Dodaj do ulubionych

sylwester na zambrowskiej

01.01.07, 15:23
czy ktoś bawił sie na Zambrowskiej wczoraj?miał być super bal,extra wyżerka,
luz na sali do tańczenia,a była mordownia.Jedzenia jak kot napłakał,
mało,trzeba było upominać się o cos na ząb,dania na goraco- lodowate
,mikroskopijnych rozmiarów, a do tego niemiłosierny tłok. NIGDY W żYCIU TAM
NIE IDZCIE
Obserwuj wątek
    • biel33 Re: sylwester na zambrowskiej 01.01.07, 17:02
      Potwierdzam w pełni to co wyżej jest napisane, woń spalonego bigosu (chociaz go
      nie jadłam)bedzie ciągneła sie za mna jeszcze dlugo. Liczyliśmy na dosyc
      kameralna i imprezke, bo sala niezbyt znana, ale tlok byl koszmarny, a porwana
      wykładzina była niezłym zagrożeniem dla obcasów.Totalne rozczarowanie i porażka
      organizatorów.
      Niezły był tylko zespół.
      • pietia27 Re: sylwester w Alibi, 02.01.07, 21:05

        Podzielę się z wami spostrzezeniami z sylwestra na którym byłem w Alibi.
        Hmmm jak tu zacząć? JEDNA WIELKA KATASTROFA !!!!
        Pierwsze jedzenie jakie dane nam było zjeść czyli rosół był około godz
        22:00,zaznaczam oczywiście ze byłem tam już o ~20:00.Na stołach dużo ale.....
        wolnego miejsca.Około 23:00 pokazały się śledzie i 4 jajka w majonezie,przy
        stoliku 6 osobowym to chyba niezły wypassss, 5 mandarynek i jabłko.
        Stoły brzybrane w papierowe obrusy.
        Osoba która to wszystko zorganizowała totalnie nie była przygotowana.Przyznam
        że liczyłem , że skoro zamiast zespołu będzie DJ to w jedzeniu zauważymy
        wypas , ależ się myliliśmy.
        Co do muzyki to ok jak na disco.
        Jestem osobą która uważa ,że jedzenie nie jest najważniejsze,ale jak ktoś
        przegina no to sorry.

    • pontedi Re: sylwester na zambrowskiej 03.01.07, 08:30
      Hej! ja też byłam na zambrowskiej, mama takie samo zdanie. TRAGEDJA!
      w cywilizowanych miejscach jest ograniczona liczba miejsc, a tu naprosili z
      łakomstwa finansowego tyle osób, że w głowie się nie mieści. Moja noga i moich
      znajomych już tam nie zawita.A wieści o takich lokalach w przyszłym roku będą
      się rozpływały jak świeże bułeczki. Więc powodzenia życzę organizatorom w
      przyszłym roku! Niedość,że nie było gdzie nogą ruszyś w tłoku,to o 23.00 była
      już pościągana wykładzina w miejscu złączeń.szkoda słów!!!
      POZDRAWIAM!
      • sppam Re: sylwester na zambrowskiej 03.01.07, 15:13
        A ja byłem w Białkach. Moje zdanie? Spoko! 2 lata temu też byłem i wrażenia też
        miłe. Jedzenie całkiem smaczne, w ogóle stoły zawalone jak na weselu. Nic
        dziwnego, że niektórzy tam już byli 6. raz z rzędu. Zespół może być, chociaż
        mógłby być lepszy. Na sali ciepełko i bezproblemowo. Miła luźna atmosfera:-)
        Polecam za 220 zeta warto!!!
    • nothx Re: sylwester na zambrowskiej 03.01.07, 20:21
      Dokladnie. Sylwester na Zambrowskiej to nic innego jak ludzka chciwosc i sloma w
      butach organizatorow. Wczesniej obiecywali ze bedzie to zabawa na ok. 50 par.
      Okazalo sie, ze par jest chyba ok. 80. Czyli nie 100 osob a jakies 160.
      Ludzie deptali sobie po pietach, a jedzenia zakupili chyba faktycznie dla takiej
      ilosci gosci jak obiecali :D
      Szczesciarzami okazali sie ci, ktorzy zjedli poźną kolację w domu.
      Gdy zauwazylo sie ze zaczynaja roznosic mikroskopijne gorace dania, trzeba bylo
      szybko siadac do stolu i pilnowac by cie nie pominieto.
      Szczyt wszystkiego to tzw. szampan przy okazji toastu noworocznego.
      Organizatorzy poprosili na srodek sali po jednej osobie z siedzacych przy
      stolach par, za to z dwiema lampkami. Wtedy polali łaskawie do lampek i gosc
      biegl szybko do swojej polowki by i ona mogla wzniesc toast :D
      Dodam, że nietrudno bylo rozpoznac w tym szlachetnym trunku igristnoje
      sovietskoje shampanskoje po 3.80 zlp za butelke w hurtowni :)
      Żenada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka