IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 17:12
Uważam, że posty publikowane przez osobe Max i Maxnl przekraczaja granice
dopuszczalne na forum.
Obserwuj wątek
    • maxnl Re: Do Admina 14.02.05, 17:26
      wymysl lepszy powod tepaku......albo napisz jakiegos ciekawego posta
      konfidencie jeden
    • Gość: PioSt Popieram ssss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 19:19
      Choć nie do końca wiem, czy taki jeden apel do admina wystarczy, trzymając się regulaminu. Choć - "uwaga" pod formularzem wpisów raczej by to potwierdzała: "nie odpisuj na posty łamiące regulamin, tylko skieruj do kosza". Z tym, że - jak to już ktoś zauważył - nie bardzo wiadomo, gdzie ten kosz, zwłaszcza czerwony (podejrzewam, że po zalogowaniu, tylko nie zawsze jest czas się logować a potem już żal napisanego komentarza).
      ad rem: Co do tych wpisów, tematów Maxa i Maxanl - psychologicznie przypadek ten jest trudny do wytłumaczenia: czy to leczenie kompleksów lub innych napięć psychicznych, czy to przypadek nienawiści, napastliwości osobistej, czy zorganizowana grupa ukrywająca się pod tymi pseudonimami w ramach nienawistnej akcji politycznej. W każdym razie, urąga zdrowemu rozsądkowi zostawianie mu możliwości osiągania swego celu: być z tym nienawistnym tematem na czele listy. Myślałem o apelu do internautów, by kasowali, ale w zasadzie ten apel tu w tym wątku do admina powinien wystarczyć: przecież ten człowiek nie dyskutuje i nie jest w stanie dyskutować a jedynie wylewa swoje słowotoki, jeden za drugim, po własnych postach, byle tylko być "na górze". Powoduje, że dla chcących dyskutować to forum staje się jakimś miejscem odstraszającym od dyskusji a to jest łamanie regulaminu - czyżby tymczasem portal dla jakichś celów chciałby to popierać?
      W każdym razie, gdyby portal nie zareagował (bo w obecnej sytuacji portal chyba nie jest w stanie wykazać, że chcąc pozostać wiernym regulaminowi nie może zablokować Maxa): proponuję wzmacniać u admina determinację w kierunku takiej decyzji przez popieranie tego wątku ze strony innych osób.
    • Gość: sosn Re: Do Admina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 21:22
      Może wyjściem byłoby wprowadzenie obowiązku logowania. Ale dlaczego przez
      jednego osobnika mamy ograniczać sobie swobodę. Pozostaje tylko bojkot i nie
      odpowiadanie na posty. Nie jestem zwolennikiem LPR, ale nie można pozwolić na
      chamstwo i ubliżanie sobie. Na forum wpisuje się mała grupa osób i do tej pory
      nie było takich sytuacji . I niech tak pozostanie.
      • Gość: PioSta Sosn, też popieram! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 21:41
        Cieszy mnie też i to, że złączyliśmy się w tej postawie niezależnie od popierania LPRu: przeciwnie, może nawet nikt z nas nie jest jej zdeklarowanym stronnikiem. Rzeczywiście, to co cieszyło dotąd na forum, to to, że dało się jeszcze dyskutować. Nawet, jeżeli zdarzały się emocjonalne wypowiedzi, to jednak chamstwo i bezrozumność nie zyskiwało miejsca tak przemożnego, jak teraz zawłaszczył sobie jeden osobnik (lub grupa "na zawołanie"). To odróżniało fora nasze od np. onetu - aż trafił się ktoś, komu mało było tamtej mentalności i chciał ją przeflancować tutaj. Dało się sobie wierzyć na podstawie dyskusji, choćby nawet irytując się. Cóż. Może jeszcze to nie stracone?
      • Gość: małgorzata Re:logowanie IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 14.02.05, 21:51
        Osobnik się loguje? I co to daje? Nic, bo admin kasuje posty, które się jemu nie podobają, a nie forumowiczom. Logować się warto tylko by zaznaczać kosz-kasowanie postu.
        To nauczka dla nas, nie należy podejmować dyskusji, jedyna rada, nie odpisywać na posty, które nic nie wnoszą oprócz zamętu.
    • Gość: sosn Re: Do Admina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 22:03
      Przy logowaniu sie jest jednak większa dyscyplina i każdy jednak może się
      zastanowić. Bo dużo postów podlega pod ściganie karne.
      • Gość: Jacenty Dajmy mu IGNOR. Znudzi mu się samemu z sobą pisać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 23:33
        Koleś pod enigmatycznym nick’iem Max.nl (Maksio z Holandii) każdego, kto raczy
        go w najmniejszym stopniu skrytykować, natychmiastowo i bezceremonialnie
        klasyfikuje automatycznie do LPR, Radia Maryja czy Młodzieży Wszechpolskiej.
        Być może też do PiS czu PO.

        Osobiście mnie to lotto, co on wyprawia, ale w jednym mogę być z rzeczonym
        forumowiczem zgodny. Wolność słowa. - Każdy ma do niej prawo. Ta jednoosobowa
        instytucja kontestująca ze wszystkim i z kązdym ma prawo głosić swe nawet jak
        najbardziej radykalne poglądy i niestety wiele nie zdziałamy zabraniając mu
        tego czynić. Niech sobie pisze, co mu się żywnie podoba. Nic nam do tego.
        Szkoda jednak, że wszędzie dopatruje się wrogów, ta swoiście deklamowana
        przezeń retoryka jest w swej prostocie nawet zabawna. Co gorsza, i o dziwo, w
        niczym nie rózni się od Romana G., którego tak sobie „upodobał”.
        Manii prześladowczej bynajmniej tym sposobem nie uleczy.

        Jedno, co mogę doradzić, to dać mu ignora. Pan Max ze „speed.planet.nl” będzie
        osamotnionym bastionem, jednoosobowym bastionem rewolucjonisty dla samej tylko
        w jego rozumieniu rewolucji.

        POZDRAWIAM.
        • maxnl Re: Dajmy mu IGNOR. Znudzi mu się samemu z sobą p 14.02.05, 23:35
          dzieki wielkie ludzie dobrej woli....nie bede juz musial was czytac:))Macie tu
          dobry kawal.
          Pewna pchła, za zasługi dla pchlej społeczności, dostała
          przydział na "mieszkanie" w brodzie Czesława Niemena.
          Już po miesiącu pomieszkiwania, przychodzi do spółdzielni mieszkaniowej i mówi
          z pretensją:
          - proszę o nowy przydział ! Niemen to brudas, nie myje się, pali smierdzące
          papierochy, ciągle je tłuste dania. Cały dom mam w smalcu, brudzie itd...
          - dobrze, oto nowy przydział, własnie zwolniło się miejsce we włosach pod
          pachami u Maryli Rodowicz.
          Powinno być dobrze.
          - o.k., dzięki. biore ten lokal.
          Ale niestety, już po 2 tygodniach pchła znów jest w spółdzielni:
          - Pani Maryla, wydawałoby się kulturalna osoba, a tu proszę:
          jest otyła, ciągle się poci, a prysznic co 3 dni !!! mam dość
          - Ma pani racje.
          Przepraszamy. Oto najlepszy przydział jaki mamy:
          człowiek pełen kultury, czysty, sympatyczny. Będzie pani
          mieszkać we włosach łonowych Zbigniewa Wodeckiego.
          - No dobra, skoro to jest najlepsza propozycja, to chętnie.
          Mijają dwa miesiące. Pchła maxymalnie wqrwiona wchodzi do spółdzielni.
          Wszyscy są zaszokowani:
          - Czy coś nie tak? Czy pan Wodecki też pani nie odpowiada?
          - Odpowiada, i to bardzo.
          - Więc o co chodzi?
          - NIE WIEM JAK, ALE ZNOWU TRAFIŁAM DO BRODY NIEMENA !!!
          • Gość: Zagórzak Oj Max, wyśpij się porządnie!.. Przemyśl co nieco. IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 15.02.05, 00:02
            Max, czy Ty ziomek w ogóle sypiasz???
            :-)

            Twój przedmówca ma sporo racji. Będziesz osamotniony, forum opustoszeje, lub
            wszyscy dadzą Ci ignora.... No a po co Ci (nam) to??? ...No właśnie? Po co???...

            Przemyśl to chłopie, nie piszemy przecież tego ze złej woli, by Ci dokuczyć!

            Po prostu zawłaszczasz sobie prawo do jedynej interpretacji rzeczywistości
            niedopuszczając innych możliwości, czyli innej interpretacji ze strony nieco
            inaczej myślących ludzi...... Czy to w porządku!? Masz prawo omawiać innym
            czegoś, czego sam od nas oczekujesz?!
            Czy tak wygląda Twym zdaniem wolność słowa...??? - Chyba nie.....

            Nie zabraniaj zatem innym tutaj piszącym korzystać z praw, które Twym zdaniem
            się Tobie (też i słusznie chyba) należą!!! Mowa wszak cały czas o prawie do
            wolności słowa. Nie zapominaj też, że wolność słowa ma stety-niestety swe
            granice, które dotyczą każdego z nas. Każdego.

            Niejaki Zimny3 z Mysłowic za niewonną obrazę władz swego miasta o mało nie
            wylądował w więzieniu. W tym kraju możesz nie siedzieć za kradzież milionów,
            ale za obrazę władzy, Papieża, lub za jazdę bez biletu czy podrobienie
            legitymacji szkolnej... jak najbardziej tak! - siedzi się! - Słyszałeś na
            pewno...??? :)

            PS. Aha, dowcip może i niezły, jednak zważywszy na niedawną - dosyć - śmierć
            Cz. Niemena ciut niesmacznym się staje; jakby przerobić na innego brodacza,
            byłoby ciut lepiej. Ale i tak mnie śmieszy:-))))

            Dzięki!

            I więcej tolerancji życzę.....
            OK? - Dobrej nocy!


            --
            (nie wykpisz się dowcipami, he, he, he!)
            :-) :-) :-)
            • Gość: max Re: Oj Max, wyśpij się porządnie!.. Przemyśl co n IP: *.speed.planet.nl 15.02.05, 00:12
              Mam to gdzies. Wiezienia sie nie boje, a brodacza moge przerobic.....Fidel
              Castro pasuje:)
            • blajpios Do Zagórzaka! 15.02.05, 11:39
              Podziwiam cierpliwość. Popieram ją. To chyba to, co protestujący przeciw Maxowi chcieliby mu przekazać. Oby zrozumiał - jakkolwiek to wątpliwe. Czyli co najmniej droga "ignora", albo jeszcze bardziej zdecydowana.
              Niemniej to nie wszystko. Moim zdaniem, chcąc mu wytłumaczyć pewne rzeczy, nie można iść za daleko na kompromis. Tak, jest tragedią polskiego państwa - i nie tylko polskiego - że wielkie afery są trudne do ukarania a tak gorliwie się karze "maleństwa". Nie można jednak robić wrażenia, że wobec tego nie są świństwem małe świństwa i należy wręcz "pochwalać", gdy ktoś cwaniak (m.in. dlatego, że taka pochwała "drobnego cwaniactwa", to zalążek następnych afer w następnym pokoleniu - ale nie tylko dlatego). Podobnie - "dowcip" przytoczony przez p. Maxa jest doskonałym przykładem nieszczęście nierozumienia, jakie mu się przytrafiło. Jest odrażający przecież, po prostu i wulgarny. Oczywiście, szczególnie ohydny wobec pamięci zmarłego Cz. Niemena, ale nie tylko z tej racji. Udawanie, że jest inaczej, to jest ulegnięcie terroryzmowi p. Maxa. Domaganie się szacunku także dla osób publicznych, które Pan wymienia, nie jest chorobą, należy im się szacunek tak samo, jak innym ludziom. Chorobą jest dopiero, gdy ten szacunek "wymagany" staje się taki, jak było za totalitaryzmu, gdy wykorzystywana jest większa siła, jaką mają, do obrony, jakiej nie mają zwykli ludzie, lub gdy pod tym hasłem chce się przemycać sferę poglądów politycznych. Na pewno polityk, osoba działająca publicznie - musi mieć większą wytrzymałość i nie można siłą zabezpieczać ich przed pewnymi ekscesami - niemniej nie oznacza to prawa do rozpowszechniania prostactwa i ohydnego "brudu nie mycia serca pod pachami", jakie przejawił autor w niby dowcipie przytoczonym przez p. Maxa. Jeżeli p. Max nie chce tego zrozumieć, to wytłumaczenie mu tego nawet urzędowymi środkami nie jest przejawem chamstwa np. Państwa (jak z tym człowiekiem z Mysłowic było) - tylko normalnym postępowaniem.
        • Gość: Blajpios odpowiadam Jacentemu, bez maxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 11:02
          zgadzam się z "ignorem" w takich sprawach, ale nie tylko to! Taki typ - obraża i poniewiera ludzi - proszę trochę tylko wpisów zobaczyć - głosi wolność słowa dla swojego obrzucania bluzgami i wymusza, by nikt nie mógł niczego innego powiedzieć, jak tylko to, co on ma ochotę zaakceptować. To jest właśnie uzurpacja, nadużycie, to jest nietolerancja i dlatego nie można mu pozwolić na takie deptanie wolności słowa, jeszcze w dodatku przy szerzeniu haseł, że jest poszkodowany. Co sobie myśli, jego rzecz. W odizolowanym kąciku, niech myśli, na forum publicznym niech stosuje się do zasad dla wszystkich a nie terroryzuje. To trzeba wyegzekwować, nie tylko tolerować go i ignorować.
    • Gość: as Re: Do Admina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 07:19
      To jest naprawdę bezczelność. Obrażanie kogoś to jest niby wolność słowa.
      Ośmieszania nazywa się argumentami. To nadaje się do prokuratury.
      • maxnl for@ll 16.02.05, 11:58
        Przyznam szczerze, ze nie czuje sie ani urazony, z tym bardziej zastraszony
        incjatywa piosta(na tymczasowym) jak rowniez niejakiego sssss (rowniez na
        tymczasowym). Zapewne ilosc "s", tak rozna w roznych odpowiedziach zalezna jest
        od stanu upojenia. Ale nie zamierzam tu nikogo obrazac. Otoz mowie otwarcie, ze
        nie zmieniam zdania co do lpr i mw. Nadal uwazam te organizacje za
        parafaszystowskie co bez obaw sygnuje stalym nickiem. I prosze, nie straszcie
        mnie prokuratorem itp. poniewaz wywoluje to tylko niesmak wsrod ludzi
        posiadajacych choc podstawowa znajomosc prawa. Kazdemu czasem puszczaja nerwy i
        byc moze zbyt ostro wyrazilem w stosuknu do krytykanta PioSta, ale co
        zaznaczylem na poczatku, nie jestem czlonkiem SLD i nie pobieram pieniedzy za
        publikacje tych postow. Nawiazujac do komentarz tych dwoch panow (na
        tymczasowych)CYTAT:"...To kanał dla "zoologicznych lewaków", wyszczekajcie się
        i wylejcie swe jady...", "...Ten "zoologiczny", to przecież tylko cytat z
        Waszego idola, Michnika. Tylko że - lewakom wolno obrażać, obrzucać innych,
        innym nie(cóż, rzeczywiście, rozsądni są w stanie używać języka rozsądnego,
        lewakom tylko bluzgi zostają). A winni dla lewaków - i za ich winy i za to,
        czego nie rozumieją i za rzeczywiste nawet błędy: będą ci, których lewacy nie
        lubią. Stara Wasza metoda..." czy "...To działa indoktrynacja
        komunistyczna...","...Ruch narodowy i katolicki to dla nich jest za wysoki
        poziom. Jak ktoś walczy tylko o aborcje, eutanazje i małżeństwa homo, to
        pozostaje na tym poziomie. To są metody , które rządy komuny stosowały przez 45
        lat. Zelżyć przeciwnika, poniżyć go i nakłamać albo sfałszować historie, wybory
        itp. Wiec nie ma się co dziwić, Panie PioSta, że są jeszcze takie głosy. Na
        szczęście to już polityczny trup. Nawet własnego rządu nie potrafi upilnować. A
        jak wystartuje 5 partii z lewa, to nawet nie wejdą do Sejmu. Więc jeszcze
        trochę trzeba wytrzymać ........", "...Na forum Sosnowca pojawił sie czerwony
        wirus. Spójrzcie na inne wątki. Metody jak miała sb...", "...Można głipio
        mówić, ale to już przesada albo najbardziej ciemny elektorat
        postkomunistyczny ! Proponuję wyjazd do Korei Północnej , jak juz sie
        nie pamieta, jak było w Polsce...", "...Towarzyszu Marx, przepraszam Max,
        osiągnęliście najwyższy stopień zniewolenia umysłu. Gratuluję ideowym
        przywódcom. Całe szczęście, że sld może się całkiem
        rozpadnie albo zostanie zdelegalizowane...".
        Ja panowie podaje fakty, na ktore jedyna wasza odpowiedzia jest wyszydzanie
        ciemnego jak to okresliliscie elektoratu SLD, kojarzenie mnie z SB,SLD czy
        nazywanie czerwonym wirusem. Zastanowcie sie dobrze zanim odpowiecie lub nie
        kto kogo zaczal obrazac. Nie potraficie podjac merytocznej dyskusji i nie majac
        argumentow stosujecie najprostsza forme oporu przypisujac wszystko do
        komunistycznej indoktrynacji. Zastanawiam sie tak powaznie kim jestescie i co
        przyswieca temu postepowaniu. Pod waszym apelem podpisalo sie raptem 5 osob.
        Wynik naprawde szokujacy. Tylko jedna z tych osob podpisala sie stalym nickiem.
        Mam nawet podejrzenie, ze owi PioSta i ssss to miejscowi proboszcze dbajacy o
        poprawnosc polityczna forum, ale nie bede tworzyl teorii spisowej. Chce tylko
        powiedziec, ze pod postepowanie sadowe kwalifikuje sie ktos kto jest
        odpowiedzialny posrednio lub bezposrednio za dzialalnosc MW powinien ponosic
        odpowiedzialnosc karna za wydarzenie jakie mialy miejsce. Przypominam, ze w
        okresie od sierpnia 1987 do wrzesnia 1989 25 ofiar smiertelnych plus
        ponad 3000 rannych. Jesli nadal uwazacie ze tego typu dzialalnosc jest legalna
        skladam wyrazy wspolczucia. To wynik dzialalnosci bojowek narodowych jak NOP,
        MW. Dla mnie osobiscie nie ma roznicy (ostatnio moglismy ogladac wydarzenia z
        Drezna) pomiedzy mlodzikami z NPD i MW. Nie jestem katolikiem ( z wyboru) ale
        nie sadze by ta religia w zalozeniach miala pochwalac przemoc, zadymy,
        obrzucanie ludzi kamieniami, afery finansowe (przypomne jeden z wielkopolskich
        bankow), popieranie antysemickich rozglosni itd itd. Pytam gdzie jest
        poszanowanie blizniego, respekt do bliznich, nieskazitelnosc i nadstawianie
        drugiego policzka.
        Coz na koniec pozostaje mi pogratulowac sukcesu jesli chodzi o wasz apel do
        admina. Piec osob to naprawde druzgocacy sukces. Przy okazji pozdrawiam reszte
        uzytkownikow tego forum, a glownie p. monikewande. Gratuluje determinacji.
        I jeszcze jedno. Dwoch ludzi nie moze byc glosem sumienia calego forum, a ze
        swojej strony dodam, ze nie mam oporow w krytyce swietych krow jak KK. Nie
        sadze by za to grozilo wiezienie.Moze co najwyzej ogien piekielny:) Pozdrawiam
        wszystkich i zycze milego dnia.

