Dodaj do ulubionych

Świadkowie Jehowy

01.10.08, 15:08
To juz przeszło moje najśmielsze wyobrażenia- ONI sa wszędzie. Dotychczas
widywałam ich w parku, oczywiście zaczepki typu:"czy mozemy chwilę
porozmawiać.." itp. Wczoraj juz widziałam ich na osiedlu a dzisiaj dzwonili do
drzwi. Ja rozumiem wiara wiarą szanuje ich poglądy,ale do cholery bez
przesady.Miałam przyjemność pracowac osobiscie z dwoma przedstawicielami tej
wiary i bylam milo zaskoczona, mili, uprzejmi, uczynni, uczciwi, nigdy nie
bluzgali, mieli poczucie humoru, ale przenigdy nie namawiali mnie do przejscia
na ich wiare- naprawde super chłopaki.Z kolei moja znajoma też Jehowa piła,
paliła i przeklinała wiecej jak ja. tak samo jest z katolikami jeden jest
dobry a drugi zły. Ciekawe jak tacy łażący po mieście zarabiaja na życie, z
czego żyją?prawdopodobnie z to płacą. CZy tez macie odczucie ze jest ich
coraz więcej?
Obserwuj wątek
    • sar11 Re: Świadkowie Jehowy 01.10.08, 17:04
      Czarnych w sukienkach jest jeszcze więcej i to Ci nie przeszkadza? Też chodzą po
      domach i biorą jeszcze za to pieniądze.Rozsądku.
      • raks5 Re: Świadkowie Jehowy 01.10.08, 17:35
        sar11 napisał:

        > Czarnych w sukienkach jest jeszcze więcej i to Ci nie przeszkadza? Też chodzą p
        > o
        > domach i biorą jeszcze za to pieniądze.Rozsądku.


        biorą, jak im dają. Nikogo nie nagabuję, nie przeszkadzają, nie wpraszają się.
        A co do Jehowych- proponuję poczytać stronę
        www.katolikos.republika.pl/index.htm
        ja sobie to poczytałem, bo coraz częściej też mi przeszkadzali w domu, a już
        pobili wszelkie rekordy, jak mnie obudzili w niedzielę o 11 rano po imprezie.
        Wtedy się wkurzyłem. I następnym razem zaprosiłem ich do dyskusji. Nie znam się
        na za bardzo na Biblii, ale jak się potem (po dyskusji) dowiedziałem ze strony,
        nie ma sensu przebijanie się z nimi na cytaty.
        Poprowadziłem rozmowę z nimi trochę tak, jak wymagającą rozmowę w świecie biznesu.
        Wystarczy nie dać im skakać po tematach tylko bardzo głęboko drążyć jedno z
        dowolnych haseł. Szybko się okazuje, że nie bardzo potrafią wytłumaczyć.
        Powołują się (na przykład w moim przypadku na matematykę i fizykę- źle trafili),
        a potem się okazuje, że sami tego nie rozumieją.
        Zatrzymywałem ich, prosiłem, żeby pogadali jeszcze chwilę, żeby mnie
        przekonywali. Uciekali, aż się kurzyło. Od tej pory moje drzwi omijają. W
        godzinę załatwiłem sobie spokój.
      • jacox Re: Świadkowie Jehowy 01.10.08, 17:44
        sar11 napisał:

        > Czarnych w sukienkach jest jeszcze więcej i to Ci nie przeszkadza? Też chodzą p
        > o
        > domach i biorą jeszcze za to pieniądze.Rozsądku.

        przyjdzie czas, że będziesz tego czarnego jeszcze prosił o..., a wtedy nie mów
        tylko "proszę księdza".
        • lukasz57-90 Re: Świadkowie Jehowy 01.10.08, 18:48
          mnie zatrzymali wczoraj na cmentarnej ... ale nie miałem czasu na dyskusję z nimi.
        • sar11 Re: Świadkowie Jehowy 01.10.08, 19:27
          Czarnych nie trzeba prosić,ich zadawala tylko pieniądz.Za srebrniki zrobią wszystko.
          • raks5 Re: Świadkowie Jehowy 01.10.08, 19:46
            sar11 napisał:

            > Czarnych nie trzeba prosić,ich zadawala tylko pieniądz.Za srebrniki zrobią
            wszystko.

