Dodaj do ulubionych

sosnowiecka mowa

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:00
Zauważyliście, że mieszkańcy Sosnowca wymiawiają w ten sposób: np."wykąpe",
zamiast wykąpie. Po prostu pomijają "i" w wymowie.
Obserwuj wątek
    • beobachter2 Re: sosnowiecka mowa 06.06.04, 22:08
      Gość portalu: kwiprokwo napisał(a):

      > Zauważyliście, że mieszkańcy Sosnowca wymiawiają w ten sposób: np."wykąpe",
      > zamiast wykąpie. Po prostu pomijają "i" w wymowie.

      Tak jak w całym kieleckim.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=8985064
    • monikawanda Re: sosnowiecka mowa 07.06.04, 11:36
      Język używany w Sosnowcu jest konglomeratem pseudopolszczyzny i gwary
      kieleckiej. Bardzo zadko zdarza mi się rozmawiać z kimś mówiącym poprawną
      polszczyzną na codzień.Odmiana rzeczowników nie spotykana chyba nigdzie indziej-
      np. "kupywałam", używanie słów bez znajomości ich znaczenia ,kieleckie "ino" w
      znaczeniu - zaraz , nagminne "poszłem"...
      • Gość: sulpy Re: sosnowiecka mowa IP: *.telpol.net.pl 07.06.04, 17:22
        nie slyszalem by w Sosnowcu ktos moowil "ino" ale moze ty slyszalas u siebie w
        domu. A text idioty co pisze o kielecczyznie jest zalosny - wszak tzw goorny
        slask to kresy i kielce cwelu, pamietaj o tym.
        • monikawanda Re: sosnowiecka mowa 08.06.04, 21:48
          No i pokazałeś człowieczku,ze najwyżej jesteś pierwszym pokoleniem, które z
          kieleczczyzny przyjechało "do miasta". To tobie pewnie rodzina mówi "ino" i
          dlatego tak cię zabolało.A że jesteś burak jak stodoła, to nie potrafisz w
          sposób kulturalny nawet dwu zdań napisać.
          • Gość: sulpy Re: sosnowiecka mowa IP: *.telpol.net.pl 08.06.04, 22:47
            prosze nie badz zalosna. kielecczyzne to ja moge znac tylko z tv. bladzisz
            sadzac iz skoro twa rodzina stamtad przyjechala to wszyscy tak samo zrobili.
            moze o tym nie wiesz ale sa ludzie ktoorych przodkowie mieszkaja tu od
            dziesiatek lat ale moze pojecie tego przekracza twooj niezwykle "kulturalny"
            rozumek. i nie pisze sie "dwu zdan" pani polonistko niepoprawna. poza tym nic
            mnie nie zabolalo - gdybym zwracal uwage na tak kretynskie posty juz dawno
            musailbym powiesic sie z rozpaczy.
      • Gość: soss Re: sosnowiecka mowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 07:29
        pani polonistko - rzadko piszemy ,rzadko ,a nie zadko
        • Gość: soss Re: monikawanda IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 07:34

          monikawanda 07.06.2004 11:36 napisał(a):
          "Język używany w Sosnowcu jest konglomeratem pseudopolszczyzny i gwary
          kieleckiej. Bardzo zadko zdarza mi się rozmawiać z kimś mówiącym poprawną
          polszczyzną na codzień..."


          jestem Sraczka - bardzo RZADKIE nazwisko
    • barthez_06 mowa trawa 09.06.04, 11:49
      "Ino"...kto to wymyślił? Pierwszy raz słyszę a jestem zagłębiakiem z dziada
      pradziada. Komuś się chyba coś regiony poprzestawiały.
      • monikawanda Re: mowa trawa 09.06.04, 18:20
        Atrzeba czytać ,wtedy odpowiada się na temat , a nie na ostatnie zdanie
        • quickstarter Re: mowa trawa 09.06.04, 18:47
          "Atrzeba"? Dość ciekawe ;) Skąd przyjechali Twoi rodzice? Uganda? :p
          • lena.es Re: mowa trawa 09.06.04, 18:51
            Nie bądźmy tacy drobiazgowi;) Nasza sosnowiecka mowa ma swój "koloryt" lokalny
            bez dwóch zdań. A z "ino" też sie spotkałam- moja babcia tak mówi, ale ona jest
            z Kielc:) Czysto sosnowieckim zwrotem jest dworzec "gówny". Nie słyszałam
            jeszcze żeby ktoś to poprawnie wymówił:)
            • quickstarter Re: mowa trawa 09.06.04, 19:00
              Charakterystyczne jest skracanie końcówce czasowników np chrape, kłame itp ;)
              Ale nie żadne "ino". Oczywiście pomijam przebyszów ze szkielecczyzny ;)))
    • Gość: H. Poirot Re: sosnowiecka mowa IP: *.telpol.net.pl 09.06.04, 20:34
      Podobno słowo "smyk" jest w Sosnowcu obraźliwe? Powiedzieć do kogoś: "Ty,
      smyku" to faux-pas... Czy wiecie coś na ten temat? Dworzec "gówny" wymawia się
      w całej Polsce, nie tylko w naszym miasteczku. Prezydent zatem
      to "gównodowodzący" - taki jest efekt uproszczeń fonetycznych wynikających z
      pośpiechu i niechlujstwa w wymowie.
      Upraszcza się w Sosnowcu grupy spółgłoskowe, np. nie "strzyga", ale "szczyga",
      nie "Strzemieszyce", ale "szczemieszyce" (przypomina się, jak znany
      sprawozdawca piłkarski z Sosnowca ryczał w radiu: "Szczał na bramkę pod kątem
      40 stopni!"),ale to też spotkamy w innych regionach. Labializacja: "Łodejdź,
      smyku!).Utwardzanie tematów czasownikowych: "łupę", "kąpę się", "wyrąbę", "nie
      kłamę". Samogłoski pochylone: "mom", "wom", "styr", "syr". Wygłosowe -ą wymawia
      sie u nas (i nie tylko u nas) jako -om: "kochajom", kłócę się z "kobietom",
      Pewne udźwięcznienia: "brad matki" (brat matki). Do zabawnych sytuacji
      jezykowych prowadzi tzw. hiperpoprawność ("nicz" ci nie zrobię!). W Sosnowcu
      jest mała świadomość faktu, że i językowo, i kulturowo należymy do Małopolski.
      Jeszcze w latach 50. w Kazimierzu ("kaźmirzu"), gdzie co tydzień odbywał się
      targ na ...Targowej (obecnie Kościuszkowców) i przyjeżdżali od Skały i
      Wolbromia, można było słyszeć: "zrobiłek" lub "łoko". Ale jako angielski Belg
      upierałbym się, że to wszystko to nie są cechy wyłącznie zagłebiowskie czy
      sosnowieckie. Osobnego rozważenia wymagałyby wpływy gwarowe ze Śląska.
      • Gość: mika Re: sosnowiecka mowa IP: *.crowley.pl 09.06.04, 21:11
        Mieszkam w Sosnowcu od urodzenia i nie spotkalam tu nikogo kto
        mowilby "szczał","szczemieszyce"(no moze pijaczki ktore stoja pod
        sklepem)..."ino"slyszalam tylko od znajomych ktorzy mieszkali w Myslowicach
        albo Katowicach(ale tylko pare razy)..A jezeli chodzi o "smyka" to moim zdaniem
        nie jest to obrazliwe...
        • Gość: olo Re: sosnowiecka mowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 15:51
          Widocznie za krótko mieszkasz albo siebie nie słuchasz.
          • Gość: mika Re: sosnowiecka mowa IP: *.crowley.pl 11.06.04, 15:27
            Mieszkam wystarczająco długo(od urodzenia) i chyba lepiej wiem od ciebie jak
            mowie i co slysze na ulicy..
            • quickstarter Re: sosnowiecka mowa 11.06.04, 22:21
              Popieram. Ja też nigdy podobnych bzdur nie słyszałem
              • Gość: H. Poirot Quickstarter - intelektualne Rambo? IP: *.telpol.net.pl 13.06.04, 21:38
                Tak, Drogi Quickstarterze, łatwo możesz "zarobić" na taką etykietę. Najpierw
                walisz albo strzelasz, a potem myślisz. To jest Twoją cechą rozpoznawczą.
                Zastanawiałem sie nad "intelektualnym Batmanem", ale to za wysokie progi dla
                Ciebie. Tak na marginesie: interpretacja Twojego nicka sprawiłaby frajdę dr.
                Freudowi, lecz Ty chyba nie wiesz, o kim mówię.
                • quickstarter Re: Quickstarter - intelektualne Rambo? 14.06.04, 15:56
                  Szczerze mówiąc dziwię się że poprawnie napisałeś nazwisko Freud ale rozumiem
                  że byle pajac też może z półki w bibliotece przepisać. Zakładam iż wiesz co to
                  biblioteka. powiedz, czy może masz patencik na interpretacje i nadawanie
                  tabliczek rozpoznawczych? Napisz więc jak należy je nosić bo ktoś może
                  niewłaściwie to robić i narazi się na Twój wykładzik. Chciałem zrewanżować się
                  jakimś ładnym określeniem ale usilnie nasuwa mi się tylko określenie "kretyn".
                  • Gość: H. Poirot Re: Quickstarter - intelektualny Batman? IP: *.telpol.net.pl 14.06.04, 16:13
                    Jak widzisz, awansowałeś.
                    Tym razem zniewolił mnie idiotyzm hasła lansowanego przez Ciebie(które
                    kopiuję): Wiara ojców naszych Wiarą naszych dzieci - Zagłębie Sosnowiec na wieki
                    A jeśli pouczasz lub grzmisz w sprawach języka, to pouczaj i grzmij zgodnie z
                    ortografią polską, a nie sosnowiecką.
                    FC Chebzie, tak mi dopomóż Bóg for ever Amen!
                    • quickstarter Re: Quickstarter - intelektualny Batman? 14.06.04, 16:22
                      Wyprowadzę Cię z błędu - idiotyzm zniewolił Cię już dawno ;) Oby nie "for ever"
                      hehehehehe
                      • Gość: H. Poirot Re: Quickstarter - umysłowy Terminator? IP: *.telpol.net.pl 15.06.04, 14:39
                        Znowu awansujesz. Pokonałeś mnie, Quicstarterze! Jesteś szybki jak ejakulacja!
                        Skąd wiedziałeś, że poszedłem do biblioteki i przepisałem nazwisko Freud?
                        Brawo, brawo, brawo!
                        Wiara ojców KKS Chebzie Pany Tak mi dopomóż Bóg Idzie w syna For ever Amen
                        • quickstarter Re: Quickstarter - umysłowy Terminator? 15.06.04, 19:10
                          Gość portalu: H. Poirot napisał(a):