        PS: I w przyszlosci jesli panowie PioSta i sssss strasza mnie prokuratura to
        prosze wchodzic na stalym nicku, poniewaz jest to bardzo powazne oskarzenie.


        • Gość: PioSta mimo wszystko odpowiadam, może nawet z nadzieją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:43
          Tak, odpowiadam. Mimo wszystko widzę jakąś nadzieję i cieszę się, jeżeli jest jeszcze jakaś szansa dyskusji?
          Proszę zauważyć, jak w gruncie rzeczy życzliwie obchodzili się forumowicze, długo zwlekając z interwencją, choć Pan ich obrażał - i proszę zauważyć, że także teraz piszę życzliwie. Mam nadzieję, że to będzie szansa porozumienia. Może ten czas nie będzie zmarnowany (m. in. to - czyli czas - jest przyczyna wpisywania na tymczasowym wejściu, bo ja nie mam tyle czasu co Pan, na to wychodzi, w każdym razie napiszę 3 zdania, muszę przerwać, a nie daj Boże napiszę kilkanaście, takie mam zajęcia, wracam i spotyka człeka "słodka radość", serwer komunikuje, że zostałeś wylogowany i stracone, co było) - w każdym razie, może jest nadzieja, że ten czas coś da, może w końcu, jak Pan ponoć do Sosnowca przyjedzie (albo tylko wyjdzie z tych pubów ;-)) to może nawet i Sosnowiec zyska zaangażowanego walczącego o rozwój miasta, gdy już odejdzie Pan od siania nienawiści?
          Może bowiem właśnie jest szansa zrozumienia przez Pana pewnych rzeczy (choć na pewno niezręcznie to brzmi, bo przy dyskusji obie strony powinny być gotowe do zrozumienia pewnych rzeczy; niemniej wydaje mi się, że i ja jestem i inni uczestnicy, którzy wcale nie byli tak napastliwi jak Pan - dlatego najpierw piszę o Pańskiej gotowości zrozumienia pewnych rzeczy. Najprostszy dowód, proszę porównać: wręcz delikatność przesadną np. Zagórzaka i Pański obleśny nibydowcipas o brodzie. Później niby Pan gotów coś zmieniać: ale zrozumienie wielkiego niesmaku jest dalekie od Pana. Niech Pan dostrzeże wulgaryzmy, ile ich było, płaskie wyzwiska i potok, owszem, własnych interpretacji.
          To są rzeczy, których wyeliminowania na forum oczekujemy, choćby ze względu na nie marnowanie czasu. Nie można własną nietolerancją czy nienawiścią sterroryzować, zawładnąć forum wspólnym. Nikt natomiast nie mówi, że nie może Pan uważać sobie choćby i za zarazę jakiejś partii. Dla Pana lepiej byłoby, gdyby robił to Pan obiektywnie, czyli zauważył co PZPR, PRL i SLD stanowiło - i obiektywnie fakty choćby LPRu oceniał. Na forum natomiast, już mniejsza o Pana interesy: nie można się dziwić, gdy spotyka nas sprzeciw, gdy interpretujemy fakty fałszywie (oczywiście, obowiązuje to obie strony, niemniej jakoś za dużo "przekręceń" widziałem u Pana, by nie zaczynać od sprawy Pańskich przekłamań, będąc o tyle spokojnym, że u mnie raczej ich nie ma.
          Może Pana - i ewentualnych niezorientowanych w sprawie - wreszcie przekona, że w emocjach "poleciało Panu za daleko" taki drobny fakt: wciąż Pan piszesz o tym, jakim to fanem jestem Radia Maryja, LPR i MW. Otóż, nie tylko to, że nie jestem członkiem żadnej z tych organizacji - ale po prostu: Radia Maryja słuchałem ostatnio dobre ponad rok temu. Jak Pan wyglądasz ze swoją wszechwiedzą, pewnością osądów? To właśnie dla takich horrendalnych odbiegań od prawdy nie da się Pańskich masowo produkowanych wynurzeń przyjmować, gdy w dodatku nahalnie je Pan narzucasz! Tak, to na pewno są przejawy faszyzmu, tak jak Panu zresztą ktoś wykazał. Owszem, prawda, że nie uważam za tak niebezpiecznie natężone przejawy "polityki wrogości" w środowisku LPR i RM, jak Pan to widzisz, aczkolwiek je dostrzegam - i jednocześnie zauważam wiele pozytywów i cennych elementów, za które należy się im poparcie i ich cenię. Jednak - nic o tym nie pisałem tutaj, jedynie protestowałem przeciwko Pańskim faszystowskim manifestacjom. Tymczasem Pan w swej głowie widziałeś to tak, jak widziałeś - może wreszcie to dotrze do Pana.
          Jak wspomniałem - mimo wszystko mam nadzieję, że jakoś otwiera się droga do rozumowania, porozumienia.
          Dalej więc, konkrety. Nawet w tym poście, w którym niby Pan piszesz, że się nie obrażasz i nie chcesz obrażać - chwilę wcześniej jednak obrzuca Pan ludzi "smutnymi insynuacjami".
          O jakiej inicjatywie mojej Pan pisze? - ja się tylko dopisałem. Czego nie wycofuję zresztą i sądzę, że większość forumowiczów jest zadowolonych, że z góry listy zniknęły potoki pomyj, które spod Pana klawiatury wypływały. Niemniej - proszę zobaczyć, jak interpretuje Pan fakty pod wpływem emocji.
          Dalej.
          Jeżeli już Pan coś cytuje - proszę uczciwie przynajmniej dodać, że inkryminowana przez Pana moja wypowiedź była elementem życzliwego wcześniej tłumaczenia, że sama napastliwość nic nie daje! Przy czym, pisze Pan o SLD - nie pamiętam natomiast, czy w ogóle określenia tej partii użyłem ale może chodzi o hipotezę sugerująca możliwość działania pod tym nickiem kilku osób: to proszę też podać, że to był element też pewnej wyliczanki hipotez w sumie życzliwej wobec takiego potoku obelg, jaki Pan stosował, bo w tej wyliczance pojawiały się różne możliwości, m.in. emocjonalne "przegrzanie" skutkiem jakiegoś przykrego doświadczenia, w domyśle: z różnymi ludźmi. Sama zaś hipoteza pisania kilku ludzi pod tym nickiem - obojętne, płaconych wpisów, czy nie - wybaczy Pan: przy tej ilości była jak najbardziej logiczna; tak jednak, jak nawet, jeżeli pojawiło się odniesienie do SLD, to było ono "pośród innych możliwości": tak jeszcze bardziej mogło być wśród innych hipotez umieszczone odniesienie do "płacenia", z tym że podejrzewam, że nie w moich wypowiedziach było. Nawet jeżeli - to wśród hipotez.
          Dalsze poplątanie: Pan piszesz o straszeniu prokuratorem. Ja de facto (a nie pamiętam jak inni, ale raczej była to przestroga przed odpowiedzialnością, tak jak pamiętam np. chyba głos Zagórzaka) - nie znalazłem u siebie odnosień a przed pisaniem tej odpowiedzi przerzuciłem jeszcze swoich wpisów trochę dla odświeżenia pamięci. Nawet jeżeli gdzieś był - to też w tym kontekście: mogą to być rzeczy podlegające odpowiedzialności. Dla Pana Maxanl zaś - jest to straszenie; cóż, wychodzi na to, że każde mówienie o konsekwencjach możliwych, jest straszeniem, nawet jeżeli Pan Bóg dał przykazanie: "nie mów fałszywego świadectwa" i mówi, że można na siebie ściągnąć konsekwencje piekła za nie liczenie się z Dekalogiem, to też nie przestrzega życzliwie tylko straszy?
          Proszę też nie łączyć innych jeszcze cytatów z innych osób z moimi, jakby to wszystko były moje wypowiedzi. Tymczasem tak Pan czynisz nawet w tym poście, na który odpowiadam.
          W końcu, zologiczny. Cóż, nie wiem, jak młodym jest Pan człowiekiem, czyli może nie pamiętać. Niemniej - to właśnie Pan Michnik, idol lewicy, moim zdaniem samemu ulegając "zoologicznemu antyprawicowstwu" użył określenia "zoologiczny" "antykomunizm" (chyba, bądź "antysocjalizm", nie pamiętam) - wprowadzając do języka tę podskórną wręcz nienawiść a przynajmniej wrogość działającą w emocjach. Wzbudził entuzjazm. Jednak wykazać lewej stronie, że to właśnie ich postawa: ooo, to nie wolno. To Panu przypominałem - bądź tłumaczyłem, jako że starsi forumowicze zapewne dobrze to zrozumieli. Niestety, dużo tego było także w Pana postawie - tak to odbieraliśmy i tak życzliwie Panu to kilka osób starało się przekonać. Takiego "zoologicznego" lewicowego podejścia, faszystowskiego także - choć tu zgoda. Ono także może być z fanatyków z prawej strony. Widzieć tylko po swojemu, moje jest "wspaniałą ideą", pięknem - kto się nie zgadza, to wróg, "nietolerant" i nie można go tolerować. Plus jeszcze - inwektywy.
          Choć, w ostatnim poście np. zaskoczył mnie Pan przyznaniem, że poszedł za daleko także wobec mnie. Mam nadzieję, że jakoś będzie więc możliwy w końcu hapy end, czyli odejście od niskich wyzwisk tudzież napadania jednostronnością produkowaną taśmowo i skrajnie nieobiektywnie. Reszta, czyli pozostawanie przy swoich opiniach: cóż, wolałbym, by były zgodniejsze między ludźmi, ale... To już następny etap, porozumienie.
          Szczerze pisząc, nie jestem pewien, czy da sukces to pisanie, czy to czas pożytecznie wykorzystany. Jeżeli nie, jeżeli znów miałby się zacząć "festiwal napaści" - nie będę odpisywał. Mam jednak nadzieję, że ten czas włożony coś da, przyczyni się do pewnych przemyśleń - a niesmaczne wątki zostaną zakończone.