            A Ty skąd to wiesz?
            Płacisz? To po co płacisz, skoro to tylko czarni?
            Nie płacisz? To co Cię to obchodzi, co ktoś robi ze swoimi pieniędzmi?

            a poza tym- powiedz, co to ma w ogóle wspólnego z tematem wątku?
            • sar11 Re: Świadkowie Jehowy 01.10.08, 20:08
              Osobiście zetknąłem się z tym tematem.Więc wiem,nie udawaj że również o takich
              sprawach nie wiesz.Jeżeli nie widzisz nic wspólnego ze sprawą poruszoną w
              temacie Sw.Jehowy to żle.
    • misinka81 Re: Świadkowie Jehowy 01.10.08, 22:21
      Przyznam, że już parę lat nie miałam takiego spotkania ze świadkami
      Jehowy, ostatnio chyba w Lublinie jeszcze na studiach. W Siedlcach
      nie spotykam, do domu mi nie przychodzą. Ale podyskutować mogę,
      chociaż nie lubię przelewania pustego w próżne i skakania od cytatu
      do cytatu. Trzeba tylko nie dać się zmanimpulować sposobem zadawania
      przez nich pytań i wtedy jest ok. Kiedy zaś nie miałam czasu ani
      ochoty z nimi rozmawiać, odmawiałam i od razu dawali spokój.
    • ygd Re: Świadkowie Jehowy 02.10.08, 10:14
      Następnym razem jak cię zagadają powiedz, że ich gorąco przepraszasz, ale
      właśnie spieszysz się na czarną mszę...
      • bleblanie Re: Świadkowie Jehowy 02.10.08, 10:18
        A oto kilka sposobów na obronę przed niechciana rozmową
        www.joemonster.org/article.php?sid=133
        ------------------------------------------------
        Jutro jest pierwszy dzień z reszty Twojego życia
        • siedlczanin13 Re: Świadkowie Jehowy 02.10.08, 14:57
          wystarczy grzecznie podziękować, zawsze tak czyniłem , nie spotkałem
          sie z natarczywością czy niegrzecznym zachowaniem, moze czynia
          słusznie świadkowie Jehowy wszak JP II mówił: „Patrzcie w
          przyszłość podejmując Nową Ewangelizację; nową w swym zapale, nową w
          metodach i nową w sposobie wyrazu”,
          „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody” - mówi Jezus Zmartwychwstały
          do uczniów. Jednak te słowa, zapisane w Ewangelii według św.
          Mateusza, są kierowane nie tylko do grupy wybranych, ale do każdego
          człowieka. Ewangelizować czyli głosić dobrą nowinę, powinien każdy
          chrześcijanin. Może to czynić nawet niemowa, ponieważ “dobra nowina”
          to świadectwo życia, nie tylko świadectwo słowa.
          Ewangelzacja prowadzona przez funkcjonariuszy Kk za państwowe
          pieniądze nikogo nie razi, dzieje sie tak w szkole, w pracy, sejmie,
          wojsku , policji... wszędzie.


          • creatorr Re: Świadkowie Jehowy 03.10.08, 11:12
            Kiedyś świadkowie jehowy często pukali do moich drzwi ale do czasu. W zeszłym
            roku przyszli akurat gdy przygotowywałem się do egzaminu ze współczesnych
            religii świata. Zaczęli mnie nagabywać do przejścia na ich wiarę itp itd, dałem
            im jakieś 2 minuty po czym sam zapytałem ich czy nie widzą światła Allaha na
            swojej drodze po czym, mimo iż jestem katolikiem w żaden sposób nie
            utożsamiającym się z islamem zacząłem im wykładać wszystkie zalety bycia
            muzułmaninem. Bylem świetnie przygotowany do egzaminu toteż pozwoliłem sobie na
            dosyć zwięzłe wystąpienie, chwilami nawet porywające zaczynające się od
            fundamentalnych zasad po krótkie omówienie poszczególnych nurtów. Moi goście, z
            wypiekami na twarzy wytrzymali nie więcej niż 10 minut i od tamtego dnia nie
            pojawili się żadni podobni :)
            Zdziwiło mnie tylko trochę jak przez kilka następnych dni sąsiadka z piętra,
            która uchodzi za jedną z tych co wiedzą co się dzieje dookoła, patrzyła na mnie
            jak na arabskiego terrorystę ;)
            • siedlczanin13 Re: Świadkowie Jehowy 03.10.08, 11:19
              creatorr napisał:

              Moi goście, z
              > wypiekami na twarzy wytrzymali nie więcej niż 10 minut i od
              tamtego dnia nie
              > pojawili się żadni podobni :)
              masz wielkie szczęście,że nie trafiłeś na wyznawcę boga z Torunia,
              po 10 minutach mógłbyś wzywać MEDITRANS Siedlce
            • misinka81 Re: Świadkowie Jehowy 03.10.08, 11:49
              Dobre :))) Można było też opowiedzieć o sekcie Muna :) Myślę, że nie
              wytrzymaliby tych 10 min. :)))))
        • siedlczanin_chuck Re: Świadkowie Jehowy 04.10.08, 12:16
          Oto najlepszy sposób na Świadków:

          www.piotrandryszczak.pl
          Nic więcej nie potrzeba.
          • no_to_jadziem Re: Świadkowie Jehowy 07.10.08, 13:50
            siedlczanin_chuck napisał:

            > Oto najlepszy sposób na Świadków:
            >
            > www.piotrandryszczak.pl
            > Nic więcej nie potrzeba.

            No teraz to przegiąłeś w drugą stronę,polecając czytanie bredni
            wydawanych przez KK,i mówiąc,że to najlepszy sposób na
            jehowych.Znalazłem tam np.taką rodzynkę,że katolicy nie modlą się DO
            obrazów ale PRZED nimi.To jak pan wytłumaczysz chociażby te maratony
            z przekazywaniem sobie jakiegoś"łaskami słynącego" obrazu z
            mieszkania do mieszkania?Modlą się przy nim czy konkretnie do
            niego,bo panuje przesąd,że pocałowanie w lewy róg ramy pomaga na to
            i tamto a cmoknięcie centralnie w uchwyt cudownie leczy z
            np.hemoroidów?Nie ma tam u was czegoś takiego?To nie jest modlenie
            się DO a nie PRZED?Latają te ludziska z obłędem w oczach przed
            tym "wielkim"wydarzeniem" i szepczą swoją mantrę"będzie obraz,będzie
            obraz" a potem dostają orgazmów jak go zobaczą...To nie jest
            bałwochwalstwo panie siedlczanin?
            • stadlerek Re: Świadkowie Jehowy 08.10.08, 07:22
              Pięknie piszesz. Ale niestety bzdury. Nie potrafisz dotknąć lub wejść w istotę
              tematu. Poczytaj mądre publikacje dotyczące kultu świętych to może coś
              zrozumiesz. A skoro jawisz się jako człowiek inteligentny i oświecony to raczej
              na tematy o których nie masz wiedzy rzetelnej tylko powiedzmy "super expresową",
              to jako inteligent powinieneś raczej milczeć a nie brzęczeć jak dzwon.
              • siedlczanin13 Re: Świadkowie Jehowy 08.10.08, 11:08
                stadlerek napisał:

                > Poczytaj mądre publikacje dotyczące kultu świętych to może coś
                > zrozumiesz. A skoro jawisz się jako człowiek inteligentny i
                oświecony to raczej
                > na tematy o których nie masz wiedzy rzetelnej tylko
                powiedzmy "super expresową"
                > ,
                > to jako inteligent powinieneś raczej milczeć a nie brzęczeć jak
                dzwon.

                jak zwykle każą nam milczeć bo im dana jedyna mądrość. Kult
                religijny - wszelkie zachowania i praktyki religijne czynione wobec
                istoty bądź przedmiotu kultu, może nim być demiurg ale także
                zjawisko atmosferyczne czy krowa, w chrześcijaństwie istotą kultu
                jest Bóg Izraela,jest Bogiem bardzo zazdrosnym o hołdy dla siebie.
                Wymaga dla siebie wyłącznego kultu religijnego. Stwierdza to
                wyraźnie wiele tekstów biblijnych: "Nie będziesz oddawał im (cudzym
                bogom) pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Jahwe, twój
                Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym" (Wj 20, 5); "Nie będziesz oddawał
                pokłonu bogu obcemu, bo Jahwe ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem
                zazdrosnym" (Wj 34, 14; por. Pwt 5, 9; 6, 15; Joz 24, 19).

              • no_to_jadziem Re: Świadkowie Jehowy 08.10.08, 12:52
                stadlerek napisał:

                > Pięknie piszesz. Ale niestety bzdury. Nie potrafisz dotknąć lub
                wejść w istotę
                > tematu. Poczytaj mądre publikacje dotyczące kultu świętych to może
                coś
                > zrozumiesz. A skoro jawisz się jako człowiek inteligentny i
                oświecony to raczej
                > na tematy o których nie masz wiedzy rzetelnej tylko
                powiedzmy "super expresową"
                > ,
                > to jako inteligent powinieneś raczej milczeć a nie brzęczeć jak
                dzwon.
                No to oświeć mnie pan panie mądry,dotknij pan sedna sprawy i
                wytłumacz pan mi ,bo błądzę zapewne w ciemnościach,nie czytając
                mądrych(czyt.kościelnych?)publikacji.Wiesz pan co,ja nawet super
                expresu nie czytam tylko używam tego co mi natura umieściła pod
                czaszką,a co pan często zastępujesz owymi"mądrymi publikacjami".No
                więc błyśnij pan wiedzą i wyjaśnij mi pan w swej chrześcijańskiej
                łaskawości co ma wspólnego "kult świętych"z kultem obrazów tych
                świętych?Bo ja może naprawdę głupi jestem...Jak można z wielkim
                namaszczeniem obnosić po domach jakiegoś bohomaza,bez żadnej
                wartości artystycznej nawet,klepać przed nim godzinami swoje
                zdrowaśki,czy co tam się klepie,robić z tego jakieś wielkie
                wydarzenie(widziałem drogi do wsi przystrojone w jakieś chorągiewki
                bo "obraz ma przyjść").
                No to czekam aż pan"jako inteligent" "zabrzęczy"(zawsze myślałem,że
                dzwony to dzwonią a nie brzęczą,ale pewnie i w tym temacie mam
                wiedzę superekspresową,nie mam o tym nawet rzetelnej wiedzy)jako ten
                dzwon na kościelnej dzwonnicy o 6ej rano...
                To jeszcze przy okazji jak się pan już pochylisz nade mną,maluczkim
                to wyjaśnij mi pan jeszcze po cholerę czarni ciągle walą w te
                dzwony.Technika przez 2000 lat poszła trochę do przodu i już każdy
                (no może prawie)ma w domu wspaniały wynalazek jakim jest
                zegar,niektórzy nawet(ci bogatsi)mają budziki.Wiec po
                diabła "brzęczeć"tymi dzwonami cały dzień,przecież kto będzie chciał
                to do kościółka trafi przy takim zagęszczeniu tych budowli,a ten kto
                nie chce by się nie wkurzał,że go znowu budzią.Bo chyba pierwszym
                powodem bicia w dzwony było zwoływanie ludków na mszę?Mam rację czy
                znowu odezwała się moja"superekspresowa"inteligencja?
                Z niecierpliwością czekam na wyjaśnienie moich wątpliwości,pocieszam
                się tylko tym,że"errae humanum est"...
              • sar11 Re: Świadkowie Jehowy 08.10.08, 17:57
                drogi stadlarku, z wielki zainteresowaniem czekam na Twoje wejście w istotę
                tematu i wyjaśnienie nam jakie to są mądre publikacje. Zanim zabrzęczę jak dzwon
                chciałbym być bardziej oświecony w tym temacie przez Ciebie.Może dojdę do
                ilorazu Twojej inteligencji.
                • stadlerek Re: Świadkowie Jehowy 09.10.08, 08:30
                  Jeżeli liczycie, że będę się tu rozpisywał prawiąc pseudo kazania to się
                  mylicie. Ja przedstawiłem swoje zdanie i tyle. Nie będę nikogo nauczał bo nie
                  mam do tego uprawnień. Są fachowcy i fachowa literatura o której wspomniałem i
                  do niej Was odsyłam. Poza tym forum nie jest odpowiednim miejscem do tego, żeby
                  poruszać tematy poważne. Nie ma możliwości na interakcję uczestników dyskusji.
                  Nie chcę być tak kąśliwy jak Wy. Ale mam wrażenie, że nie uważaliście na
                  lekcjach religii a potem nauka Kościoła nie była dla Was ważna i to zrozumiałe,
                  że nie macie pojęcia o różnych jej aspektach. Nie chodzi o wypunktowanie kogoś.
                  A jeżeli chcecie wiedzieć więcej to zachęcam do lektury. Najpierw polecam
                  Katechizm Kościoła Katolickiego. Potem przyjdzie czas na inne pozycje. Jeszcze
                  raz podkreślam, że nauczanie nie jest moją rolą. Choć wiem, że teraz posypią się
                  kuksańce ale cóż. Ja mogę służyć tylko podpowiadając.
                  • siedlczanin13 Re: Świadkowie Jehowy 09.10.08, 09:22
                    Autor: stadlerek 08.10.08, 07:22
                    "Pięknie piszesz. Ale niestety bzdury. Nie potrafisz dotknąć lub
                    wejść w istotę tematu. Poczytaj mądre publikacje dotyczące kultu
                    świętych to może coś zrozumiesz."

                    oj tak, jak przyszło dotknąć istoty tematu to uciekłeś w mowę-trawę
                    zaprawioną ironią ("mam wrażenie, że nie uważaliście na
                    lekcjach religii a potem nauka Kościoła nie była dla Was ważna i to
                    zrozumiałe, że nie macie pojęcia o różnych jej aspektach"),
                    szkoda,że nadal nie podajesz "mądrej i fachowej" literatury w
                    temacie św. obrazów.
                    • stadlerek Re: Świadkowie Jehowy 09.10.08, 09:57
                      Podałem pierwszą i podstawową pozycję. Przeczytaj dokładnie.
                      • no_to_jadziem Re: Świadkowie Jehowy 09.10.08, 12:47
                        stadlerek napisał:

                        > Podałem pierwszą i podstawową pozycję. Przeczytaj dokładnie.
                        Dlaczego zakładasz,że wszyscy tak jak ty biegali na religię i z
                        wypiekami na twarzy słuchali"mądrości",które im tam miły(czasem aż
                        za bardzo..)księżulo wbijał do głów?Niektórzy nie widzieli
                        powodu,żeby dawać się tak indoktrynować i teraz wychodzi u nich
                        niedoinformowanie chociażby w sprawach"świętych"obrazów.Jeśli byłbyś
                        tak łaskawy to podaj kilka cytatów z owej "fachowej"literatury jaką
                        jest katechizm KK bo ja tej fundamentalnej dla światowej nauki
                        pozycji nie posiadam w swojej bibliotece.Napisz co owa mądra
                        publikacja pisze na temat biegania z obłędem w oczach po domach z
                        jakimś malowidłem?Zrób to proszę a przysłużysz się sprawie
                        oświecenia maluczkich,będziesz miał zaliczony dobry uczynek i będzie
                        cię czekała nagroda w niebie w które wierzysz.No dalej panie
                        stadlerek,wertujemy,wertujemy!!!
                        • no_to_jadziem Re: Świadkowie Jehowy 09.10.08, 12:50
                          No i podaj pan jakieś inne tytuły,z przebogatej napewno literatury
                          dotykającej samego sedna sprawy.Młot na czarownice mam ale tam chyba
                          nic o tym nie znajdę?
                          • siedlczanin13 Re: Świadkowie Jehowy 09.10.08, 13:20
                            "mądre publikacje":
                            "Seks jest dobry, jest piękny, bo daje ludziom radość, a Bóg
                            stworzył człowieka również po to, żeby cieszył się seksem, żeby
                            przeżywał go w pełni. Dlatego nie strońcie od niego, uprawiajcie go
                            i nie wstydźcie się o nim głośno mówić. Seks nie jest niczym
                            grzesznym, zdrożnym, nie jest tematem tabu. Jest jednym z
                            najpiękniejszych przeżyć danych człowiekowi" -
                            Owidiusza "Ars amatoria" ????? nie, zakonnik Ksawery Knotz z Zakonu
                            Braci Mniejszych Kapucynów.
                            wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zakonnik-namawia-wiernych-do-
                            seksu,wid,10444513,wiadomosc.html

                            praktyk czy teoretyk ????
                        • stadlerek Re: Świadkowie Jehowy 09.10.08, 13:58
                          no_to_jadziem napisał:

                          Zrób to proszę a przysłużysz się sprawie
                          > oświecenia maluczkich,będziesz miał zaliczony dobry uczynek i będzie
                          > cię czekała nagroda w niebie w które wierzysz.No dalej panie
                          > stadlerek,wertujemy,wertujemy!!!

                          Na Niebo w które owszem wierzę staram się zasługiwać choć by sumiennie wykonując
                          swoją pracę.

                          - Chcecie mieć podane wszystko na tacy. A może sam powertuj. Katechizm jest
                          ogólnie dostępny i nawet nie musisz wydawać pieniędzy żeby go poczytać.

                          - I wcale nie uważam nikogo za "maluczkiego" a za brata. Dlatego zwracam uwagę w
                          dobrej wierze. ZWRACAM UWAGĘ A NIE MORALIZUJĘ. I to właśnie troska o brata
                          powoduje, że podpowiadam o książce a nie podaję stron czy wersetów. Być może
                          wertując katechizm trafisz na coś jeszcze oprócz obrazów.

                          - Każdy ma wolną wolę, prawo do przekonań i wypowiedzi. Ja to szanuję i nie
                          zamierzam nawracać na siłę. Jeszcze raz powtarzam zwracam uwagę na braki w
                          wiedzy. Sam zdaję sobie sprawę z tego, że wiele mogę jeszcze się nauczyć. I
                          jestem wdzięczny za każdą wskazówkę. Nie oburza mnie czyjaś uwaga, że tego a
                          tego nie wiem. Bo zawsze mogę się dowiedzieć.

                          • no_to_jadziem Re: Świadkowie Jehowy 09.10.08, 15:23
                            stadlerek napisał:

                            >
                            > Na Niebo w które owszem wierzę staram się zasługiwać choć by
                            sumiennie wykonują
                            > c
                            > swoją pracę.
                            >
                            > - Chcecie mieć podane wszystko na tacy. A może sam powertuj.
                            Katechizm jest
                            > ogólnie dostępny i nawet nie musisz wydawać pieniędzy żeby go
                            poczytać.
                            >
                            > - I wcale nie uważam nikogo za "maluczkiego" a za brata. Dlatego
                            zwracam uwagę
                            > w
                            > dobrej wierze. ZWRACAM UWAGĘ A NIE MORALIZUJĘ. I to właśnie troska
                            o brata
                            > powoduje, że podpowiadam o książce a nie podaję stron czy
                            wersetów. Być może
                            > wertując katechizm trafisz na coś jeszcze oprócz obrazów.
                            >
                            Bleee bleeee bleee,jak zwykle,zadnych konkretów tylko
                            bleee,bleee.bleee.W tych fachowych publikacjach uczą takiej rozmowy
                            na tematy niewygodne?

                            > - Każdy ma wolną wolę, prawo do przekonań i wypowiedzi. Ja to
                            szanuję i nie
                            > zamierzam nawracać na siłę. Jeszcze raz powtarzam zwracam uwagę na
                            braki w
                            > wiedzy. Sam zdaję sobie sprawę z tego, że wiele mogę jeszcze się
                            nauczyć. I
                            > jestem wdzięczny za każdą wskazówkę. Nie oburza mnie czyjaś uwaga,
                            że tego a
                            > tego nie wiem. Bo zawsze mogę się dowiedzieć.
                            >
                            No możesz...Z katechizmu...
                          • sar11 Re: Świadkowie Jehowy 09.10.08, 17:03
                            Gdyby Ciebie nauczono czegoś z tej "dziedziny" to zapewne byś nam wyjaśnił.Ale
                            faktycznie tylko uczą ble..ble..blee.Odważ się i podaj konkrety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka