superkiwi
07.09.07, 10:22
Wczoraj miałem wątpliwą przyjemność bycia klientem "pośredniaka".
Zarejestrowanie sie jako osoba bezrobotna zajeło mi "tylko" 2,5
(dwie i pół) godziny. Zapewne myślicie ze było bardzo dużo ludzi w
kolejce. Faktycznie aż 11 osób z czego 4 zrezygnowały z tak
atrakcyjnej formy spędzania czasu jak stanie w kolejce, czyli
obsłużono aż 7!!! Ale nie ma sie co dziwić skoro mój pobyt w
gabinecie trwał około 20minut. Szanowny pan urzednik obsługiwał mnie
w tempie przy którym pełzanie ślimaka to prawdziwy galop.
Pierwsze co mi przyszło do głowy to, że w urzedzie panuje strajk
włoski? A może to nowy genialny sposób na obniżenie statystyk
dotyczacych bezrobocia? Skuteczny bo zamiast 11 osób zarejestrowało
sie tylko 7.