                          > Znowu awansujesz. Pokonałeś mnie, Quicstarterze! Jesteś szybki jak
                          ejakulacja!
                          > Skąd wiedziałeś, że poszedłem do biblioteki i przepisałem nazwisko Freud?
                          > Brawo, brawo, brawo!
                          > Wiara ojców KKS Chebzie Pany Tak mi dopomóż Bóg Idzie w syna For ever Amen

                          Współczuję Ci że masz tak szybką ejakulację ale cóż forumowicze mogą Ci w tym
                          pomóc? buehehehehe Idź do lekarza z tym problemem a nie żal się na forum :DDDDD
        • aqua Re: sosnowiecka mowa 14.06.04, 16:07
          A jak byłem mały, to wszystkie smyki mówli "szczał", ale tu chodziło o
          siusianie, przepr.. nikogo nie chciałem obrazić.

    • Gość: agn Re: sosnowiecka mowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 22:33
      Ale w "Będziniu" to sie słyszy często. Albo "zaś" .
      • Gość: kwiprokwo Re: sosnowiecka mowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 23:07
        Tak- z "zaś" w zupełności się zgadzam. Smyk- to raczej jowialnie, a nie
        obraźliwie. I jeszcze jedno- mówi się "idę do mieszkania", a nie "do domu".
    • michaelus Re: sosnowiecka mowa 09.06.04, 23:41
      Ciekawe uwagi. Ja sam już nie wiem, czy mówię po sosnowiecku czy kielecku,
      czy... Chyba zacznę baczniej przysłuchiwać się temu co mówię.
      • Gość: malop Re: sosnowiecka mowa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.04, 00:19
        „Zagłębianki my se”

        Zagłębianki my se ,

        Zagłębianki bite .

        Chociaż my nie ładne ,

        ale pracowite.



        Zagłębianki my se ,

        Zagłębianki cwane.

        Chociaż my nie ładne ,

        Ale wygadane.



        Zagłębianki my se ,

        daleko słyniemy

        Z dobrych obyczajów,

        To my o tym wiemy.



        Zagłębianki my se ,

        Nie lada, nie lada.

        Niechże nam zaświadczy ,

        Tu cała gromada.

        „Karlik”.

        Karliku ,Karliku , co tam niesiesz w koszyku ,

        Karliku , Karliku , co w koszyku masz ?

        Mam gołąbków po parze , hej , po parze,

        Chodźcie , to wam pokażę, hej, hej , pokażę.



        Karliku, Karliku, co tam chowasz w kąciku,

        Karliku, Karliku, co ty chowasz tam ?

        Mam tam pyrlik stalowy, hej , stalowy,

        Do roboty gotowy , hej , hej, gotowy.



        Karliku, Karliku , co ci po tym pyrliku,

        Karliku, Karliku, na co tobie on ?

        Jak nim klupna o ściana , hej, o ściana ,

        Tona węgla dostana , hej , hej , dostana.



        Karliku , Karliku , coś ty robił w Rybniku,

        Karliku , Karliku , coś ty robił tam ?

        Jam tam dziołchy całował ,hej , całował,

        Całą nockę tańcował, hej, hej , tańcował.



        • Gość: Bolesław ..(...)..sosnowiecka mowa, czyżby?! IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 11.06.04, 13:45
          No rzygać mi się chce jak coś podobnego widzę.. Kurwa!!! Ja mam polszczyznę nienaganną. I
          co z tego?! Nie mam korzeni kieleckich. Jestem pierwszym pokoleniem w Sosnowcu i wcale
          się tego nie wstydzę - pochodzenie: Mazowieckie z Wileńszczyzną a z drugiej strony
          Lwowszczyzna z repatriacją na Pomorze Zachodnie.. Rodzinę poza tym w całej Polsce mam. I
          tym się szczycę! Korzenie nie mają tu nic do rzeczy, żadnej gwary i innych naleciałości nie
          mam.. Dziwne? Nie?! Mimo to pewnie już do końca życia sentyment będę mieć do tego
          miasta, nawet jak stąd wybędę.. Czuję się Zagłębiakiem i to nie oznacza, że internalizuję
          wszystkie zachowania i pseudo-kielecką mowę sosnowiczan.. To zależy przecież od
          inteligencji, ilości przeczytanej literatury i kontaktów z ludźmi o nienagannej polszczyźnie.

          Nie ma czegoś takiego jak sosnowiecka mowa. Tak jak USA są konglomeratem różnych ludzi,
          z wielu krajów Europy, tak Sosnowiec melanżem wielu Polaków przybyłych tu "za chlebem" i
          pracą, np w Hucie Katowice (D.G.) Ot, co!!!!!