          • maxnl Re: mimo wszystko odpowiadam, może nawet z nadzie 16.02.05, 13:53
            Widze, ze jednak cos z tego wyszlo, co napawa mnie optymizmem, poniewaz z forum
            wynioslem bardzo dziwny obraz miasta Sosnowca. Nie bede juz moze rozwodzil sie
            co, jak i dlaczego. Zreszta spiesze sie na World Press Photo 2005. Jesli ktos
            jest zainteresowany to wklejam link, a ten drugi to zdiecie. W sumie to mimo
            wszystko powinnismy sie cieszyc, ze nie zyjemy w Ugandzie. Pozdrawiam.
            www.worldpressphoto.nl/index.php?option=com_content&task=view&id=23&Itemid=51&bandwidth=high
            www.worldpressphoto.nl/index.php?option=com_photogallery&task=view&id=184&Itemid=115&bandwidth=high
            • maxnl Re: mimo wszystko odpowiadam, może nawet z nadzie 16.02.05, 14:58
              I bardzo prosz e o ile to mozliwe o liste przeklaman jakich sie dopuscilem.
              Sadze, ze wszystko moge udowodnic.
        • Gość: monikawanda Re: for@ll IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:43
          dziekuję za pozdrowienia i podziwiam wytrwałość w walce argumentów na slogany!
          • maxnl Re: for@ll 16.02.05, 15:15
            Dziekuje bardzo. Przeciez ja nie chce nikogo obrazac. Chce by ten kraj w koncu
            byl normalny. Polowanie na czerwone czarownice i baronow SLD jest troche
            przesadzone. Tu zalaczam artykul.
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62665,2524439.html
            Mieszkalem w swoim zyciu w Holandii, Francji, Hiszpani,UK, bardzo duzo czasu
            spedzilem w podrozach po Europie, choc nie tylko i mimo ze ta Europa nie jest
            idealna to jednak mam poczucie wolnosci, nikt nie neguje moich pogladow i
            doceniam fakt, ze na przyklad najbardziej ultraprawicowy Holender potrafi
            podjac walke na argumenty i nikt nie nazywa mnie czerwonym wirusem itp. Tego
            brakuje PioSta i ssss. Najlepiej wszystko podciagnac pod "zoologicznych"
            lewakow itp., polecic wizyte w Korei Polnocnej. Nie tedy droga niestety. Jesli
            konflikty w naszym panstwie przyrownac do partnerskiego zwiazku dwojga ludzi,
            to najlepszym rozwiazaniem problemu jest szczera dyskusja, wyjasnienia,
            ewentualne sprostowanie faktow. Wowczas tworzy sie zdrowa atmosfera, stagnacja
            ustepuje miejsca progresowi i wszyscy na tym skorzystaja. Jesli natomiast
            panowie krytykanci tego nie zrozumieja. Trudno. Najlepsza terapia bedzie
            spakowanie plecaka i poznanie myslenia innych krajow, ludzi. Okreslanie
            czlowieka ktory dotyka "swietych krow" lewakiem itd. jest najbardziej plytka
            forma ucieczki od problemu.
            PS:Mam nadzieje, ze w tym poscie nie urazilem nikogo.

            Pozdrawiam
            • Gość: Julian Re: for@ll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 15:57
              To wyjedź Kolego z Polski i w Europie wygłaszaj swoje liberalne mądrości .
              Pozdrawiam.
              • maxnl Re: for@ll 16.02.05, 16:09
                Z calym szacunkiem, ale nie mieszkam w Polsce juz ponad 10 lat.
                Rowniez pozdrawiam.
                • Gość: Julian Re: for@ll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 16:17
                  I chwala Bogu:)Zaproś jeszcze do siebie kilku forumowiczów.
                  Miłego dnia:)
                  • maxnl Re: for@ll 16.02.05, 16:22
                    O ile nie przerazi "niektorych forumowiczow" dekadencja tego miejsca to
                    serdecznie zapraszam. Teraz wlasnie jest World Press Photo 2005 tylko pogoda
                    kiepska. Ale mam zla nowine. Jesli nie masz nic przeciwko temu to chce
                    pomieszkac jakis roczek w waszym pieknym miescie:)))
                    • Gość: Julian Re: for@ll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 16:27
                      Mieszkaj sobie tylko nie prowokuj:)
                      • maxnl Re: for@ll 16.02.05, 16:29
                        A czy w tym momencie kogos prowokuje tym, ze sobie mieszkam i tym ze pisze? Nie
                        sadze.Pozdrawiam.
                        • Gość: Julian Re: for@ll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 16:32
                          Wiesz doskonale co robisz i jaki masz cel:)Grunt wybrałeś sobie dobry do
                          swojego siewu.Możliwe , że zbierzesz nawet jakieś plony:)
            • Gość: PioSta oczywiście, że znów Pan uraził, choć jest i radość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 16:47
              Temat był skrócie. Ucieszyłem się odpowiedzią na mój wpis w wątku "do Admina", bo zaczęło się rozumnie dziać "między nami" i już za chwilę będę chciał zajrzeć na linki. Chciałem dopisać radość w wątku, gdzie coś Pan sensownego napisał a nie bluzgi same, o których z uporem Pan czy Pani MonikaWanda będziecie mawiać, że to argumenty. Niestety, być może jest tak, że każdy ma tendencje, czy z prawej, czy z lewej strony pewne rzeczy, co do których jest przekonany, ujmować sloganowo - niemniej w moim odczuciu Wy, jakbyście się uparli, jakbyście naprawdę nie byli w stanie zauważyć, że rzucacie swoje slogany lub nieprawdy - i nazywacie to argumentami. Argumenty zaś prawdziwe, nie tylko slogany drugiej strony: z uporem maniaka nazywacie sloganami (jakbyście w podświadomości dobrze wiedzieli, że inaczej "swoich racji" nie przeprzecie, jak tylko "na chama wmawiając i zakrzykując"?). Proszę sobie odpowiedzieć uczciwie: ja zgadzam się, zauważam, że takie tendencje, przedstawiania swojej racji jako sloganu z uważaniem, że to pełny argument zauważam, że mogą być i po bliższej mi stronie prawej i po lewej. Ciekaw jestem, jak Wam to lewicowe serce na te słowa zabije ;-) ?
              Dlaczego piszę, dlaczego znów Pan uraził. Nawet nie o mnie chodzi. To rozważ sobie Pan sam: jak się ma do prawdy Pana określenie, że nie umiem podjąć walki na argumenty (a przypomnę przy okazji, że wszystkie przekłamania, jakie Panu już wypisałem w poprzednim poście, łącznie z kolejnym przypomnieniem o "zoologiźmie w polskim języku", tyle że to prawda Panu niewygodna: więc "zgrabnie Pan przełknął i żąda teraz... listy przekłamań",) - i jak się ma to do tego, że pośrednio uważa mnie Pan za zero, nic albo Koreańczyka ("nikt nie neguje moich poglądów w Europie") - i jak się to ma do tego, co najpierw Pan pisze: "Przecież ja nie chcę nikogo obrażać" a na końcu "Mam nadzieję, że w tym poście nie uraziłem nikogo". Ja więc - mam nadzieję, że Pan niekonsekwencji swego myślenia nie prezentuje w sposób świadomy i zamierzony.
              Drogi Panie - ile trzeba było wysiłku ludzi tutaj, by wreszcie odszedł Pan trochę od bluzgów: a Pan, "jakby nigdy nic", "trochę może przesadziłem" ale - to nie cytat, tylko oddanie tonu Pana wypowiedzi: "to nic wielkiego, ja dyskutuję a oni nie".
              Więc przypomnę Panu pierwszy Pana wpis, gdy założył Pan faszyzujący wątek obrażający od samego początku wg intencji: Ludzie Przeciw Rozumowi, czy coś takiego. Proszę Pana - na pewno można porównywać to do słynnego Moczulskiego tłumaczenia PZPR, tylko podstawy do tego jednak były zupełnie inne i w gruncie rzeczy on nie urągał, Pan natomiast tym się posługuje. A to był tylko tytuł. Dalej było, choćby poniewieranie nie tylko słuchaczy Radia Maryja, ale pośrednio wszystkich wierzących, gdyż jednak jest to "bawienie się" świętym imieniem Maryi:
              "Tak mysle, ze nadszedl wlasciwy czas by organ do tego odpowiedni
              zdelegalizowal ta faszysttowska formacje kryjaca swoje ciemne interesy za
              Papiezem czy kosciolem. Jest to formacja przynoszaca wsztyd Polsce i kazdy
              zdrowo myslacy czlowiek na pewno nie podpisze sie pod statutem tej partii.
              Ale jest rowniez wielu naiwnych, zakreconych obietnicami, zasluchanych w
              radyjko co ma-ryja. Moze nie wyplenimy tej zarazy, ale aminimalizujmy ja choc
              do poziomu sladowego, nie zagrazajacego interesom kraju".
              Oczywiście, nie obrażał Pan tu (no, bo jak Pański Majestat uznał, że ci ludzie, to zaraza, co słuchają RM, należą do LPR itd, to w pokorze mają o łaskę prosić?), prezentował Pan postawę dyskusji partnerskiej (zdelegalizować), nie poniżał (choćby odmawiając zdrowego myślenia każdemu, kto podpisuje się pod statutem LPR) i nie prezentował Pan tu sloganów tylko argumenty (począwszy od pierwszego "gołego" określenia Jego Mądrości: "faszyści")?
              Przypominam, nie jestem członkiem LPRu, do Młodzieży wiek nie pozwoli i też nie podzielam aż na tyle, by uznać za swoją partię, Radia Maryja ostatnio ponad rok temu słuchałem, zresztą, kilkanaście minut, tylko jestem po prostu taką sobie zarazą, faszystą, człowiekiem bezrozumnym, nie mam zdrowego myślenia, nie umiem o argumentach mówić itd, ograniczając się tylko do ostatniego Pana wpisu. Dowód, że takim jestem? Przecież proste: widzę Pańskie błędy, ohyda!
              Szanowny Panie, miejże Pan litość, nad sobą samym i pomyśl - a nie tylko "myśl o swojej wielkości wciąż rozwijaj". No i trochę nad ludźmi myślącymi miej Pan litość, nie wciskaj im takich dyrdymałów.
              Tym Pan w poście, na który odpowiadam, choćby tym obraził Pan ludzi: kolejnym niedostrzeganiem swych przekłamań, dalszym obrzucaniem ludzi przez sugestię, że są półgłupkami i kłamliwym sugerowaniu, że Pan, to prezentował od początku postawę rozumu, dialogu, wolną od sloganu i wyzwisk. Już naprawdę nie interesuje mnie, czy dalej Pan swój upór zaprezentujesz, czy nie, choć po prawdzie, wolałbym by jednak "nie zdechło" to jakieś porozumienie gdzie indziej tu prezentowane i choćby by Sosnowiec zyskał człowieka zaangażowanego w czegoś budowanie a nie bluzganie. Ale trudno. Ja tam nie będę stawał do walki "do upadłego", byle mój głos był do końca - bo nie to decyduje, tylko obiektywne racje, cokolwiek byś Pan jeszcze powypisywał. Choć, żeby jeszcze potwierdzić, że naprawdę wolałbym ten kierunek dyskusji, choćby przy dużych różnicach zdań, to tak dla całości obrazu: przyznaję też - z radością - że nawet, jeżeli pisałem tu wokół tematu "przecież żeś Pan uraził, choć piszesz, że nie": to jednak to urażenie polegało na tym co napisałem, a nie na takich bluzgach jak wcześniej. Tyle, że Pan je pośrednio kontynuuje, niemniej wprost nie ma takiego obrażania, jakie było wcześniej i wydaje się też, że czyni Pan tu wyraźny wysiłek, by aż tak nie było, nawet jeżeli pisze Pan rzeczy drażniące. Więc może jednak - jest jakaś nadzieja wciąż?
              • maxnl Re: oczywiście, że znów Pan uraził, choć jest i r 16.02.05, 17:08
                Odpowiem krotko. Nadal nie widze jakiejkolwiek "listy" przeklaman. Do sluchaczy
                RM moge miec podejscie negatywne podobne jak pan ma do "ciemnego elektoratu
                SLD". Co do lpr zdania niestety nie zmienie. Jesli ma pan odwage podiac
                rzeczowa, konstruktywna dyskusje serdecznie zapraszam. Reasumujac ...mhm...nie
                spodziewam sie oklaskow za to robie, postaram sie byc rzeczowy i swoje racje
                odpowiednio argumentowac. Niestety tak to juz jest, ze nie mozna miec za soba
                wszystkich. Sztuka jest rozmawiac. Pozdrawiam i zycze milego dnia.
                • Gość: monikawanda Re: oczywiście, że znów Pan uraził, choć jest i r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 17:33
                  Nie mozna rozmawiać z osobami,którzy delikatnie mówiąć lekceważą swego
                  adwersarza sugerując ,ze nie jest on świadomy swych poglądów.Kiedyś jedynie
                  słuszną linią było PZPR,teraz (jak widac na tym forum )obowiązują jedynie
                  słuszne poglady pana PioSta.Wymienienie mnie w poście poczytuje sobie za
                  komplement.
                  • Gość: PioSta naprawdę musi Pani tak kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 18:31
                    czy też nic Pani nie rozumie. Tak, jak u Maxnl nie ma szans na obiektywizm i prawdę u Pani także? Współczuję - i już Wam jednak nie dam się wypuścić na pozory "chęci do dyskusji", w której wszystko potraficie zlekceważyć, przemilczeć lub przekłamać, jeżeli nie pasuje Wam.
              • Gość: Julian Re: oczywiście, że znów Pan uraził, choć jest i r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 17:39
                Czy to nie strata czasu?Państwo mają bardzo "silne" argumenty z GW, TVP, TVN,
                Nie itp.Istnieje tylko jeden rodzaj prawdy - prawda wygodna, łatwa i przyjemna.
                • Gość: PioSta szkoda na nich czasu, rzeczywiście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 18:35
                  Pozdrawiam - i nie ma co się dać nabierać na chwilowe "przygaszenie zacietrzewienia i obłudy", gdy pokazują, że niby chcą uczciwej dyskusji. Wygląda to tylko na ich oszukaństwo. Proponuję rzeczywiście przemilczać konsekwentie, to spadnie wątek niżej, a gdyby chcieli jak poprzednio być w czołówce przez mnożenie odpowiedzi na samych siebie, lub gdyby wrócili do wulgaryzmów, obrażań ludzi, jak dotąd robili: chyba będzie trzeba uciec się do korzystania z rady pod komentarzami: "lepiej zgłoś je klikając czerwony kosz". Pozdrawiam.
                  • Gość: Julian Re: szkoda na nich czasu, rzeczywiście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 18:38
                    To chyba zostaniemy teraz oszołomami?;)
                    • Gość: PioSta jakie chyba? ;-) Na pewno! :-) Pozdrawiam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 18:49
                      • Gość: sosn Re: jakie chyba? ;-) Na pewno! :-) Pozdrawiam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 22:27
                        Szkoda czasu. Cała sprawa wygląda na przedsmak tego , co bedzie sie działo w
                        czasie wyborów. Pani Monikawanda chyba robi sie czerwona, jak przeczyta coś
                        przeciwko Kościołowi. I obelgi i linki do bezsensownych stron uważa za
                        argumenty. 90% tych argumentów to obrażanie innych lidzi o odmiennych
                        poglądach. Patrząc na treść tych postów wygląda na to, że są nadawane z
                        Sosnowca, tylko ukryte pod adresem z Holandii, żeby uciec od odpowiedzialności.
                        • barthez_06 Re: jakie chyba? ;-) Na pewno! :-) Pozdrawiam! 17.02.05, 08:15
                          hmm...rozmowy w Polsce o polityce lub religi to bardzo ryzykowna sprawa, wynika
                          ona z tego że my Polacy nie potrafimy rozmawiać, niektórymj nawet nie sposób
                          pojąc że ktoś osmiela sie miec inne niż oni zdanie w danym temacie. Wystarczy
                          tylko spojrzec na naszą scenę polityczną, z jednej strony skrajna prawica
                          (zblizajaca się niebezpiecznie do fundamentalizmu) oraz skompromitowana lewica
                          (też raczej skrajna)
                          • Gość: PioSta skoro da się dyskutować, idźmy dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 15:47
                            Dopowiem tak: niestety, wydaje się, że taka sytuacja będzie narastać w pobliżu wyborów. Zwłaszcza skrajne, zwłaszcza skrajne "lewe" przegrane SLD lub walcząca o wyrazistość SdPl będą tak atakować. Zapewne - i po innych stronach sceny politycznej można się tego spodziewać - i z jakiejkolwiek strony jest taki fanatyzm, jest naganny. Jest to jednak walka o elektorat, więc można się spodziewać różnych "nawrotów". Dobrze więc, że chyba udało się wygrać tutaj na forum walkę, by nie zapanował jednak terroryzm "jedynej słusznej idei, która ma nawet prawo opluwać innych" - a był on tu niemal na zasadzie spamu narzucany. Oby też - było to trwałe zwycięstwo, przynajmniej na tym forum!
                            Niemniej - a pozwalam sobie mniemać, że pomimo tego "_06" jestem starszym od bartheza - dodam coś jeszcze gwoli wyjaśnienia, czy przypomnienia tym starszych (choć też często są tak "pod starą propagandą", że będzie to dla niektórych "nowość").
                            Otóż - skrajna lewica, skrajna prawica. W Polsce praktycznie jest jedna partia prawicowa, Unia Polityki Realnej - i w gruncie rzeczy trudno ich nazwać skrajną, gdyż nie jest to radykalizm wojujący rewolucyjnie, przeciwnie, są raczej obecnie "defensywni" więc raczej są "konsekwentną prawicą". Użycza ona czasem łam np w prasie środowiskom, które można by klasyfikować "skrajną prawicą", jak np. monarchiści - ale też przy podkreśleniu, że nie znaczy to określenie jedynie "wojowniczości rewolucyjnej".
                            Pozostałe partie (z tych jako tako znanych, być może są już naprawdę jakieś kanapowe, których nie znam) - są albo lewicą (skrajną lub nie), albo centrolewicowe, albo centroprawicowe, albo centrowe. Co z populistycznymi? Można by ewentualnie je wyodrębnić - ale to też nie prawica. Albo po prostu zobaczyć ich miejsce pośród tej większości lewicowej, centrowej, czy centroprawicowej. To propaganda wmawia, że jest jakaś prawica - i cały czas się wzmacnia ta lewa noga. Te, które wśród nich są "sprzedawane" jako skrajne: to dlatego, że są radykalne w sformułowaniach propagandowych, lub nawet w działaniach. Niemniej - mieszczą się na lewo, choć z czynnikiem nacjonalistycznym, tradycyjnym (Samoobrona) czy bardziej na prawo (LPR) poprzez tradycyjne rozumienie rodziny, przywiązanie do wiary, choć zarazem wiele lewicowości jest w tej partii w rozumieniu społeczeństwa. Podobnie - PiS, choć może ciut bardziej na prawo.
                            Do jednoznacznie prawicowej przynależności, potrzebna byłaby bowiem jednoznacznie prawicowa postawa co do kilku podstawowych czynników a nie jednego - przy jednoznacznie lewicowym czy częściowo lewicowym zorientowaniu pozostałych.
                            Prawica bowiem, to mniej więcej: poglądy opierające się na konieczności podjęcia istniejących porządków wraz z możliwością przekształcania a nie radykalnych zerwań z dotychczasowym stanem - i z oparciem się na przyjęciu kilku podstawowych wyznaczników łącznie z systemem wartości "zadanych człowiekowi, zobowiązujących go". Trochę modyfikując definicję z Wikipedii: Za podstawowe cechy prawicy uznaje się popieranie ewolucyjnych zmian w państwie, sprzeciw wobec zmian rewolucyjnych, sprzeciw wobec nadmiernego interwencjonizmu państwowego, rozbudowanej polityki socjalnej państwa, oraz prób regulacji rynku. Prawicę cechuje też specyficznie obywatelskie postrzeganie jednostki współbudującej państwo, przywiązanie do tradycji, autorytetów oraz religii, jak również etyka konsekwentnie płynąca z tych przyjmowanych wyznaczników wartości. (mój dodatek, to to wskazanie na różne, niemniej specyficznie wspólne postrzeganie jednostki oraz specyficzną etykę).
                            Jeszcze jedno. Co znaczy "niebezpieczne zbliżenie się do fundamentalizmu"? Znów - powiedziałbym tak: zapewne zgodzę się co do odrzucenia niebezpiecznego fundamentalizmu. Zbliżanie się do takiego - jest niebezpieczne. Widziałbym tu: mniej więcej fanatyczne, bezkrytyczne, ślepe podłączenie się pod slogany (tak z lewej, jak i z prawej strony). Natomiast - lewicy, która z natury jest "labilniejsza wobec prawdy": odpowiada swoiste "przemycanie" tego określenia fundamentalista, bo przy okazji zasiewa się przynajmniej niepewność, może nawet niechęć czy wrogość wobec zasad pryncypialnych samych w sobie - czyli "podkopuje się prawicę". Tymczasem, prawica powie, że wręcz zbliżenie się bezpieczne (a nie niebezpieczne, fanatyczne itp) do fundamentalnych zasad, jak wolność, wiara, szacunek, uczciwość, nie narzucanie gospodarce ideologii: są wręcz drogą do szczęścia. Lewica woli widzieć tę drogę gdzie indziej, więc podkopuje prawicowe nastawienia w podświadomości nawet - ale bądźmy uczciwi. Oczywiście, znaczy to również, że nieuczciwe działania podkopujące ze strony prawicowej też są nieuczciwe.
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: maxNL Re: skoro da się dyskutować, idźmy dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 16:39
                              Mam takie pytanie. Ktos zablysnal stwierdzeniem, ze pisze s Sosnowca
                              podszywajac sie pod holenderski adres. Pomysl moze super, ale prosze o rade jak
                              to zrobic skoro system skryptu uzytego do stworzenia forum automatycznie
                              rozpoznaje ID. Po drugie nie boje sie odpowiedzialnosci, poniewaz nie robie nic
                              poza prawem. Nadal PioSta nie podal mi listy zaklaman jakich sie dopuscilem.
                              Puste elaboraty jakos do mnie nie docieraja.Ponadto trzy czy cztery osoby
                              aktywne w tym poscie nie moga stanowic sumienia tego forum i krytykowac
                              wszystko co nie jest zgodne z ich przekonaniami politycznymi. Nawolywanie do
                              klikania na czerwony kosz odbieram natomiast jako forme czystego tchorzostwa.
                              Ale to chyba najlepsze wyjscie w przypadku braku argumentow:) Pozdrawiam.
                              • Gość: maxNL Re: skoro da się dyskutować, idźmy dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 16:50
                                Wpisalem sie na tymczasowym by bylo widac, ze jesli jestem w Polsce wyswietla
                                mi sie chyba neostrada obok nicka. To itfo dla weszycieli teorii spiskowych.
                            • barthez_06 Re: skoro da się dyskutować, idźmy dalej 18.02.05, 09:47
                              Nie przepadam za dyskusjami o polityce ze względów o jakich wcześniej pisałem.
                              Scena polityczna w polsce przypomina mi jeden wielki galimatias. Wszystko
                              zmienia się jak w kalejdoskopie. Marzy mi się taka sytuacja jak w USA, dwie
                              partie republikanie i demokraci. Nawet w Niemczech ta scena jest bardziej
                              spolaryzowana SPD, CDU i Zieloni a reszta się nie liczy. Podobnie jest w
                              Anglii. A w polsce : PSL, SLD, SDPL, PO, PIS, SAMOOBRONA, UPR, KLD, UW, PC,
                              LPR, AWS. To kilka parti które przypomniały mi się w tej chwili a przewineły się
                              (z różnym skutkiem )przez polską scenę polityczną i odgrywały bądz odgrywają
                              jakąś rolę, plus trzy razy tyle partyjek kanapowych o małym znaczeniu. Dlatego
                              też w Polsce podział na lewicę i prawicę jest raczej umowny i wprowadza więcej
                              zamieszania niż porządku. Wystarczy tylko posłuchać paru parti prawicowych by
                              łatwo odnaleźć postulaty czysto lewicowe. Zbliżanie się do fundamentalizmu
                              wynika bardzo dużego wpływu doktryny chrześcijańskiej i opacznego jej
                              rozumienia co wprost prowadzi do sytuacji na Bliskim Wschodzie. Gdzie
                              Ugrupowania o charakterze religijnym dominją codzienne życie narzucając sposób
                              myślenia. Radził bym też zbyt pochopnie nie oceniać wieku po internetowym nicku
                              bo ja już 18 lat dawno nie mam, co nie znaczy że już jestem taki stary. Ja już
                              jestem zniechęcony do polskich polityków skąd kolwiek by byli.
                              • Gość: PioSta trzeba jednak szukać obywatelskich dróg rozwoju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:52
                                Przede wszystkim - nie chciałem Pana urazić, przeciwnie, chciałem uzasadnić, dlaczego dopisuję tu rzeczy z wiedzy ogólnej, jakby jej znajomość była niepewna - i przepraszam, jeżeli odebrał to Pan jako "pouczanie smarkacza", ale przecież wydaje mi się, że nie używałem tam tego typu sformułować. W każdym razie, mam nadzieję, że ten "zgrzyt" da się pokonać - po części jako świadectwo tego odbieram Pańską odpowiedź.
                                Co do ogólnej kwestii porządkowania życia społecznego, to może warto trochę poszperać na stronach o Jednomandatowych Okręgach Wyborczych, choćby opracowania historyczne, które mówią ciekawe rzeczy, że np. Stany po wojnie jako zwycięzcy, wręcz narzucili proporocjonalnom ordynację w Niemczech, Włoszech, Japonii: świadomie, by nie zorganizowali się zbyt szybko. Podobnie badania tam się znajdzie, mówiące, że jeżeli społeczeństwo chce realnej zmiany ludzi przy rządzie (nie partii, bo te się mogą przekształcać, jak widzimy): to w systemie jednomandatowym trzeba ok. dwóch głosować (czyli niekoniecznie pierwsze wybory, ale najdalej trzecie dadzą efekt) zaś przy proporcjonalnej trzeba ok. sześciu (jeżeli kadencja trwa 4 lata, to wychodzi ok. dwudziestu lat). Tam też można znaleźć ich opinie, dlaczego nawet te senackie ostatnie wybory nie były dokładnie tym, czego się oczekuje od JOW (www.jow.pl/ie/index.html)
                                Co do fundamentalizmów jednak - wracałbym do tego rozróżnienia, o którym pisałem. Mam wrażenie bowiem, że jednak Pan fundamentalizm widzi jedynie jako fanatyzm - ja z kolei mam sympatię do walczenia o jasne fundamenty: i przecież w domyśle u Pana jest to samo. Z chrześcijaństwa, moim zdaniem, właśnie takie jasne fundamenty płyną. Nie zgadzałbym się z wiązaniem fanatyzmu jako pochodzącego od chrześcijaństwa, choć może bywać oczywiście i ślepy fanatyzm u chrześcijan. Trudno jednak np hitleryzm, taki fanatyczny fundamentalizm, na poważnie na przykład widzieć za przejaw chrześcijaństwa. Jakkolwiek, bo oczywiście fanatyzmów jest w Europie więcej, niż hitleryzm: ja osobiście widziałbym, że człowiek może popaść w ciasny fanatyzm doktrynerstwa i przy chrześcijaństwie, ale są to jednak różne rzeczywistości. No i, bądźmy poważni - wystarczy trochę zbliżyć się do fanatyków Wschodu, by jednak nie mieć wątpliwości, że to coś zupełnie innego, nawet od fanatyzmu chrześcijańskiego.
                                To taki - dodatek panoramiczny do kwestii. Rzecz jasna bowiem nie przeoczyłem, że wyraźnie Pan pisze o opacznym rozumieniu chrześcijaństwa, które łączy się z narastaniem "fundamentalizmu" choćby w Polsce. To rozróżnienie tłumaczy słusznie wiele i w gruncie rzeczy, w pewnej mierze, zgadzałbym się, że w Polsce, na tych co "samosięfanatyzują", czyli zdążają w tym kierunku, ta doktryna (chrześcijaństwo) może mieć na nich wpływ, to znaczy z niego czerpią pewne impulsy, hasła, które następnie przerabiają na swoje "upiory". Tak może być - choć nie tylko tak, jak mi się wydaje. Natomiast napięcie w życiu społecznym jeżeli chodzi o inne myślenie pewnych ludzi czy ugrupowań, które jest odmienne od oczekiwań innych, jeżeli jest na przykład na podłożu religijnym, to rzecz chyba normalna: kwestia jest, jak to rozwiązywać, by społeczeństwo zachowało pewną spójność, łącznie z poczuciem, że mają swoje państwo także ci, którzy chcą - moim zdaniem słusznie - tworzenia więzów społecznych realnie na Ewangelii, która znaczy również: i brak fanatyzmu religijnego, niszczenia innych "za przekonania", niemniej domaga się też, by człowiek miał społeczną przestrzeń zorganizowaną wg Przykazań, 8 Błogosławieństw i wierzący w naturalny sposób do tego będą dążyć. Dziś - jednak trudno mieć wrażenie, by "konstytucja moralna społeczeństwa, w konsekwencji państwa, za Ewangelią szła" - i chyba nie jest w kraju za dobrze.
                                Myślę też - jeżeli choćby chodzi o te napięcia między różnymi grupami, które przecież są obywatelami kraju, jeżeli chcą być twórczymi: to jakimś niewykorzystywanym bogactwem historii jest choćby Konstytucja 3 Maja, czy właśnie doświadczenia Rzeczypospolitej Narodów. Pamiętam, jaki kiedyś w którejś zachodniej telewizji był szok, gdy Polska miała te swoje pięć minut, po 89 roku i przy jakiejś okazji zacytowano Konstytucję 3 Maja. Będący pod wrażeniem w studio mówili, że przecież, praktycznie mogłaby to być jakaś konstytucja, czy wyznacznik, dla europejskiej.
    • Gość: sssss Re: Do Admina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 19:12
      Czytając obecną Gazetę Wyborczą, to taki Max i ferajna to są nawet na rękę
      gazecie. To jest właśnie linia Partii Demokratycznej. Fałsz i zakłamanie.
      • maxnl Re: Do Admina 03.03.05, 12:12
        A czy ja neguje to co czytacie??? Pewnie lepiej jest czytac Nasz Dziennik i
        reszte tego spamu zalegajacego na polkach. Ale widze,ze koledzy sa nadal tak
        przepelnieni jadem, ze rzeczowa dyskusja przesuwa sie w czasie. Nadal czekam na
        liste pezklaman jakich sie dopuscilem. Najlepiej krotko i w punktach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka