bima5
01.10.08, 15:08
To juz przeszło moje najśmielsze wyobrażenia- ONI sa wszędzie. Dotychczas
widywałam ich w parku, oczywiście zaczepki typu:"czy mozemy chwilę
porozmawiać.." itp. Wczoraj juz widziałam ich na osiedlu a dzisiaj dzwonili do
drzwi. Ja rozumiem wiara wiarą szanuje ich poglądy,ale do cholery bez
przesady.Miałam przyjemność pracowac osobiscie z dwoma przedstawicielami tej
wiary i bylam milo zaskoczona, mili, uprzejmi, uczynni, uczciwi, nigdy nie
bluzgali, mieli poczucie humoru, ale przenigdy nie namawiali mnie do przejscia
na ich wiare- naprawde super chłopaki.Z kolei moja znajoma też Jehowa piła,
paliła i przeklinała wiecej jak ja. tak samo jest z katolikami jeden jest
dobry a drugi zły. Ciekawe jak tacy łażący po mieście zarabiaja na życie, z
czego żyją?prawdopodobnie z to płacą. CZy tez macie odczucie ze jest ich
coraz więcej?