aro333
11.05.07, 18:24
Pojechałem po pracy z synem jak zwykle w piatek ,pojezdzic
rowerkiem.Wyjezdzajac z lasu sekulskiego zlapala nas ten duzy wiatr i
deszcz.Do domu wrocilismy cali zmoknieci i delikatnie przestraszeni.Wiatr
wial dosc mocno ,na miescie kolo szkoly nr 5 zerwany dach,powywracane
drzewa.Na Wyszynskiego zwalone dwa drzewa prosto na samochody,na 3-go maja
tez zerwany dach.Mowie wam ,naprawde wialo i to zdrowo ,wracajac do domu
mialem akurat ten duzy wiatr w plecy i w bok,malo nas nie pozwalalo z
rowerow.Czas sie suszyc.Zlapalem pare kadrow w swoj obiektywik ,sa na
fotoforum
fotoforum.gazeta.pl/72,2,857,59382356,62253180.html
fotoforum.gazeta.pl/72,2,857,59382356,62253277.html