Gość: anonim
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.08.04, 20:30
Działacze sosnowieckiej opozycji, którzy mają lekkie pióro, robią wszystko,
aby nie zamienić się miejscami z aktualnie rządzącymi. Krytykują wszystko co
popadnie, byleby coś napisać i podpisać się pod tym. A nuż ktoś zapamięta
wytłuszczone nazwisko i przypomni je sobie, gdy będzie wrzucał kartkę do
urny. Na nieszczęście opozycja w Sosnowcu nie tylko „krytykuje”. Od czasu do
czasu też coś wymyśla.
Sprawa jest poważna, wręcz strategiczna dla naszego miasta. Otóż, uwaga!
Będziemy w Sosnowcu żyć z masowego turysty.
Pierwszym etapem w tworzeniu turystycznego Zagłębia była heca wokół tzw.
trójkąta trzech cesarzy. Opozycji udało się wciągnąć do tego pomysłu
Prezydenta Sosnowca, który nawet rozwinął koncepcję. Za to został pochwalony
przez opozycję; oczywiście w odpowiedni sposób, z użyciem słowa „ewolucja”.
Trójkąt został „otwarty”, tylko brak jakoś danych o liczbie zwiedzających,
ale powinny być po 31 sierpnia, bo tą datą kończy się sezon turystyczny.
Gdyby były kłopoty z uzyskaniem danych, to miarodajne powinny być liczby z
sosnowieckich hoteli.
Jeśli ktoś myśli, że jeden turystyczny trójkąt w Sosnowcu wystarczy, to jest
w błędzie. Opozycja wymyśliła drugi i zgodnie z teorią ewolucji należy się
spodziewać następnych. Ale do rzeczy. „Wiadomości Zagłębia” zamieściły
informację o decyzji prezydenta Górskiego nazwania placu między Dęblińską, a
Sadową „Placem Konstantego Ćwierka”, zasłużonego twórcy naszej zagłębiowskiej
kultury, zmarłego w obozie koncentracyjnym, w którym umieszczono go za to co
pisał i mówił (4 na liście w plebiscycie na „Sosnowiczanina Stulecia”). Po
przeczytaniu tej informacji czołowego opozycjonistę w Sosnowcu „powaliło z
nóg”, o czym nie omieszkał poinformować wszystkich mediów w okolicy. Oburzony
zaproponował dla placu nazwiska osób, które nie miały z Sosnowcem większych
związków, ale za to mają większe, znane nazwiska. Opozycjonista zaprasza
do... licytacji, a kwintesencja jego wywodu jest taka, że „(...) Z punktu
widzenia promocji miasta na zewnątrz, promocji turystycznej nastawionej na
masowego turystę (...) mielibyśmy niepowtarzalny „trójkąt” do zwiedzenia:
pomnik Kiepury, dom Szpilmana (oby też plac), dom i plac Poli Negri (...)”.
Plac Poli Negri, a nie Plac Ćwierka, bo Pola ściągnie do Sosnowca turystów.
Na koniec autor pisze: „Pomysł jest dość odważny”. No cóż, ja bym ten pomysł
nazwał inaczej. Największym atrybutem demokracji jest wolność, także słowa.
Szkoda tylko, że promując za wszelką cenę swoje nazwisko, przy okazji, ot tak
sobie, usiłuje się ludziom zrobić wodę z mózgu.
I już na koniec trochę patosu. Zagłębie, wciśnięte między potężny Śląsk i
Małopolskę, jest malutkim punktem na mapie, który może zniknąć. Ale zniknie
tylko za naszym przyzwoleniem, nikt go nie wchłonie bez naszej aprobaty.
Bardzo dobrze się więc stało, że Prezydent Sosnowca podejmuje decyzje
uhonorowania wybitnego Zagłębiaka.
To co dla mnie ma wielkie znaczenie, może być dla kogoś nieważne. I z tym
muszę się pogodzić. Ale im więcej jest ludzi, którym obojętne jest, czy są
Zagłębiakami, czy Eskimosami, tym głośniej będę o tym mówić.