          Pozdrawiam, Bolesław.
          • Gość: H. Poirot Re: ..(...)..sosnowiecka mowa, czyżby?! IP: *.telpol.net.pl 11.06.04, 14:06
            Zgadzam się z Tobą, Bolesławie. Dwie panie z UŚl wydały kilkanaście lat temu
            broszurkę o polszczyźnie-ojcyźnie zagłębiowskiej. Na zlecenie jakichś tam
            czynników. I wymieniły na kilkudziesięciu stronach kilka (tak, kilka!)
            przykładów językowych jako osobliwości zagłębiowskie (dla mnie zresztą
            wątpliwe, bo niektóre chyba nie tylko zagłębiowskie). Potem w niekórych
            szkołach na zlecenie innych jeszcze czynników i metodyków dzieci musiały się z
            tego do matury przygotowywać - skarżyła sie moja prawnuczka. W ramach dbałości
            o lokalny patriotyzm. Ja pamiętam także intensywne badania nad ...folklorem
            zagłębiowskim i sosnowieckim (na zlecenie oczywiście określonych czynników,
            powstawały wcale grube tomy dokumentujące coś, czego tu nie było od 100 lat
            albo nigdy.
            Masz rację, Bolesławie... Tylko po co ta "kurwa"?
    • Gość: Konrad Re: sosnowiecka mowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 17:20
      Nie bardzo rozumiem o co Wam właściwie chodzi. To, że jakiś wyraz wymawia się
      w specyficzny sposób wale nie oznacza, ze jest to gwara, czy też jakiekolwiek
      naleciałości. Jeśli uczyliście się wymowy obego języka to wiecie, że chcąc
      wypowiedzieć dowolne słowo również stosuje się "uproszczenia".
      • Gość: H. Poirot Re: sosnowiecka mowa IP: *.telpol.net.pl 11.06.04, 19:44
        Istnieją uproszczenia grup spółgłoskowych, które mieszczą się w normie
        (polszczyzna kulturalna) i które nie mieszczą się w tej normie (nawet jeśli
        przyjąć, że tą normą jest usus, czyli powszechny zwyczaj językowy). Tak
        więc "japko" zamiast "jabłko" mieści się w normie, "robie" zamiast "robię" na
        pewno mieści się w normie (zanik nosowości w wygłosie), ale "szczał"
        zamiast "strzał" jeszcze nie mieści się w normie, chociaż pewnie za jakiś czas
        uzus zdecyduje, że tak się będzie mówiło. W tym wypadku - szkoda.
        "Ino" to swego rodzaju cecha intergwarowa, znamionuje mowę ludzi
        niewykształconych. Nie jest to cecha sosnowiecka, mimo że w Sosnowcu niektórzy
        tak mówią.
        • Gość: kwiprokwo Re: sosnowiecka mowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.04, 20:38
          Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
          Cały czas uważam jednak (nie zgadzając się z Bolesławem), że "sosnowiecka mowa"
          istnieje (tak zresztą,jak każdy regionalizm).
    • barthez_06 Re: sosnowiecka mowa 14.06.04, 14:46
      Nie wydaje mi się aby istniało coś takiego jak "sosnowiecka mowa" choć równie
      dobrze można by ją nazwać zagłębiowską. Raczej w jezyku potocznym występują
      wtrącenia z kieleckiego, częstochowskiego, czy krakowskiego. To chyba za mało
      tym barzdziej że ja np. nie używam tych zwrot i nie bardzo się z nimi spotkałem
      (jedynie słynne już kąpe) choć być może nie zwróciłem też na nie uwagi.
      bardziej martwi mnie modne ostatnio "wżenianie" obcych wyrazów do języka
      poskiego zamiast szukania polskiego odpowiednika.
      • michaelus Re: sosnowiecka mowa 14.06.04, 15:11
        Brak poszukiwania polskiego odpowiednika to przejaw pewnego rodzaju lenistwa.

        A 'zagłębiowska mowa' to mowa pogranicza krakowsko-kielecko-śląskiego
        • quickstarter Re: sosnowiecka mowa 14.06.04, 15:58
          Nie lenistwa ale niechlujstwa i braku szacunku dla własnego języka i
          kompleksami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka