82 napisała:

                    > Hmm a to do mnie? Jeśli tak to jestem zszokowana posądzaniem mnie o bycie
                    > zawistną :) Co do cynicznej wszystko się zgadza.

                    raczej nie do ciebie :-)
                    • bambii Re: szukanie pracy :/ 12.08.06, 10:04
                      niom :)
    • mona-m41 Re: szukanie pracy :/ 05.08.06, 11:43
      Życzę powodzenia w poniedziałek.Mogę Cię pocieszyć, że w Warszawie jest jakiś
      ruch na rynku pracy. Ja dostałam prackę miesiąc temu.W Siedlcach pracowałam
      czas jakiś, ale na dłużej nie było perspektyw, więc trzeba było to podjąć
      decyzję o zmianie miejsca pracy. Czasem zastanawiam się, jak poradziliby sobie
      pracodawcy w roli poszukujących pracy? Może wtedy zrozumieliby co czują
      poszukujący? Współczuję pracownikom rzekomej B, bo "idzie na burzę, idzie na
      deszcz". Głowa do góry agni82
      • agni82 Re: szukanie pracy :/ 06.08.06, 12:37
        Dzięki za wsparcie :) Co do pracy to nie ma wielkich złudzeń, że po pierwszej
        rozmowie uda mi się dostać pracę, ale spróbować warto. Do tego dochodzi problem
        utrzymania się. Nie ma co się spodziewać "kokosów" a utrzymanie w Wawie
        kosztuje. I tak nie zamierzam się poddawać. Pozdrawiam
    • ettee Re: szukanie pracy :/ 07.08.06, 18:06
      i jak poszło w Warszawie?
      • agni82 Re: szukanie pracy :/ 07.08.06, 20:28
        Potwierdza się mój sąd o niektórych pracodawcach - brak kultury i logicznego
        myślenia. Jestem padnięta a do tego wściekła. Po dość długich poszukiwaniach
        adresu mojej "przyszłej niedoszłej" pracy, który to budynek znajduje się przy
        ulicy rozkopanej, bez dojścia a ja na szpilach. Chwila ciszy za moje buty ;P
        Jakoś trafiłam, idę na rozmowę po czym Pan spokojnie informuje mnie że płaca w
        wysokości 6!!! zł za godzine w niepełnym wymiarze godzin czyli jakieś 11 dni w
        miesiącu i oni preferowaliby studentki. Jak rozmawialiśmy przez telefon i
        mówiłam że mam już tytuł magistra to jakoś mu to z głowy wyleciało <wnerw>
        Jedyny pożytek z tej wyprawy to to, że teraz wyprezdaże :) I nauczka na
        przyszłość, rozmawiać jak z idiotami, pytać dokładnie i o wszystko i czy na
        pewno ;P
        A tak apropos to jest jakiś humanista na forum, może kilku? Podzielcie się
        doświadczeniami w szukaniu pracy. W Siedlcach zastój, żadnych ogłoszeń.
        P.S. Moglibyście mi powiedzieć jak to jest ze stażem? Czy jak zacznę to już
        muszę przez 6 miesięcy tkwić aż do końca? Czy też jeśli dostane jakąś pracę to
        mogę z niego zrezygnować? Pozdrawiam
        • ettee no tak.. 07.08.06, 22:23
          agni82 napisała:

          > Potwierdza się mój sąd o niektórych pracodawcach - brak kultury i logicznego
          > myślenia. Jestem padnięta a do tego wściekła. Po dość długich poszukiwaniach
          > adresu mojej "przyszłej niedoszłej" pracy, który to budynek znajduje się przy
          > ulicy rozkopanej, bez dojścia a ja na szpilach. Chwila ciszy za moje buty ;P
          > Jakoś trafiłam, idę na rozmowę po czym Pan spokojnie informuje mnie że płaca w
          > wysokości 6!!! zł za godzine w niepełnym wymiarze godzin czyli jakieś 11 dni w
          > miesiącu i oni preferowaliby studentki. Jak rozmawialiśmy przez telefon i
          > mówiłam że mam już tytuł magistra to jakoś mu to z głowy wyleciało <wnerw&#
          > 62;
          > Jedyny pożytek z tej wyprawy to to, że teraz wyprezdaże :) I nauczka na
          > przyszłość, rozmawiać jak z idiotami, pytać dokładnie i o wszystko i czy na
          > pewno ;P
          > A tak apropos to jest jakiś humanista na forum, może kilku? Podzielcie się
          > doświadczeniami w szukaniu pracy. W Siedlcach zastój, żadnych ogłoszeń.
          > P.S. Moglibyście mi powiedzieć jak to jest ze stażem? Czy jak zacznę to już
          > muszę przez 6 miesięcy tkwić aż do końca? Czy też jeśli dostane jakąś pracę to
          > mogę z niego zrezygnować? Pozdrawiam


          Z tego co wiem, jedynie w przypadku kiedy znajdziesz inną pracę możesz
          zrezygnować, jak to zrobisz tak sobie, to dostajesz bana na chyba 6 miesięcy z UP.
          Ale uważaj możesz się wkopać, np. znajdując taką praca gdzie będą ci kazali
          siedzieć niewidomo ile szantażując, jak nie to cię po stażu nie zostawimy
          (autentyk), albo trafiając na firmę, która bierze stażystów, zostawia na trochę
          i bierze następnych. Okazuje się, że nawet przy znalezieniu dobrego stażu
          potrzebne są znajmości, niestety nawet na poziomie UP (autentyk). Pocieszjące
          jest to, że panie z UP powtarzają, że pieniądze muszą być wykorzystane, czyli
          najlepiej znaleźć sobie samemu staż, wtedy marne szanse, że nie przyznają.
          Pytanie gdzie? Na moje oko pozostają znajmości. Oczywiście, zawsze można mieć
          farta i znaleźc pracę tzw. "z ulicy" (nawet w Siedlcach może się przydarzyć), no
          ale... Chyba faktycznie najlepiej uruchomić "sieć znajomości" i czekać.
          Swoja drogę myślę, że w Warszawie są spore szanse, ale to też raczej trzeba
          pobiegać niż z ogłoszenia, chociaż no nie wiem...

          a co myślą inni forumowicze na ten temat?
          • klemens.klemens Re: no tak.. 08.08.06, 08:18
            Myślę, że określenie humanista nie oznacza zawodu. Jeżeli jesteś absolwentką
            polonistyki i gdybyś znała angielski albo inny język, to masz szansę na pracę
            na stanowisku sekretarki lub asystentki nawet w poważnej firmie. Jeżeli masz
            smykałkę organizacyjną, nie przerażają cię kwestie prawne i ekonomiczne
            (oczywiście w użytkowym ujęciu), to możesz próbować w działach
            administracyjnych firm (zarządzanie budynkiem, flotą firmową, telefonami).
            Być może jesteś elokwentna, dowcipna, pełna skojarzeń słownych i nie tylko - to
            kto wie, może agencja reklamowa?
            Albo dział PR i informacji, w gazecie zakładowej (ma taką np. siedlecki Polimex-
            Mostostal).
          • aro333 Re: no tak.. 08.08.06, 15:45
            Co na to nni urzytkownicy forum---a wiec tak z przymrozeniem oka,z tymi
            znajomosciami i zalatwianiem spraw po znajomosci to uwaga.Nie zapominajcie ze
            czasy sie zmieniaja i urzad antykorupcyjny zaczol dzialanie.Od biedy
            zalatwianie pracy po tak zwanej znajomosci mozna pod to podciagnac.Oczywiscie
            traktujjcie to z usmiechem ale kto wie kto wie coo w trawie piszczy.
    • zonkakrzysia1 Re: szukanie pracy :/ 08.08.06, 14:33
      w telekomunikacji poszukują przedstawicieli handlowych osoba z samochodem i
      jeżeli lubi gadać może zarobić nawet do 2000-3000 tysiecy albo i wiecej
      kwalifikacjie i wykształcenie nieważne wiec jeżeli ktoś szuka zapraszam tylko
      zanaczam jest to praca na umowe zlecenie ale lepsza taka jak żadna
      • no_login Re: szukanie pracy :/ 08.08.06, 15:39
        po pierwsze- w TP czy u partnera TP
        a skoro wymagany jest samochód to chyba
        jednak partner, a to duża różnica
        po drugie- zarobisz 2000- 3000
        jeśli sprzedasz odpowiednią ilość
        produktów, co wcale nie jest łatwe
        po trzecie- skoro praca na umowę zlecenie,
        odlicz od tej kwoty koszt paliwa
        po czwarte- kolega pracował w TP SA
        jako opiekun klienta/przedstawiciel handlowy.
        Miał służbowy samochód, komórkę, laptopa...
        ale co to czas wolny to nie potrafił powiedzieć...
        • zonkakrzysia1 Re: szukanie pracy :/ 08.08.06, 15:45
          partner sie nazywa maxtel właśnie dlatego jest to praca dla osób które lubią
          gadać a z samochodem wiecej zarobisz na dzień dzisiejszy jest zwracany ryczłt
          za paliwo dla najleprzych sobota i niedziela wolne a są i takie osoby które
          sprzedają po 450 usług i wyciągają miesiecznie 4000 tysiące . sprzedaje sie
          internet przedewszystkim i plany telefoniczne zakłada sie telefony i itp.
          może to być praca dodatkowa wtedy nieściągają podatku i ubezpieczenia
          jeżeli ktoś wybiera czas wolny jego wybór ale jeżeli ma rodzine ?
          • no_login Re: szukanie pracy :/ 08.08.06, 16:06
            > może to być praca dodatkowa wtedy nieściągają podatku
            to zapłacisz go na koniec roku podatkowego
            > i ubezpieczenia
            nie odprowadzają zdrowotnego od umowy-zlecenia??????
            to conajmniej dziwne, jeśli nie podejrzane

            BTW- nie szukam pracy
            • westwind2 Re: szukanie pracy :/ 09.08.06, 10:26
              Od umowy zlecenia tylko zaliczkę podatkową (19%). Studenci i emeryci nie płacą
              ZUS.
              • no_login Re: szukanie pracy :/ 09.08.06, 10:37
                > Od umowy zlecenia tylko zaliczkę podatkową (19%).
                której wg zonykrzysia tez nie odprowadzają
          • zonkakrzysia1 Re: szukanie pracy :/ 10.08.06, 12:58
            napisałam ze jezeli jest to praca dodatkowa nieściąga sie podatku i
            ubezpieczenia czyli drugi zakład pracy go opłaca, jeżeli jest to jedyne źrudło
            dochodu dla osób powyżej 26 roku życia ściąga sie 33% a dla studentów i uczniów
            16 %.
    • ettee Re: szukanie pracy :/ 11.08.06, 18:18
      agni82 napisała:

      > No właśnie, szukanie pracy to męka, zacisnąć zęby schować dumę do kieszeni i
      > pukać od drzwi do drzwi?! Jeszcze się nie załamuje, choć niektóre oferty
      > STAŻU!! z UP sprawiają że nie wiem czy mam zacząć się śmiać czy płakać. Po 5
      > latach studiów proponowanie odbycia stażu jako sprzedawca w zakładzie
      > fotograficznym?! To jakieś kpiny! Czy w tym mieście naprawdę tak ciężko o
      > prace? W swoim zawodzie nie mam co szukać bo to nierealne ale staż w sklepie
      > 8 godzin za 450 zł też nie mam ochoty. Więc co pozostaje?! Wyemigrować do
      > innego miasta albo kraju? Czy siedzieć na garnuszku rodziców licząc na "cud
      > nad... Muchawką":P

      jak postępy?
      • agni82 Re: szukanie pracy :/ 11.08.06, 21:08
        Nikłe heh :) Nadal nie tracę dobrego humoru ani zapału :D Choć ostatnio coraz
        częściej skłaniam się ku pracy choćby jako sprzedawca w sklepie z ciuchami , a
        nie stażu. Zarzekałam się, że ja w przeciwieństwie do kilku moich koleżanek po
        fachu, nie skończe jako bramanka w siedleckim barze, ale nie wiem czy nie będę
        zmuszona do weryfikacji swoich sądów :) Jeśli coś się ruszy na pewno dam znać,
        szczególnie jeśli uda mi się dostać coś dobrego w tej "pipidówie". Marna ze
        mnie lokalna patriotka, ale jedyne co mnie trzyma w naszych Siedlcach przy
        szukaniu pracy to fakt, że dwie trzecie moich zarobków nie będą tu szły na
        wynajęcie marnego lokum i życie, jakby to było w Warszawie :)
        • brat_szczepana Re: szukanie pracy :/ 12.08.06, 09:36
          Spróbuj w Mostostalu, tam stałe parcie na zatrudnianie młodych ludzi.
    • muchawka Re: szukanie pracy :/ 12.08.06, 11:28
      >Nie masz pracy - Kulicki pomoże

      A kto tak gada?
      • bambii Re: szukanie pracy :/ 12.08.06, 11:43
        Kulicki ? ;)
    • sbk Re: szukanie pracy :/ 12.08.06, 13:44
      a ktory to zaklad fotograficzny ? ja chetnie bym sobie tak popracowal nawet za
      grosze - lubie te dziedzine :-)
      • agni82 Re: szukanie pracy :/ 12.08.06, 14:17
        Bodajże Foto-Jack, nie wiem czy jeszcze aktualne no i raczej musisz spełniać
        warunki przyjęcia na staż. W UP pokój 120 udzielą Ci informacji na ten temat.
        Powodzenia :)
    • agni82 Re: szukanie pracy :/ 29.08.06, 13:27
      A jednak się udało :) Na staż tylko, miejmy nadzieję że to tymczasowe ;)Ciężko
      dostać pracę w Siedlcach, odrobina szczęścia, uporu i wiary w siebie działa
      cuda. Od 1 września zaczynam, atmosfera jest super, kadra młoda, idealnie :D
      Trochę na to poczekałam jednak. Teraz kilka razy bym się zastanowiła zanim bym
      poszła na filologie polską i do tego studia dzienne.
      Życzę powodzenia całej reszcie szukających pracy i trzymam kciuki :)
      • ettee Re: szukanie pracy :/ 29.08.06, 13:45
        agni82 napisała:

        > A jednak się udało :) Na staż tylko, miejmy nadzieję że to tymczasowe ;)Ciężko
        > dostać pracę w Siedlcach, odrobina szczęścia, uporu i wiary w siebie działa
        > cuda. Od 1 września zaczynam, atmosfera jest super, kadra młoda, idealnie :D
        > Trochę na to poczekałam jednak. Teraz kilka razy bym się zastanowiła zanim bym
        > poszła na filologie polską i do tego studia dzienne.
        > Życzę powodzenia całej reszcie szukających pracy i trzymam kciuki :)


        szkoła?
        • agni82 Re: szukanie pracy :/ 29.08.06, 15:47
          Prawie strzał w 10 :D szkoła... ale językowa.
          • brat_szczepana Re: szukanie pracy :/ 30.08.06, 22:19
            Brawo, gratuluję. Jak zaczniesz, to już poleci. Pomyślnych wiatrów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja