Dodaj do ulubionych

Rys tu, Ryś tam

07.02.07, 08:05
czy macie wrazenie, ze Ryś opanował Polskę?
bo ciągle i wszędzie o nim słyszę- usypiam, budzę się itd

Czy film jest ogłoszony już sukcesem z założenia, że grają tam same gwiazdy,
dziennikarze są zmotywowani itd?

Jakie są Wasze oczekiwania od tego filmu. Nie wiem, czy leciec od razu w
piątek, czy spokojnie można poczekać do soboty?
Obserwuj wątek
    • ada_zie Re: Rys tu, Ryś tam 07.02.07, 08:11
      Miś to Miś :)))
      a Ryś?? zobaczymy - ale nie oczekuję zbyt wiele, w każdym razie nie mam zamiaru
      pędzić do kina i bić się o bilety.

    • nash_bridges Re: Rys tu, Ryś tam 07.02.07, 12:29
      W tamtym roku relamowano jako super komedię polski film Dublerzy. Prawie usęłem
      na nim. Był jeszcze Hi way na podobnym mizernym poziomie.

      Obawiam się, że Ryś niedorówna MISIOWI, aczkolwiek ze względu na sentyment oraz
      postać Stanisława Tyma trzeba go zobaczyć.
      Polecam:))
      • westwind2 Re: Rys tu, Ryś tam 07.02.07, 14:05
        > czy macie wrazenie, ze Ryś opanował Polskę?
        > bo ciągle i wszędzie o nim słyszę- usypiam, budzę się itd


        Ja nie mam takiego wrażenia. Słucham dużo radia, głównie Tok-FM, ale o Rysiu
        słyszałem raz, no może dwa razy. Jakiego radia słuchasz?
        • raks5 Re: Rys tu, Ryś tam 07.02.07, 14:38
          Trojki
          • westwind2 Re: Rys tu, Ryś tam 07.02.07, 14:39
            Aha, kto by pomyślał!
            • bambii Re: Rys tu, Ryś tam 07.02.07, 15:00
              ale że co ? że nasz admin taki nie rozgarnięty ? :)
              • westwind2 Re: Rys tu, Ryś tam 07.02.07, 15:14
                Wprost przeciwnie. Trójki słuchają raczej osoby o zacięciu intelektualnym.
                Myślałem, ze Raks5 jako dziecko wielkiej korporacji słucha radia bardziej
                grającego niż mówiącego. A tu taka miła niespodzianka.
                • raks5 trojka 07.02.07, 16:09
                  westwind2":
                  chyba jakimis stereotypami myslisz.
                  Dlaczego ludzie z korporacji mieliby słuchać tylko muzyki?
                  W końcu z czego, jak nie z inteligencji pracowników, bierze się potęga takich
                  firm? ;)
                  • westwind2 Re: trojka 07.02.07, 16:20
                    Sporo mam do czynienia z ludźmi korporacyjnymi. Jeżdżąc z nimi samochodem nigdy
                    nie udało mi się posłuchać radia mówionego. Zawsze przełączają na muzykę
                    (zetka, rmf, czy co tam w okolicy). Mówią, że to ich nie intersuje. Może
                    wieczorem w domu słuchają czegoś innego.
                    Potęga firm bierze się z drobiazgowo opisanych procedur działania, niwelowania
                    własnomyślnych działań i ogrywania słabszych (finansowo) klientów tzn.
                    zdobywania biznesowej przewagi.
                    • raks5 Re: trojka 07.02.07, 16:42
                      a moze Ty jezdzisz z kierowcami z korporacji? :)

                      jak ja z kims jade, to tez wole sluchac muzyki, a z tym kims rozmawiac.

                      Potęga z procedur... Gdybym tak miał rozpisaną procedurę, jak mam działać.
                      Pewnie bym lepiej ostatnio sypiał.
                      Prawda jest taka, że nawet jeśli na pewnym poziomie to są procedury, to
                      procedury są tworzone przez ludzi. I każda firma może mieć procedury, ale nie
                      każda potrafi na tym zbudować sukces.

                      Zwróć uwagę, że każda firma może mieć te same technologie, te same maszyny, te
                      same budynki i wszystko to samo, co stanowi wartość materialną. Za to koszty
                      mają znacznie niższe niż korporacje. LUDZIE budują potęgę i przewagę.
                      Przykładem są organizacje kupione od prywatnych właścicieli lub sprzedane im.
                      Losy są bardzo inne
                      • bambii Re: trojka 07.02.07, 17:39
                        > LUDZIE budują potęgę i przewagę.

                        pozwolę sobie nie zgodzić : to klienci budują przewagę :)
                        • raks5 Re: trojka 07.02.07, 18:30
                          zgodzę się z Tobą.
                          oczywiście, że na końcu klient.

                          ale do momentu wyjścia produktu/usługi...
                          W końcu ktoś przekonuje klienta, że chce skorzystać z usługi lub produktu danej
                          firmy, no nie?
                          • bambii Re: trojka 08.02.07, 21:15
                            na początku tak , ale teraz juz nie ma takich firm co zaczynają, potega takich
                            korporacji to klienci , dlatego lepiej czasem przejąc firme niz z nia konkurowac
                            , kupując firme nie kupuje sie ludzi , kupuje sie rynek :)
    • nash_bridges Polecam 08.02.07, 21:05
      Mała retrospekcja w ujęciu IV RP:
      www.youtube.com/watch?v=DsTcH0sxKrk&mode=related&search=
    • raks5 Byłem, widziałem, polecam n/t 10.02.07, 00:29
      • klemens.klemens Re: Byłem, widziałem, polecam n/t 10.02.07, 01:58
        Uśmiałeś się?
        • raks5 Re: Byłem, widziałem, polecam n/t 10.02.07, 09:38
          jasne. Miejscami bylo tak, jak na starym misiu. Miejsami tylko po prostu smiesznie.
          Ale po prostu smiesznie. Swietna gra- rzeczywiscie plejada aktorów.
          No a do tego w pierwszych minutach, w scenie napadu gra kabaret Napad (nawet
          takie rzeczy sa przemyslane)- a w kabarecie kolega zza biurka (co prawda w
          kominiarce)
          • raks5 Pachnidło 12.02.07, 22:27
            tak dla odmiany humoru.
            Zupełnie coś innego, ale jak się ktoś rozpędzi, to też polecam.
            Na tyle, że i na ten film pojechałem aż do Wrocławia :)

            Jeśli ktoś czytał książkę, to będzie zawiedziony. Jeśli ktoś zamierza
            przeczytać, to też chyba nie będzie najlepszym pomysłem obejrzenie...
            Ale jak ktoś chroni wzrok i książek nie czyta, to smiało
    • izaza Re: Rys tu, Ryś tam 12.02.07, 19:06
      No to wreszcie udało mi sie obejrzeć.
      Kolejki do sali kinowej, mimo iz kazdy mial bilet z miejscowki, przypominaly
      kolejki w PRL po mieso, hehe... Wszyscy nie mogli sie doczekac seansu. a potem
      smiechy na cala sale. Naprwde przyjemnie i wesolo...
      Niestety najbarzdiej w pamieci utkwil mi niezbyt reprezentacyjny zart, wiec nie
      zacytuje;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka